PDA

Zobacz pełną wersję : Zakup 7letniego Bravo MJet 120 KM



Taninn
13-05-2020, 00:20
Witam
Noszę sie z zamiarek kupna fiata bravo rocznik 2013 przebieg 85 tyś km. Multijet 120KM.
Samochód nie sprowadzany, z polski od pierwszego wlasciela, który go regularnie serwisował.... i właśnie to że tak było mnie martwi jak doczytałem że Fiat zaleca wymiany oleju co 35 tyś km...
Sprzedajacy mówił że wymienial co 30tys no ale cóż z tego jak to jest 2x wiecej niż powinno być. Z drugiej strony słyszę opinie posiadaczy fiatów że tak wymieniają i nic się nie dzieje. Jeden znajomy mowil mi ze wymieniał co 35 tyś ma obecnie po ad 250 i z autem nic sie nie dzieje, no ale to punto benzyna +LPG a nie diesel....
Więc nie wiem czy faltycznie FIAT tak nabija klientów w butelkę i szerzy taką propagandę ze olej long life czy fiaty faktycznie dają radę na takiej ekspoatacji ? Czy lepiej odpuścić myślenie o takim zakupie? Ew czy w ASO sprawdzą mi stan silnika ?
No i jesli mialbym cos kupic innego (jesli to odpada) to jak sprawdzę ze ktoś wpadl na to że zalecenia FIATA sa destruktywne dla motoru ? Sądzę że wiekszosc kupujaca nowe auto z salonu poslucha serwisu i nie bedzie się interesowała.

markshall
14-05-2020, 20:27
Przede wszystkim 7 letni diesel z przebiegiem 85kkm brzmi podejrzanie, może mieć drugie tyle i tym bym się martwił, ale nie w kontekście kondycji silnika tylko ceny :)
Niestety większość (jak nie wszyscy) producenci bawią się w long life'y, chodzi oczywiście o koszty serwisowania dla flot które mają ładnie wyglądać na papierze, a silnik przeżyje pierwszego właściciela do 100-200kkm a potem niech się ktoś inny martwi. Wiele jeszcze zależy jak ten silnik był eksploatowany i na jakim oleju, ale o przebiegach rzędu 500-1000kkm dla diesli jak to kiedyś bywało przy takiej eksploatacji można zapomnieć.

Taninn
15-05-2020, 09:55
Przede wszystkim 7 letni diesel z przebiegiem 85kkm brzmi podejrzanie, może mieć drugie tyle i tym bym się martwił, ale nie w kontekście kondycji silnika tylko ceny :)
Niestety większość (jak nie wszyscy) producenci bawią się w long life'y, chodzi oczywiście o koszty serwisowania dla flot które mają ładnie wyglądać na papierze, a silnik przeżyje pierwszego właściciela do 100-200kkm a potem niech się ktoś inny martwi. Wiele jeszcze zależy jak ten silnik był eksploatowany i na jakim oleju, ale o przebiegach rzędu 500-1000kkm dla diesli jak to kiedyś bywało przy takiej eksploatacji można zapomnieć.

Hej, dzieki za odp. :)
Oglądałem to auto, o dziwo zaskoczyło mnie dosc cichą pracą silnika. Mówisz że licznik mógł być przekrecony ale to mozliwe że np ksiazka serwisowa może być sfałszowana ? Gdzieś czytałem że dealerzy robia takie przewały ale osoba prowatna ? Chyba ze ma jakieś znajomości w ASO ? Bo wg niej wszystko jest ok, samochod wizualnie też nie wyglada na więcej. W sumie bardziej zaniepokoiło nas bagażnik bo mozlowe że nie trzyma szczelności. Może to jakis problem z uszczelką a może coś tam jest ukryte ale myślę że to będzie łatwiej zweryfikować. Też nie traktuję tego auta mieć dożywotnio tylko zrobić nim do 150 k i sprzedać, bo i tak za ten czas zapewne bedzie potrzebne coś większe (rodzinne) :)

malutki1989
15-05-2020, 22:23
Ja używam GP jako rodzinne auto i się świetnie sprawdza. Nie mam zamiaru kupować nic większego, nawet jak pojawi się drugi maluch w rodzinie.
Śmieszą mnie niektórzy ludzie, jak np mój sąsiad, który kupił sobie vana dla 4-osobowej rodziny.

