Ja swoim odpalam wszystkim wokół. Zasada nadrzędna - nie podpinać minusa do rozładowanego akumulatora, a gdzieś do niepomalowanego elementu. W zasadzie żadnych innych środków ostrożności nie stosuję i żaden element mojego auta nie ucierpiał.
To jest widok strony w wersji do druku
Ja swoim odpalam wszystkim wokół. Zasada nadrzędna - nie podpinać minusa do rozładowanego akumulatora, a gdzieś do niepomalowanego elementu. W zasadzie żadnych innych środków ostrożności nie stosuję i żaden element mojego auta nie ucierpiał.
I co ludzie mówią jak fiat pomaga w odpaleniu pancernej niemieckiej techniki? ;)
Najczęściej "dziękuję".
+ do + i - do - a auto z którego bierzesz prąd niech ma zapalony silnik, na moich kablach jest napisane żeby minus podłączyć do metalowej części silnika a + juz normalnie do aq( oczywiście chodzi o auto z padniętym aq). Ja dzisiaj odpalałem tym pierwszym sposobem i wszystko było ok :)
Sie zdziwisz jak dupnie i poparzy Ci ryja :-P już raz widziałem iskry przy takim podpinaniu minusa wprost do aku. Dziękuję :-P
w moim przypadku fontannę iskier powodował uszkodzony prostownik. nawet na wyciągniętym aku podłączenie + a następnie - skutkowało iskrzeniem, sprawny prostownik i wszystko gra. następne ładowanie na podłączonym aku.