PDA

Zobacz pełną wersję : czasem gaśnie po wrzuceniu luzu w czasie jazdy



Strony : [1] 2 3

beowolfpl
04-02-2012, 21:37
Witajcie. Trochę temu poradziłem sobie z falowaniem obrotów. Ostatnio, w czasie jazdy zatrzymał mnie jakiś gość i chciał odpalić auto od mojego. On miał diesla. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że nie należy odpalać diesla od benzyny...No i od tego czasu auto na ciepłym silniku zaczęło mi gasnąć w momencie wrzucenia luzu. Dzieje się tak czasami, nie zawsze. Ale jest to naprade uciążliwe. Wszystko wskazuje na silniczek krokowy (jakby się nie otwierał). Ale wmieniałem go jakieś półtora roku temu na nowy Boscha. Czy ktoś ma jakiś pomysł odnośnie rozwiązania problemu? A jeśli to silniczek krokowy, to czy w momencie odpięcia wtyczki z silniczka auto powinno cały czas trzymać obroty na luzie prawda czy nie??
z góry dziękuję wszystkim za odpowiedź

a i jeszcze jedno zauważyłem. Po tym jak odpaliłem temu gościowi auto to potem po zatrzymaniu zauważyłem podniesiony bagnet oleju i troche mi się go wylało na silnik....ale dlaczego go podniosło?
Byłem właśnie pogrzebać jeszcze przy aucie...zauważyłem, że klema z akumulatora była luźna...czy to też mogło być powodem gaśnięcia auta?

seth
04-02-2012, 21:44
On miał diesla. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że nie należy odpalać diesla od benzyny.
to akurat to jakas totalna pomyłka i bzdura
co do bagnetu to mógl ci wypaśc wcześniej lecz nei zauważyłeś co do gaśnięcia to proponuje (na zimnym silniku) odłączyć klemę na jakieś 5 minut i po ponownym założeniu odpalić i bez gazowania na benzynie niech się zagrzeje (najlepiej zrób to w garażu szybciej złapie temperaturę). mi to pachnie na krokowca ale diagnostyka pokazałaby pewnie pełen obraz problemu

beowolfpl
04-02-2012, 21:53
nie mam garażu:/ auto stało całą noc odłączone od akumulatora i dalej to samo. Rozgrzało się, przejechałem 20 km bez włączania lzu na dłużej niż trwa zmiana biegu, a gdy dojechałem do krzyżówki i musiałem wrzucić luz to zgasło. Sprawdziłem krokowca w taki chałupniczy sposób...odpiąłem go i zobaczyłem co się dzieje. Otóż obroty zaczęły falować. Wpiąłem ponownie i przestały więc zakładam, że działa. Najgorsze jest to, że gaśnie tylko czasami. Przed chwilą poprawiłem mocowanie klemy, przejechałem się nie nie zgasł. A co do zapalania diesla z benzyny....czytałem o tym na niektórych forach. I logiczne rozumowanie też wskazuje, że nie należy rozpalać diesla benzynówką. Mój aku ma pojemność 45 Ah a diesel nawet 70. A gość kręcił prawie 10 sekund zanim odpalił. Dla mniejszego aku to jest spory wysiłek

seth
04-02-2012, 21:58
Mój aku ma pojemność 45 Ah a diesel nawet 70. A gość kręcił prawie 10 sekund zanim odpalił. Dla mniejszego aku to jest spory wysiłek
totalna bzdura i brednie.
co z tego że masz aku 45Ah a on 70Ah?? to nic nie zmienia twój chodzi sobie i gdy sa podpięte oba to oba sie ładują potem lekkie przygazowanie podczas gdy tamten kręci i tyle czyli wszystko tak jak się robi. ktoś bezsensownie w błąd ludzi wprowadza
Ah to pojemność akumulatora więc nie ma to żadnego znaczenia przy odpalaniu na krotko

beowolfpl
04-02-2012, 22:01
właśnie nie przygazowałem jak on kręcił, ale widziałem, że silnik sam dodał sobie gazu. Właśnie przeczytałem, że jesli auto tego kto użycza prąd jest włączone to może uszkodzić się elektryka...ile w tym prawdy to nie wiem. Ale nie ryzykowałbym wyłączania samochodu żeby gość najpierw odpalił. Potem żeden może nie zapalić....

seth
04-02-2012, 22:05
powinno sie to robić na zgaszonym silniku dawcy prądu, ale to akurat jest chyba bardziej taka propaganda. ja tam zawsze miałem swojego uruchomionego i z gazowaniem tez rożnie było bo często sam bylem a w dwóch autach naraz nie moglem być. swoim puntem (aku chyba 40Ah) odpalałem astrę 1.7 td (75Ah) bez kłopotu i mój wtedy był zgaszony. nie wierz w takie mity co po necie krążą ludzie chyba to piszą żeby każdy nowy aku kupował
wracajac do tematu to jak dokręcenie klemy nie pomoże to diagnostykę zrob

beowolfpl
04-02-2012, 22:09
aha. No ale całość wygląda właśnie tak, jakby cały problem wynikł w związku z odpalaniem auta tego gościa.....bagnet napewno nie wypadł wcześniej, bo sprawdzam auto pod maską codziennie (taka mała paranoja). Silniczek krokowy da się jakoś sprawdzić w domu? czy odpięcie go, tak jak pisałem wcześniej daje jakiś pogląd na jego sprawnosć?

seth
04-02-2012, 22:12
domowym sposobem to możesz go wyczyścić ja bym podjechał na kompa i wtedy będzie czarno na białym co jest nie tak
a nie wierze że ci bagnet wypadł z auta bo odpalałeś komuś auto bo to nawet nie ma sensu i jest nie logiczne. nie podawaj tej informacji dalej że nie nalezy odpalać diesla od benzyniaka bo to obluda i jeszcze ktoś cie wyśmieje :D

qolejowy
04-02-2012, 23:48
Sprawdziłem krokowca w taki chałupniczy sposób...odpiąłem go i zobaczyłem co się dzieje.No to teraz prawdopodobnie komp zapisał błąd odpięcia krokowca. Tak przynajmniej dzieje się przy wypięciu krokowca w silniku 1.8

beowolfpl
04-02-2012, 23:59
może zapisał, ale jak wpiąłem ponownie to obroty wróciły do normy. Kolega miał podobnie ale w golfie 3. Też auto mu gasło na luzie. Pojechał to mechanika, a ten powiedział, że wyczyścił mu gaźnik (10zł) ale w bravce raczej nie ma gaźnika....

seth
05-02-2012, 00:01
no w wielopunkcie masz wtryski nie gaźnik :D podjedź na tego kompa bo to najlepsze wyjście

beowolfpl
05-02-2012, 00:03
podjadę....innego wyjścia nie widzę

qolejowy
05-02-2012, 00:13
w golfie 3No w golfie 3 też raczej już nie montowali gaźników.

może zapisał, ale jak wpiąłem ponownie to obroty wróciły do normy.
Ja u kumpla specjalnie odpinałem żeby zobaczyć jakie błędy ecu zapisuje. Po podpięciu błąd nie znika, a co powoduje ten błąd nie wiem.
Skoro wysunął Ci się bagnet, może coś nie tak masz z odpowietrzaniem komory korbowej silnika (odma)

seth
05-02-2012, 11:03
całą noc myślałem o tym bagnecie i albo to odma albo uszczelka pod głowica. innego wyjścia nie widze

boch
05-02-2012, 12:55
kolego masz ten sam problem co ja, z tą jednak różnicą, że u mnie nie gaśnie, tylko przygasa (chwilowe spadki obrotów grubo poniżej 800 obr/min). jedna z przyczyn gaśnięcia auta po wrzuceniu na luz, to tak jak piszą qolejowy i seth jest przytkana odma. u mnie odma była sprawdzana i bagnetu nie wypycha - sprawdzam regularnie. u mnie raczej do roboty uszczelka pod głowicą (czarny szlam w zbiorniczku wyrównawczym). podmieniałem też dwa razy krokowca (oryginał i zamiennik), jednak bez rezultatów. tak przy okazji, czy padnięta UPG może być przyczyną niedogrzania silnika?

beowolfpl
05-02-2012, 13:06
ale czy w przypadku padniętej uszczelki albo odmy objaw ten (gasnięcie) nie powinien pojawiać się cały czas? i dotego tylko na biegu jałowym? nie wiem dokładnie o co biega z tą odmą. W zbiorniczku wyrównawczym zauważyłem spadek poziomu cieczy chłodzącej, ale tłumacze to sobie niskimi temperaturami...mi cały czas po głowie chodzi luźna klema akumulatora....Kiedyś, jak kupiłem to auto, pojechałem wymienić akumulator. Odpinałem klemy, ale okazało się, że nie moge wyjąć starego aku bo jakiegoś tam klucza nie mam. No więc wpiąłem wszystko spowrotem no i zaczął gasnąć tak jak teraz. W domu wymieniłem aku no i niby przestał gasnąć.

boch
05-02-2012, 13:11
u mnie objaw przygasania pojawia sie dopiero po lekkim rozgrzaniu silnika (3 kreska od dołu na budziku). skoro ubywa Ci płynu to może jednak warto podjechać na pomiar kompresji ewentualnie analizator spalin. nie rozumiem tego co napisałeś w ostatnim zdaniu - tzn. już nie gaśnie wcale, czy gaśnie rzadziej?

beowolfpl
05-02-2012, 13:17
to ostatnie zdanie tyczyło się przypadku zaraz po kupnie samochodu. Około 2 lata temu. Wtedy samo przestało. Kurde....kasy nie mam na wizyty warsztatowe. Odma, z tego co wyczytałem to ten wąż idący pod kolektorek do rury wlotu powietrza? mi też gaśnie dopiero na rozgrzanym silniku ale jak mówie - tylko czasami.
Jutro pojade do pracy tylko na benzynie - bez przełączenia na gaz. Zobacze czy dzieje się tak tylko na benzynie czy też na gazie. Może to jednak nie uszczelka.....Bratu ostatnio uszczelka siadła, ale u niego widać było plamę w jej okolicach. U mnie żadnych plam nie ma:/

boch
05-02-2012, 13:30
mnie też czasami :) nie ma reguły i to jest najbardziej wkurzające. tzn. reguła jest jedna - lekko rozgrzany silnik, więc niewykluczone że mamy wspólnego winowajcę. ja ze swoim autem byłem u mechaników kilkukrotnie. przy okazji wymieniłem wtryskiwacze gazu (problem zaczął się od gaśnięcia na gazie), ostatnio wymieniłem też pompę wody, bo była lekko zatarta (prawdopodobnie nigdy nie wymieniana). niestety, wciąż silnik przygasa. czekam "cieplejszej" zimy i jadę po raz kolejny. nie odpuszczę i do wiosny chcę mieć problem z głowy :)

qolejowy
05-02-2012, 13:42
ale czy w przypadku padniętej uszczelki albo odmy objaw ten (gasnięcie) nie powinien pojawiać się cały czas?w przypadku UPG objawy byłyby raczej stałe. W przypadku przytkanej odmy, silnik najczęściej dławi się po zejściu z wyższych obrotów.

beowolfpl
05-02-2012, 13:44
czyli u kolegi do roboty głowica? Więc podsumowując....jeśli płyn chłodniczy cały czas będzie uciekał ze zbiorniczka wyrównawczego to uszczelka do wymiany? Ale najpierw zająć się tą odmą....(wężem)? pompę wody rok temu wymieniałem. Dobra....A z innej beczki - do diagnostyki silnika. W tym modelu jest stary komputer - marelli IAW 1af - ten przed liftingiem. Czy interfejs ELM 327 Euroscan 2010 wersja 1.4 OBD2 :: Programatory - TOMSAD (http://www.programatory.com/index.php?d=produkt&id=403) będzie bo obsługiwał? jeśli tak to z jakim programem diagnostycznym? może pora kupić sobie coś takiego....

seth
05-02-2012, 13:45
W zbiorniczku wyrównawczym zauważyłem spadek poziomu cieczy chłodzącej, ale tłumacze to sobie niskimi temperaturami
kompresje sprawdź jak jest kiepsko to uszczelka. i oczywiście odme zobacz

qolejowy
05-02-2012, 13:49
jeśli płyn chłodniczy cały czas będzie uciekał ze zbiorniczka wyrównawczego to uszczelka do wymiany? Niekoniecznie, może masz gdzieś jakąś nieszczelność w układzie. Jeżeli płyn dostawałby się na tłoki, miałbyś za sobą chmurę białego dymu.

boch
05-02-2012, 13:51
ja hamuje silnikiem aż do zejścia poniżej 1200 obr/min. ale to w niczym nie pomaga. odmę sprawdzał mechanik przy okazji innej roboty, ale teraz nie wiem czy zrobił to na pewno. tak jak wspomniałem bagnetu nie wywala. mimo wszystko jak przeczyścić samemu odmę? zdejmujemy plastykowy łapacz powietrza, odkręcamy wlew oleju i co dalej?

seth
05-02-2012, 13:53
ja hamuje silnikiem aż do zejścia poniżej 1200 obr/min. ale to w niczym nie pomaga
mylisz sie z taka jazdą na tym samym odcinku w tych samych warunkach miałem spalanie 4.5 a jak wracałem prawie 5 bo jechałem nie hamując silnikiem więc spalanie jest sporo niższe

boch
05-02-2012, 14:01
czyli u kolegi do roboty głowica? Więc podsumowując....jeśli płyn chłodniczy cały czas będzie uciekał ze zbiorniczka wyrównawczego to uszczelka do wymiany? Ale najpierw zająć się tą odmą....(wężem)? pompę wody rok temu wymieniałem. Dobra....A z innej beczki - do diagnostyki silnika. W tym modelu jest stary komputer - marelli IAW 1af - ten przed liftingiem. Czy interfejs ELM 327 Euroscan 2010 wersja 1.4 OBD2 :: Programatory - TOMSAD (http://www.programatory.com/index.php?d=produkt&id=403) będzie bo obsługiwał? jeśli tak to z jakim programem diagnostycznym? może pora kupić sobie coś takiego....
z tym ECU jest problem. z tego co sie orientuje łączą się z nim tylko niektóre programy. najlepszy to oczywiście Fiat Examiner, następie komputer diagnostyczny Magneti Marelli, MultiDiag i jeszcze jakiś polski programik. nie znam żadnego użytkownika Fiacika z tym ECU, który miałby w domu możliwość podglądu parametrów silnika. FES nie poradzi z nim sobie na pewno. u siebie zacznij od odmy. jeśli robisz krótkie odcinki to może być to. płynu znikać nie powinno. obejrzyj w zimny dzień przy rozgrzanym silniku czy nie paruje gdzieś chłodnica, ewentualnie węże na łączeniach. jeśli nie, sprawdź komprechę, ewetnualnie anlizator spalin.
czy mam do roboty uszczelkę? pewnie tak. mam słabszą komprechę na 4 cylindrze i tak jak wspomniałem czarny szlam w zbiorniczku (prawdopodobnie olej). płynu chłodzącego specjalnie nie ubywa. kłębów gęstego dymu z wydechu też nie ma. za to lekko ubywa oleju... ok. 0,5/1300 km. tak mi się przynajmniej zdaje. muszę sprawdzić ponownie.


