No właśnie ,sam jestem ciekaw ? :roll::roll:
To jest widok strony w wersji do druku
Mialem lożyska mcpersonów w mito. wymienione na gwarancji po czym zdupcyły się ponownie w sensie chrupały. i tak jezdzilem kolejne 8 lat az do dnia sprzedazy. co jakis czas przy okazji wymiany opon unosilem przednie kola i sprawdzalem czy lekko chodzi w sensie ryzyka ukrecenia sprezyny. Mala rada po naprawie w aso pojechac na jakas porządną geometrię.
W P2 FL łożyska Mcphersonów zmieniałem po 244kkm. Auto ma 246kkm z układu kierowniczego wszystko org raczej. Ja nic tam nie robiłem a auto miałem od przebiegu 78kkm. W Tipo 17kkm i póki co cisza i mam nadzieje że jak najdłużej.
Kammar ja miałem u siebie też taką sytuację że codziennie rano 1-2 stuki. Jak się okazało to one ciągle były, tylko podczas jazdy opór był lżejszy i nie było to słyszalne. Postanowiłem sprawdzić i okazało się że stukało zawsze kiedy ruszałem kierownicą podczas postoju (po 1 puku na każdą stronę :). Pojechałem do ASO , "miszcz" mówi proszę pokazać - wjechałem na warsztat - nic nie puka. Myślę sobie oczywisty objaw braku bólu zęba u dentysty, a mechanik już zacierał rączki z radości. Ale patrze a oni tam mają płytki na podłodze - no to wyjeżdżamy na asfalt - i puka aż (nie)miło. Przyjęli, zdiagnozowali jako bodajże silniczek wspomagania i ... zamówili bo tego nie ma nigdzie. Po 2 miechach zadzwonili że jest , wymienili i nic juz nie stuka.
Reasumując - sugeruję na stojącym aucie pomachać kierownicą lewo-prawo i koniecznie na suchym, twardym podłożu.
U mnie wygląda na to, że stuk pojawia się tylko po odpaleniu zimnego auta, stuknie tylko 1-2 razy, później w czasie jazdy nic, w czasie postoju na odpalonym aucie również (czy to stojąc na światłach czy podczas prób parkingowych). Natomiast z tego co Ty piszesz wygląda na to, że na każdym postoju miałeś te stuki, jak tylko opór na asfalcie był większy.
Wygląda na to, że kolega @Redzio miał rację, u mnie ASO również zdiagnozowało to jako łącznik stabilizatora. Najpierw przez 10 min nie umieli nic znaleźć, ale jak auto chwilę było nieruszane to podobno to znaleźli. W tym tygodniu mam jechać na wymianę, bo akurat nie mieli tego łącznika na miejscu. Dam znać czy problem ustąpił.
Przy 19 tyś. km? No to normalnie taxi/przedstawiciel handlowy/emeryt nie dbający o auto. W Tipo łącznik tak szybko? Krowa i Marx przejechali po 80 tyś. na ori w swoich Punto/Mito/500.
To auto po prostu jest zbyt dostępne dla Kowalskiego. Kupują tacy co nie umieją używać aut. I potem płacz, że przy nastu tyś. km. się sypie. Krzywo naciskany pedał gazu szkodzi nie tylko silnikowi.
Spokojnie, bezpośrednio przed Tipo jeździłem Mercedesem W210 i tam wymieniałem łączniki co około 15 tys. kilometrów. Non stop mi tam coś stukało i wkur***ło, w Tipo na razie w czasie jazdy cisza, jedynie po tym postoju jakieś 1-2 stuki, o czym pisałem. Mam nadzieję, że po wymianie w ASO problem ucichnie i że to faktycznie był łącznik...
A nie jeżdżę jakoś przesadnie szybko i nieostrożnie po dziurach, raczej jestem spokojnym kierowcą. No ale śląskie drogi do najlepszych nie należą, to fakt.
No cóż, w sumie spodziewałem się tego że w Tipo zawieszenie nie będzie najtrwalsze, nie jestem zaskoczony.
Weź przestać wymyślać, dobra? Jeżeli nie pamiętasz ile przejechały moje auta, to z łaski swej dopytaj się u źródła, bo w jednym przypadku grubo niedoszacowałeś:!: Konkretnie, to GP na fabrycznych łącznikach przejechało 170tyś.km, gdyby nie rozerwały się gumy, to pewnie jeszcze by jeździły, a tak piach przesmarował i poszły do kubła. 500X 41tyś i na wymianę na razie się nie zanosi. W jednym masz rację, fabryczne przez moment miały przebieg 80tyś, ale tylko w przypadku GP... Pincecie brakuje do 80 jeszcze 3 lat przy aktualnych przebiegach.
Nic osobistego Krowa.
Po prostu w Tipo mimo waszych zapewnień lecą szybko. I widać nie tylko mnie. Nawiązanie raczej do dysput sprzed pół roku gdzieście wychwalali w niebiosa, a ludziom po kolei lecą łączniki - i nie tylko z rzeczy o których wspominałem :) Przebiegi podałem z pupy, bo szczerze mówiąc nic mnie nie obchodziły :D Inna eksploatacja auta.
Pozdrawiam Króweczko :*
Ja na drugich łącznikach w mito przejechałem ok. 70 tys. Zaczął stukać niedawno kilka dni przed sprzedażą. Ale to były takie łączniki po 20-30 zł/szt. które zardzewiały zaraz za kilka dni.
Wniosek jest taki że w tipo dają jeszcze większy shit albo że jest to mocno związane z charakterem użytkowania auta.
W tipo na razie przejechane 18 tys. i cisza.
Mehle HD też badziew, a jeszcze nie słyszałem aby padły jak ori.
No i 4 lata gwary.
Więc krzywdy nie ma 70pln/szt.
teraz i na mnie przyszla kolej jezeli chodzi o stuki przy kreceniu kierownica. Wystepuja po przejechaniu kilku km. na postoju jak kręcę to stuka w rownych odstepach. Przerabial ktos juz taki temat? poduszki amortyzatora?
w temacie o łącznikach pisalem o moich przygodach - cos zaczelo potwornie trzeszczec, skrzypieć, pozniej juz w trakcie krecenia kierą . Myslalem ze macphersony ale okazalo sie na szczescie ze to łączniki. Nie ma co gdybac, trza jechac do mechanika. Ale moze nei bedzie tak źle (czytaj - drogo).
Ja miałem ostatnio odgłos jakby naciągania sprężyny podczas manewrowania na parkingu. Lewa strona. Po wymianie poduszek amortyzatora nastała cisza.
Witam wszystkich, podepnę się pod wątek.
Jestem szczęśliwym posiadaczem Tipo Sedan 1.4 95KM z 2016 roku i z tego co wyczytałem tu na tym wątku czy choćby na tym:
https://fiatklubpolska.pl/tipo-531/t...recenia-48132/
muszę wymienić górne mocowanie amortyzatorów (łożyska kolumny McPhersona) z przodu, bo mam identyczne objawy itd.
I pytanie jakich producentów polecacie? Czy np. taki Monroe za 99zł:
https://allegro.pl/oferta/nowe-mocow...05-16799054807
by był w porządku czy lepiej myśleć o czymś innym?
Z góry dzięki za info :)