To jest widok strony w wersji do druku
-
duracell71- ja już jestem po wymianie,,,czekałem na odpowiedź od kolegi powyżej i nic....kupiłem org bębny plus szczeki TRW Lucas i do tego przy okazji linke wymieniłem od ręcznego, rozpieraki rozruszałem i nasmarowałem. I co śmiga aż miło zrobiłem już od wymiany 400km i jest ok hamuje równo i bez problemów. Nawet na śniegu nie blokują się przy normalnym hamowaniu Nie tak jak było przed wymianą brrr...:)pozdrawiam a co do szczę k ferodo to spoko mozna montować są bardzo dobre!
-
witam kolegów jestem nowy i czytając temat chciałbym się podpiąć i wtrącić swoje 5 gr :)
kolega powyżej miał brembo max i ferodo ds 2500 i tył się mu blokował ;] to norma to jest zestaw sportowy i należy go dobrze dogrzać żeby najpierw przód zaczął dobrze łapać, jeżeli tego nie zrobicie na początku to w trakcie jazdy przy nagłym hamowaniu może was zaskoczyć jazda bokiem :) właśnie ze względu na nie dogrzany klocek ;D z kolei jeżeli z tyłu macie ferodo no to zarówno dobrze jak i źle :roll: po pierwsze są super bo hamowanie jest niesamowite a ręczny to już rewelka, ale z kolei w zimie lub na mokrej nawierzchni tył przy naciskaniu hamulca będzie się blokować :arrow: jednym słowem są one za dobre. Zwłaszcza u mnie nie dało sie na tym jezdzić (wybebeszone wnętrze :])
-
bonku18, a co Ty zrobiłeś w swoim N0 żeby dało się jeździć? co proponujesz?
-
ludzie pomocy mam fiata seicento rok 99 dwa tygodnie temu robiłem tylne hamulce wymieniłem wszystko nowe tłoczki nowe przewody nowe rozpieraki nowe szczęki i od wymiany jest problem lewe tylne koło przy małych prędkościach jedynka dwójka przy dosłownie dotknięcu nożnego chamulca blokuje koło na pisk na asfalcie i to suhym nie zawsze ale czuje że lewe koło hamóje za mocno za wcześnie czekam na pomoć mój numer 788 763 880
-
Aleksanderze, najprawdopodobniej masz problem z regulatorem siły hamowania. To on jest odpowiedzialny, za rozdział siły hamowania na tylna oś. Jeżeli koła blokują się bardzo szybko możliwe, że zablokował się ten regulator na pełnym otwarciu i stąd taki efekt.
-
Witam,podepnę się do tematu.Mam również problem z hamulcami,a dokładnie mówiąc jak wyruszam rano autem lub po kilku godzinach stania auta to przez jakiś czas hamuje mi bardzo mocno tylny lewy hamulec,a reszta jakby wcale nie hamowała.Nie zależnie od tego czy jest mokro czy sucho.Ale jak kilka razy wdepnę pedał hamulca to po chwili jest już ok.Hamuje tak jak powinien.Dzisiaj mechanik wymienił mi linkę,szczeki itp. i odbierając autko zahamowałam i nadal to samo.Mechanik po chwili przejechał się autkiem i kilka razy hamował i było już ok.Zostawiłam do poniedziałku auto by zobaczył z rana jak ruszy czy znów będzie tak samo.Mówiłam mu by wymienił regulator ciśnienia bo może on jest przyczyną takiego zachowania.A może wy macie jakieś inne sugestie co do mojego przypadku :?: Mam nadzieję,że mechanik to naprawi bo aż strach nim jeździć. Jeśli będę wiedzieć już co i jak to napiszę co było nie hallo.