---------- Post dodany o 14:01 ---------- Poprzedni post dodany był o 13:59 ----------


mylisz sie z taka jazdą na tym samym odcinku w tych samych warunkach miałem spalanie 4.5 a jak wracałem prawie 5 bo jechałem nie hamując silnikiem więc spalanie jest sporo niższe
nie chodziło mi o spalanie tylko o problemy z utrzymaniem obrotów ;) czy schodzę z wysokich czy z niskich, mam ten sam problem - spadki obrotów poniżej książkowych 800.

beowolfpl
05-02-2012, 14:07
aha. FESa juz kiedyś kupiłem i faktycznie nie działa:/ Cały czas mi się zdaje, że te objawy mają coś wspólnego z odpalaniem auta tamtego gościa.....wszsytko to zaczęło się dziać właśnie bo tym incydencie...

boch
05-02-2012, 14:12
to sprawdź sam, albo podjedź do elektromechanika i niech sprawdzi napięcie ładowania. może coś z regulatorem napięcia nie halo. mnie tu kiedyś jeden z kolegów podpowiadał, że to może mieć coś wspólnego z ładowaniem.

seth
05-02-2012, 14:15
no nie zrozumiałem cie mój błąd

beowolfpl
05-02-2012, 14:19
napięcie ładowanie 13.7V troszkę za niskie, ale cały czas takie miałem (to znaczy w lecie było 13.95V). A jeszcze jedno pytanie co to tej odmy - wczoraj jak ściągałem rure od dolotu powietrza to była tam zamarznięta jakaś maź. Ale tylko w jednym miejscu i w niewielkiej ilości. Przepustnica była czysta. Czy taka maź coś oznacza? Wąż, który nazywam odmą w książce Sam Naprawiam nazywa się obwodem recyrkulacji gazów z kadłuba silnika. Czy wystarczy wyczyścić tylko ten wąż czy coś jeszcze?

boch
05-02-2012, 14:42
jest jeszcze cieńszy wężyk od odmy i wchodzący do przepustnicy od dołu. tu go dobrze widać:

WLEW OLEJU KOREK MAREA BRAVA BRAVO 1.6 16V (2098685693) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej. (http://allegro.pl/wlew-oleju-korek-marea-brava-bravo-1-6-16v-i2098685693.html)

z tego co się dowiedziałem, odpowiada za podgrzewanie powietrza w dolocie. też go przedmuchaj, albo wymień.

seth
05-02-2012, 14:44
napięcie ładowanie 13.7V troszkę za niskie
nei za niskie. wszystko w normie

beowolfpl
05-02-2012, 15:12
będę w pracy to sobie wszystko sprawdze. Dziękuję wszystkim za pomoc. Napisze czy coś się w tej sprawie zmieniło

boch
05-02-2012, 15:38
powodzenia! :)

qolejowy
05-02-2012, 23:13
czy mam do roboty uszczelkę? pewnie tak. mam słabszą komprechę na 4 cylindrze i tak jak wspomniałem czarny szlam w zbiorniczku (prawdopodobnie olej). płynu chłodzącego specjalnie nie ubywa. kłębów gęstego dymu z wydechu też nie ma. za to lekko ubywa oleju... ok. 0,5/1300 km. tak mi się przynajmniej zdaje. muszę sprawdzić ponownie.
Ja tu nie widzę takich 100% objawów padniętej UPG. Problem padniętej UPG jest problemem narastającym a to że masz tłusty szlam w zbiorniczku wyrównawczym też o tym nie świadczy, to samo ubytek oleju, te 0,5 litra mogło gdzieś wysączyć się przez niesczelność, przedostać się poprzez uszczelniacze zaworów do cylindrów.
Na tym cylindrze gdzie kompresja jest słabsza robiłeś próbę olejową?

boch
05-02-2012, 23:27
ja też nie widzę. auto odpala na dotyk, gęstego, słodkiego dymu z wydechu brak, majonezu pod korkiem też jak na lekarstwo. jest tylko ten diabelny problem z obrotami. przypomnę, że najpierw zaczęło się to na gazie, stąd moje wizyty u gazownika, a od jakiegoś czasu dzieje się to samo na benzynie. czyli problem narasta... więc moze jednak...

komprechę mierzyłem dwukrotnie, ale żaden z mechaników nie widział potrzeby wykonywania próby olejowej. stwierdzili, że skoro jest u mnie instalacja LPG, to słabsza komprecha wynika z wypalonego zaworu bądź gniazda...

qolejowy
05-02-2012, 23:38
tylko ten diabelny problem z obrotami. przypomnę, że najpierw zaczęło się to na gazie, stąd moje wizyty u gazownika, a od jakiegoś czasu dzieje się to samo na benzynie. czyli problem narasta... więc moze jednak... to raczej nie jest symptomem padającej UPG. Przy padniętej UPG problem przedmuchu by narastał i po jakimś czasie byłby już bardzo widoczny, przedmuchy do komory korbowej czy do układu chłodzenia. Może też dmuchać z jednego cylindra do drugiego, ale wtedy miałbyś coraz słabszą kompresję na sąsiednich cylindrach.

boch
06-02-2012, 22:01
byłem dziś umówić się z kolejnym magikiem, który obiecał że mój problem rozwiąże. szlam na dnie zbiorniczka, to jego zdaniem efekt wymieszania się płynów chłodzących, bądź pozostałości po jakimś uszczelniaczu do chłodnic. gość ma już kilka pomysłów na przygasanie, bo jak twierdzi, spotkał się z tym już poprzednio w podobnych fiaciskach. no nic... zobaczymy co będzie dalej. jak do tej pory wszyscy byli entuzjastyczni na początku. z czasem miny rzedły...

beowolfpl
07-02-2012, 13:18
wczoraj pojeździłem po mieście, często wrzucając luz no i jakoś nie zgasł ani razu. Może faktycznie była to wina luźnej klemy akumulatora...W sobote szukuje się na dłuższą podróż więc wtedy upewnię się na 100%

seth
07-02-2012, 13:33
no i widzisz czasem rozwiązanie jest banalne :D ale do niego najciężej sie dochodzi

postal1
07-02-2012, 16:29
Moj przyklad pokazuje ze czasem wystarczy wypiecie wtyczki od przeplywomierza, przetarcie stykow (zbiera mi sie tam wilgoc) i problem zanika.

Dodatkowo moj bravo po KAZDYM odpieciu akumulatora i stracie mocy chocby na chwile wymaga autoadaptacji. Inaczej szarpie, przygasa, nie ma mocy. Taka natura tej wloskiej produkcji niestety :mad:

Wysłane z mojego GT-I9000 za pomocą Tapatalk

beowolfpl
11-02-2012, 13:09
no i dupa. Przejechałem dłuższą trasę i dalej czasami gaśnie. Napięcie na aku 13.6V (przy włączonych światłach i nawiew na full 13,5V). Jak dojechałem do domu, zdjąłem ten wąż (odma). No i ten wąż - bo jest tylko taki jeden - zaczyna się przy wlewie oleju a kończy w rurze wlotowej powietrza (tuż przez przepustnicą). No i leci z niego dymek. Ojciec wyjął bagnet oleju i stamtąd również leci dym. Powiedział, że pachnie jak spaliny. Czy to możliwe żeby w tej komorze były spaliny...?

seth
11-02-2012, 13:11
no raczej nei powinny. świadczy to o nieszczelności pierścieni. kompresje sprawdzałeś??

beowolfpl
11-02-2012, 13:15
nie, nie sprawdzałem...zawsze byłem oszczędny....:/ dziś i tak już nic nie zrobię w tej sprawie. Kurde:/

boch
11-02-2012, 13:28
jeśli robisz krótkie odcinki przy takich temperaturach jak dziś, może śmierdzieć spalinami. usłyszałem to już od kilku mechaników. oczywiście komprechę sprawdzić warto. koszt niewielki, bo ok. 30 zł i będziesz wiedział w jakiej kondycji masz silnik. jeśli w tyłek dostała głowica, to istnieje prawdopodobieństwo, że nie do końca przepala się paliwo. to podobno powoduje zakłamania odczytów z sondy lambda. nastepuje wtedy zubożenie mieszanki, a w rezultacie gaśnięcie silnika. tak mi kiedyś tłumaczono i powiedziano, że zanim wymienię połowę rzeczy w aucie, to najpierw remont głowicy. może coś w tym jest...

ja miałem dziś odstawić auto do mechanika, ale plany mi się lekko pokrzyżowały.

a jeszcze przy okazji pytanie, masz problem z nagrzaniem auta? prawidłowe 90 stopni na budziku?

beowolfpl
11-02-2012, 13:55
nagrzewa się dobrze. Na wskaźniku 90 stopni. Ale też mam takie coś, że przy włączonych odbiornikach prądu wskazówka idzie troche do góry. Ale zakładam, że odpowiada za to spadek napięcia na tych odbiornikach.

boch
11-02-2012, 14:06
no to jeden wspólny mianownik wykluczony ;) ja mam prowdopodobnie do wymiany termostat, ale nie sądzę żeby to pomogło na przygasanie silnika.
znajomy ostatnio miał podobny problem z obrotami we Fiacie Coupe. pomogła wymiana świec, przewodów oraz sondy lambdy. błąd sondy wyłapał komputer. świeczki były czarne jak murzynek Bambo. ja świece i przewody mam w miare nowe. sonda oscyluje w pelnym zakresie.

beowolfpl
11-02-2012, 15:43
No właśnie też myślę o świecach i kablach bo nie wymieniłem ich po kupnie auta. A jak auto zgaśnie w czasie jazdy to jak jeszcze się toczy to powinien łatwiej zapalic. A mi wtedy kręci i kręci...ojciec też stawia na swiece. w Poniedzialek Jade do mechanika wymienić te elementy i sprawdzic kompresje. trochę kasy pojdzie ale najwyżej żona sobie kosmetyków w tym miesiącu nie kupi:)

boch
11-02-2012, 16:05
mnie jak kiedyś gasł na gazie, to z ponownym rozruchem problemów nie było. coraz bardziej skłaniam się ku temu, co rozkminiali koledzy z forum Forda, a mianowicie elektrozawór recyrkulacji par paliwa. sprawę poruszyłem w tym temacie:

http://fiatklubpolska.pl/bravo-brava-marea-438/elektrozawor-recyrkulacji-par-paliwa-14316/

zatarcie zaworu, ewentualnie nieszczelność zbiornika z węglem aktywnym lub któregoś z wężyków może powodować problemy z wolnym obrotami. moje największe podejrzenia budzi praca elektrozaworu. jest bardzo głośna. im większy mróz, tym głośniejsza. dzisiaj rano pstrykało jak patyk włożony w szprychy. jak się zrobi cieplej, odłącze przewód z króćca, a króciec zaślepie. zobaczymy co będzie.

beowolfpl
11-02-2012, 16:16
to z tym pstrykaniem mnie kolega zaniepokoil bo od niedawna również słyszę pstrykanie jak Siedze w srodku. Ale pstryka tylko gdy dodam gazu. I kompletnie nie wiem co to jest i Skad dobiega ten dźwięk. właśnie zapoznalem się z tym tematem kolegi o Elektrozaworze i wychodzi że wszystko mamy identyczne.

boch
11-02-2012, 16:23
dzwięk powinien dobiegać z prawego nadkola. tam właśnie znajduje się zbiorniczek i elektrozawór. już o tym pisałem ale powtórzę, pstrykanie słychać wyłącznie podczas dodawania gazu w czasie jazdy. na postoju zjawisko nie występuje. co do tego czy powinien pstrykać czy nie, głosy są podzielone ;) całe ustrojstwo wygląda tak:

http://i43.tinypic.com/symtyu.jpg

jeden z wężyków wychodzących z elektrozaworu doprowadza skroplone paliwo do kolektora ssącego. pierwszy króciec od strony rozrządu.

beowolfpl
11-02-2012, 16:27
no to identycznie jak u mnie. Też gdy dodam gazu i też gdy jest cieply.

boch
11-02-2012, 16:35
bo on zaczyna pracować po osiągnięciu określonej temperatury silnika, prawdopodobnie 60 stopni. niestety w "Sam naprawiam" nie sprecyzowano tego dokładnie...

beowolfpl
11-02-2012, 19:06
a więc jeśli wypnę wtyczkę z elektrozaworu to cały pochłaniacz nie powinien działać i auto nie powinno gasnąć. Dobrze rozumie??

boch
11-02-2012, 19:39
działać nie powinien. nie wiem tylko jak zareaguje na odłączenie zaworu sterownik silnika. być może wyświetli kontrolkę marchewki na desce. pamiętaj, że awaria układu recyrkulacji to tylko jedna z hipotez. przyczyn gaśnięcia silnika w tych autach jest conajmniej kilkanaście ;) na innym forum:

Fiat Bravo | Falujące obroty. | FIAT Forum (http://fiat.auto.com.pl/forum/viewtopic.php?p=366586&highlight=#366586)

pomogła wymiana czujnika położenia przepustnicy. tyle że tam połączone to było z falowaniem obrotów. u mnie falowania brak. silnik pracuje bardzo równo.

beowolfpl
11-02-2012, 19:48
decyzja zapadła. Jutro wracam do domu z przeciętym kabelkiem od tego zaworu. Zobaczę czy coś się będzie działo czy nie. W takie zimno nawet nie mam dostać się do tego zaworu. W poniedziałek przy okazji wizyty u mechanika poproszę, żeby przedmuchał mi odmę. Może w końcu czegoś się dowiem....

boch
11-02-2012, 20:00
nie przecinaj. po prostu wypnij wtyczkę ;)

beowolfpl
11-02-2012, 20:02
ale do elektrozaworu nie mam dostępu a innego rozłączenia kabelka nie ma.....

boch
11-02-2012, 20:16
grunt to nie zepsuć jeszcze bardziej. skoro jedziesz w poniedziałek do mechanika to może się wstrzymaj ten jeden dzień ;) trop już masz, to najważniejsze.

beowolfpl
11-02-2012, 23:44
czytam i czytam o tym pochlaniaczu. Opinię ludzi wskazują że po jego wymianie albo odłączeniu auto pracuje znacznie lepiej. ale Różne są opinię o jego pracy. Niektórzy piszą że ma pracowac kilka razy w ciągu sekundy. Zamykać się i otwierać. ale to wydaje mi sie bez sensu. Jedno wiem napewno. Trzeba tam zajrzeć i zobaczyć dlaczego terkocze

ka_czor
12-02-2012, 10:18
to z tym pstrykaniem mnie kolega zaniepokoil bo od niedawna również słyszę pstrykanie jak Siedze w srodku. Ale pstryka tylko gdy dodam gazu. I kompletnie nie wiem co to jest i Skad dobiega ten dźwięk. właśnie zapoznalem się z tym tematem kolegi o Elektrozaworze i wychodzi że wszystko mamy identyczne.

mam identycznie jak kolega. Też zaczęło się od grzebania przy akumulatorze. Później gasł a luzie [chyba ze wrzuciłem mu wyższe obroty]. Podczas jazdy słyszy się stukanie, pstrykanie, klekotanie w okolicach prawego nadkola. Jeszcze do wczoraj obstawiałem że winny jest krokowiec ale teraz daliście mi do myślenia. Z racji finansów wsztrzymuje się z naprawą do końca miesiąca ale daj znać jak uda Ci sie rozwiązać jutro Twoją usterkę.
btw. rozumiem że obroty też Ci falują na zimnym silniku?

