Tak jak kolega napisał ,wymień na nowe jeśli są na gwarancji,....najpierw uszczelniają a potem wymieniają na nowe, jedną albo dwie lampy;-)
To jest widok strony w wersji do druku
Tak jak kolega napisał ,wymień na nowe jeśli są na gwarancji,....najpierw uszczelniają a potem wymieniają na nowe, jedną albo dwie lampy;-)
jedyny słuszny pomysł to faktycznie zdjęcie tych uszczelek z lamp problem na pewno zniknie niepotrzebne jest żadne wiercenie
Po ściągnięciu uszczelek problem parowania zniknie ale pojawi się nowy,akwarium w kloszu,bo właśnie tam znajduje się droga odpływu wody pod klapą bagażnika
Witajcie. Mi demontaż uszczelek pomógł. Nie zbiera się nigdzie woda. Dla mnie problem jest rozwiązany. pozdrawiam
Małe wiertelko i dolnej części obudowy że 3 otworki. Problem znika.
Odświerze temat bo problem się pojawił i w moim niedawno kupionym Punto. Jedni piszą że zupełny demontaż uszczelek rozwiązał problem (pomijam minus tego rozwiązania jakim jest dostawianie się pyłu do wewnątrz lampy), inni z kolei że po tym zabiegu dostaje się woda. Tak myślę czy nie było by rozwiązaniem kompromisowym wycięcie małego fragmentu uszczelki( 5-10mm)w jej dolnej części, tak żeby był jakis minimalny dopływ powietrza ale woda nie bedzie wlewać do środka? Ktoś próbował takiego rozwiązania?
Myślę że ta opcja też spowoduje dostawanie się wilgoci do środka,zaobserwowałem takie anomalie że jeżeli tylny klosz jest mokry od zewnątrz to gdy zaświeci słońce i lekko ogrzeje to dokładnie w tym miejscu gdzie były krople wody,od wewnątrz pojawia sie para,tak jakby przenikało przez plastik
To jest raczej normalne, mam to samo w Giuliecie jak jest lód czy śnieg na reflektorze to na tych fragmentach pojawia się para od środka(podejrzewam że w wielu innych autach będzie tak samo) , musi - od różnicy temperatur. Jesli będzie jakiś minimalny dopływ powietrza do środka to wyrównywanie temperatur znacznie przyspieszy usuwanie pary i zredukuje jej powstawanie
P. S. Moim zdaniem usuwanie calej uszczelki jest trochę bez sensu, ale już jej fragmentu może dać taki sam efekt jak wiercenie dziur
Jedynym rozwiązaniem jest doklejenie kolejnej uszczelki na karoserię i dokładne wysuszenie w lamp w domu.
Chcecie rozszczelnić lampę, ok, ale wybierzcie miejsce na samym dole, gdzie może zbierać się woda, a nie na uszczelkach.
Niech mi ktoś wytłumaczy "fenomen" tych lamp bo nie kumam. Wczorajszy upalny dzień auto stoi w słońcu, tylna lampa w połowie zaparowana, rozkręciłem lampę, wysuszyłem, suszarką, wydmuchałem, zero pary w środku. Skręciłem zamontowałem ( auto cały czas tyłem w pełnym słońcu) za 2 godz patrzę lampa znów wewnątrz zaparowana..... [emoji3061]
Najwidoczniej wilgoć pochodzi z karoserii. Być może uszczelka lampy "nie trzyma" i woda siedzi w karoserii. Słoneczko grzeje, blacha się nagrzewa i woda paruje.
Taką mam teorię.
Nie może woda siedzieć w karoserii bo lampy są montowane na zewnątrz karoserii. Pod lampa żadnej wody nie ma a uszczelka jest szczelna, problemem jest właśnie szczelność, tylko o ile rozumiem że w chłodne dni może parować tak nie rozumiem skąd para w gorące dni
Przez karoserię do lampy nie idzie żadna wiązka elektryczna?
Po drugie. Jak się dostanie sporo wilgoci do lampy (czy karoserii) to potrzebuje czasu, żeby odparować.
Wiadomo że idzie ale nie widzę tu żadnego związku z parowaniem lampy wewnątrz bo lampa jest hermetycznie szczelna . Pozostaje mi lampę rozszczelnić, i tu pytanie do tych którzy nawiercali od spodu otworki, w którym miejscu je wiercicie? czy zaraz przy samej krawędzi tak żeby otworki wyszły zaraz pod wierzchnim kloszem (opcja lepsza dla odparowania ale gorsza dla ewentualnego kurzu wpadającego przez dziurki) czy gdzieś dalej na poziomie wewnętrznych kloszy żarówek?
mialem problemy z parujacymi lampami, i sprobowalem sposobem uzytkownika mino gliwice. jak narazie, zaparowaly mi tylko na chwile, ale pol godziny na sloncu rozwiazalo problem. Pod zadnymi warunkami nie paruja, nawet w wilgotnym dunskim klimacie.