To jest widok strony w wersji do druku
-
Mnie interesuje inny temat odnośnie sławnego płynu chłodzącego PARAFLU. Czy w razie problemu jak doleję np. borygo ( dobiorę tylko ten sam kolorek :smile: ... ) to coś się stanie ? Pytałem z ciekawości w aso , oczywiście odpowiedzi można się było spodziewać : Lepiej nie ryzykować i dolać tego samego .... albo tylko wody destylowanej . Tego Paraflu nie dostanie gdzie indziej tylko w aso , przynajmniej ja się nie spotkałem , no i cena tego cuda to jest z dupy ...
-
Ja do alfy dolewalem jakis marketowy ale tez rozowy (dynagel 2000 ? nie jestem pewien). Zadnych problemow nie bylo. Nic sie nie zwazylo nie zatarlo itp. Ale uklad chlodzenia po tych 150kkm i 9 latach nie jest taki jak nowy. Tzn nie ma problemow z przegrzewaniem ale wolniej dziala nagrzewnica. Trzebaby wyplukac itp
-
Cytat:
Napisał
slawcio74
Tego Paraflu nie dostanie gdzie indziej tylko w aso , przynajmniej ja się nie spotkałem , no i cena tego cuda to jest z dupy ...
Kup sobie na dolewki 1 litr od Pympka na konkurencyjnym forum i nie dziaduj. Cena nie zabija. Przy okazji możesz wziąć olej albo filtry.
-
Cytat:
Napisał
slawcio74
Mnie interesuje inny temat odnośnie sławnego płynu chłodzącego PARAFLU. Czy w razie problemu jak doleję np. borygo ( dobiorę tylko ten sam kolorek :smile: ... ) to coś się stanie ? Pytałem z ciekawości w aso , oczywiście odpowiedzi można się było spodziewać : Lepiej nie ryzykować i dolać tego samego .... albo tylko wody destylowanej . Tego Paraflu nie dostanie gdzie indziej tylko w aso , przynajmniej ja się nie spotkałem , no i cena tego cuda to jest z dupy ...
Ja mam różowy płyn paraflu up, to jest ten sam skład co różowe borygo, dzwoniłem tutaj https://www.borygo.pl/, powiedziano mi ,że mozna mieszac te dwa płyny bez problemu, w necie opinie sa podzielone, ale wydaje mi sie, że ASO znowu nabija nas w butelkę. ;-), oczywiście dzwoniłem tez do ASO powiedziano mi ,że cos tam korozja może szybciej łapać, ale przecież to jest ten sam składnik co w borygo, czyli glikol monoetylenowy występuje tez pod nazwą glikol etylenowy, więc WTF ?
-
Przeciez to jeden kij -99% glikolu barwnik i dodatek antypieniacy i antykorozyjny. Wazne zeby byl do aluminium.
Edit: pisalismy razem :)
-
Cytat:
Napisał
marx30
Przeciez to jeden kij -99% glikolu barwnik i dodatek antypieniacy i antykorozyjny. Wazne zeby byl do aluminium.
Edit: pisalismy razem :)
Z tego co sie dokopałem, to paraflu up niby jest nowszy od PARAFLU 11, zmieniona nazwa i opakowanie i nic poza tym :lol:
-
Cytat:
Napisał
piteros333
Z tego co sie dokopałem, to paraflu up niby jest nowszy od PARAFLU 11, zmieniona nazwa i opakowanie i nic poza tym :lol:
Tak trochę nie do końca. Poczytaj sobie karty charakterystyki.
Paraflu 11 , to płyn IAT - niebiesko zielony
Paraflu UP , to płyn OAT / HOAT - różowo pomarańczowy
Nie mieszalne ze sobą. Analogicznie jak płyny VW , G11 i G12
-
A czy na takie sytuacje "na szybko" da radę coś takiego jak dolewka uniwersalna bezbarwna (-45 st.)? Kosztuje toto parę złotych za litr (na pewno poniżej 10 zł) ale jest bezbarwne i rzekomo miesza się pięknie ze wszystkim na bazie glikolu etylenowego. Użyłem ze 2 razy do poprzedniego samochodu i nie odczułem żadnych negatywnych skutków. Pytam, bo jest w litrowym opakowaniu i wygodniej coś takiego wozić ze sobą na wszelki wypadek.
