To jest widok strony w wersji do druku
To jest widok strony w wersji do druku
Przejdź do pełnego widoku tematu
DIESEL-paliwo -
Temat stary i "przewałkowany" ale jestem od niedawna na forum więc dorzucę coś od siebie o paliwach co zdziwi wielu.
Nie wierzcie w szyldy na stacjach paliwa, mieszkam w Gdańsku i widziałem cysterny czekające i wyjeżdżające z paliwem z rafinerii, wygląda na to że do stacji na terenie gdańska i okolic trafia paliwo z tej samej rafinerii, co najwyżej dla któregoś dużego odbiorcy mogą spełniać jakieś wymogi, dopytam w najbliższym czasie znajomka który pracuje na produkcji w rafinerii.
A teraz najlepsze, nie ma paliwa lepszego od innych bo "coś" dodano aby zadbać o silnik,
po prostu producenci paprzą do paliwa co się da aby obniżyć koszty a to rzekomo "cud" paliwo na extemalne zimy jest "niechrzczone" czyli takie jakie powinno być.
Latem kiedy jest ciepło silniki jakoś trawią to "popaprane" paliwo, gorzej jest zimą i tu wychodzi szydło z worka.
Nie wierzycie?
Kolega ma paliwo od jednego pewnego dystrybutora kupowane w hurcie na beczki,
przy mrozach postanowił dodać depresatora inaczej antyżelu, przed dolaniem do zbiornika chciał zrobić test więc do słoiczka w którym miał trochę oleju napędowego od lata wlał antyżel i konsternacja, paliwo zmieniło się w mleko i na dnie słoika pojawiły się jakieś gluty.
Po chwili przemyśleń nalał do drugiego słoika paliwa z baku zatankowanego w czasie mrozów, dodał antyżel i... paliwo zrobiło się klarowniejsze i jakby bardziej lejące.
Jaki z tego morał?
Latem na stacjach tankujemy paliwo popaprane jakimiś dodatkami.
-
kiedyś na orlenie gościu próbował mnie na vervę namówić i na koniec stwierdził iż jest po prostu czystsza więc pewnie jest coś w tym co przedmówca mówi.
-
cze
Ja zacznę od tego, że przez ponad półtora roku tankowałem Stilo (jtd 115) wyłącznie na shellu, wyłącznie V Power dieslem. Auto przejeździło jesień, zimę, lato. Zawsze starałem się tankować do pełna, nie dopuszczać do zaświecenia się "żydka".
W zeszłą zimę temperatury dochodziły do ponad -20 stopni, auto czekało na mnie niegarażowane i nie odpalane pod pracą czasami 14-15 godzin.
Nigdy nie miałem problemu z odpaleniem. Zawsze za pierwszym razem, więc byłem powiedzmy wniebowzięty.
Kiedyś kolega, bywalec forumowych salonów powiedział mi, że tak naprawdę paliwo droższe na stacjach może mieć tylko negatywny wpływ na motor, bo podwyższa temperaturę na wtryskach czy coś takiego i suma sumarum zwiększa zużycie tegoż motoru.
Za jego głosem zacząłem tankować tańszego diesla wciąż na shellu. No i tak sobie jeździłem jakiś czas. Pewnego dnia stwierdziłem że auto kiedyś jeździło lepiej. Przy następnym tankowaniu przypomniało mi się (tak wiem, haha), że wcześniej tankowałem v powera.
Więc wniosek jest taki, że wydaje się lepszy. Ale to tylko subiektywne odczucie, ręki sobie za to nie oddam ;)
Tej zimy odczułem lekkość portfela z różnych powodów, za czym zacząłem tankować paliwo tańsze. Najpierw tylko shell, różnicy nie odczułem tym razem. Kilka tankowań dalej zalałem na NESTE (tak, to tanie NESTE). Auto "chodziło" zadziwiająco ładnie, jakby trochę ciszej i lepiej reagowało na gaz, co zauważyła nawet moja dziewczyna mówiąc "jakieś takie szybsze to twoje sztilo".
Różnica między V powerem na shellu a ON na NESTE to co najmniej 50gr/l. Auto wydaje się jeździć lepiej - jest to moje odczucie. Przedstawiłem swoją opinię kolegom, z których kilku odważyło się potwierdzić moje zdanie, że na tej stacji paliwo jest poprostu lepsze niż drogi Orlen czy Shell. Do tego nie ma stojących w kolejkach po fajki browary i hot dogi ludzików pod nocnym okienkiem doprowadzających mój gul pod sufitu belki gdy chcę zapłacić i jechać do domu.
