To jest widok strony w wersji do druku
-
ja jak pojechałem do wulkanizatora to odrazu powiedział ze rany podeszły rdzą i są lekkie skrzywienia - ale za 40 zł wyczyscił i prostował i teraz mam cieżarki po około 5-10 gram a nie jak poprzedni partacz po 30-50 i czuc było bicie ;) zalezy na kogo sie trafi :) i na jaką maszyne
-
Ja kiedyś dość często korzystałem z bieżnikowanych, zawsze jednak zakładałem na tył, przy czym starałem się nie przekraczać prędkości powyżej 120.
-
ja mam bieżnikowane zimówki z końca 2010 i napisze tak: opony są już spękane, wyglądają gorzej od 13-letnich Dębic Vivo. nigdy już nie kupie bieżnikowanej opony.
-
Cytat:
Napisał
adorator
wyglądają gorzej od 13-letnich Dębic Vivo
Pewnie maja z 10 lat więcej:-)
-
Powiem tak - również należę do przeciwników opon bieżnikowanych, ale ich nie dyskwalifikuję. Ja po prostu po bliższym zaznajomieniu się z technologiami wulkanizacyjnymi wielu punktów w różnych zakątkach naszej kochanej Ojczyzny, po prostu nie mam zaufania do tego JAK się coś robi, a nie CO. Sam jeżdżę na dwóch kompletach (lato i zima) opon używanych, ale bardzo młodych (do 2 lat w momencie kupna) i właściwie z całym bieżnikiem (na Continentalach letnich było 7mm, na zimówkach Michelin 8mm).
Bliżej w temacie, jeśli chodzi o felgę, to na prawdę kopara opada... Abstrahując od tego, czy mogło to spowodować pęknięcie opony, bo raczej nie, to serwis oponiarski w którym co sezon goszczę i zawsze kontakt mam tylko z jednym, bardzo zaufanym pracownikiem (ważę koła przy każdej zmianie), nie założył by mi felg, na którą trzeba założyć ponad 30g ciężarków. Facet ma taką zasadę, że wtedy kasy nie bierze i odsyła, albo proponuje prostowanie, bo twierdzi, że nie będzie brał na siebie takiej odpowiedzialności.
-
Do mnie nie przemawiają bieżnikowane, nie założyłbym do swojego auta. Choć wiem, że są zwolennicy.
-
Pelno jest tego w necie jak to robia itp..Ale w sumie mozna powiedziec..Na osobowkach tego nie widac..Ale np. po samochodzie ciezarowym nie raz widac jak lezy w otkosie pozostalosc po takiej oponie..okragle placki..I co ma powiedziec na to bezpieczny kierowca dajmy na to jak przed oczami widac nadjezdzajacy "samochod" po wystrzeleniu takiej opony??
Mnie tata podpowiadal zeby kupic opony od wulkanizatora czy cos..Bo taniej - Wolalem nowe.
Zawsze beda plusy i minusy - Pytanie moze warto bardziej podczepic pod stosowanie opon wielosezonowych - Nie kazdy ma pieniadze - ale co jest lepsze w tym przypadku??
-
Ja jeżdżę na całorocznych Navigator 2 (czyli Goodyear Vector 3), kupiłem z pełną świadomością nowe, nie zamierzałem nawet inwestować w 2 komplety. Wcześniej w Alfie 156 jeździłem na Goodyear 4Seasons ale to sporo droższe opony i także sobie chwaliłem, stąd moje zaufanie do całorocznych.