boch
12-02-2012, 10:23
czytam i czytam o tym pochlaniaczu. Opinię ludzi wskazują że po jego wymianie albo odłączeniu auto pracuje znacznie lepiej.
cóż, być może coś w tym jest. recyrkulacja nie jest po to aby uszczęśliwiać kierowców, tylko ekologów. pamietaj, że jeśli przetniesz przewód zasilający na wyłączonym silniku, to elektrozawór pozostanie w pozycji otwartej - tak wynika z lektury "Sam naprawiam". elektrozawór zamyka się po przekręceniu stacyjki do pozycji MAR i otwiera dopiero w trakcie przyspieszania, po nagrzaniu silnika. Jeśli dodatkowo masz gdziesz nieszczelność w układzie recyrkulacji, mogą dziać się cuda. na skutek otwartego zaworu do kolektora może zaciągać lewe powietrze. najlepszym rozwiązaniem byłoby odłączyć wężyk wpięty w kolektor i króciec zaślepić. wężyk puścić luzem ku dołowi. oczywiście wszystko to tylko na próbę, aby potwierdzić lub wykluczyć układ recyrkulacji jako sprawcę problemu.

kurde, zaraz się okaże że wszystkim posiadaczom 1.6 mającym problem z obrotami, pstryka z prawego nadkola. problem w tym, że samo pstrykanie niekoniecznie oznacza, że elektrozawór jest uszkodzony. pamiętajmy, że Fiaty to wynalazek południowców. być może konstruktorzy nie przewidzieli, że auta będą użytkowane w temperaturach poniżej -5 stopni ;)
mnie zastanawia ten motyw akumulatora. o którym wpomnieliście... poprzedni właściciel mojego auta również miał problemy z akumulatorem (mocno zużyty). zaraz po kupnie auta, kupiłem nowy. fakt, że trochę za duży bo 62Ah (wg serwisówki powinno być 50Ah) - ten zapas 10Ah wziąłem zw wględu na instalację LPG. no ale nie sądzę żeby to miało jakiś wpływ na problemy z obrotami.

ka_czor, masz u siebie LPG?

ka_czor
12-02-2012, 11:31
boch nie mam LPG. Śmigam na benzie. I tez mam akumulator 62 Ah mimo ze wg ksiązki powinno być 50. Nie wiem czemu poprzedni właściciel akurat taki wstawił.

beowolfpl
12-02-2012, 12:29
no i tak...przed wyjazdem wypiąłem przewód z kolektora (ten który idzie do elektrozaworu) i zaślepiłem go tak, że opary teraz nie mają prawa ingerować w pracę silnika. No i pojechałem. Po 40 km znowu zaczął gasnąć jak wrzucałem luz na krzyżówce:/ ale pstrykania już nie słyszałem co mnie zdziwiło. W końcu kabel był cały czas wpięty. Dodam, że jak tylko zgaśnie odzywa się sygnał taki jak przy pustym zbiorniku gazu. Ale gaśnie zarówno na gazie jak i na benzynie. I to jest tak, że raz zgaśnie a raz obroty spadną tak nisko, że zaświeca się kontrolka oleju na chwilke i zaraz gaśnie. A jak już zgaśnie to muszę bardzo długo kręcić żeby odpalił. Więc zostaje mi jutro wizyta u mechanika i wymiana świec, kabli, sprawdzenie kompresji, podłączenie kompa no i przedmuchanie cieńkiego wężyka od wlewu oleju....Ktoś ma jeszcze jakiś pomysł? aha - no i dodam, że kolektor dolotowy mam teraz cały zimny.....zawsze nie dało się go dotknąć....

boch
12-02-2012, 12:33
boch nie mam LPG. Śmigam na benzie. I tez mam akumulator 62 Ah mimo ze wg ksiązki powinno być 50. Nie wiem czemu poprzedni właściciel akurat taki wstawił.

lepiej ciut większy niż mniejszy. jak kupowałem dla siebie, to mnie handlowiec zapytał o markę, pojemność i wyposażenie dodatkowe. staneło na 62Ah. tak jak napisałem, nie wydaje mi się aby trochę większy akumulator powodował takie zawirowania z obrotami.

beowolfpl, u mnie jak przygasa, to pojawia się na moment kontrolka błędu układu zapłonowo-wtryskowego. w pamięci zapisuje się jedynie błąd cewki zapłonowej. cewkę mam sprawną. pozostaje zatem jakiś problem z instalacją elektryczną, bądź ze sterownikiem silnika. ja myk z recyrkulacją zrobię w tygodniu.

beowolfpl
13-02-2012, 17:23
no i byłem u mechanika. Najbliższy termin wizyty to środa, ale jak mi ceny za usługi powiedział to zwątpiłem...Ale rzecz w czym innym. Otóż jak od niego wyjeżdżałem, auto było już ciepłe, wrzucam luz a obroty prawie 2 tyś. No a mnie szlak trafia....Potem dojeżdżam do krzyżówki, wrzucam luz a auto gaśnie. I nie chce odpalić. Stałem tak na krzyżówce dobre 5 minut. W końcu zapaliło. Dojechałem na parking i zaraz pod maske patrze. Ruszam tymi kabelka, wpinam, wypinam aż auto zaczęło obrotami falować. Odłączyłem wlot powietrza, wykręciłem krokowca (zmierzyłem rezystancje - 57 ohm na cekę więc jest ok), sprawdziłem rezystancje czujnika temp. powietrza (2.67k ohm na nagrzanym silniku ale nie wiem jaka była temperatura). Wyłączyłem silnik, włączyłem ponownie. Obroty 1,5 tyś. Brat powiedział mi, że znalazł temat kolegi BOCH, w którym okazało się, że potencjometr przepustnicy wskazywał inny kąt otwarcia niż w rzeczywistości (coś chyba 7 stopni). Po wyregulowaniu podczas podłączenia pod kompa poprawiło się (jeśli kolega BOCH może powiedzieć jak dokładnie było to bardzo proszę). No i jak te obtory wynosiły 1,5 tyś to wcisnąłem troszkę mocniej okolice sprężyny, tam gdzie podłączona jest linka gazu. Wcisnąłem w kierunku zamknięcia przepustnicy. No i obroty spadły do normalnego poziomu. Dodałem gazu, puściłem a obroty dalej 1,5tyś. Znowu wcisnąłem tą sprężyne w dół no i obroty spadły. Czyżby potencjometr przepustnicy się przycinał? Jeśli tak, to w jaki sposób wpływałoby to na gaśnięcie? bo do końca nie rozumiem. Jeśli w czasie jazdy wrzucę luz, zasłona przepustnicy zasłoniłaby się całkowicie, a potencjometr by się przycią i wskazywałby, że gaz jest wciśnięty, powietrza było by za mało i auto by gasło? dobrze rozumiem? taka teoria ma sens?

boch
13-02-2012, 18:49
no ma sens, zwłaszcza że napisałeś iż ponowne uruchomienie stwarza problem. czyli wychodzi na to, że zalewa Ci silnik. reasumując albo masz do czyszczenia przepustnicę, albo masz do wymiany czujnik położenia przepustnicy. o położenie czujnika mnie nie pytaj. to dla mnie enigma :redface: gazownik jak się wpiął w kompa to zauważył, że na biegu jałowym (zamknięta przepustnica) kąt wychylenia przepustnicy wynosi 7 stopni. stwierdził że to jakaś bzdura i tak wyregulował czujnik, że w pozycji zamkniętej wskazywał coś ok. 0 stopni. aut nabrało wigoru, ale spadki obrotów pozostały. pojechałem do innego speca (specjalizacja FIAT) i ten stwierdził, że czujnik ustawiony jest nieprawidłowo i ustawił go jeszcze raz po swojemu. ustawił również tak, że po wciśnięciu sprzęgła obroty spadały stopniowo czyli do ok. 1200÷1500, a dopiero później do 800, problem ze spadkiem obrotów jakby mniejszy. tak było przez jakiś czas. później miałem przygodę z wtryskiwaczami i po ich wymianie wszystko wróciło do "normy" - czyli kicha.
w międzyczasie dowiadywałem się o prawidłowe ustawienie czujnika położenia przepustnicy. od raczej wiarygodnej osoby usłyszałem, że kąt wychylenia przepustnicy w pozycji zamkniętej (czyli w moim przypadku 7 stopni) nie jest aż tak ważny, bo po jego wymianie kasuje się adaptację i ECU przyucza się do nowego ustawienia. najważniejsza jego zdaniem jest płynna praca potencjometru. powiem wprost - zgłupiałem. przynajmniej jeśli chodzi o kąt ustawienia TPS'a.

beowolfpl
13-02-2012, 20:56
jutro będę sprawdzał potencjometr przepustnicy. Również w czasie jazdy sprawdzę sobie napięcie na nim. Przy okazji zobaczę stan czujnika temp. powietrza, bo jak odgiąłem dziś przysłonę przepustnicy i poświeciłem latarką do środka kolektora to sporo oleju było na ściankach (pewnie z odmy). ALe mechanikom nie dam zarobić.....

ka_czor
13-02-2012, 21:33
zgłupiałem. przynajmniej jeśli chodzi o kąt ustawienia TPS'a.

Ty zgłupiałeś?:) Ja już nie rozumiem połowy z tego co tu piszecie razem z beowolfpl. Szczerze Wam kibicuje w rozwiązaniu problemu bo to będzie oznaczać że może Wasza diagnoza będzie miała zastosowanie u mnie :)

mancyk
13-02-2012, 22:50
Widzę że ten problem w 1.6 to norma. Ja mam wersje po FL i potencjometr jest wciskany. Ale też go będe wymieniał. Tak jak u was potrafi zgasnąć dziadu.

beowolfpl
14-02-2012, 17:34
dziś znowu zabraliśmy się za auto z bratem. ROzkręciliśmy potencjometr przepustnicy, zmierzyliśmy rezystancję no i takie są wyniki: rezystancja w spoczynku - 1.9 kohm. Po delikatnym przekręcaniu 1.95....2.05 i nagle zaczęło spadać 1.8....1.7 aż do 0.85 kohm. Ale nie pamiętam między jakimi nóżkami to mierzyłem. Chyba na 2 krańcowych. A między środkiem i którymś z krańcowych było odwrotnie. Ale wtedy zaczynało się od 0.85 kohm, potem znowu nagły skok i powrót do zmiany liniowej. Nawet nie wiem czy tak ma się zachowywać. Przejechałem się potem chwile i niby było wszystko ok, ale znowu muszę dłuższą trasę zrobić żeby być pewnym:/

ka_czor
17-02-2012, 23:37
Przejechałem się potem chwile i niby było wszystko ok, ale znowu muszę dłuższą trasę zrobić żeby być pewnym:/
daj znać jak tam autko chodzi :)

boch
18-02-2012, 10:23
dostałem namiary na nowego magika. gościu chce mi wymienić czujnik halla. mówi, że miał podobny przypadek w Marejce. no nie wiem... diagnostyka błędu czujnika nie wywala. no chyba, że się czymś czujnik zasyfił. co myślicie? mam dość strzałów w ciemno i wymiany połowy silnika :/ a przed chwilą dzwoniłem do ASO FIAT. kompleksowe sprawdzenie, to 200 zł + ewentualny koszt części.

beowolfpl
18-02-2012, 14:32
właśnie wróciłem z 30 minutowej podróży. Niby wszystko jest w porządku. Obroty po wrzuceniu luzu spokojnie spadają do 1000 a potem troszkę poniżej. Może powiem co zrobiłem wtedy z bratem: otóż wykręciłem czujnik temp. powietrza (był cały w oleju), wyczyściłem go i wkręciłem. Potem odkręciliśmy potencjometr przepustnicy, zmierzyliśmy rezystancję i wkręciliśmy ponownie ale jak najbardziej nakręcając w takim kierunku, jak obraca się zasłona przepustnicy. No i w sumie tyle. Ten elektrozawór muszę teraz ponownie podpiąć do kolektora. Na dworze jest +4 stopnie i do tej pory nie słychać pstrykania. Może te wiadomości komuś pomogą. Z chęcią mogę osobiście komuś pomóc jeśli ktoś w rzeszowie mieszka. Ale zaznaczam, że mechanikiem nie jestem:P Pozdrawiam

Boch - wiesz, że większość czujników można miernikiem sprawdzić więc może od tego sam zacznij zamiast płacić za to komuś

ka_czor
18-02-2012, 14:43
beowolfpl potencjometr przepustnicy to jak rozumiem element między silnikiem a przewodem doprowadzającym powietrze??:)

boch
18-02-2012, 14:46
to że już nie pstryka to normalne. przypomnisz sobie o tym za rok jak będzie -5 :P ja u siebie też kiedyś wykręcałem czujnik temperatury powietrza. też był lekko w oleju - to albo przedmuchy na pierścieniach, albo puszczające uszczelniacze. czy ma to wpływ na przygasanie, nie wiem. możnaby na próbę odłączyć odmę...
ka_czor, potencjometr masz na przepustnicy. to taki czarny, plastykowy czujnik. na allegro taniej wychodzi zakup używanej przepustnicy z czujnikiem niż zakup nowego czujnika. mnie dzisiaj serwisant z ASO doradzał aby zrobić właśnie podmianę przepustnicy.

a co do czujników. nie mam zamiaru ich sprawdzać ponownie na diagnostyce. powiedziałem temu mechanikowi, że auto widziało już wszystkie możliwe programy diagnostyczne w tym mieście i żaden czujnik nie kuleje. jeśli chce to sprawdzać ponownie, to może to zrobić, ale ja za to płacić nie będę ;)

beowolfpl
18-02-2012, 16:26
a co do czujników. nie mam zamiaru ich sprawdzać ponownie na diagnostyce. powiedziałem temu mechanikowi, że auto widziało już wszystkie możliwe programy diagnostyczne w tym mieście i żaden czujnik nie kuleje. jeśli chce to sprawdzać ponownie, to może to zrobić, ale ja za to płacić nie będę ;)


sprytne:) ale jeśli to naprawi to i tak Ci doliczy diagnostyke:) życzę wszystkim powodzenia. A ja coś czuję, że i tak niedługo ten problem znowu u mnie zagości....

boch
18-02-2012, 18:36
wiesz, ten mechanik to mąż koleżanki mojej siostry, więc się wygłupiać mam nadzieję nie będzie ;)

mancyk
19-02-2012, 09:10
Potencjometr przepustnicy wciskany (czyli 1.6 po 99r) kosztuje niecałe 100zł.

ka_czor
19-02-2012, 10:30
nawet za mniej znalazłem :) POTENCJOMETR PRZEPUSTNICY FIAT BRAVO BRAVA MAREA (2098396814) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej. (http://allegro.pl/potencjometr-przepustnicy-fiat-bravo-brava-marea-i2098396814.html)

boch
19-02-2012, 10:41
jak dzwoniłem wczoraj do ASO, to otrzymałem kilka wskazówek:

1. sprawdzić wszystkie wężyki podciśnień - zostal mi jeszcze jeden (cieńki wężyk idący do przepustnicy)
2. Wyczyścić przepustnicę - u mnie syfu nie ma
3. Sprawdzić czujnik położenia przepustnicy - tu już przydałby się miernik i jakaś wiedza. niestety nie posiadam ;)

z tego co wiem, po wymianie czujnika należy skasować wartości adaptacyjne sterownika, a następnie dokonać ponownej adaptacji. ponoć w tych silniczkach/w tych sterownikach, kasowanie adaptacji jedynie przez program diagnostyczny...

mancyk
19-02-2012, 15:51
Tak...tylko że ja mówie o wciskanym, czyli takim który był w przepustnicy w BBM-ach z silnikiem 1.6 po 1999r. W nich potencjometr przepustnicy i silniczek krokowy są wciskane. Nie ma żadnych śrubek.

