PDA

Zobacz pełną wersję : [silnik] Siena 1.6 16V [benzyna] Pali jak smok



Pablito1988
05-04-2009, 23:31
Witam serdecznie. W sumie piszę tutaj na forum pierwszy raz, ale już nie mogę sobie poradzić. Otóż walczę ze swoją Sienką od października. Pewnego razu doszedłem do wniosku że coś mi za szybko paliwo ucieka, więc zatankowałem auto do pełna i przejechałem 100km i zatankowałem jeszcze raz. Jak się okazało autko spaliło :roll: 20L benzyny. Byłem w szoku, ale szybko zabrałem się do roboty. Najpierw pojechałem do diagnosty... sprawdził wszystko i ustalił tylko, że w komputerze są błędy, które usunął bez problemu i miało być wszystko okej. Dwa tygodnie później okazało się, że dalej pali jak smok. W międzyczasie okazało się, że stan oleju wzrósł trzykrotnie.... wizyta u mechanika.... diagnoza: wyrąbana głowica.... Zrobiłem głowicę. W tym momencie już miałem 1300zł w plecy (głowica, wymiana wtrysków na nowe, zmiana oleju, reset komputera itd.).

Po kolejnych tygodniach okazało się, że dalej pali jak głupi... już opadałem z sił, ale wpadłem na pomysł żeby sprawdzić sondę (dodam, że tłumiki i rury miałem wymieniane z wyjątkiem sondy). Eureka... okazało się, że była zepsuta i podawała maksymalne wartości przez co silnik był wręcz zalewany benzyną. I dochodzimy do dnia obecnego. Po kapitalnym remoncie, wymianie sondy i resecie kompa... auto spaliło mi 13,5L benzyny (cykl miejski). Można powiedzieć, że to jakiś sukces... ale ja dalej jestem niezadowolony, bo to auto tyle nie powinno palić.... W mieście jego norma to 10L.... max 11L !!

Błagam pomóżcie... może ktoś z was miał takie problemy, albo ktoś zna się na tym i może mi pomóc. Tylko wy mi zostaliście, jak nie to sprzedaje auto bo już za dużo kasy mnie to kosztowało i mam dość powoli. Nie chcę jeździć po mechanikach, bo co mechanik to inna teoria.... kasa leci.... auto robią.... a efektów zero.

Dziękuję z góry za pomoc.

ubek
05-04-2009, 23:47
Hamulce w dobrym stanie? Kola sie nie grzeja?

Pablito1988
05-04-2009, 23:52
Hamulce miałem wymieniane z przodu, ponieważ już zaczynały piszczeć. Przy następnej wymianie szykuje mi się zmiana tarcz bo niestety są już cieniutkie. Ale na hamulce nie narzekam, może po za tym, że nisko łapią, ale to chyba taki urok Sieny.

Ale czy hamulce mają tutaj coś do znaczenia?

ubek
06-04-2009, 00:09
Maja... U mnie w temprze tez przez pewien czas mialem wieksze spalanie - okazało sie ze klocki delikatnie trzymaly tarcze i blokowaly na tyle kolo ze spalanie poszlo w gore. Po prostu zwiekszyly sie opory toczenia.

yacub
06-04-2009, 00:11
a czy komputer jest napewno dobry ? są jakies szarpania podczas jazdy zaniki mocy, odzyskiwanie mocy ? bo jak tak to moze pamiec w kompie nawaliła ( u mnie pali jak smok i wiem ze mapa wtrysków sie rozjechała od gazu- odłączanie od aku nie pomaga juz - tylko wgranie nowej mapy)

Pablito1988
06-04-2009, 00:20
Zakładam, że hamulce są okej, ponieważ gdybym miał jakieś tarcia to po pierwsze czułbym to, a po drugie auto jadące na luzie miało by zauważalne hamowania, a ja jak rozbujam się i wyrzucę na luz, to leci jak masełko.

Co do wypowiedzi Yakuba.... biorę pod uwagę taką ewentualność. Szarpania (delikatne) zdarzają się ale wyłącznie na drugim biegu i na zimnym silniku. Aczkolwiek auto dużego przebiegu nie ma bo ledwo 92tys. Myślę, że komputer aż tak szybko by nie fiksował. Jednakże podejrzane są dla mnie dziwne chybotania silnika na jałowym biegu kiedy jest zimny. Przytoczę wam taką sytuację: Dzień jak co dzień.... czas jechać do pracy. Wsiadam... odpalam.... jadę do pierwszego skrzyżowania (czerwone światło). Stoję na luzie... silnik chodzi spokojnie.... i co jakiś czas wyczuwalne dygotania.... potem spokój i po chwili znowu. Dzieje się tak tylko jak jest zimny.

Zastanawiam się czy silnik krokowy nie poddać wymianie... ale on chyba nie miałby wpływu na auto, aż takiego żeby 13L palił.

unknown
06-04-2009, 00:21
mają o tyle, że niby lekkie ich ocieranie (koła się grzeją, tłoczki nie odbijają do końca, zdarza się..) starczy by zmuszały auto do większego wysiłku ;) i większego zużycia...

nie znam tego silniczka, ale jakieś inne czujniki, temperatury, położenia przepustnicy.. wszystko to sprawdzone jest? bo może dalej masz złe dawkowanie przez coś jeszcze?

a podstawowe rzeczy jak stan filtrów i świec?
silnik ładnie równo chodzi? zimny, ciepły... jakaś różnica? nie dusi się, nie muli momentami, nie skaczą obroty ..?

napisz cokolwiek odkryjesz, może ktoś wpadnie po wskazówkach..

