a jak ze spalaniem nie wzrosło?
To jest widok strony w wersji do druku
a jak ze spalaniem nie wzrosło?
Do tej pory bylo 7l w miescie, a od czasu tej eksplozji dymu nie jezdze nim wiec trudno stwierdzic. Jutro jade do fachowcow co mi wtryski robili niech patrza co i jak.
Wiecie moze jakie wartosci w voltach powinna pokazywac sprawna przeplywka?
Przeplywke sprawdzisz szybko. Odłączyć ja na chwile i się przejdź. Sprawdź czy jest różnica w mocy i kulturze pracy
A czy komp wraca do domyslnych ustawien powietrza jesli byl zrobiony remap?
Bo jesli nie, to przeplywka czyta za duzo a program dolewa paliwa zeby bylo ok wg niego. To tylko taka spekulacja
możesz napisać dla potomnych jak się skończyła historia:)
Jeszcze sie nie skonczyla, dzis ma przyjsc czujnik doladowania i zawor sterujacy turbina. Zobaczymy co sie okaze
Miałem podobny problem może zacznę od opisania samochodu bravo 2 1,6 M-Jet 105 koni nie zaślepiony EGR i 7 tys po wymianie oleju wraz z filtrami.
Zaczęło się gdy wracałem autostradą z wakacji ostro go butowałem gdy nagle wyświetlił błąd silnika. I tak jakby odcięło mu turbinę jechał 100 max 120. Zjechałem na stacje benzynową kilka minut odpoczynku odpalam silnik błąd znikną ?? ciekawe??. Już spokojnie aby do domu Mimo braku błędu czuć było że słabo się zbiera. Nastawiając się na wymianę turbiny wróciłem do domu. W domu Sprawdziłem na wyczucie jak turbina ładuje (twardość węża) było ok na pewno do wypłaty pojeździ :).
Stało się inaczej tym razem żona wracając z pracy dzwoni spanikowana że jej się jakiś błąd wyświetlił i ona nie ma gdzie stanąć na autostradzie :D. Jakoś się udało jej zjechać. Gdy do niej dojechałem okazało się że max 1tys. obrotów silnik nie ma siły, kopci na czarno. Na lawecie zjechał do mechanika i po tygodniu dostałem wyrok. Zapchany DPF i turbina do wymiany. Za regenerowaną turbinę krzykną 2 tys. + robocizna. Że nie lubię być aż tak golony dałem mu wymyć DPF i zajrzeć do EGR za 550.- a turbinę miałem wymienić sam. Podobno EGR był prawie czysty. Gdy go odebrałem jeździł dziwnie był strasznie ociężały dymił do tego dziwnie szarpało silnikiem. Nie wiele myśląc pojechałem na kolejną diagnozę. Mechanik obejrzał posłuchał stawiał na wtryski. Zrobił test przelewowy 1 min. 2 tys. obrotów nie pamiętam ile mililitrów ale pamiętam proporcje na wtrysk 1 i 2 równe, 3 mniej, 4 więcej. Stwierdził że 1 i 2 są w najlepszym stanie ale wszystkie cztery są do wymiany. I do tego prawdopodobnie turbina też bo sypie błędami. Koszt 1 tys. za wtrysk o turbinę nie pytałem ale w trakcie wyjaśniania mi jak doszło do takiej usterki wyjaśniała dlaczego zaczął szarpać. Szarpał bo komputer nie czuł mocy i przelewał paliwem czyli każde szarpnięcie to zadziałanie czujnika zbyt dużego przelewu, kurcze czemu wcześniej się nie domyśliłem ?:). Koszt diagnozy 40zł. Na youtube jest filmik jak ktoś robi taki test na sprawnym silniku i były dokładnie te same proporcje. Więc do trzech razy sztuka kolejny polecany mechanik dał szybką diagnozę lewe powietrze nie wie gdzie ale na 110% Namierzenie nieszczelności zajęło mu trochę czasu. Usterkę spowodowało niewidoczne równe ale aż 5 cm rozcięcie na kolanie za turbiną od dołu silnika. Przy okazji zmienił mi olej całkowity koszt 550,- i co ciekawe nawet paragon dostałem :D
Przepraszam za tak długi opis ale może dzięki temu ktoś nie da się mechanikowi.
Tak czytając ten post to już po paru wersach miałem Ci napisać, szukaj dziury w dolocie.
Strach pomyśleć ile kasy byłbyś w plecy jak byś powierzył samochód za przeproszeniem mechanikom. Dobrze że opisałeś historię na forum.
Wysłane z mojego SM-G925F przy użyciu Tapatalka