qbasasa
27-02-2014, 13:49
Posiadam seicento MPI z 2002 roku i mam następujący problem.
Kiedy samochód się rozgrzeje zaczyna szarpać przy 2000 obrotów.
Objawia się to tak że silnik rozpędza się do ok 2000 obrotów i pyk tak jak bym całkiem puścił gaz albo zalał silnik pyrka zwolni i znowu przyspiesza.
Jeżeli nacisnę mocniej gaz to przestaje tak falować ale też obroty są większe.
Tak się dzieje na luzie.
Jeżeli jadę i dojdzie do 2000 obrotów to nagle przestaje przyspieszać jak bym puścił całkiem gaz... i po chwili nagle się budzi i przyspiesza a potem znowu zwalnia, i to samo nacisnę trochę mocniej gaz i jedzie.
Na biegu 4 tym takie cuda dzieją się koło 40-50 km/h....
Nie ma różnicy czy jadę czy stoję czy jadę/ jaki jest bieg/ czy jadę na lpg czy na PB.
Mam kompa podpinałem błędów sztuk zero.
Problem znika kiedy odepnę pierwszą lambdę, zamieniłem pierwszą lambdę i jest to samo.
Oczywiście po moich zabiegach z odpinaniem sondy pojawił się błąd który sugerował odpięcie sondy.
Jeżeli jest coś co powinienem sprawdzić to mam stosowny kabelek.
Aha puściłem test silniczka krokowego, i samochód podczas testu gdy silniczek otworzył go na 2000 obrotów zachował się tak samo jak bym nacisnął gaz do 2000 i tak dwa razy.
Może to pomoże ostatnio czyścili mi gazownicy przepustnice.
Kiedy samochód się rozgrzeje zaczyna szarpać przy 2000 obrotów.
Objawia się to tak że silnik rozpędza się do ok 2000 obrotów i pyk tak jak bym całkiem puścił gaz albo zalał silnik pyrka zwolni i znowu przyspiesza.
Jeżeli nacisnę mocniej gaz to przestaje tak falować ale też obroty są większe.
Tak się dzieje na luzie.
Jeżeli jadę i dojdzie do 2000 obrotów to nagle przestaje przyspieszać jak bym puścił całkiem gaz... i po chwili nagle się budzi i przyspiesza a potem znowu zwalnia, i to samo nacisnę trochę mocniej gaz i jedzie.
Na biegu 4 tym takie cuda dzieją się koło 40-50 km/h....
Nie ma różnicy czy jadę czy stoję czy jadę/ jaki jest bieg/ czy jadę na lpg czy na PB.
Mam kompa podpinałem błędów sztuk zero.
Problem znika kiedy odepnę pierwszą lambdę, zamieniłem pierwszą lambdę i jest to samo.
Oczywiście po moich zabiegach z odpinaniem sondy pojawił się błąd który sugerował odpięcie sondy.
Jeżeli jest coś co powinienem sprawdzić to mam stosowny kabelek.
Aha puściłem test silniczka krokowego, i samochód podczas testu gdy silniczek otworzył go na 2000 obrotów zachował się tak samo jak bym nacisnął gaz do 2000 i tak dwa razy.
Może to pomoże ostatnio czyścili mi gazownicy przepustnice.