boch
19-02-2012, 17:16
nie wiem jako kolega Ka_czor, ale ja oraz autor tematu posiadamy Bravo przed liftem ;)

ka_czor
19-02-2012, 17:30
jakże mogło by być inaczej?:) 1997

boch
19-02-2012, 17:34
to właśnie w modelach przed liftem terkoczą elektrozawory recyrkulacji par paliwa. tak mi powiedział wczoraj koleś z ASO Fiat. taka ciekawostka ;)

mancyk
19-02-2012, 18:06
W moim też nadaje zima elektrozawór. W Seicento też tak miałem.

beowolfpl
19-02-2012, 18:22
widzisz Boch - szkoda że bliżej nie mieszkasz. Razem byśmy coś wymyślili. Potencjometr sprawdzasz mierząc rezystancję pomiędzy nóżkami. Chodzi o to, aby sygnał był ciągły (rezystancja zmieniała się w sposób "na oko" liniowy). A co do adaptacji - czytałem, że potencjometry mogą mieć różne wartości rezystancji i dlatego potrzebna jest adaptacja. Inaczej nie umiem tego wyjaśnić.

boch
19-02-2012, 18:44
beowolfpl, ja to jestem raczej czysty teoretyk ;)

dzisiaj pojeździłem trochę autem po mieście i przygasania nie było. zauważyłem za to jedną rzecz. otóż jak silnik się nagrzeje do optymalnej temp. pracy, to wolne obroty minimalnie spadają. widać to na zegarze (ok. połowy odległości między kreskami) i czuć po pracy silnika - tak jakby był na granicy prawidłowych obrotów. może faktycznie w pozycji zamkniętej przepustnicy, ścieżki potencjometru się z lekka wytarły... szwagier ma miernik, to się jutro sprawdzi.

ka_czor
19-02-2012, 22:13
potwierdzam. Ja też już nie pamiętam kiedy mi przygasał na zimnym silniku. Ogólnie reguły nie ma. Dwa dni mogłem jeździć po mieście i spoko. A wczoraj i dzisiaj już mi robił niespodzianki. Jednak jak zacznie gasnąć na jałowym biegu to też nie trwa wiecznie - dzisiaj przemęczyłem się 2 skrzyżowania a na trzecim i dalej już było cacy. W piątek jestem ustawiony z mechanikiem. Przekażę mu Wasze uwagi [jeśli wyrażacie zgodę:)], żeby mi całego dnia nie szukał usterki. Swoją drogą z ciężko będzie trafić czy auto zostało naprawione bo przecież problem nie występuje za każdym razem. Może się okazać że jazda próbna OK a za 3 dni znowu kiszka.

boch
19-02-2012, 22:29
najlepiej będzie jak mu odstawisz auto i powiesz dokładnie co się dzieje niczego zbytnio nie sugerując. jak jest dobry, to będzie wiedział gdzie szukać przyczyny. mnie się wydaje, że powinien się skupić na dolocie. przepustnica, lewe powietrze i te sprawy. odmę też warto sprawdzić. wiem, że łatwo nie będzie, bo tak jak piszesz, problem jest okazjonalny.

beowolfpl
20-02-2012, 08:18
jeśli mogę coś zasugerować...jeśli silnik dostawałby lewe powietrze to objawy byłyby cały czas. A przy lewym powietrzu to auto cały czas by zarzucało obrotami. Według mnie - w autach z elektroniką większość problemów to elektronika. Jakiś czujnik, spalony albo przerwany kabelek... A większość takich rzeczy można w domu sprawdzić.

boch
20-02-2012, 10:25
to skoro jesteśmy przy elektryce, to często przy problemach z wolnymi obrotami w silnikach 1.6 wspomina się o wiązce przewodów pomiędzy ECU, a przepustnicą. na jakimś forum ktoś dokładnie opisywał swoje batalie z obrotami. jego zdaniem taka np. podmiana krokowca, nie wynika właściwie z awarii silniczka, tylko kabelków które do niego dochodzą. dlatego czasami wystarczy poruszać wiązką aby problem na chwile zniknął. koleś pomierzył wiązkę i znalazł to czego szukał. po wymianie, problem jak ręką odjął. to oczywiście jedna z teorii. tak jak wspomniałem wcześniej, przyczyn przygasania silnika może być kilkanaście.

beowolfpl
20-02-2012, 19:39
no wiązki też niby czasem siadają. Ale łatwo to sprawdzić - miernikiem od komputera do czujnika i tyle. Ale wydaje mi się, że gorzej jest ze stykami. One mogą zaśniedzieć. Dzisiaj włączyłem na chwile ogrzewanie tylniej szyby (które u mnie wyjątkowo mocno obciąża akumulator) no i lekko obroty spadły po wrzuceniu luzu...ale nie zgasł

ka_czor
20-02-2012, 19:57
czyli Twoja samodzielna naprawa jednak nie dotyczyła sedna problemu? Czy tylko już jesteśmy przewrażliwieni jeśli chodzi o spadające obroty?:) Swoją drogą dalej zastanawia mnie ten zbieg okoliczności czyli przed wystąpieniem usterki obydwaj grzebaliśmy przy akumulatorze. U mnie koleś który jeździł fiatem że miał tak zawsze po odłączeniu akumulatora i mechanik mu powiedział że auto gubiło masę. Ale ile w tym prawdy a ile błędnych przypuszczeniem to nie wiem...

byrrt
21-02-2012, 07:23
Dzisiaj włączyłem na chwile ogrzewanie tylniej szyby (które u mnie wyjątkowo mocno obciąża akumulator) no i lekko obroty spadły po wrzuceniu luzu...ale nie zgasł No akurat to jest całkowicie normalne.. Obciążasz w tej sposób instalacje elektryczną, alternator a przez to i silnik..

beowolfpl
21-02-2012, 09:50
zgadzam się, że występuje większe obciążenie. Ale zależy o ile jest ono większe. Na akumulatorze podczas włączonego silnika i włączonym ogrzewaniu szyby tylniej mam 13.3 V. Nie jestem przekonany czy do tylu powinno spadać, czy może jest coś nie tak z alternatorem

byrrt
21-02-2012, 10:28
Mówię Ci kolego że wszystko jest prawidłowo.. Kupując auto tak sprawdza się ogrzewanie tylnej szyby - powinny lekko siąść obroty - to normalne ;)

boch
21-02-2012, 10:35
a co z napięciem ładowania przy włączonym, podgrzewaniu tylnej szyby?

byrrt
21-02-2012, 10:51
Na akumulatorze podczas włączonego silnika i włączonym ogrzewaniu szyby tylniej mam 13.3 V
boch no napięcie jest takie sobie ale ładuje.. Jak wejdzie na obroty pewnie będzie lepiej.. Ja tam bym się nie przejmował takim napięciem (ew. sprawdzić jeszcze włączając wszystko co się da)..

boch
21-02-2012, 12:46
beowolfpl, sprawdzałeś napięcie na zimnym czy rozgrzanym silniku?

beowolfpl
21-02-2012, 17:06
na ciepłym jest 13.3 V przy włączonych wszystkich odbiornikach. Na zimnym jest troszkę więcej z tego co pamiętam

ka_czor
22-02-2012, 16:19
A ja coś czuję, że i tak niedługo ten problem znowu u mnie zagości....

u mnie co raz gorzej. Póki zimny jest OK. A później już nie chce współpracować. Zgaśnie 3 razy pod rząd a za 4 razem już pali. Jak tam u Ciebie beowolfpl? Skoro nie narzekasz to chyba udało się znaleźć źródło usterki :)

beowolfpl
23-02-2012, 09:21
no faktycznie - u mnie jak narazie jest OK. Może faktycznie sobie z tym poradziłem. Ale gdy tylko wrzucam luz to automatycznie patrzę na kontrolki czy aby nie zgasł:) Sprawdź kolego elektronikę - kabelki, połączenia, czujniki miernikiem posprawdzaj. Jednym słowem wszystko wykręć a potem wkręć:)

ka_czor
23-02-2012, 15:06
od jutra zaczynam walkę z mechaniorem ;) dzięki za wszystkie uwagi i wnioski.
p.s. też juz mam taki nawyk że po wrzuceniu loozu obserwuje obroty i kontrolki. I o ile się da do lekceważę znak STOP na skrzyżowaniach - pierwszeństwa ustępuje owszem, ale nie zatrzymuję się już w miejscu.

boch
23-02-2012, 18:18
no faktycznie - u mnie jak narazie jest OK. Może faktycznie sobie z tym poradziłem. Ale gdy tylko wrzucam luz to automatycznie patrzę na kontrolki czy aby nie zgasł:) Sprawdź kolego elektronikę - kabelki, połączenia, czujniki miernikiem posprawdzaj. Jednym słowem wszystko wykręć a potem wkręć:)
teraz tylko mieć nadzieję, że tak już pozostanie. trzymamy kciuki :)

ka_czor
24-02-2012, 19:44
mechanik podejrzewa krokowca. Silnik raz działa a raz nie. W zależności jaki ma humor. Komputer powinien pokazywać jego pracę w sposób płynny a jest sztywny. Jutro podmienia część i zobaczymy co z tego wyjdzie.

beowolfpl
28-02-2012, 20:30
u mnie pojawił się kolejny problem. Auto czasem wchodzi na wysokie obroty na luzie. I generalnie podejrzewam potencjometr przepustnicy, bo gdy przycisnę sprężynkę od linki gazu w dół (w kierunku zamykania przepustnicy) to obroty wracają. A jak zaraz lekko dodam gazu to obroty nie spadają tylko trzymają się na około 2000. Teraz pytanie - chcę pojeździć tym autem jeszcze trochę więc wolałbym kupić nowy potencjometr. Czy warto szukać na allegro zamienników czy lepiej w jakimś sklepie kupić oryginał?

boch
28-02-2012, 20:49
ja nie wiem czy tutaj ktokolwiek wymieniał ten czujnik. oryginały (Weber lub Magneti Marelli) ciężko będzie kupić. cena też może być ciekawa. może tutaj:

Czujnik położenia przepustnicy Fiat Bravo Brava Marea Palio Siena 1.6 - POMPA PALIWA POMPA WAKUM VACUM POMPA WSPOMAGANIA SILNIK KROKOWY SONDA LAMBDA CZUJNIK ABS PRZEPUSTNICA CZUJNIK POŁOŻENIA PRZEPUSTNICY MAP SENSOR CZUJNIK CIŚNIENIA W KOLEKTORZE SSĄ (http://www.pompapaliwa.pl/?409,czujnik-polozenia-przepustnicy-fiat-bravo-brava-marea-palio-siena-1.6)

nie znam tej firmy WRC, ale można poszukać opinii w necie. możesz też kupić kompletną, używaną przepustnicę z oryginalnym czujnikiem. oczywiście nie masz pewności, że w niej czujnik będzie w 100% sprawny. o np:

http://allegro.pl/przepustnica-fiat-brava-bravo-palio-1-6-16v-i2101327448.html

beowolfpl
29-02-2012, 15:48
już normalnie sił nie ma do tego auta. Brat ma opla w dieslu, starego, bez kompa. Ostatnio rozebrał sobie pół silnika, wszystko wyczyścił, przedmuchał, ustawił śrubkami dawki paliwa itp. no i bez problemu jeździ. A Ty się męcz człowieku z tym jeb......komputerem.

beowolfpl
04-03-2012, 12:22
kupiłem wczoraj świece i przewody WN. Świece Boscha a kable Janmor. 170 zł. Słychać, że silnik inaczej pracuje, ale jeszcze wczoraj podczas jazdy obroty dalej falowały. Wieczorem wkurzyłem się, wziąłem wiązke kabli i zacząłem nią dynamicznie ruszać. Obroty się uspokoiły:D I dziś rano niby też wszystko było ok. Napięcie na potencjometrze przepustnicy cały czas było stałe podczas jej zamknięcia (na włączonym silniku) więc chyba to jednak nie potencjometr. Ale dokładnie dobiorę się do tego w maju na długim weekendzie. Zamawiam właśnie kabelek do kompa (ten na 2 com) i podłącze w domu do stacjonarnego. A w razie czego załatwię przetwornicę i kompa do auta wsadze:D

beowolfpl
08-03-2012, 15:54
a jak wygląda sprawa u kolegów? dodatnie temperatury może coś pomogły?

boch
08-03-2012, 16:51
mniej pali :P poza tym, bez zmian. lekkie falowanie jest. gazownik zalatwia mi kilka fantów ze szrotu (przepustnica, oryginalna cewka). może coś z tego będzie.

ka_czor
09-03-2012, 10:29
racja boch - spalenie wkoncu jest milsze dla oka ;) jeśli chodzi o auto samo w sobie to wymiana krokowca nie pomogła. Auto dalej jak się rozgrzeje to potrafi zgasnąć lub ma niestabilne obroty 500-800. Duzo jeżdze w trasie wiec tam mnie problem niedotyka. Gorzej jak gdzies muszę stanąć w mieście to wtedy tylko obserwuje kontrolki :> Zaobserwowałem też że "najchętniej" gaśnie gdy auto zmienia pozycje a dokładnie jak jest pochylony w dól stoi lub zjezdza z górki. Może to tylko zbieg okoliczności :)

byrrt
09-03-2012, 10:47
Ehh te obroty w fiatach ;) za dużo tematów i już nie pamiętam - dokładnie sprawdzałeś dolot?

boch
09-03-2012, 11:56
Zaobserwowałem też że "najchętniej" gaśnie gdy auto zmienia pozycje a dokładnie jak jest pochylony w dól stoi lub zjezdza z górki. Może to tylko zbieg okoliczności :)
u mnie prawidłowość jest właściwie jedna - wpół rozgrzany silnik. wtedy się zaczyna. tyle, że u mnie nie gaśnie, tylko faluje po wciśnięciu sprzęgła w czasie jazdy. mógłbym jeszcze dorzucić spadające obroty podczas maksymalnego skrętu kierownicą w lewo w czasie parkowania, ale wydaje mi się. że wtedy obciążona jest pompa wspomagania, więc obroty mają prawo spadać - to nie jest młode auto ;) jakby nie było, wymianę płynu wspomagania mam w wiosennych planach.
lewe powietrze też podejrzewam. pewien mechanik, u któego kiedyś byłem ma na to jakiś sposób - spryskuje silnik jakimś preparatem i obserwuje, nasłuchuje silnik. chyba do niego podjadę :)

ka_czor
09-03-2012, 12:09
skoro dotyczy to auta rozgrzanego to może jakis czujnik temperatury?

boch
09-03-2012, 12:28
dajcie spokój z tymi czujnikami :) uszkodzony czujnik wychwytuje diagnostyka. temperatura pokazywana przez komputer po otwarciu termostatu ok. 90 stopni czyli prawidłowo. zresztą czujnik zasysanego powietrza podmieniałem - bez zmian. jak powiedziałem mechanikowi żeby wymienił dobry czujnik temperatury to zrobił o tak:

Oo

problem w Bravo 1.6 jest złożony i ciężki do ustalenia. kumpel mechanik radzi mi sprzedaż auta ;)

byrrt
09-03-2012, 12:51
mógłbym jeszcze dorzucić spadające obroty podczas maksymalnego skrętu kierownicą w lewo w czasie parkowania
Też tak mam i jest to normalne raczej ;)

boch
09-03-2012, 13:11
kwestia odmy... jak się do niej dobrać od podstaw czyli od korpusu silnika. rozumiem, że należy ściągnąć łapacz powietrza i odkręcić bagnet z wlewem. co dalej? jest tam jakiś zawór czy coś?

