Jak to policzyłeś? :roll: Moje dzieciaki z 1 i 2 klasy podstawówki lepiej liczą i bezbłędnie lata podają haha
Nie, nie mam 42 lat, nie trafiłeś, strzelaj dalej, albo może naucz się odejmować.
(Automat) Autor dopisał treść. Post został scalony.
Niejednego hamerykana po rozebraniu do dziwnych napraw widziałem, mam tę możliwość :cool: Pierwsze co rzuca się w oczy to pogięte wydechy i progi od wideł. Drugie to oporniki zamiast poduch, gdy kokpit się rozbierze. Następne to światła na krzywy ryj, przewiercone reflektory, lampy, na sztukę wsadzone do nich żarówki, przewody ciągnięte na tył od przednich kierunków zamiast zmiany w body, spalone oporniki w tylnych lampach, bo fachmany nie potrafią w body zmienić, żeby kierunek oddzielnie był, a opornik ma słabą tolerancję na wodę, jakość napraw blacharskich też jest różnoraka - artyści od szpachli haha Ale na zewnątrz RAM z 5.7 Hemi - klękajcie narody:!: Wieś tańczy i śpiewa haha
Cóż, zarobić jak najmniejszym kosztem, zmiana lamp, czy założenie poduch kosztuje :food:
Ale zdarzyło się też oglądać niebite perełki, które na wymianę lamp przyjechały, zmianę konfiguracji tylnych, w tym oryginał przeciwgielnej z oryginalnym przełącznikiem - to rozumiem.
Moje "pojęcie" jest dla mnie zupełnie wystarczające.