Wszystko w PL da się skręcić. Jeździsz autem do oporu przez cały rok, potem przed przeglądem idziesz do "magika" na korektę przebiegu. Technika tak poszła do przodu, że nawet aso nie jest w stanie stwierdzić, czy ktoś przy tym grzebał.

Teraz przez rząd przepchnięto ustawę, że przy każdej kontroli drogowej policjant może, czy musi już nie pamiętam kontrolować i zapisywać przebiueg do ewidencji. Dzięki temu właśnie mają wyeliminować te procedery z kręceniem liczników.

Co do wymian oleju, ja wymieniam raz w roku, nie patrząc na przebiegi. Czasami zrobię niecałe 10 tys, czasami 20, czasami 15, wszystko zależy od roku. 350 zł raz w roku to nie jest tak dużo.

Taninn
16-05-2020, 02:40
Ja używam GP jako rodzinne auto i się świetnie sprawdza. Nie mam zamiaru kupować nic większego, nawet jak pojawi się drugi maluch w rodzinie.
Śmieszą mnie niektórzy ludzie, jak np mój sąsiad, który kupił sobie vana dla 4-osobowej rodziny.

Wszystko w PL da się skręcić. Jeździsz autem do oporu przez cały rok, potem przed przeglądem idziesz do "magika" na korektę przebiegu. Technika tak poszła do przodu, że nawet aso nie jest w stanie stwierdzić, czy ktoś przy tym grzebał.

Teraz przez rząd przepchnięto ustawę, że przy każdej kontroli drogowej policjant może, czy musi już nie pamiętam kontrolować i zapisywać przebiueg do ewidencji. Dzięki temu właśnie mają wyeliminować te procedery z kręceniem liczników.

Co do wymian oleju, ja wymieniam raz w roku, nie patrząc na przebiegi. Czasami zrobię niecałe 10 tys, czasami 20, czasami 15, wszystko zależy od roku. 350 zł raz w roku to nie jest tak dużo.

No ale to z tego wynika tak rozumiem że mozna sobie bezkarnie cofać liczniki każda osoba i nie ma sposobu na dojście do tego jaki był faktyczny przebieg?
Czyli nieważne gdzie kupię mogą oszukiwac w ten sam sposób?

dremerus
16-05-2020, 09:15
No ale to z tego wynika tak rozumiem że mozna sobie bezkarnie cofać liczniki każda osoba i nie ma sposobu na dojście do tego jaki był faktyczny przebieg?
Czyli nieważne gdzie kupię mogą oszukiwac w ten sam sposób?
Sam sobie odpowiedz czy kupił byś 7 letni samochód w dieslu od Niemca który oryginalnie ma jakieś 500k nalatane. Często 2-3 latki mają jeszcze z po 250k. Jeśli tak się boisz że będzie sfałszowany przebieg czy książka i bardzo ci się ten egzemplarz podoba dlaczego nie wynająć sobie jakiegoś eksperta z firmy która zawodowo zajmuje się sprawdzaniem samochodów . Taka usługa to parę stówek a przynajmniej będziesz spał spokojnie.

Taninn
18-05-2020, 16:11
Sam sobie odpowiedz czy kupił byś 7 letni samochód w dieslu od Niemca który oryginalnie ma jakieś 500k nalatane. Często 2-3 latki mają jeszcze z po 250k. Jeśli tak się boisz że będzie sfałszowany przebieg czy książka i bardzo ci się ten egzemplarz podoba dlaczego nie wynająć sobie jakiegoś eksperta z firmy która zawodowo zajmuje się sprawdzaniem samochodów . Taka usługa to parę stówek a przynajmniej będziesz spał spokojnie.

No nie kupiłbym, jasna sprawa. Tutaj też podejrzanie niski przebieg 7 lat i 87 k km, chociaż auto od starszego gościa który mieszka na pipidówie, więc możliwe że nim mało jeździł.
W każdym razie zrezygnowałem z zakupu, bo każdy w otoczeniu na to auto kręcił nosem. Bo diesel, bo drogie naprawy, bo dużo za paliwo zapłacę, bo LPG będzie znacznie tańsze. Bo to fiat i M-jet jest awaryjny... bo złe przeczucia...
OK! jak wszyscy byli na NIE, no to nie...