ka_czor
09-03-2012, 13:51
problem w Bravo 1.6 jest złożony i ciężki do ustalenia. kumpel mechanik radzi mi sprzedaż auta

jeszcze mógł powiedzieć ze "ten typ tak ma i nic z tym nie zrobisz" :)

boch
09-03-2012, 14:43
tak powiedział :) poważnie! :)

ka_czor
09-03-2012, 15:28
zmień mechanika :) ja wychodzę z założenia że skoro jest awaria to gdzieś musi leżeć przyczyna. Skoro kiedys autko chodziło cacy to znaczy że "zmianie" uległa tylko jakaś część którą należy wymienić? Która? To jest największy problem. Tym większy że komp nie wykazuje żadnych blędów już.

jerzyk87
09-03-2012, 18:28
Witam Panowie!
Też mam problem z moją Bravą... Na wolnych obrotach wskazówka pokazuje500-800 obrotów, nie za każdym razem jak jeżdżę, ale ostatnio dosyć często... Przewody mam wszystkie nowe, instalacja LPG też nowa. Kilka dni temu wykasowane wszystkie błędy w ASO i adaptacja zrobiona. Ra w serwisie powiedzieli mi, że trzeba prawdopodobnie wymienić całą przepustnice...koszt 2500 PLN! 1/3 auta hehehe Może ktoś doradzi..

boch
09-03-2012, 18:55
zmień mechanika :)

nie ma potrzeby. on nigdy się moim autem nie zajmował. dłubie wyłącznie przy nowszych autach z grupy VAG. Fiaty omija, a te z LPG już zupełnie... ;)


---------- Post dodany o 18:55 ---------- Poprzedni post dodany był o 18:53 ----------

jerzyk87, witaj w klubie. jaki rocznik tej Bravy? przepustnica zintegrowana z krokowcem?

jerzyk87
09-03-2012, 19:50
no witam witam! Rocznik 1999. Tak, zintegrowana i wszystko w porządku raczej. Jak pisałem do tej pory nie miałem z nią żadnych problemów. Autko 2 lata w Polsce. Sprowadzone z Niemiec. Oprócz szyberdachu ma wszystko :) Naprawdę ciekawa opcja. I od niedawna coś się rypie. Ostatnio po podłączeniu pod kompa, wykazało że jakiś problem na pierwszym wtryskiwaczu. Jak się okazało przewód od pierwszego wtryskiwacza był naderwany. Zarobiłem go, wykasowałem w ASO defekty, adaptacje zrobiłem, a oni powiedzieli mi że jeśli będę na PB jeździł to będzie wszystko dobrze, a jak przełączę na LPG to problemy powrócą... Nic więcej nie powiedzieli. Jak coś to mogą auto na warsztat wziąć, ale dałem sobie spokój. Próbuję własnymi siłami... Co mogli mieć na myśli??? Że gaz coś rypie na główny komputer czy co?? Może coś doradzisz kolego?? Ps. dzięki za odp Boch :)

boch
09-03-2012, 20:47
pewnie usłyszałeś o rozjeżdzaniu się map wtrysków. też to słyszałem, nie tylko w ASO, ale i na niejednym forum. chociażby tutaj:

Dlaczego sekwencja LPG rozjeżdża mape benzynową? (http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1915210.html)

winę za ten stan rzeczy może ponosić niewłaściwie zestrojona instalacja LPG. także temat dla gazownika i diagnostyki komputerowej.

byrrt
09-03-2012, 20:53
winę za ten stan rzeczy może ponosić niewłaściwie zestrojona instalacja LPG.
Może wszystko ale zakładając że wszystko chodziło dobrze na benzynie mamy właściwie 100% że to przez instalację..

jerzyk87
09-03-2012, 21:46
instalacja nowa i zakładana była u profesjonalnego gazownika....wychodzi na to że fuszera mogła to być??? ale u znajomego w picasso tez ma taką samą instalację gazową jak u mnie w Bravie i wszystko ok jest..więc jak??


---------- Post dodany o 21:46 ---------- Poprzedni post dodany był o 21:45 ----------

już nie raz byłem u gazownika i wszelkie manewry robiliśmy i stosowaliśmy, a efekt taki że jakiś czas było dobrze, a później się pieprzyło wszystko

beowolfpl
10-03-2012, 00:20
uuu....to widzę, że u kolegów jest wogóle dziwna sytuacja. Jeśli koledzy sprawdzili czujniki, styki, wymiana krokowca nic nie dała, komp nie wywala błędów, przepustnica się nie zawiesza....(a to większość przyczyn falowania obrotów) no to pozostają problemy z kablami. Już nie chcę gdybać....bo dosyć często robiłem to na forum...wszystko można sprawdzić w domu za pomocą miernika. Nawet sondę lambda. Zostawcie tych pseudo mechaników co to mówią - te typy tak mają. Najpierw sprawdźcie sobie samemu w domu. Ja jak narazie mam spokój. Wszystko jest cacy. A dodam = nie robiłem nic. Poruszałem całą wiązką kabli i tyle. Będzie dłuższe wolne - zobaczę dlaczego i w którym miejscu kable nie łączą. Ale nie dajcie się naciągać mechanikom. Oni najpierw wymienią rzeczy oczywiste, za które będziesz musiał zapłacić, a problem i tak pozostanie.

ka_czor
10-03-2012, 07:20
A dodam = nie robiłem nic. P
pamiętam że grzebałeś przy potencjometrze przepustnicy? To jednak była błędna diagnoza?

beowolfpl
10-03-2012, 07:37
teraz uważam, że błędna. Od czasu jak w nim grzebałem przestał gasnąć ale zaczął falować.....

boch
10-03-2012, 10:37
Zostawcie tych pseudo mechaników co to mówią - te typy tak mają.

akurat problem opisywany w temacie dotyczy silników 1.6. nie zauważyłem żeby inne wersje silnikowe cieszyły się na forum równie dużą popularnością, więc śmiało można stwierdzić, że te typy tak maja ;) coś jak magistrala olejowa w 1.4. o problemach z 1.6 słyszałem od kilku osób - mechanicy, elektronicy samochodowi, użytkownicy. z jednym się zgodzę, jeżdżenie po ASO i mechanikach rzadko pomaga rozwiązać problem. ja trzepałem u siebie wiązkę elektryczną nie raz, nie dwa. miałem wrażenie że przez 1 dzień po takim zabiegu jest ok...

jerzyk87
10-03-2012, 11:08
Wszystko co można praktycznie zrobiłem, a może nie wszystko :) Jak kolega wyżej pisze, tylko przy 1,6 zauważyłem te problemy, bo większość forumowiczów wypowiada się na ten akurat temat silników. Instalacja nowa, nawet 2 lat nie ma, jak teraz w papiery patrze...Dobry znajomy polecił mi gościa, który się zajmuje takimi sprawami( jakaś jego rodzina). Na poniedziałek jadę do Łodzi, żeby sprawdził co i jak. Tak więc w poniedziałek dowiem się albo coś nowego...albo usłyszę "sprzedaj to pan!" Ale jak ktoś gdzieś napisał.."jest problem,jest i przyczyna" Wydaję mi się że jest to do zrobienia. To przecież nie jakiś merc czy bmw z wyższej półki tylko fiacik :) A u Ciebie kolego(Boch) piszesz że wszystko w porządku tak???

ka_czor
10-03-2012, 11:29
eraz uważam, że błędna. Od czasu jak w nim grzebałem przestał gasnąć ale zaczął falować..... wolałbym chyba falowanie niż gaśnięcie. Tymbardziej że jeśli silnik gasnie to wysiada wspomaganie kierownicy i hamulce, więc czasami może stać sie trochę niebezpiecznie, że juz nie wspomnę iż ciągłe odpalanie silnika na osiedlu, w mieście etc jest denerwujące.
I jakby nie patrzeć Twoje grzebanie przy potencjometrze pomogło :) i sorry że teraz może zadam dla wielu banalne pytanie ale o jakiej wiązce kabli mówicie? Gdzie ją mogę znaleźć żeby też sprawdzić czy kwestia nie dotyczy tylko takiej pierdoły?:)
Swoją droga czytałem że u niektórych problem rozwiązuje się po odłączeniu krokowca. Dziwne bo gdy u mnie mechanior pozbył sie tego elementu auto samoczynnie wskakiwało na obroty 5-6 tys. i nie planowało zejść. Więc nie rozumiem jak można bez tego jeździć.

boch
10-03-2012, 17:28
A u Ciebie kolego(Boch) piszesz że wszystko w porządku tak???

trochę się przez parę ostatnich dni wydarzyło. coś się polepszyło, coś sie pogorszyło. nie chciałbym na razie niepotrzebnie zaśmiecać forum, więc jak będę już wszystkiego pewien na 100% to dam znać! :)

beowolfpl
10-03-2012, 20:57
Kolega Gingers ma silnik po liftingu? bo u mnie w innym miejscu jest ten wąż podciśnienia. Boch - skoro 1 dzień było OK po trzepaniu wiązki no to wydaje się oczywiste, że masz coś nie tak z kablami. Odnośnie stwierdzenia, że te silniki tak już mają. CO WY GADACIE. Jak sprawny silnik może gasnąć albo falować obrotami. No jak!! Jeśli 15 lat temu auto wychodziło z fabryki i było ok to znaczy, że te silniki wcale tak nie mają tylko coś się popsuło. Jak chcecie to jeździjcie po tych pseudo fachowcach. BTW - niedawno znalazłem podobny temat na forum. Jakiś mechanik pytał się, co w takim przypadku zrobić. No i pomyślcie - jeśli mechanik pyta na forum co robić no to po ki grzyba oddawać auto do warsztatu. Jest internet, jest miernik....trochę chęci i sami możecie dojść do sedna sprawy. Jeśli mechanik może to zrobić to i wy też.

jerzyk87
11-03-2012, 08:37
Co kraj to obyczaj, co Klubowicz to inna opinia :) Jak pisałem, w poniedziałek może będę wiedzieć coś więcej z moim autem, gdyż jadę do "niby" :) dobrego gazownika. Odezwę się też właśnie wtedy... Pozdrawiam!!!

boch
12-03-2012, 09:59
jerzyk87, jak wyjaśnisz kwestię tych map, to daj mi znać, bo przerabiam u siebie to samo. byłem na Examinerze i po jak to się fachowo zwie - wgraniu czystych map, silnik chodził bez zarzutu przez 2 dni. poźniej postanowiłem włączyć LPG i wszystko wuj strzelił. to samo, znów faluje. już normalnie mi ręce opadają do samej ziemi. pisaliście koledzy w innym temacie, że sekwencja nie rozjeżdza map, że zdarzało się to tylko w instalacjach II generacji. a więc albo jednak dzieje się to również w sekwencji, albo spotkał mnie dziwny zbieg okoliczności... umówiłem się z kolesiem, że dla pewności wgramy ponownie czyste mapy. wtedy będzie pewność, że miesza LPG. mam też prośbę do posiadaczy nowszych sterowników do których posiadacie diagnostykę. sprawdźcie czy na biegu jałowym przy rozgrzanym silniku elektrozawór recyrkulacji par paliwa pozostaje cały czas w pozycji 0, czy się to zmienia? u mnie jest cały czas "0" i spec od diagnostyki stwierdził, że nie jest to jego normalne zachowanie. trochę mnie to dziwi, gdyż jak wyczytałem elektrozawór recyrkulacji pracuje tylko podczas jazdy więc na biegu jałowym powinien być zamknięty.

jerzyk87
12-03-2012, 12:12
Boch, witam! Wróciłem właśnie z Łodzi. Odpukać jestem zadowolony. Wjechałem na warsztat, gościu podłączył od razu kompa i co zauważył...
1.auto powinno na benzynie chodzić ok 3-3,5 milisekundy, a chodziło ponad 6 milisekund(akurat dla mnie to nowość była :), przez co stwierdził, że dawka Pb jest zbyt bogata, a to się przekłada na spalanie auta
2.parametry sondy lambdy w ogóle nie były prawidłowe(po czym powiedział powiedział,że ona też winę ponosi za to wszystko)
3.później się jeszcze okazał,że termostat mam trefny(pokazał mi na kompie, coś odnośnie temperatury, że nie jest tak jak być powinno
Wymienili mi sondę na miejscu, zrobili ustawienia gazu i gościu pojechał na jazdę żeby w trakcie niej wszystko zgrać. Po wszystkim powiedział,że dziwi się jak Ci wuje z ASO podłączyli mi auto do kompa i nic nie zauważyli(a kiedyś jeszcze jak byłem w ASO to powiedzieli mi że przyczyną może być czujnik położenia przepustnicy). Miałem całkowicie skopany gaz. Koleś mi tłumaczył podczas gdy auto było do kompa podłączone, że po ustawieniach linia na kompie, która wskazuje parametry gazu nie może być prosta, a u mnie była. Parametry sondy lambdy też w normie były no i auto przy dodawaniu i ujmowaniu gazu pracuje na benzynie od 3 do 3,5 milisekundy, czyli tak jak powinno być według gazownika. Widać że gościu szczery i ma pojęcie. Raczej w kulki mnie nie zrobił, przyjechałem do domu i Brava nawet nie zajęknęła i jeździ dobrze. Nie dusi się podczas ruszania, obroty są prawidłowe czyli w granicach 800 a nie jak przedtem 500-600... Podczas zmiany z Pb na LPG nie czuć praktycznie nic, zero szarpnięcia czy coś w tym stylu... Zobaczymy jak się trochę pojeździ :) czy objawy nie wrócą, ale jestem dobrej myśli. Finalizując, gościu skasował mnie 200 PLN za sondę z wymianą i 100 PLN za kompa, czyli razem 300 PLN. Nie wiem czy to dużo czy mało, wydaje mi się że przystępnie. Kompa sobie tak liczą od 100 w górę, a sonda jak patrze, też nie jest tania. Jeśli będzie wszystko działać, to robota warta pieniędzy. Odezwę się pod koniec tygodnia i zdam relację, czy jest wszystko ok. Pozdrawiam!!!

byrrt
12-03-2012, 12:18
No widzisz bo większość "diagnostów" sprawdza tylko błędy - nie mają nawet pojęcia jak długi powinien być wtrysk w danym silniku.
Pytanie tylko jaką lambdę Ci wstawił bo coś trochę tanio jak na oryginał..

boch
12-03-2012, 12:26
jerzyk87, u Ciebie były klasyczne objawy rozjechania map wtrysków. u mnie nie. moje auto pali na dotyk, rusza bez problemów, bieg jałowy stabilny. po podłączeniu pod diagnostykę czasy wtrysków na biegu jałowym ok. 3,2 ms czyli wzorowo. na wszelki wypadek i tak wykasowano/wgrano mi czyste mapy i tak jak napisałem wcześniej miód malina. jedyne do czego czepiał się diagnosta to elektrozawór recyrkulacji i wskazania z mapsensora. jego zdaniem lekko skrajne. z tego co mówił wskazania z mapsensora mogą oznaczać jego uszkodzenie bądź lewe powietrze... teraz załatwiam na podmiankę Mapsensor i jadę do gościa ponownie. wcześniej jednak chciałbym abyście mi sprawdzili u siebie zachowanie elektrozaworu recyrkulacji spalin na biegu jałowym. czy u Was jego położenie zmienia się na diagnostyce.

jerzyk87
12-03-2012, 12:55
No właśnie jakiś zamiennik, bo mnie też się wydawało trochę tanio jak na lambdę. Ale jaką hmmmm powiem szczerze,że głupi teraz jestem, zbytnio się w to nie zagłębiałem. Tak czy inaczej wszystko jest na razie w najlepszym porządku i git.