-
Cytat:
Napisał
Yasiooh
Pytam, bo jest w litrowym opakowaniu i wygodniej coś takiego wozić ze sobą na wszelki wypadek.
Wygodniej niż Paraflu w litrowym opakowaniu? :mrgreen: Pewnie nie zaszkodzi, ale po co kombinować? Gdyby chociaż 100zł dało się zaoszczędzić, to może miałoby jakiś sens...
-
Cytat:
Napisał
giannini
Tak trochę nie do końca. Poczytaj sobie karty charakterystyki.
Paraflu 11 , to płyn IAT - niebiesko zielony
Paraflu UP , to płyn OAT / HOAT - różowo pomarańczowy
Nie mieszalne ze sobą. Analogicznie jak płyny VW , G11 i G12
"Najczęściej spotykamy płyny w kolorze zielonym lub niebieskim, są wykonane w technologii IAT Inorganic Additive Technlogy, czyli zawierają dodatki nieorganiczne. Ta technologia tworzy ochronną barierę dla wszystkich podzespołów układu chłodzenia, dzięki czemu zabezpieczony jest przed korozją i odkładaniem się kamienia kotłowego. Szybko jednak odkładają się w nich krzemiany, co obniża jakość tego płynu. Należy więc wymieniać je nie rzadziej, niż co dwa lata. Kolor czerwony, różowy, niebieski, pomarańczowy lub fioletowy to płyny wykonane w technologii OATOrganic Acid Technology. Posiadają one dodatki kwasów organicznych, nie ma tu krzemianów. Jest to o wiele bardziej nowoczesna technologia niż IAT mają prawie dwudziestokrotnie cieńszą warstwę przeciwkorozyjną, co ułatwia wymianę ciepła z silnika do płynu oraz z płynu do ścianek chłodnicy. Nie można stosować tych płynów w samochodach posiadających starsze konstrukcje. Mają one znacznie wydłużoną żywotność można je wymieniać nawet co 5 lat."
Ja w mojej 14 letniej renówce lałem rozowe borygo OAT i po 12 latach dopiero rozszczelniła sie chlodnica, myslisz ,że gdybym lał płyn w technologii IAT zalecane do starszych aut i niby nie mieszalne to dłużej bym pojeździł bezawaryjnie? Nie sądzę. Autko sprzedałem sąsiadce i mimo ,że płyny były mieszane i lany był inny płyn niż zalecany autko jeździ do dzisiaj bezproblemowo, Zresztą w tych czasach nikt nic nie mówił, że nie można mieszać płynów w ogóle o tym w instrukcji nic nie pisali.Dla mnie te IAT i OAT to zwykły bełkot marketingowy, składnik ten sam tylko dodatki inne.
HOAT to technologia hybrydowa z dodatkami organicznymi i środkami krzemianowymi. Dzięki temu można nimi zastąpić płyny IAT, zyskując lepszą ochronę przeciwkorozyjną i dłuższe przebiegi między wymianami.
-
Cytat:
Napisał
kjk
Wygodniej niż Paraflu w litrowym opakowaniu? Pewnie nie zaszkodzi, ale po co kombinować? Gdyby chociaż 100zł dało się zaoszczędzić, to może miałoby jakiś sens...
A bo tak piszecie że drogi i trudno dostępny, to założyłem że od razu w baniakach trzeba oryginał kupować :)
-
Cytat:
Napisał
Yasiooh
A bo tak piszecie że drogi i trudno dostępny, to założyłem że od razu w baniakach trzeba oryginał kupować :)
Zdaje się, że u Pympka 1l kosztuje całe 26PLN (oryginał z ASO). Koncentrat do rozcieńczenia z wodą pól na pół, czyli tak jakby 13zł/litr. Przy takiej cenie naprawdę nie widzę sensu jakiegokolwiek kombinowania.