Pewnie nigdy nie dowiemy się jak i gdzie tak naprawdę tankować najkorzystniej dla portfela, bo tam gdzie zaoszczędzimy na litrze możemy przejechać mniej km, tam gdzie zaoszczędzimy na kilometrach możemy przepłacić na naprawach.
To tyle chyba, pozduffffki;*;8:*:**:*:*!!!!!!!!!!!!!!!!1111
-
Witam a ja tankuje czysty opał już od ponad 6 miesięcy i nic się nie dzieje.
Jedyny problem był z zaworem EGR, zaciął się ale to standard w 1.9JTD więc go zaślepiłem.
Katalizator jest zamontowany ma już 10 lat i nadal jest drożny. Tankowałem także ON EKO Diesel i żadnych problemów po za dużo gorszym odpalaniem zimnego silnika nie zauważyłem.
Olej opałowy ma nieco bardziej wybuchowe spalanie więc i moc silnika jest jakby większa w odczuciu kierowcy.
Problemów nie mam i nie miałem na zimę nie dolewam żadnych "specyfików" stilo pali zawsze i bez problemów.
Pozdrawiam.
-
U mnie rodzice leją do Alfy głównie paliwo Orlenowskie, czasami z Neste. Do tego dodatek Castrola. Szczerze mówiąc nie widzę różnicy, gdy czasami się przejadę i nie wiem na czym jadę :)
Ja u siebie leję paliwo z Neste. Stilak jest niestety głośniejszy od Alfy, jednak jak raz na próbę zatankowałem BP Ultimate to także nie zauważyłem różnicy. U siebie nie leję dodatków ;)
Samochód odpalał jak zwykle, bezproblemowo, bez piłowania. Jak to się mówi 'na dotyk'.
Jeśli chodzi o przejechany dystans, to na tej samej ilości (Orlen/Neste) wypada praktycznie to samo.
A skoro wychodzi, że to samo, to po co przepłacać?
(BTW po wakacjach zakupię 1000l z Orlenu, blisko mamy petrobazę, więc taniutko wychodzi (jakoś 3,4pln za litr, przy takiej ilości, transport do 50km gratis).
-
ja zazwyczaj leję do swojej Toyotki Normalną Ropę z Nestle , Lukoila lub Orlenu. Jednak jak ostatni raz tankowałem postanowiłem zaszaleć i zatankowałem na Full BP Ultimate.Jak na razie nie zauważyłem żeby autko było cichsze i żeby stało się jakoś bardziej dynamiczne . Co do odpalania to i na zwykłym ON jak i Ultimate auto odpala elegancko. Spalanie umm na normalnej ropie w mieście do zapalenia rezerwy przejeżdżam 600 - 610km ( rezerwa 10 l z 60 ) natomiast na Ultimate mam w tej chwili 604km i jeszcze trochę brakuje do rezerwy ale według moich obliczeń nie warto tankować tych droższych paliw ponieważ różnice w spalaniu, dynamice i kulturze są prawie nie zauważalne przy najmniej w moim aucie. W spalaniu jest tak mała różnica - według producenta maksymalnie do 10% co na całym baku daje oszczędności max. 6 litrów czyli jak dla mojego auta na jakieś 70-80km a różnica ceny w warszawie jest od 30gr. do 50gr czyli dla mnie nie opłaca się tankować droższego Paliwa bo nic z tego nie mam oprócz znikających pieniędzy z portfela.
-
pawels89- jak tak tanio zakupisz to jak bede przejeżdzał to zajade do ciebie i kupie 100l za 4 zł 60 zl masz w kieszeni :lol: ty zadowolony i ja tez ,a skąd zakupujesz to paliwko?może napisz na mój imail i sie dogadamy na większą ilość mar_fil@wp.pl
-
Cytat:
Napisał mario1
a skąd zakupujesz to paliwko?może napisz na mój imail i sie dogadamy na większą ilość
Zapomniałeś że w Gdańsku masz rafinerię, klient jest na wagę złota więc zapewne bez problemu sprzedadzą Ci cysternę ON :lol:
Ja miałbym możliwość kupna po 3.8 ale trzeba by pojechać więc kalkuluje się brać z 400 litrów czyli dwie beczki, nawet beczki miałbym tylko gdzie trzymać i przyczepki nie mam.
-
czy ktoś orientuje się czy w okolicach warszawy można zakupić po podobnie niskiej cenie większą ilość paliwa?