joshua79
03-04-2009, 20:08
Witam,
Pędziłem sobie autostradą dziś i z racji potrzeby zatrzymałem się na pit-stopie. Było pusto, ale dziwny dźwięk zmusił mnie by rozejrzeć się w poszukiwaniu tej piekielnej maszyny typu młot pneumatyczny, która brutalnie zakłóca wiosenną sielankę. Ku mojemu zdziwieniu robót wokół nie było, a sieczkarnia wydobywała się z pod mojej maski.
Rytmiczne, metaliczne cykanie narastające i przyspieszające w miarę podnoszenia obrotów. Wciśnięcie sprzęgła tego nie eliminuje. Wtryski suche, zero falowania obrotów, zmian w dynamice brak - tylko ta sieczkarnia. Hmmm, cos jakby zamontować plastik w rowerze i włożyć pomiędzy szprychy - im szybciej jedziesz - tym szybciej trrrryyykkka. Aha nie jest to związane z obrotem kół itp.
Poradźcie Panowie.
Zawór któryś czy co? Zalałem płyn do wtrysków bom myślał że ch....e paliwo zalał - zero zmian, nalał "wyciszacza popychaczy" jakiejś firmy - zero zmian.
Co to może być? I na jakie wydatki się szykować? Z góry dzięki za wszelkie sugestie.
Pędziłem sobie autostradą dziś i z racji potrzeby zatrzymałem się na pit-stopie. Było pusto, ale dziwny dźwięk zmusił mnie by rozejrzeć się w poszukiwaniu tej piekielnej maszyny typu młot pneumatyczny, która brutalnie zakłóca wiosenną sielankę. Ku mojemu zdziwieniu robót wokół nie było, a sieczkarnia wydobywała się z pod mojej maski.
Rytmiczne, metaliczne cykanie narastające i przyspieszające w miarę podnoszenia obrotów. Wciśnięcie sprzęgła tego nie eliminuje. Wtryski suche, zero falowania obrotów, zmian w dynamice brak - tylko ta sieczkarnia. Hmmm, cos jakby zamontować plastik w rowerze i włożyć pomiędzy szprychy - im szybciej jedziesz - tym szybciej trrrryyykkka. Aha nie jest to związane z obrotem kół itp.
Poradźcie Panowie.
Zawór któryś czy co? Zalałem płyn do wtrysków bom myślał że ch....e paliwo zalał - zero zmian, nalał "wyciszacza popychaczy" jakiejś firmy - zero zmian.
Co to może być? I na jakie wydatki się szykować? Z góry dzięki za wszelkie sugestie.