-
Niestety moje maleństwo nadal hamuje tak jak hamowało.Zostało wymienione co możliwe tzn. klocki,cylinderki,regulator hamowania,linka ręcznego itp. i nadal to samo.Nie mam już pomysłu co może być nie tak.Proszę o pomoc bo jeszcze trochę i nadejdzie zima :mad:
-
Witam. Ja mam podobny problem. Seicento mpi 1.1 2003r. Mój on od nowości. Nigdy nie miałam problemu z hamulcami, aż do teraz. Zaczęło się to od wizyty u mechanika: bo hamulce w przodzie piszczały podczas lekkiego skrętu. Mechanik wyczyścił hamulce z "krzemu i innych zabrudzeń" i wtedy właśnie zaczęły się problemy z tyłem. Auto zachowuje się bardzo dziwnie, wszystko działa ok, przegląd przeszedł idealnie. Mechanik problemu nie widzi, męczyłam go strasznie to wymienił mi płyn hamulcowy, coś tam nasmarował, podciągnął ręczny. No to czego się czepiam ? Podczas deszczu blokują się tylne hamulce, to samo dzieje się po myjni w suchy dzień (czyli nie wina przyczepności) Gdy przyspieszę np. do 60km/h i mocno parę razy przyhamuję, wszystko wraca do normy pod warunkiem, że nie pada deszcz - jest sucho. Gdy natomiast pada, zmienia się minimalnie twardość hamulca, tak jakby troszeczkę wyżej łapał i zakleszczają się tylne hamulce. Poczytałam trochę o tym i zaczęłam opisywać to mechanikowi, który z niedowierzaniem na mnie patrzy (pojeździł i stwierdził, że hamulce działają idealnie. Tylko że w suchy dzień ! :/). Podsunęłam mu pomysł z korektorami siły hamowania, ale on stwierdził, że jak blokują się obydwa tylne koła to prawdopodobieństwo uszkodzenia w tym samym czasie dwóch korektorów jest minimalne. Podsumowując: blokowanie tylnych hamulców jest za każdym razem gdy jest mokro na drodze, lub po myjni przez powiedzmy dwa przyhamowania, potem wszystko wraca do normy. Blokują się dwa tylne koła na raz, pedał hamulca tak jakby zmieniał lekko twardość i wysokość hamowania. Serwo podobno mam sprawne, podczas postoju parę razy wciskam hamulec i silnik nie zmienia obrotów. (tak powiedział mechanik) Czasami zdarza się, że rano wsiadam do samochodu i pierwsze przyhamowanie też jest zapoczątkowane piskiem tylnych hamulców, po tym wszystko wraca do normy. Co mam robić ? Co mogła bym podsunąć, podpowiedzieć jeszcze mechanikowi ? Hamulce odpowietrzył, przeczyścił przewody, nasmarował, wymienił płyn. Kupować w ciemno te korektory na allegro ? Jeden kosztuje ~90 zł najtaniej :/
-
Kolektory nie sądzę - może te przednie po prostu tak licho hamują? Jak zmienia się twardość hamulca to jakby zapowietrzone były..
-
Odpowietrzane były. :/ Zastanawiałam się nad wymianą samochodu. Ale nie, nie popuszczę. Idę do serwisu Fiata i chodź bym miała 1000 zł w to władować jeszcze, to dojdę do tego co nie działa ! Przecież nawet nie mogę odsprzedać takiego "złomka" bo nie mam zamiaru mieć kogoś na sumieniu. Jeszcze raz napomknę esencję tego co mi się dzieje z hamulcami. Hamulce w moim seicento MPI 1.1 z 2003 roku hamują idealnie, zrobiłam nim 130tys km i wiem co znaczy hamują idealnie. Nie za ostro, nie za nisko, nie za wysoko po prostu super idealnie. W dwóch tylko przypadkach zakleszczają się tylne. I przypadek deszcz, mokro na drodze, lub po myjni. II przypadek to jak rano wsiadam do samochodu to pierwsze hamowanie wygląda jak bym ręczny zaciągnęła, drugie już jest znowu idealne. Ttak myślę, że II przypadek można podczepić pod pierwszy, przecież rano mogą być wilgotne hamulce. Czyli wie ktoś może, na co może wpływać wilgoć w hamulcach ? Że tylne się blokują ?
-
U mnie jest tak, że jak jest wilgotno też słychać hamulce - szczególnie tylne. Chodzi o to że bębny/tarcze pokrywają się cieniutką warstwą rdzy i przy pierwszym hamowaniu jest ona ścierana.. To normalne zjawisko. Natomiast z tym hamowaniem tyłu.. Tu już nie wiem :/
-
ja bym zrzucił bębny i przyjrzał się cylinderkom. miałem swego czasu identyczny przypadek w moim cc tylko że wyłącznie z jednym kołem. rano jak wyjeżdżałem do pracy to lewy tył przy pierwszym hamowaniu blokował. jeździłem tak z rok (szewc bez butów chodzi :P) aż w końcu po zdjęciu bębna okazało się że cylinderek z jednej strony był przypieczony i cała siła zamiast na dwie szczęki to szła na jedną maksymalnie dociskając ją do bębna. po wymianie cylinderka wszystko wróciło do normy.
-
Obydwa tylne koła zakleszczają się idealnie z tą samą siłą idealnie w tym samym czasie (robiłam testy ze znajomymi :) ) Coraz więcej do mnie dociera informacji, że mogą być to problemy z przednimi klockami. Tylko nikt nie może mi wytłumaczyć, jaka zależność jest pomiędzy wilgocią, przednimi hamulcami a tylnymi. Bardzo mnie jeszcze jedna rzecz nurtuje. Dlaczego to wszystko zaczęło się po wyczyszczeniu tarcz hamulcowych przez mechanika ? Tyłu nie tykał.
-
A ja bym obstawił jednak coś z korektorem siły hamowania. Przy pompie masz regulator siły hamowania. Ja bym obstawił, że on zbyt mocno "przepuszcza" i stąd masz blokadę na tyle.