To teraz takie pytanie odnośnie samych fiatów Bravo II, jakie macie z nimi doświadczenia ? Fajnie sie nimi jeździ, czy problematyczne ?
Bo jeszcze jak nie diesel to myślałem o benzynie, ale nie tej 90KM, bo jak na takie auto to chyba zdecydowanie za mało, a ponoć dużo pali względem tej słabej mocy i olej bierze.
150 KM fajny ale za bardzo wyżyłowany, 140 KM Multiair ponoć problematyczny i z LPG niebardzo. To optymalnie pomyślałem o T-jet 120KM. Zagazować można, w miarę dynamiczny (nie potrzebuję demona prędkości, ale nie chciałbym muła). Co myślicie o tym silniku w kombinacji z LPG i ogólnie ?
Druga jest regeneracja turbiny ? Jest ona awaryjna ? Jak z pozostałymi komponentami: zawieszenie, hamulce, klimatyzacja... ?
Czy coś z przebiegiem ok 100 tyś jest warte uwagi ? No i pytanie o rocznik. 7latka za 25k raczej nie kupię, bo takie są za ok 30k, ale są oferty z rocznikami 2008,2009 z ceną nawet poniżej 20k. Czy warto takiego kupić jeśli nie będzie wysoki przebieg ? Czy jest to realne żeby auto miało 10-12 lat i miało przebieg np 115 tyś km ?
Mógłbym szukać renówki, ale do francuzów mam już uraz.

piter
18-05-2020, 19:05
Aż takim problemem jest, wydać kilkadziesiąt złotych na podłączenie MES-a?
Wystarczy sprawdzić: przebieg zapisany jest w paru miejscach. W ecu i ABS-ie z tego co pamiętam.
Poza odometrem, w którym podana jest liczba przejechanych kilometrów( dopuszczalna jest kilkuprocentowa odchyłka)
jest taka pozycja jak : ilość ponownych zapisów. Jeśli będzie więcej niż 0 to niech sprzedający spróbuje udowodnić np. aktualizację wykonaną przez ASO, lub tuning.
Nie przeczę, że może istnieje perfekcyjny magik który skoryguje zapisy nie tylko na blacie, ale i w pamięci sterowników, ale to jest jeden na 10 magików, któremu będzie się chciało kopać w tak tanim aucie.
U mnie przed kupnem auta widniała liczba 0. Licznik też się zgadzał. Ale auta było u tunera, niestety ale skutkiem ubocznym większej mocy jest liczba 3 w ilości zapisów.
Ponieważ modyfikował mapę parokrotnie. Zależało mi na większym przyroście momentu obrotowego niż na mocy.
Mówię o silniku 1.4 T-jet 120 KM. Zdrowy silnik już z fabryki wyjeżdża z większą mocą niż na papierze. U mnie przy przebiegu ok. 170 kkm
było zamiast 120KM i 206 Nm było 128KM i 211 Nm
Po programie wyszło 135 KM i 266 Nm. Na fabrycznym osprzęcie. W granicach tzw. rozsądku i przy niskich nakładach finansowych.
Już wiem, że jak będę sprzedawał auto i trafię na ,, speca" to będzie przeprawa. Ale mam udokumentowany przyrost mocy, więc może zrozumie.
Silnik 1.4 t-jet 150 KM nie jest wyżyłowany. Dla samego silnika to może połowa możliwości. Problemem jest osprzęt: turbina, intercooler.
Producent stosuje ,,graty" stosownie do fabrycznej mocy.
Jak ktoś chce zabawy to jest cała lista rzeczy do zmiany na wydajniejsze.

