Aby się najeść :food:... i silniczek niech odsapnie :rolleyes:
To jest widok strony w wersji do druku
Aby się najeść :food:... i silniczek niech odsapnie :rolleyes:
no właśnie czytałem tutaj, że bezcelowe jest to odpoczywanie silnika bo niby po czym. Jak termostat masz OK to silnik ma jednakową temperaturę. poza tym teściowa mówi że KFC to samo zło
To będzie twój wielki dzień a więc idź na całość ! Zalicz KFC ! Olej teściową :lol:... A co do robienia przerw to oczywiście masz rację , nie ma powodów żeby robić przerwy , ale po co się spieszyć , mi się tak dobrze jechało z tej W-wy ,że chciałem minąć Bydgoszcz i jechać dalej , do Gdańska !
no to następnym razem wpadnij do Szczecina. Kupię paprykarz i napijemy się wódeczki :) i śledzia kupię a i przenocować będzie gdzie
(Automat) Autor dopisał treść. Post został scalony.
Tak mi odpisał Damian Śmigielski
"W okresie docierania trzeba jeździć normalnie. Wykorzystywać szeroki zakres obrotów. Eksploatować auto ze zmiennymi obciążeniami. Wymiana oleju po 2000km nie zaszkodzi a pomóc może. Zwłaszcza jeśli będzie pan jeździł na krótkich dystansach. W trasie proszę unikać jazdy na tempomacie. Oczywiście tylko w początkowym okresie. Nie widzę potrzeby zatrzymywania się i chłodzenia silnika. Przecież nie będzie się on przegrzewał :-) Proszę normalnie jeździć i wszystko będzie ok. Proszę nie rozgrzewać auta na postoju i nie obciążać silnika zbytnio przed osiągnięciem przez niego temperatury pracy. Można przyjąć, że następuje to jakieś 5km po osiągnięciu przez ciecz chłodzącą temperatury 90st.C"
Stąd moje obawy przed jazdą na długiej trasie - jedni piszą jedź i się nie zatrzymuj jak Śmigielski a Ty Sławcio piszesz o przerwachďťż
Tedybear ten paprykarz i wódeczka brzmi superkusząco :food: Dobrze też wiedzieć że w Szczecinie mam , jak rozumiem , metę .
Co do docierania to jestem przekonany że co nie zrobisz to będzie dobrze. Mam wrażenie że to w miarę trwałe silniki i byle co ich nie załatwi . Ja pisałem Ci jak ja pojechałem swoim , zaraz po odbiorze. I nie żałuję Choć z drugiej strony jak pojedziesz poza autostradami będziesz jechał dłużej a więc przyjemności więcej ! No i sprzęgło szybciej wyczujesz.
Ja zrobiłem około 400 km w trasie, reszta to miasto w tym krótkie odcinki ( 4 km ), wczoraj wybilo 1000 km, dzisiaj sprawdziłem olej, nic nie ubyło, silnik żwawy , miło się jeździ, tu bardziej chodzi o ułożenie silnika pod siebie, jak sobie ułożysz tak będzie on jeździł, jeżeli będziesz zamulac na niskich obrotach ( 50 km/h na szóstym biegu) to silnik w przyszłości może nie być chętny do zwawiej jazdy.
z tym wkładaniem to zależy. Kto jak lubi :) oczywiście biore pod uwagę uczucia 2 strony i chyba bardziej to miałem na myśli pisząc kto jak lubi:)
Zakupiłem olej z dobrego nietaniego źródła oraz oryginalny filtr oleju i śrubę od turbo z podkładkami. W weekend stuknie 2000km i planuję sam zmienić olej. Różne są na ten temat opinie ale pewnym jest, że taka wymiana nie zaszkodzi. Dla sceptyków wstawiam link wart zobaczenia
https://youtu.be/nhxYLPvTQOo
Sprawdzał ktoś stan naszych olejów po pierwszej zmianie?
Kolejny raz podany link z youtubowym gwiazdorem... Szkoda na niego czasu i transferu danych, jeżeli ktoś ma limity...
Tak, z wędką siedziałem, po 15tyś. na magnesie korka urosła metalowa kukurydza.
Tak, ktoś nową bumą przyjeżdża do łysego na spuszczenie oleju, yhy, a świstaki coś tam robią.
Przy 2 tysiącach wymiana śruby? Po 45 tyś u mnie bez zarzutu jest, wykręciłem, to już odłożyłem na półkę mając nową pod ręką.
Dla mnie wymiana oleju po 2000km to strata kasy
Nie znam tego łysego, kumpel mi też doradzał wymianę max po 2tys.i pokazał właśnie ten filmik łysego. Krówka naprawdę myślisz że to ściema z tymi opiłkami w oleju i filtrze? Mój diler też mi doradzał wymianę oleju około 1,5tys. Oczywiście z wędka jak on nie mam zamiaru ale pokuszę się o przelanie oleju przez sitko i podzielę się spostrzeżeniami. Co do śruby kupiłem ją asekuracyjnie za jednym zamachem ale raczej ją też podmienie bo w końcu skoro ma sito to pewnie też coś syfu wyłapała. Starą na spokojnie oczyszczę, przedmucham i na półkę.
Ja już jestem po 2 wymianie oleju i nie narzekam. Tak szczerze jeśli sam nie sprawdzisz to nie ma co wierzyć w te filmiki szczególnie iż większa ich część jest sponsorowana. Zatem mówią i pokazują co trzeba
(Automat) Autor dopisał treść. Post został scalony.
Pytanie: opiłki metalu w oleju pochodzą od czego? Głowica, uszczelka czy blok silnika?
Moim zdaniem coś jest ukryte. Nie wiemy, czy to auto czasem bez oleju nie jechało. Tym bardziej, że nowe auto ktoś odstawia do niego.
Doradzał, bo kasują za to.
Moja była zupełnie czyściutka przy tych około 45tyś. jeżeli chodzi o "cząstki stałe", a szczególnie, że jest za filtrem oleju.
(Automat) Autor dopisał treść. Post został scalony.
Mogą być np. z wałka rozrządu, z wału korbowego itp. - przy przytarciu jak najbardziej możliwe.
No dobra ale jeśli blok jest aluminiowy to magnes go nie złapie.
Grande punto pierwsza wymiana oleju po kilku kkm opiłki na korku. W tipo brak ale korek chyba niemagetyczny.
Właśnie gadałem z zaufanym mechanikiem. On również twierdzi żeby wymienić olej i filtr bo auto do około 5tys ulega docieraniu. Mam też lać cały czas selenie i zakładać oryginalny filtr oleju a napewno nie bawić się później w jakieś motule i valvoline bo są najczęściej podrabiane. Co do śruby odradził jej wymianę bo jest za filtrem i to bezcelowe. Prawdopodobnie po weekendzie dam znać czy były opiłki, może nawet jakaś fotorelację się uda zrobić.