-
-
Cytat:
Napisał
kjk
Zdaje się, że u Pympka 1l kosztuje całe 26PLN (oryginał z ASO). Koncentrat do rozcieńczenia z wodą pól na pół, czyli tak jakby 13zł/litr. Przy takiej cenie naprawdę nie widzę sensu jakiegokolwiek kombinowania.
Ja od strony praktycznej jednak widzę, to uniwersalne w razie wu w trasie wleję bez kombinowania, a koncentrat muszę jakoś rozrobić z wodą demineralizowaną, czyli ją jeszcze przy sobie mieć - kolejny grat do wożenia w aucie. Ale tak tylko smęcę, faktycznie ekonomicznie nie ma powodów, żeby lać co innego :)
-
Cytat:
Napisał
Yasiooh
Ja od strony praktycznej jednak widzę, to uniwersalne w razie wu w trasie wleję bez kombinowania, a koncentrat muszę jakoś rozrobić z wodą demineralizowaną, czyli ją jeszcze przy sobie mieć - kolejny grat do wożenia w aucie. Ale tak tylko smęcę, faktycznie ekonomicznie nie ma powodów, żeby lać co innego :)
Jeśli już chcesz wozić ze sobą płyn chłodniczy, to co za problem przygotować sobie mieszaninę koncentratu z wodą? Nalejesz sobie do oznaczonej buteleczki, o dowolnej pojemności :wink: U mnie takowa 5l stoi na półce w garażu.
Co więcej można zakupić Paraflu UP w formie gotowej do zalania :wink:
Z drugiej strony co musi się stać, żeby dopuścić do takiego wycieku, że w trasie musisz płyn uzupełniać? Wyłączam sytuację awaryjną, że wiesz o wycieku, a musisz dojechać do mechanika/gdziekolwiek. Jeśli dbasz o auto i kontrolujesz poziomy płynów itd. prawdopodobieństwo tego zdarzenia jest bliskie zeru.
-
Z glikolem etylenowym jest tak że jak jest go za duzo to temperatura zamarzania paradoksalnie rośnie (najniższą ma przy stężeniu 68%). Ponadto za dużo glikolu powoduje spadek właściwości chłodzących -glikol wcale tak dobrze nie odbiera ciepła i pod tym względem jest gorzy niż woda. Ale ma wyższą temp. wrzenia i właśnie nie zamarza w zero stopni
-
Cytat:
Napisał
krowka1978
Jeśli już chcesz wozić ze sobą płyn chłodniczy, to co za problem przygotować sobie mieszaninę koncentratu z wodą?
To nie jest takie proste dla pokolenia współczesnych gimnazjalistów. Trzeba coś odmierzać, przelewać, zachować odpowiednie proporcje, uważać żeby nie pomylić butelek i nie łyknąć zamiast piwa (a zdrowy ten płyn nie jest)... :mrgreen:
-
Cytat:
Napisał
krowka1978
Wyłączam sytuację awaryjną, że wiesz o wycieku, a musisz dojechać do mechanika/gdziekolwiek.
Jak masz sytuację awaryjną , to lejesz cokolwiek , nawet wodę z jeziora , byle by coś było w obiegu i silnik nie spuchł. :smile:
-
Cytat:
Napisał
giannini
Jak masz sytuację awaryjną , to lejesz cokolwiek , nawet wodę z jeziora , byle by coś było w obiegu i silnik nie spuchł. :smile:
Do żadnego auta nie naleję czegokolwiek. Do układu chłodzenia to najwyżej wodę demineralizowaną awaryjnie można dolewać. Jeśli nie miałbym płynu/wody, to laweta i tyle w temacie :wink:
-
Od czegoś to assistance się kupuje...