PDA

Zobacz pełną wersję : Jak rzucić palenie



Sucre79
17-02-2009, 08:10
Jak w temacie. Jeśli któremuś z was się udało a na pewno tak jest to proszę o wasze sprawdzone sposoby. Wiem że na każdego działa coś innego. Podzielcie się swoimi doświadczeniami. Nie piszcie o książkowych lub reklamowych sposobach tylko o waszych sprawdzonych

gao2003
17-02-2009, 13:16
Witam!Raz udało mi się rzucić palenie na "aż cały rok"sposób był prosty tak się zachlałem będąc w delegacji,że na drugi dzień gdy zapaliłem to myślałem że wszystko wyrwe płuca ze środka.Sprawdzone ! :lol: do czasu kiedy inteligentny kierowca wymusił mi pierweszeństwo i dzwonik,nerwy i pierwsze co to papieros.Pozdrawiam

byku84byku
19-02-2009, 22:30
ja zuciłem jak kolega jednego dnia zachlałem a nastepnego nawet o paleniu nie mysłłem
poszłem do apteki kupiłem plasterki
a i jeszcze cukierków sobie nakupiłem
narazie działa

jackow
20-02-2009, 22:22
Ja rzucałem kilka razy z różnymi skutkami. Zawsze odbywało się to tak- wypalałem papierosa rano i mówiłem to jest mój ostatni papieros. Rekord to 3 lata, a tak było różnie, rok, 3 miesiące, 6 miesięcy. Zawsze wydawało mi się, że jestem wolny od nałogu i wystarczył jeden papieros w chwili słabości i od nowa zacząłem palić. Przeważnie było to podczas jakiejś degustacji trunków. Ostatnio nie paliłem od 07-01-2008 do 23-08 mała impreza rodzinna (wesele siostrzeńca) i ponownie papierochy poszły w ruch. Tak się zastanawiam czy od środy znowu nie spróbować.
Ostrzegam wszystkich jak rzuciłeś nie sięgaj nawet po jednego, bo na nim się nie skończy.

Zielony
21-02-2009, 11:00
Ja też parę razy rzucałem i w końcu mi się udało.Ale kolega jackow, pisze świętą prawdę-jeden cygar i palisz od nowa.Mi się udało za trzecim razem.Zaczynałem od ograniczenia palenia,jakieś 2 miesiące przed ostatnim papierosem,bo nie da się oszukać braku nikotyny w organizmie,zwłaszcza paląc normalne ilości i nagle STOP.Kupiłem sobie zapas cukierków miętowych i na przód.No i najpierw ostrzegłem znajomych żeby mi nie dawali fajek nawet jak będę klęczał przed nimi i błagał :mrgreen: .Nie pale jakieś 6 lat i w tym momencie jestem zagorzałym wrogiem palenia.Czym dłużej bez fajek tym bardziej jestem pewny że już nigdy nie zapalę. 8-)
Sucre79, trzeba być twardym jak Roman Bratny hehe :mrgreen:

waho.
22-02-2009, 11:29
Taką Książeczkę (http://www.gandalf.com.pl/b/prosta-metoda-jak-skutecznie-rzucic/) polecę. Sprawdzone, dobre, skuteczne, choć nie zawsze działa po pierwszym przeczytaniu. Kiedyś widziałem ją na jakimś rapidsherze czy gdzieś. Cena w księgarni nie jest powalająca więc można kupić :)

jackow
22-02-2009, 12:20
Jeżeli nie będziesz miał silnej woli tzn. nie poukładasz sobie gdzieś w głowie, że należy rzucić, że chcesz rzucić to żadne czary nie pomogą. Znam kilka osób, którzy chodzili na jakieś seanse, akupunkturę i nic to nie dało. Owszem lektura może być pomocna, ale wszystko i tak zależeć będzie od nas i od siły postanowienia. :icoteraz:

prezes900
26-02-2009, 12:08
ja mam sposób,na 90% pewny.trzeba isc do lekarza zeby przepisał tabletki o nazwie tablex kosztuja 39zł a naprawde pomagaja.