boch
12-03-2012, 13:01
pewnie założyli Ci uniwersalną Bosch'a. a co do Twoich perypetii w ASO, to faktycznie się nie popisali. przecież tu już się kłania elementarz czyli podstawa diagnostyki czyt. zakładka błędy. nie przypuszczam, żeby sonda nawaliła w drodze z ASO do domu ;)
ja byłem osobiście przy diagnostyce. sprawdzono mi wszystko co wydawało im się słuszne oraz to co ja chciałem sprawdzić. gość od diagnostyki w miarę ogarnięty z tematem. oczywiście mędził na LPG...

jerzyk87
12-03-2012, 18:00
też mi się tak wydaje Kolego :) Po prostu w ASO panowie chcą nabić klienta w butelkę, naciągnąć na koszta dodatkowe. Jedyne co musiałem teraz zrobić to zakodować radio, bo mi się rozkodowało, ale to najmniejszy problem :) Zamówiłem sobie termostat (w jednym sklepie włoski 140 PLN, w drugim francuski 170 PLN) Wziąłem ten tańszy..włoski to chyba raczej dobry mi się wydaje. Chyba coś nie tak musi z nim być tak jak mi ten gazownik mówił, bo po dłuższej jeździe jak zgasiłem auto i wróciłem do niego, to temperatura się trzymała na połowie, a jak odpaliłem auto, temperatura spadła. Nie jestem jakimś specjalistą, ale chyba tak nie powinno być.. Grunt że Brava działa dobrze :)
Będę na bieżąco odwiedzać forum, także dam znać co i jak i czy w porządku po wymianie sondy i termostatu. Pozdrawiam!!!

boch
15-03-2012, 07:20
a ja mam jeszcze prośbę do kolegów, których dotyczy problem z obrotami abyście wpisali tutaj symbol swojego sterownika. może coś jest na rzeczy. ja mam IAW 1AF.17

ka_czor
15-03-2012, 14:14
gdzie to jest, jak tego szukać ?:)

beowolfpl
15-03-2012, 14:27
mój to IAW 1AF.16

boch
15-03-2012, 15:38
gdzie to jest, jak tego szukać ?:)
centralka silnika zamocowana jest na metalowym wsporniku pomiędzy akumulatorem, a cewką zapłonową. symbol możesz odczytać z tabliczki od strony silnika. czasami konieczne jest zdemontowanie cewki i przewodu odmy.

ka_czor
17-03-2012, 08:36
Iaw 1af.16

miszko
17-03-2012, 09:16
rozumiem, że należy ściągnąć łapacz powietrza i odkręcić bagnet z wlewem. co dalej? jest tam jakiś zawór czy coś?
Chcesz zdemontować rurkę? Teoretycznie jak masz giętkie palce i dobrze ją poobracasz to wyjmiesz ją bez potrzeby dodatkowego demontażu osprzętu.
Tam w odmie zaraz tutaj przy bagnecie od oleju jest taka druciana szczotka. Ona rdzewieje, i z czasem przytyka odmę. Możesz spróbuj ją wyjąć, złożyć to i zobaczyć czy coś się zmieniło.

A pod komputerem wszystko ok? Jeżeli mówisz, że temperatura ok, a jak z podciśnieniem? To by pozwoliło coś powiedzieć o lewym powietrzu.
Co do skrętu kierownicą i spadku obrotów to tak jest. Przy maksymalnym skręcie pompa ma ciężej i stąd spadek obrotów. To nie jest usterka ;)

ka_czor
17-03-2012, 23:16
Panowie... kolega z postu http://fiatklubpolska.pl/bravo-brava-marea-438/brdzo-wysokie-obroty-po-rozgrzaniu-silnika-14668/ miał podobny do naszego problem. Rozwiązanie banalne :> Może u kogoś z nas to zadziała.

boch
18-03-2012, 08:34
A pod komputerem wszystko ok? Jeżeli mówisz, że temperatura ok, a jak z podciśnieniem? To by pozwoliło coś powiedzieć o lewym powietrzu.
no prawie ok. właśnie coś było nie teges z podciśnieniem. dogadałem z gościem, że podjadę do niego jeszcze raz z innym mapsensorem i będziemy porównywać. jeśli będzie cały czas coś nie tak, zrobi się test szczelności kolektora. robi się to podobno psikając kolektor samostartem na pracującym silniku.

ka_czor, u mnie obroty przy trzepaniu wiązką nie szaleją. nie ukrywam jednak, że czasami mam wrażenie iż takie czochranie wiązki na krótki czas pomaga. jestem w fazie poszukiwań dobrego elektronika samochodowego, który posprawdza wiązkę i rozkmini błąd cewki zapłonowej.

beowolfpl
18-03-2012, 14:49
czyli jak mówiłem - to mogą być kabelki (chociaż wiele tutaj mówiłem...:). U siebie jestem na 90% pewny, że to kabelki.

ka_czor
19-03-2012, 09:18
tych kabelków od groma jest... :| U mnie w weekend była koniecznośc odłączenia klem od aku i sytuacja znowu zaczęła się pogarszać. Kiedyś jak zgasł to odpalałem i utrzymywał obroty. Teraz fochy ma za każdym razem :>
I jakby tak człowiek sięgnąl pamięcia to u mnie wszystko zaczęło się od niegroźnego odlączenia klem od akumulatora kilka tygodni temu. Diagnostyka komputerowa nie wykazuje żadnych nieprawidłowości a autko widziało już 4 magików i niestety nikt nie potrafi jednoznacznie wskazać w czym lezy problem. A połowy silnika nie mam ochoty wymieniać :>

beowolfpl
24-03-2012, 20:52
no i jak tam Panowie? jak Wasze autka? U mnie narazie z obrotami i z gaśnięciem spokój. Ale dziś przy wymianie opon zauważyłem, że amortyzatory z tyłu wypluły olej....Ale odnośnie silnika - różnie jest z mocą samochodu. Czasem czuć to przyśpieszenie a czasem wogóle taki mułowaty jest. Mam wrażenie, że przyśpiesza szybko ale wskazówka prędkościomierza powolutku idzie do góry. Kiedyś mechanik mówił mi, że na kompie wykrył jakiś błąd prędkościomierza, ale nie wiedział o co z nim chodzi. Może to znowu jakieś kabelki nawalają....:) BTW...brat rozbierał dziś silnik w oplu astra 1.7. Całkiem rozebrał, do gołego. Podziwiam go:) ciekawe czy go złoży:P

boch
25-03-2012, 10:50
zamontuj sobie na próbę nawigację samochodową, ona całkiem dokładnie pokazuje prędkość samochodu. porównasz sobie wtedy z prękościomierzem i będziesz wiedział czy faktycznie coś jest nie tak.
co do mułowatości auta... też czasami mam wrażenie że jest mułowaty. wczoraj ruszając spod świateł nie miałem szans z... Fiatem Pandą. wydaje mi się że to kwestia temperatury silnika, a właściwie parownika. przy temp. ok 40 stopni, auto zbyt żwawe nie jest. chyba podjadę jeszcze raz na regulację, zwłaszcza że słyszę czasami ciche strzały w wydech po puszczeniu gazu... jeszcze nie rokminiłem czy to za uboga, czy za bogata mieszanka. głosy są podzielone. zdaniem niektórych, to może być objaw kończących się zaworów wydechowych... ech...

ka_czor
25-03-2012, 15:09
mi ostatnio sprzedano text że to wina cewki zapłonowej. Może coś w tym jest ale nie mam kasy żeby wymieniać w ciemno.
Ponoć przebicia na ściankach cewki mogą właśnie powodować że auto gaśnie na małych obrotach (czyt. na jałowym biegu) gdy jest rozgrzane, jego odpalanie na zimnym silniku wymaga troche czasu (3-6 sek) podczas gdy jest rozgrzany to wystarczy lekko przekręcić kluczyk i już pali, no i trzeci objaw padniętej cewki to właśnie przyśpieszenie - czasami mam wrażenie że jak chce dać mu po garach i wciskam pedał to na początku lekko muli a później idzie jak rakieta :P Coś jakby mu się jakaś turbina załanczała jak w diselkach ;] Ponoć takie "opoźnienie" też wynika z padniętej cewki. Chińszczyzny nie kupię bo już mi odradzano. Nowa [dobra] to koszt 500 zł. Za używkę [która nie wiadomo ile pochodzi] pewnie z jakieś 150 zł. A że teraz poszedł tysiaczek bo wypadało kupić nowe gumy na wiosnę to wstrzymuje się z inwestycjami.

boch
25-03-2012, 15:26
nowa cewka BERU do Bravo 1.6 to koszt ok. 250 zł. popękane, używane cewki tego samego producenta na allegro średnio ok. 50 zł :) tak jak wspomniałem, właściwie wszystkie używane cewki Beru mają pęknięcie przez środek. gadałem z pewnym elektronikiem, który twierdzi, że takiej cewki brać raczej nie należy...

boch
25-03-2012, 18:13
+ odłączeniu jednego wężyka od podciśnienia
którego dokładnie? :)

boch
26-03-2012, 16:40
kolektora po lifcie nie ogarniam, więc nie wiem co to za wężyk ;)

boch
26-03-2012, 16:58
aaa... czyli mapsensor masz do wymiany ;)

boch
26-03-2012, 18:38
ja w aucie z sekwencją mam dwa mapsensory. ten pierwszy od układu paliwowego, drugi od LPG.

byrrt
27-03-2012, 07:32
boch co Ty tu za kłamstwa siejesz :P Jeżeli odłączy MAP to trudno żeby auto chodziło dobrze ;) Tak więc jeżeli gaśnie nie oznacza że MAP ma uszkodzony.. No chyba że ja coś źle zrozumiałem bo nie wczytywałem się w cały wątek..

boch
27-03-2012, 07:46
jemu chodzi dobrze jak Map odlączy...

byrrt
27-03-2012, 08:07
A no chyba że ;) Pardone..

beowolfpl
28-03-2012, 16:54
odłączyć czujnik podciśnienia? ja raz wtyczke odłączyłem to obroty zaczęły okropnie skakać no i marchewka się zaświeciła, więc nie wiem jak to może pomóc

beowolfpl
28-03-2012, 21:55
a zaślepiłeś go?

beowolfpl
29-03-2012, 14:56
to przecież ciągnie lewe powietrze z tego luźnego wężyka

icek
29-03-2012, 22:30
kolego jesli chcesz mozemy podpiac euroscana moze cos sie rozjasni

beowolfpl
30-03-2012, 10:23
a jakie ma kolega obroty na biegu jałowym?

beowolfpl
30-03-2012, 21:39
no to jak dla mnie dziwna sprawa. Silnik cięgnie lewe powietrze a obroty ma książkowe.....

beowolfpl
30-04-2012, 20:28
odświeżając temat - w piątek i sobotę robiłem parę rzeczy przy aucie. Wymieniłem amortyzatory i sprężyny z tyłu, filtr paliwa (znajduje się w okropnym miejscu do wymiany jeśli nie ma się kanału ale poradziłem sobie), inne filtry, olej itp. Przejrzałem również kable, które po ruszeniu powodowały falowanie obrotów. Rozebrałem wszystkie taśmy jakie tam były i w zasadzie wszytko było w porządku. Dwa przewody były łączone z innymi i zaizolowane taśmą termokurczliwą. Rozciąłem je, sprawdziłem, niby połączenie było. Poprawiłem wtyczi, itp. no i odpukać jak na razie jest OK. Żadnego falowania, nawet lekkiego. Po rozpaleniu auto ma lekko wyższe obroty - tak jak powinno być. Więc może akurat naprawde poradziłem sobie z tym problemem. Ale mam do Was inne pytanie - czasem, jak auto jest rozgrzane i długo nim jeździłem, po zgaszeniu go, jak chcę ponownie odpalić to rozrusznik potrafi bardzo ciężko zakręcić. Coś jak w zimie przy niskiej temperaturze. Orientujecie się o co w tym chodzi?

ka_czor
05-05-2012, 18:39
jeśli chodzi o mnie to od czasu ustąpienia mrozów (od jakiś 8 tygodni) to zgasł mi tylko raz na światłach. Do dziś nie wiem gdzie leży problem ale łącząc fakty to problem dotyczył posiadaczy silników 1,6 i jego natężenie pojawiło się u nas wszystkich podczas siarczystych mrozów jakie miały miejsce tej zimy. U mnie wymiana silniczka korkowego nie wykazała wyraźnej poprawy. Więc aby juz nie inwestować w ciemno, czekam cierpliwie aż dana wadliwa część całkiem pierdyknie bo przy aktualnym stanie rzeczy nawet soft diagnostyczny nie widział żadnego problemu.
Jeśli chodzi o filtr paliwa to też wymieniałem bez kanału. Użyłem jedynie lewarka. Lekko nie było a zamiennik jeszcze nie pasował tak idealnie :> Ale jakoś to poszło.

boch
06-05-2012, 13:49
u mnie mróz nie ma z tym nic wspólnego. problem falowania obrotów po wciśnięciu sprzęgła występuje przez cały rok. najważniejsze, że auto nie gaśnie dlatego dałem już sobie z tym spokój. zresztą, co mechanik to inna diagnoza. straciłbym fortunę, zanim wyjaśniłbym problem. ostanio słyszałem żeby wymienić przepustnicę, wcześniej czujnik położenia wału. jeszcze wcześniej głowica do remontu. ja obstawiam jednak problem z elektryką, o której tyle się pisze przy okazji Bravo i Stilo z silnikami 1.6.
ciekawy jest ten motyw odpalania auta przez kable. też słyszałem, że można w ten sposób uszkodzić sobie elektrykę. podobnie przy okazji spawania na pojeździe bez odłączonej klemy. być może coś w tym jest.

beowolfpl
06-05-2012, 21:24
a spróbujcie koledzy poruszać wiązką kabli pod rurą doprowadzającą powietrze do przepustnicy (zaraz przy połączeniu z przepustnicą) ale podczas falowania obrotów.

boch
06-05-2012, 21:31
u mnie nie ma szans. musiałbym być 3,5 metrowym kaskaderem żeby równocześnie podczas jazdy z podniesioną maską wciskać sprzegło i targać wiązką :D jedyne co mi pozostaje, to diagnostyk z przenośnym komputerem obsługującym mój sterownik, który podczas jazdy będzie odczytywał parametry silnika. niestety, tak jak już kiedyś napisałem - fachowców BRAK!

beowolfpl
06-05-2012, 21:57
zaraz zaraz. Ale na postoju nie falują? jak wrzucisz luz?

boch
06-05-2012, 22:03
nie faluja. o moich problemach pisałem wielokrotnie. dzieje się to tylko podczas jazdy. żadnego falowania na postoju.

beowolfpl
06-05-2012, 22:05
nie rozumiem w takim razie. W czasie jazdy jak wciśniesz sprzęgło to obroty falują? czyli de facto falują jak jest na luzie.....

boch
06-05-2012, 22:16
ok. napiszę to jeszcze raz, ale po raz ostatni :) w czasie jazdy na rozgrzanym silniku kiedy wciskam sprzęgło, obroty lecą na pysk poniżej 850 obr/min. czasami lecą tak nisko, że silnik przełącza się z gazu na benzynę. trwa to ułamki sekud. problem nie dotyczy wyłącznie gazu, to samo dzieje się na benzynie. korci mnie jeszcze żeby podmienić przepustnicę, ale to kolejne koszty...

ka_czor
06-05-2012, 22:59
ostanio słyszałem żeby wymienić przepustnicę, wcześniej czujnik położenia wału. jeszcze wcześniej głowica do remontu.

taa... to samo już słyszałem. Szkoda tylko że jeśli poproszę o gwarancję diagnozy to wszyscy umywają ręce. Wymiana połowy silnika w ciemno :.

