PDA

Zobacz pełną wersję : problemy po wymianie alternatora



Tomaszek
24-05-2009, 20:46
witam na forum

Mam problem z moją sienką, mianowicie po wymianie alternatora przez mechanika, po wyjechaniu z warsztatu i zrobieniu 500 metrów auto odmówiło posłuszeństwa.
Problemy są 2:
1. Silnik chodzi na 2 gary (2 i 3)
2. Auto straciło wszystkie biegi. Teraz stoi na luzie i po odpaleniu tylko widać kłęby dymu z wydechu.
Powiem tak: autko jeździło u mnie od początku istnienia przez 12 lat i nie wierze w zbiegi okoliczności. Co do silnika to słyszałem że jakieś kable mogą być źle zamontowane, tzn masa z plusem zamieniona czy cos takiego. Jakaś wiązka kabli koło alternatora.
Co do skrzyni nie mam zielonego pojęcia. Drążek nie chodzi ani do przodu i tyłu ani na boki :/
Prosze o wytłumaczenie jak do laika co gościu sknocił i jak to naprawić.
Od razu mówię że jestem w mechanice słaby więc jeśli można prosze krok po kroku

Aha co do silnika to wskazywało by że to cewka ale raczej stawiam na te pomieszane kable :/

Martenz555
25-05-2009, 11:00
hmm jak ja wymieniałem alternator dwa lata temu to nie miałem takiej sytuacji nigdy ;/ wiec moje rady są takie:
1 zmień warsztat bo podejrzewam że cie naciągnęli i jeszcze raz chcą
2 jak pali na dwa gary to znaczy że może nie być dobrze fajka na świecy założona
3 co do skrzyni biegów? hmm zablokowany drążek jest tu proponuje sprawdzić w dwie osoby czy poruszają się ciągadła na skrzyni biegów pod maską. tu też podejrzewał bym że bieg został wyjęty bez sprzęgła co spowodowało zablokowanie całkowicie skrzyni i tu niestety bolesny zabieg dla naszego portfela wymiana ;/
A teraz ja mam pytanie ile kosztowała Cie ta wymiana alternatorka?

Tomaszek
25-05-2009, 15:41
alternatoe 300, wymiana 100.
Co do fajek, są założone dobrze. Kiedyś czytałem że podobne objawy są przy podmianie którys kabli, ale niewtem których w okolicach rozrusznika i alternatora.
Nie chce mi się wierzyc, że to przypadek bo 12 lat auto jeździło bez zgrzytu. Jestem pewien ze cos spierniczyli przy wymianie tego holernego alternatora:/
Mechanika narazie nie zmienię, bo dostanie ultimatum że ani grosza więcej nie zapłace, bo auto do niego wjechało o własnych siłach i chce żeby samo wyjechało:/
Myślałem też o cewce zapłonowej bo nie pali 1i4 gar ale jakoś średno w to wierze...
Co do skrzyni to raczej nic sie nie rusza bo drążka nie da sie ruszyc ani na boki ani tył przód