Pablito1988
06-04-2009, 00:30
Czujnik temperatury jest okej.... miałem wymieniany termostat. Co do czujnika położenia przepustnicy... hmmm ciężko powiedzieć ale myślę, że gdyby coś było z nim nie tak to wyskoczyłby błąd w komputerze. Idąc za ciosem.... przy remoncie wywalonej głowicy wymieniałem wszystkie filtry i zmieniałem świece.

Ale, ale... przypomniała mi się sytuacja sprzed roku.... wydarzyło się to akurat zanim jeszcze auto zaczęło fiksować. Pewnego dnia przestały mi świecić światła mijania.... pojechałem do elektryka... okazało się, że na głównej tablicy z bezpiecznikami przepaliła się jakaś ścieżka. Elektryk mi to zrobił i chodziło okej, ale po jakimś czasie zjarał mi się alarm. Wypiąłem go i na razie jeżdżę bez niego. Potem sonda.... hmmm może faktycznie komputer fiksuje.... skoro wszystko się przepaliło to może tam siedzi przyczyna.

UPDATE:
Właśnie wróciłem od znajomego mechanika/diagnosty, który oglądnął auto i wyszło na jaw, że auto momentami zawyża sobie obroty silnika... szczególnie na jałowym biegu. Stąd mogą wynikać te 3-4 litry utraconej benzyny.

Znajomy stwierdził, że faktycznie może być uwalony komputer... i polecił mi poszukać kogoś kto ma siene 1.6 16v i podmienić komputer na kilka dni i sprawdzić jak sobie poradzi. (Tutaj pytanko do was. Czy jest ktoś z Wrocławia, kto mógłby mnie poratować i zamienić się na komputerek na kilka dni??)

I teraz druga sprawa. Pomyślałem sobie, że skoro zawyża obroty... to może by tak zrobić oględziny silniczka krokowego. Wróciłem do domu... rozebrałem rurę od powietrza, odkręciłem silniczek...i..... był czarny jak smoła. Poczyściłem go benzyną... w środku (w kanale do którego wchodzi silniczek... napakowałem ścierkę i pokręciłem ze 20 razy... wyszła cała czarna. Potem zmontowałem wszystko do kupy... i rewelacja. Obroty spadły i to znacznie. Silnik równiej chodzi na luzie. Teraz tylko czekam jakie będą efekty.

Ale mimo wszystko muszę popróbować z komputerem. Jakby ktoś mógł poratować to dajcie znać. Aha... gdzie się znajduje i jak najlepiej wyciągnąć komputer z auta?

yacub
11-04-2009, 02:05
Pablito1988, jak można spytac czym odkręciłeś ten silnicek krokowy ?? specjalnym kluczem, imbusem, śrubokrętem czy jakims specjalnym urządzeniem ?? bo ja próbowałem ale nie chce zniszczyć śruby do końca

Pablito1988
11-04-2009, 19:24
Do odkręcenia silnika krokowego musisz użyć "Torx'a". Taki śrubokręt w kształcie gwiazdki. Na upartego imbusem się da... ale jest ciężkie dojście i można sobie śrubę rozwalić.

Ja i tak się namęczyłem nieziemsko bo żeby to dobrze wykręcić i zakręcić to musisz rozmontować doloty powietrza od filtra, aż po silnik... dopiero wtedy jest przestrzeń żeby się bawić dalej.

yacub
11-04-2009, 21:37
no to jak będzie pogoda i czas to może powalcze z tymi śrubami( dostęp do niego mam bo mam przerobiony dolot), kiedyś próbowałem odkręcić jedną śrubę ale trochę ją zniszczyłem może jak mi się uda wykręcić jedną to kupie takie same na zapas :) jak bym przypadkiem rozwalił drugą :)

dzieki za info

Pablito1988
18-04-2009, 01:11
Okej kolejny UPDATE panowie :
Wszystko co się dało zostało wymienione i autko teraz pali już koło 11-12 litrów w mieście, co jest dla mnie sukcesem, ponieważ mam strasznie ciężką stopę, więc chyba niżej już nie zejdę.

Ale pojawił się inny problem. Zauważyłem, że czasem kiedy odpalam silnik na jałowym biegu i wciśniętym sprzęgle oraz dodam lekko gazu to obroty silnika wieszają mi się 2000 obrotów i nie ustają dopóki nie wrzucę jakiegoś biegu i nie spuszczę ze sprzęgła. Czasem zdarza się tak nawet podczas jazdy i normalnej zmianie biegów. Jak myślicie, co to może być? Bo coś mi się wydaje, że to jednak ten felerny silniczek krokowy, który czyściłem, a może macie inne pomysły? Dla mnie to w sumie pierdoła, ale też może mieć znaczący wpływ na spalanie, skoro silnik non stop na 2 tyś. obrotów się kręci.

yacub
18-04-2009, 11:37
a resetowałeś komputer po czyszczeniu silnika krokowego ?? bo jak nie to komputer podaje taką mieszankę jak przed czyszczeniem krokowca

Pablito1988
22-04-2009, 02:55
Nie resetowałem, ale teraz jak dostanę wypłatę to zamierzam kupić nowy silniczek krokowy, kable zapłonowe do świec oraz kilka drobnych pierdół, po czym pojadę do elektryka zresetować komputer i będę wiedział na czym stoję :)

siczus
22-04-2009, 09:32
odepnij kleme na 5-10 minut po czym podlacz, odpal i niech chodzi az sie wentylator wlaczy... i zobaczysz czy cos mu sie poprawilo.

marek61
31-01-2010, 15:54
no bo to jest silnik16v i do tego okolo 100KM- nie da sie przejechac na lyzeczce paliwa i do tego jeszcze w miescie..... a moze ciut za ciezka noga ..... te 10 l w miescie nie ejst az tak wielkim odstepstwem od normy.... z oszczednych aut polecam rower ...pali zero niezaleznie od srodowiska :) pozdrawiam