Chłopacy - jak robicie ze zmianą opon?
Tzn - ja jak zmieniam to zawsze słyszę jakieś zapytania "czemu tak wcześnie?"
W zeszłym roku zmieniałem nie jak spadł snieg tylko jak temperatura zaczęła ranem (bo rano jak jeździłem do pracy to już się lekko na zakrętach ślizgały letnie) sięgać przedziału 0-3 stopnia Celsjusza - bo jak na mój rozum to zimówki nie są do jazdy po śniegu tylko po mokrej nawierzchni w temperaturze bliskiej zera - bo ta guma jest miękka - a do śniegu stricte to są śniegówki.
Teraz jak wczoraj zmieniałem opony to znów się ludki na parkingu pod blokiem czepiały że za wcześnie bo oni będą po świętach zmieniać. A ja teraz znów jeżdżę raczej około południa jak już asfalt rozgrzany to mi szkoda zimówek, żeby się ścierały a przymrozków już nie zapowiadają.
Jak to u Was wygląda - kiedy zmieniacie? Czy co roku zawsze tak samo?


LinkBack URL
About LinkBacks
Odpowiedz cytując
Wszystko zależy gdzie jeździsz i jak dużo. Generlanie temperatury są już w miarę dodatnie i w Toruniu nawet dzisaj jak był przymrozek drogi były ok.
pozatym nie każde auto ma ABS więc wolę liczyć na siebie niż na ABS.


