Witam, u mnie również występuje ten objaw - niewielkie ruchy lewarka przy dodawaniu gazu na 5 biegu. Przebieg 4600, objaw występuje od samego początku. Silnik 1.4 95 km.
To jest widok strony w wersji do druku
Witam, u mnie również występuje ten objaw - niewielkie ruchy lewarka przy dodawaniu gazu na 5 biegu. Przebieg 4600, objaw występuje od samego początku. Silnik 1.4 95 km.
W moim GP mam tak od nowości, skrzynia przez 210tyś. nie rozsypała się... Nie rozumiem tego przewrażliwienia.
Napiszę jak ja to rozwiązałem. Zaraz mnie 5 osób skrytykuje ale ch. Serwis powiedział że dobrze jest i o co mi chodzi. Zerknąłem więc jak są linki przymocowane. Od lewarka w przód jedna prawa idzie ładnie po boku tunelu i na takie plastikowe widełki. A druga lewa jest dłuższa niż trzeba i w tych widełkach przesuwa się przód i tył i to napiera na piątce na lewarek i on się rusza. Spiąłem więc razem te linki żeby ta długa nie latała góra- dół. I mam świety spokój z ruszaniem się lawarka. Zaraz będą pisac że skrzynia się zepsuje , 20 tys km i chodzi dalej.
Użytkownicy Tipo doszukują się w samochodzie każdej możliwej usterki a następnie urasta to do niebotycznych rozmiarów. To już moje drugie auto z salonu. Jeżdżę, nie zwracam uwagi na duperele. Nie szukam problemów i odpukać nic się nie dzieje. To samochód budżetowy i takie jest jego wykonanie. Jeden ma drugi nie, ale żeby szukać już dziury w całym to przesada. Szkoda nerwów. Nawet nie sprawdzałem czy lewarek mi lata czy nie i powiem szczerze nie chce mi się sprawdzać.
Tipo jest moim 8 mym samochodem,a w poprzednich 7miu nie miałem takiego objawu. Tak więc dlatego chciałem rozeznać jak ten temat wygląda u innych, a do tego chyba między innymi służy to forum. Prawda? Zresztą z tego co zauważyłem to nikt nie wygląda na przewrażliwionego tylko pisze czy ma to coś czy nie. Dzięki wszystkim za odp. W ASO Krosno powiedzieli,że jest to najprawdopodobniej kwestia regulacji (mieli podobne przypadki) lub co najwyżej mały problem z mocowaniem skrzyni (miękka poducha), a skoro samochod jest na gwarancji to niby dlaczego z niej nie skorzystać. Tak więc przewrażliwienie nie ma tu nic do rzeczy. Tak jak napisałem...po zakończeniu tematu dam znać co i jak. Tak na przyszłość dla podobnie "przewrażliwionych" ;)
Gadasz jak Panowie z ASO.
Od wielu lat pracuję nowymi autami i takich historii jak w naszych Tipo to jeszcze nie przerabiałem z taką powtarzalnością przy takich przebiegach.
Budżetowe auto to kompromis - jakość plastików, spasowania, parametrów itd. itp. Nie awaryjności i trwałości. To śmiech na sali, że auto 40 tyś. przebiegu i niektórzy mają robione remonty silnika, zawias (przód/tył/silnik/skrzynia) - od nowości wilgoć w lampach, wyjące kompresory itd. itp.
Nigdy się nie spotkałem z takim natłokiem takich mniejszych i większych problemów jak w naszych Tipo.
Budżetowy to jest goły sedan. Lekko doposażony HB/SW z "normalnym" silnikiem to 55-65 tyś. G..., nie budżetowy samochód :)
ale dla "pocieszenia" można dodać że te same komponenty mają też dużo mniej budżetowe auta z FCA. dużo droższe bo inny target klienta modne itp. Dzis wymieniali mi te blaszaną osłonę kolektora/turbo (choć tak jak pisałem wystarczyłoby ją puknąć młotkiem no ale gwarant daje nową) i powiedziałem "do zobaczenia, przyjadę z łącznikami stabilizatora". I odpowiedział z uśmiechem - "tak, tak lecą w fiatach jeepach po równo ale jesteśmy przygotowani. I wtedy mi przyszla do głowy teria spiskowa - a co jeśli o to chodzi żeby klient się pojawił w serwisie. Za 20 zł (hurtowy koszt łącznika dla FCA) mamy na miejau klienta któremu można coś zapeoponować-przeglądzik, oponki a może ubezpieczenie. ;-).
Niech nie pierdzielą farmazonów. Na forum Jeepa w dziale Renka nikt o padniętym łączniku stabilizatora jeszcze nie poinformował, tak samo u nas w subforum 500X (ewentualnie jeden przypadek pechowego auta), więc te lecenie "po równo" jest dość dyskusyjne. Co więcej Renek i 500X mają ich 4 sztuki. W przypadku GP też różnie to wygląda. Jedni przejeżdżają 180tyś.km, inni 50tyś. - od czego to zależy?
Luzy na lewarku to rzecz normalna i ja też to mam. Nie raz i nie dwa zadawałem pytanie serwisantowi w ASO i nawet to widział i powiedział, że tak ma być i w mojej skrzyni tak ma być. Jestem fanem TOP GEAR brytyjskiego programu o motoryzacji i w jednym z odcinków Hammond testował jakieś włoskie super auto. I wiecie co podczas jazdy kiedy dodawał gazu widać było jak lewarek zmiany biegów porusza się nieznacznie. Fakt nie było to jak na filmie z YT ale jednak.
Nie panikuje - miałem tak od nowości a prawie 40k przejechane zatem wszystko w porządku.
cos za coś. miękkie poduszki=bujanie aię silnika i zmiana położenia cięgien i ruchy lewarka ale za to być może tłumienie drgań. byle nie przegiąć w którąś stronę
Używam teraz zastępczaka w postaci Tipo Hb 1.4 95km 11kkm 2018r i ma podobnie na 5 biegu. Jak się gwałtownie doda gazu po hamowaniu silnikiem na 5 biegu to widać zauważalny ruch lewarka. U siebie tego nie zauważyłem albo nie zdążyłem. Z drugiej strony nie ma co dramatyzować, jak przy normalnej jeździe nie ma takich rzeczy. Polecam popytać użytkowników innych marek samochodów czy mają podobne spostrzeżenia na temat układu przeniesienia napędu.
W wielu autach czegoś takiego doświadczyłem. Jeżeli wajcha nie lata na pół samochodu, to cieszyć się autem, a nie doszukiwać się nie wiadomo czego. Jeżeli u kogoś wajcha nie lata, to zacznie, albo i nie.
Mi tam mimo orania po mieście nic takiego się nie działo. Ale w między czasie były robione poduszki, bo waliły (ta duża po lewej i lizak).
Kolega tko w tym temacie napisał, że problem rozwiązał iż czego wynika. Serio nikt nie zauważył?
https://fiatklubpolska.pl/tipo-531/r...2/2#post368286
I cała filozofia odnośnie twardości zawieszenia i poduszek poszła w pizdu. Może te na początku produkcji były lepiej składane i linki były inaczej układane lub były jakieś mocowania. Dziś jeździłem swoim mało prestiżowym autem i nic się nie dzieje takiego jak na filmie na 4,5,6 biegu, a dużo bardziej miękki niż Tipo HB/SW.