Sucre79
26-02-2009, 12:12
ja już półtora tyg nie pale i to bez żadnych medycznych wynalazków. Pewnego razu stwierdziłem że już nie palę i tyle. Nie planowałem tego. Skończyły mi sie fajki w pracy i postanowiłem juz nie kupować.

jackow
26-02-2009, 17:22
Skończyły mi sie fajki w pracy i postanowiłem juz nie kupować.

Mam w pracy kilku znajomych co też nie kupują, ale palić palą (tylko że nie swoje). Jak pisałem wcześniej od środy nie palę.

Hipo
26-02-2009, 19:54
Jest taka metoda 100% skuteczna tylko trzeba do tego pomocy samej IV RP. Starczy akcyze jeszcze pare razy do góry podnieść :mrgreen:

O jak fajnie że nie pale i nigdy mnie do tego nie ciagło :D a wiadomo że ciecze nie powodują osadu w płucach więc bezpieczniej jest pić :lol:

jackow
26-02-2009, 21:26
O jak fajnie że nie pale i nigdy mnie do tego nie ciagło :D a wiadomo że ciecze nie powodują osadu w płucach więc bezpieczniej jest pić :lol:

Wiesz, nie do końca się z Tobą zgodzę, bo przecież majątku jeszcze nikt nie przepalił, a przepić przepił nie jeden.

Jarek 5TT
04-03-2009, 14:59
Jeżeli nie będziesz miał silnej woli tzn. nie poukładasz sobie gdzieś w głowie, że należy rzucić, że chcesz rzucić to żadne czary nie pomogą
Niestety taka jest rzeczywistość każdy jest zdany na siebie tzn. własną siłę woli lub przetrwania , do wyboru .
Rzuciłem już z 5 może i więcej lat temu i wiem że bez żadnej chemii można sobie poradzić , zaczynając od pierwszego dnia poprzez tydzień , miesiąc i rok bez fajki.
Choć nie czaruję że było łatwo , o co to , to nie , kręciło jak diabli szczególnie do kawy i piwka ale ...

trzeba być twardym jak Roman Bratny

jackow
05-03-2009, 10:24
No i minął tydzień bez fajki, jak na razie jest OK. :lol:

Sucre79
08-03-2009, 19:45
jutro minie 3 tyg i nawet mnie nie ciągnie :jupi:

jackow
09-03-2009, 10:23
jutro minie 3 tyg i nawet mnie nie ciągnie :jupi: Wytrwałości Tobie i sobie życzę :lol:

Siwy1982
10-03-2009, 16:50
A ja rzuciłem raz. Po dziesięciu latak puszczania kasy z dymem.

Sposób prosty.
Na urodziny (w lipcu) dostałem 7 plastrów niquitin.
Oczywiście leżały... i leżały... i leżały... doczekały się sylwka.

01.01.2007r około 7:00 spaliłem ostatniego fajka i poszedłem w kimono po całonocnej zabawie, na której opaliłem się jak głupi - wczesniej załozyłem, ze od nowego roku nie palę.

Wstałem po 16, nakleiłem pierwszy plasetr, pamiętam że wziąłem showerek, póxniej dobry seksik z panną, później kolacja i znów seksik - póxniej lulu.

