Zobacz pełną wersję : Seicento 900 i mały psikus
itam serdecznie.
Chciałbym aby ktokolwiek pomógł mi w moim problemie.
Dwa tygodnie temu kupilem Seicento 900 z gazem. Samochód jezdził aż miło do wczoraj gdy wieczorem pojechałem na stacje zatankować. Muszę dodać, że przed wizytą na stacji byłem w sklepie i zaparkowałem na lekkim wzniesieniu. Rezerwa w baku, przy próbie odpalenia samochód bardzo ciężko zapalił i podczas jazdy przerywał szarpał. Myślałem, że to wina braku paliwa i gazu. Po zatankowaniu samochód nie odpalił, musiałem zapchać go na podwórko. Wczoraj nie odpalił a gdy wrócilem rano z pracy to odziwo odpalił ale gasł i nie równo chodził. Nadmienie, że po ponownej probie odpalenia auto nie odpala. Trzeba trochę poczekać. Gdy odpali to silnik chodzi nie spokojnie a po dodaniu gazu albo sie dławi albo gaśnie. Sprawdzaliśmy czy paliwo dochodzi do wtrysku i jest. Świec nie mam jak narazie spradzwic bo nie mam klucza.
Miał ktoś taki przypadek? Dotąd były sporadyczne kłopoty z odpaleniem ale zawsze odpalało.
Pytam o jakąś radę zanim oddam auto do mechanika. boję się że zacznie wymieniac wszystko i nie naprawi usterki.
Pozdrawiam
Możliwe, że gdy miałeś mało paliwa to zassało syf z baku, który przedostał się do instalacji i dalej już do silnika. Prawdopodobnie musisz zrobić czyszczenie instalacji.
Jest to tylko jakiś domysł, ale zaczął bym od niego.
Można spróbować odpiąć przewody przy silniku, włączyć pompę i zobaczyć czy leci czyste paliwo.
Hmmm. Myśisz, że może być powodem tego, że samochód nie chce palić?
Jak najbardziej. Dlatego przy starszych autach nie powinno się jeździć na oparach. Nie twierdzę, że to jest ten problem, ale całkiem możliwy.
Należy to sprawdzić - czyli czy paliwo dochodzi do układu wtryskowego.
Paliwo dochodzi bo sprawdzaliśmy tylko nie wiem czy jest czyste. Musze jakos jutro te auto do mechanika zaprowadzić a nie odpala.
(Automat) Autor dopisał treść. Post został scalony.
Dodam, ze jak odpali i chwile pochodzi, gdy słysze że traci moc wciskam gaz to nie pomaga i poprostu gaśnie
A strzela czy raczej się dusi?
Przed chwila udało sie go uruchomić i cudem przełączyłem na gaz i silnik normalnie działach, po podwórku pojezdziłem trochę i było ok. gdy zgasilem i chciałem odpalić to tylko kręci kręci i nie odpala. nie mam pojęcia
Spróbuj odpalić na LPG. Większość sterowników umożliwia taka operację. Zobacz czy zapali i będzie ok. Moim zadaniem to problem z doplywem paliwa, a więc może jakiś papruch się dostał.
Problem w tym, że on musi odpalać na benzynie inaczej się nie przełączy na gaz. Tak mi tłumaczył sprzedający. Gaz sekwencja, gaz mruga(jest gotowy aby przejśc na LPG) lecz samochód nie odpali i dupa.
Chyba musisz przytrzymać przycisk i wtedy palić i chyba wtedy będzie opalanie na gazie. Ale nie jestem pewny.
Wysłane z mojego LG-D722 przy użyciu Tapatalka
Zależy od instalacji jaka jest procedura, ale dla przykładu w STAG można wymusić, aby zapalił tylko na LPG. W innych marek instalacjach też można, ja przynajmniej nie znam takiej w której nie można.
W STAG-u robi się to tak:
1) Nacisnąć B/G przy wyłączonej stacyjce.
2) Trzymając wciśnięty B/G uruchomić silnik.
Lecz zależy od wersji staga, bo w starszych modelach/oprogramowaniu ta funkcja była domyślnie włączona, w nowszych trzeba było zaznaczyć w oprogramowaniu, że zezwala się na taką operację.
NIestety nie da się lub bardziej możliwe nie umiem odpalić go na gazie. Natomiast po podładowaniu akumulatora udało mi się odpalić fiata i odrazu przełączyć na gaz i zrobiłem rundkę do mechanika i do brata. Mechanik stwierdził że silnik chodzi bardzo dobrze, według niego przyczyną jest coś z paliwem bo skoro na gazie silnik pracuje równo,nie szarpie i nie dławi się to coś jest z podawaniem paliwa. Kazał samemu wymienic filtr paliwa a auto dopiero w poniedziałek może wziąć na warsztat. Gdy wrócilem zgasiłem go i niestety już nie odpalił, kręci kręci i nic.
Czyli masz już kolejne potwierdzenie, że to coś z dostarczaniem paliwa. Najpewniej jak było mówione - gdzieś siedzi syf i blokuje.
Wymieniłem dzis filtr paliwa, po wymianie i podładowaniu akumulatora(był padnięty) silnik odpalił i chodził trochę nie równo ale nie zgasł tylko problem jest z tym ponownym odpaleniem. NIe chce odpalić od razu tylko jak postoi trochę. Kręci kręci.. dodam, że z ciekawości przeciąłem ten stary filtr i ta papierowa wkładka była na pół rozerwana i był cały czarny. przez ta dziurę pewnie cały syf dostawał się do silnika, spokojnie moneta by się tam zmieściła. Pozdrawiam
Miałem podobną sytuację ,Jak zimny to jakoś odpalał .Po nagrzaniu gasł i czekać do wystygnięcia .Czujnik położenia wału był problemem. jak był ciepły -zmieniał rezystancje i nie podawał impulsu.Jak ostygł było dobrze. Po wymianie jest ok.
Ale na gazie mu chodzi dobrze wiec to nie cpw
Własnie też myślałem o tym czujniku. Zastanowiło mnie to że na gazie silnik chodzi bardzo dobrze, działa i niegaśnie.
Auto u mechanika, pierwsza diagnoza to uszkodzony wtrysk, jutro ma podmienić na jakiś używany i zobaczy. Mówi, że wtrysk nie zawsze podaje paliwo czy coś w tym stylu. Możliwe?
Powered by vBulletin™ Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.