No i się zmarło prezesowi Fiata :-(
Co by nie mówić mimo ostatnich deklaracji marginalizujących pozycję marki Fiat, chyba jednak dzieki niemu przez ostatnie lata w ogóle ona funkcjonuje (albo inaczej: nie jest wykupiona przez VW, chińczyków czy bóg wie kogo). To on podobno był fanem pilnowania jakości itp zmian które Fiat zrobił na plus. Niewątpliwie dobry manager i nieźle dla firmy pracował ale jak widać to kosztuje.
Tak czy inaczej - niech mu ziemia lekką bedzie.
Swoją drogą wygląda na to że szwajcarskie czy tam austriackie szpitale mają zła passę. Wylew przy okazji operacji barku jakoś mi sie kojarzy z historią Kulczyka


LinkBack URL
About LinkBacks
Odpowiedz cytując
Oby następca dalej to ciągnął. 