beowolfpl
07-05-2012, 02:25
Boch - to Tobie obroty nie falują. Bo jak by falowały to cały czas byś miał raz wyższe a raz niższe. Spróbuj ruszyć z jedynki, pojechać kawałeczek na jedynce (10 metrów) i następnie wciśnij sprzęgło. Dalej silnik będzie przygasał? (bo ja bym to nazwał przygasaniem a nie falowaniem)

boch
07-05-2012, 08:19
ja to nawet kiedyś przygasaniem nazywałem, ale już mi to określenie obrzydło. "falowanie" brzmi bardziej zawodowo ;) przypomnę że tytuł topiku brzmi - "czasem gaśnie po wrzuceniu na luz w czasie jazdy" i można powiedzieć, że się do tematu kwalfikuję. może silnik nie gaśnie ale... prawie że gaśnie. na słuch i wyczucie brakuje mu niewiele ;)

jerzyk87
13-06-2012, 11:06
Witam klubowicze i kolego Boch. U mnie sytuacja się powtarza. Auto na benzynie chodzi jak zegareczek, a na gazie robi się jak u Ciebie. Czyli podczas jazdy wciskając sprzęgło obroty lecą na łeb na szyję poniżej 850 obr/min. Bądź zjeżdżając z trasy do domu, gdy wyluzuje to też obroty spadają, bądź przy redukcji biegu... A i jeszcze jedno. Ostatnio(miesiąc temu) autko w trasie spaliło mi, przy oszczędnej jeździe 7,5 l gazu! Mój rekord :) ale zrobiłem prawie 400km z V-max nie przekraczającą 100-110 km/h. A teraz, wlałem 36,5 l LPG i przejechałem 300km :( Spalanie 12 l LPG. I jeździłem sobie "grzecznie" do 2500-3000 obr/min,bo chciałem sprawdzić spalanie. Może lichy gaz??? Nie wiem sam hehe. Chyba go nie chrzczą:) W przyszłym tyg znowu może pojadę na kompa i się okaże. Pozdrawiam!

mamut-tme
13-06-2012, 19:22
Jak jest już nalatane na tej instalacji? Jak obroty spadają tak znacząco po wciśnięciu sprzęgła, to albo któryś element już czeka na wymianę, albo jest coś źle zestrojone. Ta instalacja to sekwencja czy na mikserze?

jerzyk87
14-06-2012, 12:20
Np na mojej przejechałem prawie 20 tyś km. Ma 2 lata. Sekwencja to jest. Na benzynie wszystko ok z obrotami, a na gazie się hopki robią... Był jakiś czas spokój gdy wymieniłem sondę, a teraz znowu wróciło...

mamut-tme
14-06-2012, 14:33
Jakie wtryskiwacze? Przeczucie mówi mi, że to czerwone Valteki. Jak tak to regeneracja + kalibracja, kalibracja koniecznie. W ogóle do gazownika wypadało by się udać.

byrrt
14-06-2012, 14:41
20tyś to i tak nieźle jakby instalacja śmigała na niekalibrowanych valtekach ;)

boch
14-06-2012, 15:01
wiem, że to nie temat o gazie, ale zdaniem fachury od LPG z forum elektroda.pl - czerwone valdki i Tomassetto Alaska AT09, to najgorsze co się może przydażyć silnikowi. zdaje sobie jednak sprawę, że sporo osób na tym jeździ i nie mają większych problemów ;)
jeśli problem pojawia się tylko na gazie, tak jak piszą koledzy - temat dla gazownika. niech skalibruje listwę, sprawdzi parownik, podłączy pod analizator spalin, przeprowadzi autoadaptację.

byrrt
14-06-2012, 17:22
wiem, że to nie temat o gazie, ale zdaniem fachury od LPG z forum elektroda.pl - czerwone valdki i Tomassetto Alaska AT09, to najgorsze co się może przydażyć silnikowi.

Zobacz sobie co piszą na LPG forum w temacie mojego auta.. Zestaw śmierci itp ;D

Czy parownik będzie dawał radę w zimę zobaczymy ale niech ludzie głupot nie wygadują że nie da się na tym jeździć..

Wysyłane z mojego GT-S5830 za pomocą Tapatalk 2

boch
14-06-2012, 18:27
Zestaw śmierci itp ;D
lubię to! hehe. więcej o Waldemarze na Alasce w moim temacie (http://fiatklubpolska.pl/moje-auto-462/jebanczyk-czyli-fiat-bravo-1-6-16v-gazownia-13708/5) ;)

markshall
14-06-2012, 23:35
Tak sobie czytam ten temat i dochodzę do wniosku, że nie tylko 1,6 tak ma, miałem podobny problem w 1,2 i opisałem go tutaj http://fiatklubpolska.pl/bravo-brava-marea-438/za-niskie-wolne-obroty-brava-1-2-a-15380/ Może badziewność wiązki elektrycznej ma tu decydujący wpływ? Prawie kupiłem dobrego krokowca/tps (w tym silniku to jedno) od mechanika, który wymienił komuś na nowy (500zł) a później się okazało, że winna była wtyczka ;) Objawy podobne jak w waszych 1,6 , także proponuje przetrzepać okablowanie.

boch
17-06-2012, 22:27
wiązka jako przyczyna problemów z obrotami już się tutaj pojawiła. cały wic polega na tym, że takie trzepanie wiązką pomaga tylko w niektórych przypadkach i z reguły działa to tylko na jakiś czas. nie wiem jaki jest koszt wymiany wiązki od sterownika do przepustnicy, musiałby się tutaj wypowiedzieć elektronik. ja wczoraj dla sportu wytrzepałem swoją wiązkę ponownie. najbardziej dostał po uszach odcinek na rozgałęzieniu - tak jak zalecał w temacie jeden z kolegów. miałem później chwilę grozy, ponieważ auto nie chciało odpalić. rozrusznik kręcił jak głupi, a silnik NIC. zero reakcji. udało się za drugim razem. za to od wczoraj obroty nie spadają, a auto jakby mocniejsze... efekt placebo? ;) zobaczymy na jak długo. gdyby nie poskutkowało, na podmianę czeka kompletna przepustnica. umówiony jestem też wstępnie z elektronikiem, który uważa, że te wszystkie problemy to zasługa instalacji gazowej. będę z nim gadał na temat ewentualnej wymiany wiązki w tym newralgicznym punkcie. ciekawe ile zawoła... :roll:

ka_czor
19-06-2012, 10:39
takie pytanko na szybko - która aukcje byście wybrali :)
Przewody zapłonowe i świece Fiat Bravo Palio 1.6 (2423659712) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej. (http://allegro.pl/przewody-zaplonowe-i-swiece-fiat-bravo-palio-1-6-i2423659712.html)

Przewody zapłonowe świece Fiat Bravo Palio 1.6 16V (2366451558) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej. (http://allegro.pl/przewody-zaplonowe-swiece-fiat-bravo-palio-1-6-16v-i2366451558.html)

boch
19-06-2012, 13:29
oferta nr 1 czyli Magneti Marelli. jeśli masz gaz to gazmeni zalecają świece jednoelektrodowe z przerwą bodajże 0,7 mm.

lukq
19-06-2012, 14:22
Polecam NGK, bądź MM.

ka_czor
19-06-2012, 14:23
Ja śmigam bez LPG :)

boch
19-06-2012, 15:50
możesz się jeszcze rozejrzeć za NGK

świece:
NGK V-Line 26 BKR6EKC CITROEN FIAT LANCIA 4 szt (2414723163) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej. (http://allegro.pl/ngk-v-line-26-bkr6ekc-citroen-fiat-lancia-4-szt-i2414723163.html)

+ przewody:
PRZEWODY KABLE ZAPŁONOWE NGK RC-FT1202 FIAT BRAVA (2383862050) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej. (http://allegro.pl/przewody-kable-zaplonowe-ngk-rc-ft1202-fiat-brava-i2383862050.html)

mamut-tme
19-06-2012, 17:55
Te magneti marelli to pewnie ngk/bosch z innym nadrukiem. Ja bym kupił NGK, ale nie jestem pewien czy na allegro, NGK należą do najczęściej podrabianych świec.

byrrt
19-06-2012, 19:27
NGK należą do najczęściej podrabianych świec.

Mówisz? Heh nawet nie wiedziałem ale puki co zawsze kupowałem w sklepie bo uwzględniając przesyłkę różnica w cenie nie znaczna lub wręcz wcale.

Wysyłane z mojego GT-S5830 za pomocą Tapatalk 2

boch
19-06-2012, 20:05
linki które wlepiłem to pewny sprzedawca. brałem u gościa olej Valvoline, którego jest oficjalnym dystrybutorem (można sprawdzić na stronie). w ofercie ma również świece Bosch i Denso. nie sądzę żeby się bawił w podróby.

mamut-tme
19-06-2012, 20:46
Świece z nadrukiem NGK czasami pękały podczas wkręcania... co nie znaczy, że były to oryginalne NGK ;) W sklepie jest o tyle dobrze, że można wymienić pod sklepem, jak auto chodzi gorzej niż przed wymiana to wykręcasz i wracać robić awanturę co za badziewie sprzedają. Kolega tak kiedyś kupił kable WN niby Boscha, silnikiem telepało bardziej niż na 12 letnich (fabrycznych). Sprzedawca nie robił wielkich problemów, dał polskie Janmory do sprawdzenia, jak się okazało, że chodził ok to zwrócił różnice w cenie.

byrrt
19-06-2012, 22:59
Większość sklepów motoryzacyjnych nie części na magazynie tylko bierze je na bierząco z hurtowni..

Wysyłane z mojego GT-S5830 za pomocą Tapatalk 2

ka_czor
20-06-2012, 10:10
[QUOTE=boch;92617]możesz się jeszcze rozejrzeć za NGK

dzięki za namiary Boch :)

boch
20-06-2012, 11:01
to jak będziesz zamawiał to podaj model auta i silnika, żeby obyło się bez pomyłek. co do przewodów NGK do Bravo, to są dwa rodzaje. różnią się rdzeniem. zapytaj które polecają.

kontakt mailowy: eserwis.kalisz@gmail.com

byrrt
20-06-2012, 12:28
Nawet w instrukcji obsługi jest napisane jakie powinne być świece..

Wysyłane z mojego GT-S5830 za pomocą Tapatalk 2

ka_czor
01-08-2012, 08:42
odbierając ostatnio auto po wymianie sprzęgła dowiedziałem sie od jednego z "pomagierów" glównego mechanika że w tych autach często pada czujnik ciśnienia bezwzględnego i to może być przyczyną gaśnięcia samochodu po wrzuceniu biegu jałowego. Jak byście sie pisali na tego typu koncepcje?

markshall
01-08-2012, 10:51
Kiedyś w czasie pracy odpiąłem Map sensor i silnikiem zaczęło telepać, prawie zgasł, więc coś w tym może być.

boch
01-08-2012, 12:09
po ostatniej wizycie u gaziarza problem przygasania właściwie u mnie nie istnieje. są momenty, kiedy wskazówka obrotomierza spadnie do ok. 600-700 obrotów, ale zdarza się to niezmiernie rzadko. zastanawia mnie za to coś innego. ja już chyba o to pytałem w innym temacie - jak powinny być stabilizowane obroty biegu jałowego? otóż u mnie jest tak, że po wciśnięciu sprzęgła obroty lecą momentalnie na ustaloną wartość biegu jałowego czyli 800 obr./min. czasami jednak jest tak, że obroty spadają do wartości pośredniej powiedzmy 1300 obr./min. i dopiero po chwili na 800 obr./min. jak być powinno? jak to jest u Was?
co do mapsensora... jeśli diagnostyka wykazuje prawidłowe wartości podciśnienia w kolektorze ssącym, to nie wiem czy jest sens podmiany na inny. niech się wypowiedzą inni.

byrrt
01-08-2012, 14:50
boch co do tej prędkości obrotowej silnika na biegu jałowym to jest to ładnie opisane w tych anglojęzycznych pdf'ach.
Tzn raczej jest bo są tam takie szczegółowe dane opisane że sam się zdziwiłem. Np. przy jakich warunkach (temp, obroty, obciążenie itp) robiony jest cut-off wtrysków przy hamowaniu silnikiem itp.. Sądzę że to też jest tam opisane.

boch
01-08-2012, 14:55
a gdzie te pdf'y? :)

byrrt
01-08-2012, 15:02
a gdzie te pdf'y? :)

Np. tu : Bravo/Brava Service Manual ZIP - Downloads - Fiat Klub Polska (http://fiatklubpolska.pl/download/plik/188)

Chodzi generalnie o Bravo Brava Workshop Manual - można to znaleźć też na chomikach.. Chyba w 3ch czy 4 częściach.. Szok jakie tam są czasem informacje ;)

boch
01-08-2012, 19:37
prawdziwa skarbnica wiedzy :) dzięki.

mamut-tme
01-08-2012, 20:55
otóż u mnie jest tak, że po wciśnięciu sprzęgła obroty lecą momentalnie na ustaloną wartość biegu jałowego czyli 800 obr./min. czasami jednak jest tak, że obroty spadają do wartości pośredniej powiedzmy 1300 obr./min. i dopiero po chwili na 800 obr./min. jak być powinno? jak to jest u Was?
Dzisiaj sprawdziłem.
Warunki: ciepły silnik, przejechałem ok. 13 km, oczywiście na gazie.
Obroty ok. 2500 obr/min, wciskam sprzęgło, minimalnie spadają, po niecałej sekundzie wskazówka leci w dół (prawie się kładzie na ograniczniku).
U mnie jest śmieszna sprawa, po założeniu gazu obrotomierz wskazuje <1000 RPM tylko jak włącza się wentylator na chłodnicy. Żeby było śmieszniej, na ciepłym silniku, w biegu jałowym obrotomierz wskazuje ok. 1100 RPM, a na diagnoserze u mojego mechanika-gazera było ok. 850 RPM:)

boch
01-08-2012, 21:16
czyli masz punkt pośredni pomiędzy dajmy na to 2500 obr./min. a 800 obr./min... no własnie, u mnie z tym różnie. ciekawe jak pozostali koledzy?

mamut-tme
02-08-2012, 01:45
Ciężko powiedzieć czy to jest punkt pośredni, czy to po prostu jakaś bezwładność któregoś elementu... Moim zdaniem to jest normalny stan rzeczy.

byrrt
02-08-2012, 08:42
Sprawdzałem wczoraj - przygazówka, puszczam, wskazówka leci do ok 1000-1100obr, niecała sekunda i potem delikatnie do 850obr..

(Automat) Autor dopisał treść. Post został scalony.