I tak chodziłem z plastrami do końca marca. Później przestałem się obklejać i tak już mi zostało... bez fajka. Za dużo się nacierpiałem, zeby teraz znów zaczynać palić.
Całe rzucanie było ciężkie, bo wtedy pracowałem na poczcie - a tam chyba wszyscy kopcą. Ale jakoś wytrzymałem... później ganiałem ludzi, że mi palą :D

Tak czy inaczej. Metody na rzucane nie ma. Po prostu trza nie palić i tyle.

aramis1981
12-03-2009, 11:31
Ja akurat przerzuciłem się na mentolowe fajki i po miesiącu palenia miętusków aż mi było niedobrze na sam ich widok - póki co już 3 tydzień leci jak niepalę :banan: i mam nadzieje, że tak juz zostanie. Ogólnie nie ciągnie - tym bardziej, że w pracy mamy zakaz palenia ale najgorsze jest wyjście do pubu z kumplami...:/

tomasz099
29-03-2009, 17:58
Najlepszym sposobem jest dobre postanowienie. Plastry itp. nic nie dadzą bez silnej woli. I to jest najwazniejsze, by rzucić palenie. Nie tam jakieś domowe sposoby czy inne wymyślone. Jesli ktoś chce palić to i tak wróci...
Pozdrawiam

pwl
31-03-2009, 13:30
witam!
3mam kciuki za rzucających palenie. Sam od dłuzszego czasu chodzę z zamiarem rzucenia tego świństwa ale to tylko zamiar...

byku84byku
05-04-2009, 21:59
plasterki plus silna wola i 2 miechy nie pale

MEDION
06-04-2009, 00:51
Faktycznie nie ma sposobu, który byłby idealny na zakończenie przygody z paleniem.
Paliłem 24 lata!! Spalałem ok. 40 fajek na dobę. Już nie palę. Jak do tego doszło? W prozaiczny sposób.
Powodem była choroba.
Leżałem w łóżku 4 dni i nic nie jadłem, tylko przyjmowałem płyny.
Jak poczułem się lepiej, to w piątym dniu spożyłem pierwszy stały posiłek. Każdy palacz wie, że po jedzeniu ssie jak cholera i nie ma takiej siły, która by zakazała spalenia szluga po jedzonku. :D Ja też tak uczyniłem.
Papierosek do ust, zapalniczka i głęboki sztach. Ludzie ....... myślałem, że mnie na OIOM odwiozą, takich dostałem duszności. Myślałem, że umieram. Nie mogłem oddechu złapać. Jak się ustabilizowałem, to odczekałem około jednej godziny i ponownie chwyciłem za papierosa, żeby zajarać.
Nie napiszę co się stało, ale scenariusz się powtórzył i stwierdziłem, że już kolejnego nie chcę przechodzić.

Tak właśnie zakończyłem przygodę z paleniem, czyli u mnie zadziałał, prawdopodobnie, strach przed spotkaniem ze św. Piotrem.
Nie palę od 12.12.2005.

A czy jest idealny sposób na to? Niestety, ja uważam że niema.

k66
17-04-2009, 14:16
George Bernard Shaw:
Rzucić palenie? Nic trudnego, setki razy to robiłem, zawsze mi się udawało. :D

ja rzucilem po 8 latach palenia przy pomocy silnej woli i wsparciu Tabexem
niby jest na recepte ale jak ladnie sie poprosi albo uzyje argumentu typu: chce pani zobaczyc moje pluca :) to sprzedaja bez recepty
koszt dosyc umiarkowany i dostajemy 100 tabletek co ma starczyc na calkowita kuracje - ja nawet 80 nie zjadlem i udalo sie
juz 2 lata nie pale i jakos daje rade
lepsze i tansze a na pewno skuteczniejsze niz plastry, bo nie zawiera nikotyny i nie masz pozniej glodu nikotynowego (albo smow ze okradasz kiosk zeby zajarac - ja tak mialem jak rzucalem wczesniej :D )

sebollox
21-04-2009, 10:34
Moim zdaniem rzucić palenie jest to kwestia samego siebie i mocnego charakteru :) im dłużej się pali tym potem potrzeba mocniej się sprężyć by rzucić dlatego czasem to dochodzi juz do takich chwil w których zaczynamy wątpić że możemy żuci :) jednak nie powinniśmy się poddawać :) ja paliłem i już nie pale sam rzuciłem ;) życzę powodzenia wszystkim rzucającym ;)