PDA

Zobacz pełną wersję : Niedziałająca zapalniczka



kefason
13-10-2019, 17:55
Mam problem, który nie daje mi spać, otóż nie działa mi gniazdko prądowe w kabinie, po oględzinach mam takie obserwacje:
-bezpiecznik jest sprawny
-masa na czarnym przewodzie jest dobrze podłączona
-na czerwono-białym przewodzie od zasilania gniazda jest zasilanie 12V przy kluczyku na zapłonie
-na żółto-czarnym przewodzie od zasilania żarówki podświetlenia gniazda nie ma żadnego napięcia
-żarówka podświetlenia była przepalona
-ładowanie telefonu włącza się i wyłącza (nie ładuje)
-na ładowarce jest stałe 5,5V
-odkurzacz i kamerka zasilane 12V nie działają
-te same urządzenia podłączone pod przewód zasilania radia działają normalnie

Nie jest to kwestia złego gniazda, na 100% oba piny ładowarki się stykają z gniazdem, poza tym sprawdzane na innych gniazdach z tymi samymi rezultatami. Zwracam się do was klubowicze, bo przechodzi to moje pojęcie (no w końcu jeśli jest napięcie to wszystko powinno działać, a jednak nie). Jedyne co mi przychodzi do głowy to wadliwy przekaźnik, który daje napięcie na zapłonie, ale pewnie jest zbiorczy dla wszystkich urządzeń działających tylko na zapłonie, a poza gniazdkiem czasem nie działa tylko regulacja lusterek, co swoją drogą też mnie zastanawia, że czasem działa, a czasem nie, ale to nieistotne, można więc przyjąć że poza zapalniczką cała elektryka jest sprawna. Czy to możliwe, żeby na zasilaniu gniazdka była jakaś składowa zmienna, powodująca niedziałanie urządzeń, której nie wykrywa mój multimetr?
Skłaniam się do tego żeby zrobić ultra druciarski ruch i wziąć zasilanie z +akumulatora wchodzącego do skrzynki bezpieczników w kabinie i stworzyć obwód z manualnym włącznikiem i niezależnym bezpiecznikiem 20A.

Braval
13-10-2019, 22:46
Sprawdz dobrze masy na silnik i nadwozie, czarne przewody i masy zbiorcze. Brak wlasciwej "masy" powoduje ,ze obwody zamykają sie przez inne odbiorniki,
Fatalny stan instalacji elektr. w GP to standard.

krowka1978
14-10-2019, 08:38
Fatalny stan instalacji elektr. w GP to standard.
Z tym fatalnym stanem instalacji w GP to bym nie przesadzał.

Braval
14-10-2019, 21:58
Sasiadowi w GP 2006r. , "ugnił" kabel masy z aku na silnik i przy rozruchu silnika zobaczył dym spod maski...Zasugerowalem mu ,aby "zarobil" na nowo koncowki na przewodzie "masy". ale co się chlop strachu nałykał ,to jego...Moze trafił na "egzemplarz"...

krowka1978
15-10-2019, 08:28
Sasiadowi w GP 2006r. , "ugnił" kabel masy z aku na silnik i przy rozruchu silnika zobaczył dym spod maski...Zasugerowalem mu ,aby "zarobil" na nowo koncowki na przewodzie "masy". ale co się chlop strachu nałykał ,to jego...Moze trafił na "egzemplarz"...
W moim też poleciał kabel kilka lat temu, ale ten dym to mnie zaciekawił, bo nie ma możliwości zrobienia zwarcia w miejscu, w którym ten kabel się zrywa - chyba, że z powodu temperatury kabla zaczęła się topić izolacja, ale wtedy na bank ECU odciął by rozrusznik z powodu spadku napięcia, akumulator przy padniętym kablu jest naładowany tyle o ile, może ECU włączy rozrusznik, może nie.

To jest od razu powód, jeden kabel, żeby pisać o fatalnym stanie instalacji? Masz tylko wiedzę na temat tego co sąsiad powie, a ja mam GP od 2007 roku i nie zamierzam się go pozbywać.
Zarabianie przewodu... Wystarczy kupić taśmę miedzianą od pandy i zamienić kawałek przewodu od belki do skrzyni, inaczej, przykręcić dodatkowo taśmę do belki, stary od skrzyni do belki usunąć, a od akumulatora do belki zostawić w spokoju - spokój z taśmą do zgnicia auta, a nie pudrowanie syfu. We wszystkich leci kawałek belka-skrzynia, dokładnie pod uchem mocującym do belki. Powodem jest jego "długość" oraz sztywność - poddaje się podczas drgań silnika.