Ciężko powiedzieć czy to jest punkt pośredni, czy to po prostu jakaś bezwładność któregoś elementu...
To jest celowe działanie ECU ;)

boch
02-08-2012, 09:16
być może jest tak jak piszesz, że ECU ustala sobie ten punkt pośredni, tylko ciekawe czy we wszystkich wersjach silnikowych jest to realizowane w ten sam sposób? u mnie to zejście z punktem pośrednim zdarza się rzadko, czyli coś go zakłóca. albo mapki jeszcze do małej korekty, albo coś innego szwankuje.

byrrt
02-08-2012, 09:27
Nie wiem czy we wszystkich ale widywałem taki efekt nie tylko we fiacie.. Wydaje się to logiczne ;)

boch
02-08-2012, 09:37
w Mitsubishi mojej siory lecą od razu do 800 ;)

mamut-tme
02-08-2012, 13:52
A jakie to Mitsubishi? Bo jak jakieś stare na gaźniku no to pewnie będzie od razu spadać :)

boch
02-08-2012, 14:06
raczej nowe :) tylko, że to diesel ;)

byrrt
02-08-2012, 14:47
Benzyny mają chyba mniejszy moment na niskich obrotach więc dlatego muszą się ratować z takim punktem pośrednim.. Tak mi się wydaje..

mamut-tme
02-08-2012, 20:22
Benzyny bez turbo owszem. Stare diesle bez turbiny też maja mało momentu... W ogóle porównywanie benzyny atmosferycznej z turbodieslem nie ma sensu.

jacjacek
02-08-2012, 23:05
Benzyny bez turbo owszem. Stare diesle bez turbiny też maja mało momentu... W ogóle porównywanie benzyny atmosferycznej z turbodieslem nie ma sensu.
Turbo benzyna co najwyżej może równać się ze zwykłym dieslem jeśli chodzi o moment, w dodatku maksymalny moment w dieslu przypada na ok 2000obrotów dlatego do wolnych obrotów niewiele musi spadać.
Mam w domu audi 80 z silnikiem 2,6 V6 tam obroty również spadaja do 1100 a potem delikatnie do 850obr właśnie jest to po to aby auto nie zgasło podczas schodzenia z obrotów, bo moment wynosi tam 250Nm.

byrrt
03-08-2012, 07:02
Też mi się wydaje że wolnossący stary disel ma i tak wyższy moment na niskich obrotach od jakiejkolwiek benzyny..

Wysyłane z mojego GT-S5830 za pomocą Tapatalk 2

mamut-tme
07-08-2012, 10:18
Biorąc na przykład 1.9D z BBM no to na wolnych jest ok. 100 Nm, w silniku benzynowym (troszke mocniejszym mocowo) 1.4 jest ok 80 Nm. W silniku o porównywalnej pojemności czyli 1.8 jest to też ok. 100 Nm. Ale faktycznie, max. moment w dieslu wolnossącym jest przy ok. 2000 RPM, a ja zawsze myślałem, że to robi turbo:) Co do momentu to należy jeszcze pamiętać, że na silniku jest większy, ale na kołach będzie dość podobny jak w benzynie, bo diesel ma mniejsze obroty, a biegi przecież zmieniamy przy podobnych prędkościach (skrzynia biegów musi mieć odpowiednie przełożenia).

boch
07-08-2012, 11:22
wracajac do benzyny i schodzenia z obrotów po wciśnięciu sprzęgła, to w momencie kiedy tego punktu pośredniego nie ma i silnik momentalnie schodzi do 800 obr.min. to zmianie biegów towarzyszy lekkie szarpnięcie. można to oczywiście kompensować wyższym kręceniem silnika przed zmianą biegów, ale... się wciąż się zastanawiam, co może powodować tak uznaniowe działanie krokowca/biegu jałowego. sonda? krokowiec? adaptacja przepustnicy? kondycja silnika? wycięty katalizator? :)

jacjacek
08-08-2012, 09:14
wracajac do benzyny i schodzenia z obrotów po wciśnięciu sprzęgła, to w momencie kiedy tego punktu pośredniego nie ma i silnik momentalnie schodzi do 800 obr.min. to zmianie biegów towarzyszy lekkie szarpnięcie. można to oczywiście kompensować wyższym kręceniem silnika przed zmianą biegów, ale... się wciąż się zastanawiam, co może powodować tak uznaniowe działanie krokowca/biegu jałowego. sonda? krokowiec? adaptacja przepustnicy? kondycja silnika? wycięty katalizator? :)

Może jeszcze wydłużenie albo zbytnie skrócenie dawek paliwa.. ale to jest efektem problemów o których już wspomniałeś, chyba że jeszcze jakaś nieszczelność lub możę miejsce gdzie działa silnik krokowy tj. otwiera i zamyka dopływ powietrza jest przypchane sadzą, ja tak miałem w audi tylko nie wiem jak tutaj jest to zaprojektowane
Może komputer szaleje z dawkami bo ma jakieś błędne informacje z czujników np. położenia czy prędkosći wału
Nie linczujcie mnie bo nie znam tego silnika tylko pisze ogólnie co dzieje się w samochodach :)

beowolfpl
13-08-2012, 18:54
a u mnie to dalej kabelki. Jak zaczyna falować to zatrzymuje się gdzieś na poboczu, telepie wiązką no i mam spokój. Musze w końcu solidnie się za to zabrać...

byrrt
14-08-2012, 07:36
Przynajmniej wiesz gdzie szukać ;)

boch
14-08-2012, 11:04
u mnie na 90% miesza instalacja gazowa. gaz rozjeżdża mi mapy benzyny. zacznę od podstaw i wg prawideł montażu instalacji LPG. kupuję nowy kolektor ssący (dolną część), nowe uszczelki kolektora, robimy u gazownika nowe nawierty (od góry), wkręcamy nowe nyple na klej, dajemy nowe wężyki równej długości przez co listwa wtryskowa zmieni miejsce położenia - symetrycznie względem silnika; obniży się również położenie reduktora oraz wymieni czujnik temperatury reduktora. po tym wszystkim ustawiamy ciśnienie na 1 bar (obecnie 1,3 bara) i regulujemy gaz. muszę jeszcze dogadać termin.

byrrt
14-08-2012, 12:01
Hehe a u mnie po regulacji powoli auto zaczyna chodzić tak samo na gazie jak i na paliwie i zastanawiam się czy w ogóle tykać te dysze i ruszać ciśnienie. Dziś podepnę się z kompem i ew. zerknę jak tam się mapy mają. Problemem jest u mnie to że mapy paliwowe trudno zebrać z powodu zakłóceń. Też musiałbym się tym zająć..

Doczytałem się też że w instalacji którą mam nie ma możliwości podłączenia czujnika temperatury gazu na listwie wtryskowej co może być odczuwalne w zimę.. Najwyżej będzie mapa zimowa i letnia ;) Kompa przecież zmieniać nie będę..

beowolfpl
14-08-2012, 15:27
Jeśli instalacja była źle założona to zgodzę się z możliwością rozjeżdżania mapy wtrysków. Ale...przy wymianie filtrów gazu w warsztacie,w którym zakładałem instalację, zapytałem gościa, czy przy montowaniu i regulacji gazu należy przeprowadzić próbną jazdę z komputerem w samochodzie i na podstawie takiej jazdy oraz danych zdobytych podczas niej ustawia się mapę wtrysków gazu. No i mechanik tak mi powiedział: "komputer gazu przejmuje sygnały z wtryskiwaczy benzyny i stara się w tym samym czasie wtryskiwać gaz. Mapa wtrysków dla gazu wgrywana jest standardowo, tzn. mamy mapy dla różnych modeli aut i po prostu wgrywamy je bez żadnej testowej jazdy". Tu można by się rozwodzić na temat tej jazy z komputerem i ustawianiem w sposób dynamiczny mapy wtrysków ale...rzecz w tym, że powiedział mi jeszcze, że nie zdarzyło się im jeszcze, aby w jakimkolwiek fiacie rozjechała się mapa wtrysków na tyle, aby falowały obroty albo gasł. W innych markach np. citroen, peugote mówił, że zdarzało się to bardzo często. Ale we fiacie nie

markshall
14-08-2012, 16:44
Z tymi mapami to zależy jeszcze od producenta instalacji. W polskiego STAGA np. nie wgrywa się żadnych map tylko się je generuje na podstawie map benzynowych i wskazań sondy lambda, z możliwością wprowadzania dowolnych korekt. Ale ważne jest, żeby dobrać średnice dysz tak, aby czasy wtrysku gazu były zbliżone do czasu wtrysku benzyny, co podobno minimalizuje ryzyko rozjechania się map benzynowych.

mamut-tme
14-08-2012, 17:17
Standardowa mapa do konkretnego silnika w modelu? Bzdura. Przecież adaptacja jest między innymi z powodu starzenia się wtryskiwaczy czy prozaicznej jakości paliwa. Mapa w dwóch autach tego samego modelu z takim samym silnikiem zawsze będzie inna. Poza tym, niektóre ECU dostosowują się nieco do stylu jazdy kierowcy.

boch
14-08-2012, 18:57
z tymi mapami gazowymi to jest raczej tak jak napisał kolega makshall i mamut-tme. nie słyszałem żeby wgrywało się konkretne mapy pod konkretny model samochodu. być może w nowoczesnych instalacjach sekwencyjnego gazu istnieje możliwość wyboru map gazowych opartych na jakiś uśrednionych algorytmach "np mapa standardowa". coś takiego jest chyba w nowym STAG'u, ale nie wiem czy się tego używa. z tego co słyszę gazownicy montując gaz skupiają się przede wszystkim na odpowiednim doborze dysz, ustawieniu ciśnienia, autoadaptacji, ewentualnej korekcji mnożnika i auto za bremę. niewielu bawi się w jazdę z laptopem na kolanach. niewielu potrafi ;)

gadałem z gazownikiem, który regulował mi ostatnio gaz. uważa, że problem może leżeć po stronie sterownika, który nie trzyma adaptacji. spoko, tylko w tym momencie to najdroższa ewentualność... mnie się wydaje, że coś po prostu adaptację rozjeżdża. także na razie zajmę się tym kolektorem u znajomego mechanika, który grzebie też przy gazie. powody są. opróczy tych wspomnianych poprzednio, czasami silnik tuż po odpaleniu sam z siebie wchodzi chwilowo na wyższe obroty, więc być może póki uszczelki temperaturowo nie spuchną silnik jakieś lewe powietrze jednak zaciąga...

byrrt
14-08-2012, 20:38
Każdą instalacje stroi się podczas jazdy - jeżeli ktoś wgrywa modele (bo błednie nazywacie to mapami) gazu na pałe to jest partaczem i druciarzem i tyle!

Wysyłane z mojego GT-S5830 za pomocą Tapatalk 2

beowolfpl
15-08-2012, 11:57
naturalnie zgadzam się z kolegami w kwestii dostosowania mapy do konkretnych samochodów. Napisałem poprostu to, co powiedział mi mechanik. Ale nie mogę narzekać na swoją instalację. Żadnych problemów z nią nie mam

jacjacek
15-08-2012, 12:30
Każdą instalacje stroi się podczas jazdy - jeżeli ktoś wgrywa modele (bo błednie nazywacie to mapami) gazu na pałe to jest partaczem i druciarzem i tyle!

Oczywiście że tak.. tak samo jakby robić chip tuning i kazdemu z tym samym silnikiem ładować ten sam program
Faktem jest też że wgrana mapa może być delikatnie modyfikowana przez komputer benzynowy przez co mogą trochę wydłużyć sie czasy wtrysków itp. ale jeśli różnica jest zbyt duża to dobrze na pewno nie bedzie

markshall
15-08-2012, 12:57
Tylko w fabryce wgrywane są identyczne mapy wtrysków do tych samych silników - ale każde ECU dodaje do nich korekty w zależności od aktualnych parametrów silnika oraz stopnia zużycia. Kiedyś trzeba było regulować gaźniki co 10-20kkm, teraz ECU robi to samodzielnie. Instalacje gazowe nie robią sobie samodzielnie korekt map, gdyż steruje nimi ECU - gdyby jedno i drugie wprowadzało własne korekty, układ sterowania z pewnością straciłby stabilność, co mogłoby doprowadzić do rozbiegnięcia się silnika;) Dlatego ważna jest dobra regulacja instalacji gazowej, aby ECU nie musiało wprowadzać coraz większych korekt do map wtrysków - czyli tzw. rozjechania się ich, bo wtedy po przełączeniu na benzynę silnik nie chce pracować ;)

byrrt
16-08-2012, 07:18
Instalacje gazowe nie robią sobie samodzielnie korekt map, gdyż steruje nimi ECU - gdyby jedno i drugie wprowadzało własne korekty, układ sterowania z pewnością straciłby stabilność, co mogłoby doprowadzić do rozbiegnięcia się silnika
Nowsze instalacje z EOBD robią sobie same korekty i autokalibrują się ;) Ale to mało istotne w tym wątku..

ka_czor
28-09-2012, 08:49
koledzy jak sądzicie - lepiej kupić czujnik ciśnienia bezwzględnego (map sensor) nówka sztuka od chińczyka czy też zaopatrzyć sie w oryginalną używkę? Pytam bo kiedyś miałem okazje kupić na allegro nowy, na gwarancji silnik krokowy firmy "skrzat" i działał gorzej niż używany oryginał z innego bravolota. Na allegro taki czujnik chodzi średnio po 100 zł + wysyłka.

lukq
28-09-2012, 09:31
Ogólnie czujniki zaleca się markowe albo Ori. Więc jeśli używamy jest nie drogi to taki bym zakupił,próbowałbym też podmienić i sprawdzić czy działa prawidłowo

Wysyłane z mojego GT-I9100 za pomocą Tapatalk 2

byrrt
28-09-2012, 10:12
Zdecydowanie rozglądałbym się za używką oryginalną.. Map sensor do Peugeota młodej też kupowałem używkę bo jak mi podstawili w serwisie nówkę firmy krzak to samochód zachowywał się gorzej jak na oryginalnej 7 letniej używce..

boch
28-09-2012, 11:07
koledzy jak sądzicie - lepiej kupić czujnik ciśnienia bezwzględnego (map sensor) nówka sztuka od chińczyka czy też zaopatrzyć sie w oryginalną używkę? Pytam bo kiedyś miałem okazje kupić na allegro nowy, na gwarancji silnik krokowy firmy "skrzat" i działał gorzej niż używany oryginał z innego bravolota. Na allegro taki czujnik chodzi średnio po 100 zł + wysyłka.

też tak miałem z krokowcem :) tu masz oferty na używane oryginały:

FIAT BRAVO BRAVA MAREA 1.6 16V CZUJNIK CIŚNIENIA (2595951182) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej. (http://allegro.pl/fiat-bravo-brava-marea-1-6-16v-czujnik-cisnienia-i2595951182.html)

BRAVO BRAVA MAREA 1.6 CZUJNIK CIŚNIENIA MAP SENSOR (2599972775) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej. (http://allegro.pl/bravo-brava-marea-1-6-czujnik-cisnienia-map-sensor-i2599972775.html)

ka_czor
29-09-2012, 02:48
taki czujnik można samemu wymienić? Kwestia podmienienia czy też muszę pobujać się do mechaniora aby mi to jakoś zaadoptował przez kompa i soft?

boch
29-09-2012, 07:19
możesz wymienić samemu. komputer zacznie dobierać ustawienia wg wskazań nowego czujnika. do mechanika możesz podjechać na sprawdzenie wartości podciśnienia jakie wskazuje soft z aktualnego jak i nowego czujnika. będziesz wiedział czy wymiana miała sens czy też usterki należy szukać gdzie indziej.
a tu jeszcze odczyty wartości podciśnienia kolektora i ich interpretacja:

Porady techniczne MOTOCHEMICA (http://www.motochemica.pl/porady-techniczne/interpretacja-pomiaru-podcisnienia/)

ka_czor
29-09-2012, 10:57
dzięki za pomoc :)

ka_czor
02-11-2012, 11:29
no i w sumie u mnie dalej problem bez zmian. O ile latem było OK i nie zdarzyło sie żeby zgasł.... o ile teraz podczas minusowych temperatur znowu potrafi przygasnąc a loozie.
Wymieniony był krokowiec, czujnik ciśnienia bezwg., świece i przewody. Podpięcie pod kompa też nie wykazuje żadnych błędów.
A jak tam u Was Panowie? Problem powrócił czy jakoś zdołaliście się z nim uporać?