W dodatku na tyle masz bębny i one z reguły szybciej się blokują niż tarcze (potrzebna jest mniejsza siła).
Pod pozycją 2 masz
FIAT ePER
-
Kupuję jakieś korektory na allegro 160 zł za dwa (nowe). No cóż też tak podejrzewam że to one, a dlatego takie dziwne rzeczy zaczynają się dziać, bo na wpół działają. Tzn. Raz działają raz nie. Dzięki za zainteresowanie się tematem. Jak już będę miała sprawny samochód, napiszę co było nie tak.
-
100000% korektory siły hamowania , nic innego miałem ten sam problem , popsułem korektory zalewając płyn R3 NIGDY nie zalewajcie płynami z oznaczeniem R3 lub 4 ponieważ to są płyny które mają czynnik żrący nadają sie tylko do naszych maluchów i poldolotów , jezeli chodzi o szczeki to maluchowskie są grubsze o 0.5 mm można to zlikwidować papierem albo nie robić nic po wymianie korektorów które sa TYLKO przy pompie problem zniknie , ja miałem to samo i problem znikł a tez jeździłęm na sczękach od 126p i nawed bębnach :) rozpiraki recznego musza być bardzo luźne (fabryczna wada seicento ze ona lubią sie zapiec) to powiedział gość w ASO Carserwis WWA ale to nie bedzie powodowało ze tył bierze pierwszy . korektory hamowania duzo zabawy nie ma z wymianą PAMIĘTAĆ NIGDY NIE NAPRAWIAĆ ten element jest nie naprawialny , wadliwy wymienić , po podjęciu naprawy Przeżegnać sie przed drogą :)
-
Witam! Podłączę się do tematu. Mam podobne objawy w moim seiko. Od jakiegoś czasu przy lekkim dotknięciu pedału hamulca prawe tylne koło od razu się blokowało. Wymieniłem korektory na nowe i jest lekka poprawa ale prawy tył nadal się blokuje jak autko trochę postoi, szczególnie po nocy pierwsze hamowanie i pisk niezależnie czy jest sucho czy mokro. Jak się kilka razy zahamuje z wyczuciem z większej prędkości 50-60 km/h sytuacja się w miarę normuje ale nie do końca bo seiko zamiast "nurkować" przy hamowaniu jakby przysiada na prawy tył ale koło się już nie blokuje. Taj jakby hamulce potrzebowały rozgrzania żeby nie prawy tył się nie blokował. Mechanik rozkłada ręce twierdzi, że z tyłu wszystko jest ok, cylinderki pracują, rozpieraki też, ręczny trzyma (przy okazji była wymiana linki), bębny i szczęki też ok ale nie wiem jakiej firmy.
Proszę o radę co jeszcze można zrobić żeby naprawić bo słota się zbliża i nie chciałbym tańczyć na drodze:sciana::(
Opti jak u Ciebie wygląda teraz sytuacja?
-
Szanowni koledzy i koleżanki . Jeśli wymieniliście korektory hamowania to juz jest droga w dobrą strone , teraz tylko trzeba odpowiednio podłączyć przewody hamulcowe na pompę (one mają swoją kolejność) , oczywiście ze nie jest łatwo zapamiętać gdzie dany przewód , i odpowietrzyć 5 lub 6 razy układ najpierw na wyłączonym silniku potem na odpalonym . przy odpowietrzaniu tyłu z cylinderków musi bardzo mocno bryzgać płyn tak samo i z przodu . Jesli tył będzie sie blokował trzeba sie upewnić czy bębny z tyłu są od Seicento czy od 126p pisze to ponieważ na własnej skórze przekonałem ze różnią się grubością ścianki roboczej czyli tym co dotyka okładziny szczęki. W126p 4 koła mają bębny i one są grubsze zeby autko mogło sie zatrzymać . W naszych poczciwych Sejach mamy tarcze na przodzie , dlatego juz bębęn z tyłu jest cieńszy . Polecam przy wymianie bębnów upewnić sie ze nasz zamiennik jest dydykowany to naszego auta , albo kupić RICAMBI ORGINALI FIAT LANCIA . NA HAMULCACH NIE NALEŻY OSZCZĘDZAĆ TO JEST NASZE BEZPIECZEŃSTWO I INNYCH UŻYTKOWNIKÓW a Fiaciki nie są drogimi autkami Pozdrawiam.
-
... A szczególnie niedrogie są korektory hamowania do wersji VAN.
Pozdrawiam i w 100% zgadzam się z czeski2003 (z wyjątkiem stwierdzenia o nie drogich autkach).
-
W jaki sposób mogę sprawdzić czy bębny są dedykowane do Seicento? Jest to może gdzieś na nim napisane, czy trzeba zmierzyć grubość. Jeśli trzeba mierzyć to jaka powinna być grubość tych bębnów? A co do szczęk, to w jaki sposób można sprawdzić czy nie sa od 126p?