Zregenerowana cześć powinnabyc sprawna i nie odbiegać parametrami pracy od nowej...
To jest widok strony w wersji do druku
Zregenerowana cześć powinnabyc sprawna i nie odbiegać parametrami pracy od nowej...
Wiele lat temu miałem w Seicento wymieniony blok główny silnika na regenerowany . Na początku byłem oburzony że to regenerowany silnik ale on przejechał wiele km i dożył późnej starości ....
Normalna procedura, stosowana szczególnie przy naprawach gwarancyjnych aby obniżyć koszty. W grupie VAG takie części mają rozszerzenia nr katalogowych kończące się literą X i Y i możesz je normalnie kupić w ASO. Część regenerowana fabrycznie Y- bez zwrotu starej , taniej. X-za zwrotem starej, jeszcze taniej.
U mnie jest dokładnie tak samo, brzmi jakbyś nagrał mój egzemplarz ;)
Usłyszałem to pierwszy raz od razu na stacji benzynowej jak pierwszy raz tankowałem po wyjechaniu z salonu i "rzuciło" mi się to w uszy. Na razie mam przelatane 300km i zastanawiam się, czy przyjąć że ten typ tak ma skoro jestem już którąś osobą z kolei która na to narzeka, czy też przy okazji wymiany oleju po 2000km wspomnieć o tym w ASO i sugerować im wymianę zaworu o którym wspominano ileś tam postów powyżej/wymianę sprężarki.
Tyle, że klima obecnie chłodzi świetnie, aż strach coś ruszać bo jeszcze skończy się jak u kogoś z forum któremu założyli niewydajną sprężarkę i zaczął się cyrk...
Niby dzwięk nie jest straszny, ale lekko irytuje.
ja to tak zostawiam ... nie dzióbię ... zrobione 11 tyś. i działa/chłodzi jak należy
Aha, czyli nie ma co liczyć że to ustanie z biegiem czasu.... po cichu liczyłem, że może po kilku tysiącach kilometrów wszystko się trochę "dotrze" i może problem sam zniknie :)
No nic, na razie chyba będę z tym jeździć, ale może przy okazji serwisu zapodam temat i zobaczę co powiedzą mechanicy. Trochę w necie poszperałem i dużo ludzi ma problem z tym świstem klimatyzacji.
Ja też to zostawiam. Ostatnie upały (34 stopnie w cieniu...) dawała pięknie radę, na zamkniętym obiegu i drugim biegu wentylatora po pół godziny było aż za chłodno. Do dźwięku się przyzwyczaiłem, w trasie go nie słychać bo szum powietrza go zagłusza, najgorzej jest w mieście jak się toczę na czwórce w okolicach 2000-2200 obrotów ale boje się coś ruszać, w myśl zasady, że lepsze wrogiem dobrego.
Panowie macie w domu lodówki? Zapewne tak. Wiec oprócz pracy agregatu slyszycie zapewne syczenie, burczenie, bulgotanie itp. Tak dziala sprężarkowy układ chłodniczy a w aucie 10 cm od prawej stopy macie zawór rozprężny. Słuchać tylko czy ze sprężarki nie lecą wióry ale to zdecydowanie nie jeat syczenie
Mi chyba właśnie ten rozprężny hałasuje. Syczy bardzo często i dość głośno. Ale dla ASO jest OK po co dociekać, jeszcze przestanie chłodzić. Takie mają podejście.
U mnie jak na razie nic nie syczy i nie buczy. Kiedyś był jakiś dźwięk „świerszcza” po dłuższej jeździe ale się samo naprawiło i spokój. Klima automat cały czas włączona - nawet w zimie. Wole żeby coś padło na gwarancji niż później ;)
Sent from my iPhone using Tapatalk
Mi sie wydaje ze kazdy to ma ale jednemu ten dzwiek nie przeszkadza a fla drugiego jest denerwujacy. Moja tez wydake rozne dziwne dźwięki ale mi one nie przeszkadzaja...
Witam ,czytam ten temat od kilku miesięcy ,teraz dobijam do 8 tyś km ,klima chłodzi dobrze ,jakiś szum niekiedy słychać ,ale w te wyjątkowo upalne lato jeszcze żaden pasażer nie wspomniał mi że coś tam słyszy i mu przeszkadza ,widocznie taki jest urok klimy w Tipo i żaden serwis nic nie poprawi,jedynie zapytam tych co nakręcili dużo więcej kilometrów i czy głośność wyrażnie sie zwiększyła czy szumi od nowości równo
W tym pliku dźwiękowym nic nie słyszę nadzwyczajnego. U mnie to syczy większość czasu i słyszy to każdy. Gdybym miał tak jak w tym nagraniu to by było super. Chłodzi dobrze a syczy jakby się czynnik skończył...
Dźwięk "świerszcza" też zdarzyło mi się kiedyś usłyszeć, ale to nie o ten dźwięk chodzi w nagraniu. Ten świerszcz to moim zdaniem jakiś niedotarty element, coś o siebie ocierało.
Być może jest tak, że niektórzy po prostu mają mniej wyczulony słuch i nie zwracają na to uwagi. Ale nie zgodzę się z tym, że chyba każdy tak ma bo niektórzy twierdzą że nic nie słyszą, a u innych (tak jak u mnie) jest to wyraźnie słyszalne i gwarantuję że bez problemu można to usłyszeć ;) momentami porównałbym ten dźwięk do tego, jakby mi ktoś jakieś małe turbo dołożył pod maskę ;) po prostu jest różnica.
Chyba pozostaje się przyzwyczaić. Wczoraj zrobiłem test i jadąc z żoną rzuciłem "świetne to Tipo ale klima głośno chodzi", później ten sam tekst poleciał jak jechałem z matką. Obydwie stwierdziły, że faktycznie ją słychać ale myślały że to silnik tak chodzi i że tak to ma być w tym aucie :) w każdym razie odniosłem wrażenie że gdybym o tym nie wspomniał, to same by nigdy o ten dźwięk nie zapytały.
Po prostu jak facet ma nowe auto to za bardzo się wszystkim przejmuje i wysłuchuje i wyszukuje najdrobniejszych niedociągnięć :wink:
Dziś na parkingu sklepowym spotkałem Tipo i kierowca młody chłopak to zagadałem. U niego syczy jak u mnie na postoju. Rozkręcam wiatraki na 3-4 i po kilku sekundach na 1. Syczy u niego też przez kilka sekund. Nie wiem jak by było w trasie. Ogólnie jak na początku zapytałem jak klima to od razu powiedział, że głośna. Tipo HB Pop 2018 ten napotkany.
Informacyjnie moja klimatyzacja poniżej +10*C nie syczy mi wcale, teraz jest tak jak powinno być. Nie zdarza się jej syczeć wcale. Przyjdzie wiosna i znów będę ją słyszał codziennie. Czy to ten nieszczęsny zawór? Na wiosnę muszę coś z tym zrobić.
Mnie wyła i nie było to syczenie. Po zmianie kompresora ciszej. Zobaczymy co będzie przy 30*C
Mi klimatyzacja wyje/buczy od samego początku (oczywiście teraz w zimie jest lepiej). Zmieniałem już na gwarancji kompresor, nie pomogło. Teraz ASO zamówiło zawór rozprężny. Będziem wymieniać i się obaczy co będzie się działo.
Daj proszę znać tutaj czy ten zawór pomógł. Choć mi nie buczy tylko syczy bardziej.
W lecie zawsze będzie bardziej buczeć i syczeć bo jest bardziej obciążona termicznie, przynajmniej dla mnie jest to logiczne.....