Przepis na tanie sprawdzanie auta z grupy: Fiat, Lancia i Alfa:
Zakup modułu bluetooth, WAŻNE : musi obsługiwać grupę Fiata. Koszt ok. 50 zł
Aplikacja ALFAOBD i smartfon.
Ważne: aplikacja po podłączeniu żąda kodu z karty kodowej auta. Czyli auto musi mieć oprócz kluczyków kartę kodową.

dremerus
18-05-2020, 22:17
Jako użytkownik t-jeta 150 z 2007 mogę polecić .Bardzo fajnie jeździ . Wkurza mnie tylko stosunkowo krotkie pierwsze 3 biegi. Tjety to jedne z najlepszych malych benzyn pod warunkiem że nie były upalne od świateł do świateł.Turbina i dwumasa jest od nowości nie musiałem nic robić. Z perspektywy użytkowej jedyne na co musisz uważać to jak dla mnie bardzo niski przód . Raz prawie zostawiłem zderzak na progu zwalniającym . Osobiście mając kupować bravo jeszcze raz napewno kupiłbym po 2012r. Ze względu na to że już była fiatowska ? skrzynia zamiast tego słynnego m32. I koniecznie z pakietem sport ze względu na fotele bo te standardowe są fatalne .

Taninn
19-05-2020, 08:11
Jako użytkownik t-jeta 150 z 2007 mogę polecić .Bardzo fajnie jeździ . Wkurza mnie tylko stosunkowo krotkie pierwsze 3 biegi. Tjety to jedne z najlepszych malych benzyn pod warunkiem że nie były upalne od świateł do świateł.Turbina i dwumasa jest od nowości nie musiałem nic robić. Z perspektywy użytkowej jedyne na co musisz uważać to jak dla mnie bardzo niski przód . Raz prawie zostawiłem zderzak na progu zwalniającym . Osobiście mając kupować bravo jeszcze raz napewno kupiłbym po 2012r. Ze względu na to że już była fiatowska ? skrzynia zamiast tego słynnego m32. I koniecznie z pakietem sport ze względu na fotele bo te standardowe są fatalne .
No mi sie auto podoba. Kiedyś miałem niechęć do fiatów bo moim pierwszym autem bylo punto II benzyna z fabrycznym CNG zamienionym na LPG. Auto nawet na postoju było głośne a przyspieszenie mialo najslabsze sposrod wszystkich aut na drodze (nawet z tirem nie mialem szans). Po tym wyrobilo mi sie przeswiadczenie że kazdy fiat taki bedzie :p
Widzę też ze te fiaty w miarę trzymają cenę. 3 lata temu kosztowaly w okolicach 30stki i dzis tak samo. Moj peugeot 407 3 lata temu był nieco droższy od rocznikowo takich samych fiatów a dziś te auta kosztuja po 10-12 tysiecy... czyli ponad dwukrotnie spadly cenowo.

Mówisz że po 2012. Też tak myślałem tymbardziej ze nie kupuje sie aut z poczatku okresu produkcji. Ale nie wiem czy z budżetem ok 20k uda mi się taki kupić- raczej nie, raczej musialbym miec o 10k więcej. Ale moze jeszcze cos douzbieram moze uda mi sie sprzedać puga jakiemus handlarzowi co go odpicuje.

steyr
20-05-2020, 12:06
Kiedyś szukałem Bravo II dla znajomego, i jak pamiętam i czytałem wtedy to od normy E5 czyli od czerwca 2010r zastąpiono skrzynie M32 skrzynią P635.

dremerus
20-05-2020, 14:39
Generalnie tak jak kolega steyr pisze wyżej chodziło mi jedynie o to żeby brać pod uwagę egzemplarze bez tej frlernej skrzyni .Dokładnie nie pamiętam kiedy się jej pozbyli musiałbyś w necie poczytać. Apropo głośności to już się musisz niestety przyzwyczaić w końcu to fiat nie Mercedes. Ale zapewniam cię że jak trafisz zadbany egzemplarz to będziesz jeździł bezproblemowo.

markshall
20-05-2020, 22:45
Wersje poliftowe mają już fiatowską skrzynie, więc warto takich szukać. Co do innych usterek, to automatyczna klima jeśli jest, maglownice lubią się zużywać i chyba tyle... ja jeszcze chłodnicę wymieniałem ale nie wiem czy to typowa usterka wynikająca z jakości podzespołu czy miałem pecha.