Witam;
Moja marea jakiś czas temu bardzo głośno pracowała... głośny i suchy stukot diesla i szum.
Auto trafiło na warsztat i przy wjeździe na kanał poleciał rozrząd (wina napinacza), auto zgasło.
Samo założenie nowego rozrządu nic nie dało - głowica do regeneracji![]()
Już wtedy się wściekałem bo rozrząd robiłem po zakupie auta w 2009 roku i były wymieniane rolki, napinacz i pasek auto miało wtedy 120.000 a teraz ma 155.000 - Całość robiłem w ASO Fiata![]()
Ale tu zabawa sie nie kończy.
Mechanik do mnie dzwoni i mówi, że ukręciła się śruba na wałku rozrządu ;(
1,8k z portfela![]()
Ktoś miał takie starcie?
Zastanawiam się czy jak pójdę do ASO i zażądam jakiegoś zadośćuczynienia to czy coś wykłócę...


LinkBack URL
About LinkBacks
Odpowiedz cytując


