piniasty
08-06-2020, 11:46
Witajcie. Od jakiegoś czasu nie mam ABS-u i ASR-u. Przyczyna - uszkodzony czujnik przy łożysku przednim prawym.
Zakupiłem łożysko NTY, mechanior założył i było wsio ok przez...kilka kilometrów. Potem błąd ABS znowu wyskoczył i nie działa jak nie działał..
Mechanior wziął na sprawdzenie do poprawki i twierdzi,że to łożysko jest żle wykonane bo kabelek jest tam zle wygięty i ociera o półoś i sie przetarł.
I że mam kupić łożysko SKF za prawie 400 zł to będzie dobrze pasować. Troche mnie to walnęło i nie wiem co mam myslec. Chyba dam auto gdzieś indziej na zdiagnozowanie czy ten ma razje bo nie wiem...
ma ktoś jakąś wiedze na ten temat lub wymieniał łozyska?
W załączniku zdjęcia jak to teraz wygląda oraz zdjęcie 4 łożysk - jedno w kółku jest moje za 160 zł a pozostałe ponad 350zł. Widzicie różnice? Mechanior twierdzi,że w wygięciu pzrewodu plastikowego:
Zakupiłem łożysko NTY, mechanior założył i było wsio ok przez...kilka kilometrów. Potem błąd ABS znowu wyskoczył i nie działa jak nie działał..
Mechanior wziął na sprawdzenie do poprawki i twierdzi,że to łożysko jest żle wykonane bo kabelek jest tam zle wygięty i ociera o półoś i sie przetarł.
I że mam kupić łożysko SKF za prawie 400 zł to będzie dobrze pasować. Troche mnie to walnęło i nie wiem co mam myslec. Chyba dam auto gdzieś indziej na zdiagnozowanie czy ten ma razje bo nie wiem...
ma ktoś jakąś wiedze na ten temat lub wymieniał łozyska?
W załączniku zdjęcia jak to teraz wygląda oraz zdjęcie 4 łożysk - jedno w kółku jest moje za 160 zł a pozostałe ponad 350zł. Widzicie różnice? Mechanior twierdzi,że w wygięciu pzrewodu plastikowego: