Ja tam mam bieżnik na zimówkach i nie narzekam, lepsze to na pewno niż 5 letnia opona która zaczęła butwieć 3 lata temu :roll:
To jest widok strony w wersji do druku
Ja tam mam bieżnik na zimówkach i nie narzekam, lepsze to na pewno niż 5 letnia opona która zaczęła butwieć 3 lata temu :roll:
Co roku to samo pytanie i jak zwykle zdania podzielone.
Opona ma ok 4 lata przydatności, po tym okresie w niektórych zachodnich krajach można stracić dowód za jazdę na takich oponkach, lub nie dostać odszkodowania po wypadku.
Dzisiejsze bieznikówki nie są już takie jak te 20 lat temu, w których bieżnik się nagminnie odklejał, wielu renomowanych producentów robi własne bieżnikowane opony, bo jest to bardziej ekologiczne.
Dobra bieżnikówka z firmy która zajmuje się tym od lat często nie ustępuje wielu parametrom nowej opony, ale żeby ne było tak słodko to często ma niższy indeks prędkości, co akurat na zimówkach nie stwarza problemu. Opona bieżnikowana wymaga też nieco więcej dbałości niż zwykła, bo ma np. mniejszą tolerancję na jazdę na nieprawidłowym ciśnieniu.
Ja robię 30tys km rocznie, wszystko po mieście, po progach, krawężnikach itd., jako zmiówki mam właśnie biężnikowane oponki. Brałem je w firmie w której mogłem sobie wybrać jeden z dostępnych bieżników - wybrałem kopię bieżnika górskiego z oponek nokiana - i jestem bardzo zadowolony.
Kolego bardzo się mylisz!!!Cytat:
Napisał yoyo
Po pierwsze, w magazynie nowa opona może leżeć do 3 lat i wierz mi do tego czasu absolutnie nie traci swojej wartości...
Po drugie, żaden producent nowych opon nie pozwoli sobie aby bieżnik mu się odkleił... renoma firmy!
Po trzecie, żadna bieżnikówka nie będzie miała nigdy takich parametrów jak nowa, chyba że jest robiona przez Chińczyka, który w jednej ręce zbiera ryż a w drugiej robi oponę...
Po czwarte, zakład który bieżnikuje nie ma takich technologii aby produkować swoją gumę, a wierz mi jest to proces bardzo skomplikowany...
cóż, Ty wiesz swoje, ja wiem swoje :) ja produkuje opony od nowości do końca i wiem ile potrzeba rzeczy aby taka opona powstała...
I nie pisz proszę nieprawdy, skoro jej nie znasz...
hoffi, ale przez 3 lata guma wystarczająco zmieni swoje właściwości i będzie się na niej dużo gorzej jeździć niż na "świeżej".
kto Ci to powiedział? :)Cytat:
Napisał waho.
Renomowane firmy oponiarskie mają różne okresy, kiedy mogą swoje opony sprzedawać jako "nowe" i gwarantują że do tego czasu nie stracą one na swojej "wartości" jezdnej :)
Możesz kupić, np dziś "nową" oponę z oznaczeniem DOT 4308 i wierz mi, że nadal będziesz miał gwarancję tak samo, jakbyś miał oponę z oznaczeniem DOT 5010 ;)
Własne obserwacje :)Cytat:
Napisał hoffi
Zgadzam się. Po co (pedantyczni bo pedantyczni, ale przez to mają taki kraj) Niemcy/Austriacy a szczególnie Szwajcarzy, wymieniają opony co rok/dwa max. trzy? przecież te opony nawet nie zdążą się w większości 2mm zedrzeć. A nikt mi nie powie że guma nie parcieje nawet jak bykiem leży, oraz że nie traci swoich własności. Już pomijam fakt że nikt w cywilizowanym kraju nawet by nie spojrzał/kombinował z nalewkami... taka okrutna prawda, że to tylko tłumaczenie sobie pewnych rzeczy.
nawet jak leży w profesjonalnym magazynie z kontrolowaną atmosferą?Cytat:
Napisał LaPlagne
guma to guma ma swoją przydatność do pewnego czasu potem pęka i nic z tym się nie zrobi tak ma być.
kazdy producent ma swoje mieszanki specjalne z ktorych produkuje pozniej opony letnie czy zimowe, detka rowerowa pewnie popeka szybciej niz opona ze 'specjalnej' gumy, w koncu prowadza badania zeby ta guma wytrzymala tam pewne predkosci obrotowe, obciazenia i jak sobie polezy troche to moim zdaniem nic jej nie bedzie, mysle ze trzy lata w odpowiednich warunkach to nie tak dlugoCytat:
Napisał seth67
luca89cn, ale już nawet na zdrowy rozum myślisz że opona po 5 latach nawet jak powiedzmy lato leży tylko nie traci wartości elastycznych??
nie wiem nie jestem ekspertem, na moj rozum to te trzy lata nic jej nie zrobia, hoffi skoro sie tym zajmuje to chyba nie rzuca slow na wiatr, mialem dwie fuldy ecocontrol na starych felgach, kupilem jako ~2.5letnie i nie bylo zadnych pekniec czy problemow z wywazeniem, podczas jazdy tez nieCytat:
Napisał seth67
ja mam też 3 letnie opony zimowe ale to nowe były a nie nalewaki. jak już pisałem w życiu takich cudaków nie kupie jednak to chodzi o bezpieczeństwo i nie ma co kombinować
ahaaa :), to ty mowisz ze bieznikach, a ja mam na mysli calkiem nowe opony i o nich sie wypowiadam, jak tam nalewki sie maja po trzech latach to nie wiem co i jak :) ale chyba nie najlepiej.Cytat:
Napisał seth67
a widzisz czeski błąd w niezrozumieniu mnie i złym przekazie przeze mnie. ale pewnie nowe opony też tracą trochę swoje właściwości
to teraz sie dogadalismy, hoffi pisal o nowych i myslalem ze ty do nich sie ustosunkowales, nowa opona ma na pewno wieksza trwalosc niz nalozony pas z pocietej i stopionej starej gumy.Cytat:
Napisał seth67
No cóż mnie uczyli czegoś innego na temat starzenia się gumy, ale może technologie poszły do przodu.Cytat:
Napisał hoffi
Oczywiście się z tym zgadzam, dlatego renomowane firmy, bardzo starannie bieżnikują swoje opony.Cytat:
Napisał hoffi
Nie rozumiem - uważasz że Chińczycy robią lepsze opony?Cytat:
Napisał hoffi
Zakład oczywiście nie ma takich technologii, tylko kupuje gotową mieszankę, oraz prawa do korzystania z opatentowanego wzoru bieżnika, ale na rynku oprócz takich zakładów także sami producenci produkują bieżnikowane opony.Cytat:
Napisał hoffi
I wzajemnie ;)Cytat:
Napisał hoffi
Możemy się tak przepychać, ale nie wmawiaj mi że wszystkie bieżnikowane opony są robione u chińczyka, lub klejone u Pana Wieśka na butaprenie.
Nawet Michelin zaleca bieżnikowanie opon, prowadzi np. własną akcję "Program Four Lives" czyli używanie opon według schematu:
kupno -> zużyta opona -> bieżnikowanie -> zużyta opona -> bieżnikowanie -> zużyta opona -> recycling.
Pirelli produkuje opony bieżnikowane Novatec (do ciężarówek) - cytat z ich strony:
"Osiągi i właściwości jezdne opon, bieżnikowanych w technologii Novatec są identyczne, jak w przypadku opon, które zjechały z produkcyjnych taśm."
Podsumowując:
Są opon Bieżnikowane i bieżnikowane, i jedne drugim są nierówne, tak samo jak w przypadku różnych marek nowych opon.
