hmm mam nie typowy problem, otóż ostatnio miałem kurs do Warszawy z Białegostoku to jest lekko ponad 200 km, przez całą drogę było ok a Wawie zaczął samochód dymić na niebiesko, przez całą warszawę, dojechałem do celu powoli jak otworzyłem drzwi to był zapach przepalonego oleju, zgasiłem auto i zacząłem się zastanawiać co to jest, Auto postało około 2,5h wystygło do zera i wsiadłem do niego zapaliłem i wszystko wróciło do normy, na obwodnicy Marek leciałem około 140km/h znów problem powrócił zatrzymałem się na stacji zgasiłem, sprawdziłem płyn chłodniczy i olej, oleju dolałem może około 0,5 l , i dalej w drogę. I rozpędziłem go do tej prędkości i już problem nie powracał. Mam wymieniony termostat i rozrząd filtry i oleje też. Pytanie brzmi co to jest bo nie pokoi mnie, gdzie zacząć szukać przyczyny i jak to zdiagnozować ? Turbo siedzi ? Czy co jakieś logiczne wytłumaczenie musi być proszę o pomoc.


LinkBack URL
About LinkBacks
Odpowiedz cytując