Postęp idzie do przodu, coraz to nowsze technologie, bardziej dopracowane, na lepszych składnikach... to wszystko przekłada się na jakość. W tym momencie są na rynku oponiarskim 2 kwestie, bezpieczeństwo i ekonomia... Pierwsze od zawsze było priorytetem, ekonomia dopiero wchodzi - opony tzw "fuel saving"Cytat:
Napisał yoyo
Widzę kolego, że absolutnie nie znasz kwestii produkcji opony... Jak się ją robi, jak składa, jak wulkanizuje, jak sprawdza parametry...Cytat:
Napisał yoyo
Ze swojej strony dodam tylko jeden aspekt, mianowicie, zakład bieżnikujący dobiera sobie opony, zdziera warstwę starego bieżnika do warstwy spiralnej i nakłada na klej swój bieżnik zrobiony z czego? no właśnie... z gumy, ale jakiej? o jakich właściwościach? gdzie antena odgromnikowa? no tak... pamiętacie maluchy, duże fiaty, które miały odgromniki? teraz są one zawarte w oponach ;) cóż tam, za to dostajemy oponę z nowym bieżnikiem... starym bieżnikiem!!! żadna firma nie sprzeda swojego flagowego modelu, dopracowywanego przez wielu ekspertów...czyli dostajemy nową oponę ze starym bieżnikiem, bez anteny.... Bieżnikowaną oponę ponownie się wulkanizuje, gdzie w fabryce przekroczony czas grzania o kilka sekund eliminuje daną oponę z dalszej produkcji... po prostu to jest szrot!!!
Nie będę tutaj wspominał o kwestii parametrów i testów danych opon, bo po prostu nie ma o czym dyskutować ;)
Przytaczasz coś czego nie rozumiesz :) Piszesz o oponach do samochodów ciężarowych a to zupełnie inna para kaloszy, technologia inna, inne procedury, inna budowa opony :) inne zużycie tej opony aniżeli osobowych...Cytat:
Napisał yoyo
Powiem Ci dalej, że samolotowe bardzo często się bieżnikuje ;) ale to też zupełnie inny temat ;)
Dla mnie sprawa jest prosta, czy to będzie opona bieżnikowana u Wuja Zdzisia, czy w pseudo profesjonalnym zakładzie dla mnie jest to SZROT!!! Nie dość, że robią to na używkach, które już kupę kilometrów zjeździły to proces w jaki to robią, nie gwarantuję bezpieczeństwa takiego jakiego możemy się spodziewać po nowych oponach!
[size=2][ Dodano: 2010-12-03, 07:57 ][/size]
dodam tylko że to właśnie producenci opon sprzedają po części surową gumę, ale czy ma ona właściwości danego bieżnika?
Może być i guma i guma ;)
Peace 8)
a ja myślałem głupi że jak największy zysk ;DCytat:
Napisał hoffi
nie siedzę w tym temacie na tyle głęboko żeby się sprzeczać ale jednak oprócz gumy duże znaczenie ma zbrojenie opony a tego chyba nie wymieniają i tu nasuwa mi sie pytanie czy to do końca jest takie bezpieczne bo mi właśnie zbrojenie strzeliło jak już pisałem a wcale nie było to tak dawno temu
hoffi, wcale nie twierdzę, że nie masz racji, ale skoro ktoś to dopuszcza do produkcji, homologuje, zatwierdza czy też jak to się fachowo nazywa, to znaczy że dane opony spełniają pewne normy, w tym również normy bezpieczeństwa. Na pewno są zakłady które partaczą robotę, ale są też takie które dobrze przykładają się do swojej pracy.
Osobiście wolę bieżnikowaną opnę niż 8-10 letnią używkę w tej samej cenie. Jakbym jeździł dużo po trasach, albo jakimś sportowym autem i jeszcze lubił często ruszać z piskiem opon to pewnie inwestowałbym w nowe opony. Tak jak pisałem wcześniej robię ok 30 tys. km rocznie tylko po mieście, rzadko przekraczam 120km/h (jak się trafi kurs obwodnicą) i w mojej ocenie do takiej jazdy spokojnie opona bieżnikowana się sprawdza.
Dobierajmy więc ogumienie do potrzeb i sposobu jazdy.