Zobacz pełną wersję : Stilo 1.6, check engine, falujące obroty
ciastek1
16-10-2018, 00:44
Witam serdecznie, jestem posiadaczem Stilo 1.6 od 2 lat. Pojawił się problem, do którego nie wiem jak mam podejść. Nadmienię, że rozrząd był wymieniany przy 105.000, aktualnie 125.000, filtry i olej z tego roku.
Podczas spokojnej jazdy w nieoczekiwanym momencie pojawia się check engine. Zaczynają falować obroty od 1300 do 400. Kilka minut później przestał reagować na pedał gazu. Po chwili stania na poboczu spróbowałem go odpalić, dość mocno nim szarpie. Ruszyłem w trasę, po kilkunastu minutach znowu brak reakcji na pedał gazu. Na szczęście udało mi się dojechać do celu.
Wyciągam laptopa, wpinam się MESem i moim oczom ukazuje się:
P1121 - Pozycja przepustnicy (ścieżka 1)
P0101 - Nieszczelność w kolektorze dolotowym
P0105 - Czujnik ciśnienia
P1220 - Pozycja zaworu przepustnicy
Po kilku godzinach postanowiłem wracać, podczas drogi powrotnej nie wyskoczył żaden błąd.
Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób mam szukać rozwiązania dla tego problemu?
Chwilę po pojawieniu się błędów zrobiłem wykres kilku parametrów, który dorzucam tutaj:
Mi to wygląda na uszkodzenie potencjometru w przepustnicy. Jak się pojawia brak reakcji na gaz to tak może być. Sterownik dostaje dziwne sygnały z potencjometru i przepustnica zaczyna "wariować". Idea jest taka że są dwa potencjometry w przepustnicy jeden główny drugi awaryjny ale w rzeczywistości "skopsanie" jednego z nich może powodować takie problemy jak u kolegi. Otworzy się przepustnica bo jest coś nie tak z sygnałem z potencjometru, to silnik dostanie za dużo powietrza i wyskoczą błędy o nieszczelności i błędu ciśnienia powietrza. Wykręć przepustnicę rozbierz ją, potencjometr wymyj jakimś specyfikiem do takiej elektroniki. Złóż to i obserwuj co dalej.
Witam.Ja w swoim Ulyssesie mam podobne objawy. 6 magików stwierdziło ,ze to przepustnica , więc by 7 i 10 tak nie stwierdził , zakupiłem nową przepustnicę i problemy większe , jak na starej.
Właśnie parę razy zdarzyło ,że po odpaleniu auta , ZERO reakcji na pedał gazu. Tak było i dziś , jednak po ponownym przekręceniu stacyjki , autko zaryczało i pojechałem w siną dal :smile:
Ale jutro pewnie z rana nie odpalę .
Myślę ,że kolega danioi ma rację , nie daj się wrobić w zakup nowe przepustnicy , choć błędy na to wskazują .Ci co nie mają wiedzy w awrsztacie , a zakładają tylko klocki , , tego nie naprawią.:mad:
Ci co nie mają wiedzy w awrsztacie , a zakładają tylko klocki , , tego nie naprawią.
No nie naprawią, chyba że przypadkiem.
Ale ty wiesz jaki jest krzyk jak się klientowi każe zapłacić za diagnozę 300-500-1000 PLN?
Klnie, wrzeszczy, policję wzywa - full opcja. Bo JAKIM PRAWEM każą mu płacić za to że nie wymienili niczego? NO JAKIM PRAWEM JA SIĘ PYTAM?!?
Taka prawda, klient chce tanio szybko i dobrze. A to się nie da, bo z naprawami jest jak z używanymi samochodami:
Jak chcesz kupić dobry ładny i tani, to musisz kupić trzy. Bo dobry i tani nie będzie ładny, ładny i tani nie będzie dobry, a a ładny i dobry nie będzie tani ;-)
Dobry diagnosta potrzebuje sprzętu i chce zarobić. Dopóki klienci nie nauczą się że za diagnozę trzeba płacić, to będą mieli wymieniane po kolei to co wskazuje skaner OBD - bo tak jest dla warsztatu najtaniej, za części płaci klient (i nie pyszczy, bo przecież "coś" mu wymienili) a warsztat nie ponosi kosztów zakupu sprzętu diagnostycznego i roboczogodzin technika.
A waracając do nieszczęścia autora tego tematu:
Jak widzę Stilo i "dziwne problemy", to zakładam że:
- albo posypała się instalacja (częste w tym modelu, pomimo że egzemplarz z roku 2004 powinien mieć "poprawioną" instalację wykonaną z lepszych materiałów)
- albo właśnie zaczyna padać ECU (komputer sterujący silnikiem)
I od tego bym zaczął szukanie przyczyny problemu. Oczywiście można sprawdzić elementy na które wskazują kody błędów (dla pewności że to nie same czujniki są przyczyną), ale nie liczył bym na wielki sukces.
No nie naprawią, chyba że przypadkiem.
Ale ty wiesz jaki jest krzyk jak się klientowi każe zapłacić za diagnozę 300-500-1000 PLN?
Klnie, wrzeszczy, policję wzywa - full opcja. Bo JAKIM PRAWEM każą mu płacić za to że nie wymienili niczego? NO JAKIM PRAWEM JA SIĘ PYTAM?!?
Taka prawda, klient chce tanio szybko i dobrze. A to się nie da, bo z naprawami jest jak z używanymi samochodami:
Jak chcesz kupić dobry ładny i tani, to musisz kupić trzy. Bo dobry i tani nie będzie ładny, ładny i tani nie będzie dobry, a a ładny i dobry nie będzie tani ;-)
Dobry diagnosta potrzebuje sprzętu i chce zarobić. Dopóki klienci nie nauczą się że za diagnozę trzeba płacić, to będą mieli wymieniane po kolei to co wskazuje skaner OBD - bo tak jest dla warsztatu najtaniej, za części płaci klient (i nie pyszczy, bo przecież "coś" mu wymienili) a warsztat nie ponosi kosztów zakupu sprzętu diagnostycznego i roboczogodzin technika.
.
Narazie kolego to jest cwaniactwo i brak wiedzy w temacie diagnostyki .Byle program , który nic nie pokaże i ma płacić 500-1000 (chyba ,że pomyliłeś się z zerami )
Kody błędów pokazują przepustnicę , ale to już finał , wcześniej ten sygnał i komunikat o błędzie już został wysłany , gdy jakiś czujnik źle pracuje, a przepustnica , to odebrała.I co , kto mi ma zapłacić za nową przepustnicę , skoro stara jest sprawna???
Nie broń paproków , bo takich należy unikać , a chwalić tych co mają wiedzę , naprawią i wtedy wezmą pieniądze.
I mają rację , odpowiem tak jak napisałeś :
Bo jakim PRAWEM , mam płacić za naprawę , której nie BYŁO!!!!!!!!!!!Gdzie nie zrobili NIC , a każą płacić!!!
Tutaj należy skupić się na dwóch przypadkach.
Jeden to jak kolega ata powiedział to diagnoza. Dobry specjalista trafnie zdiagnozuje problem. Nawet zatrzyma auto u siebie bo na to potrzeba czasu. Oczywiste jest to że musi wziąć za to jakieś pieniądze, bo to jest jego wiedza i sprzęt który używa. Ale prawda jest taka że niektóre zakłady mają słaby sprzęt a za to się cenią. Uważam że trochę jest to niesprawiedliwe. A najlepszy jest taki fachowiec co ma sprzęt, umie się tym posługiwać i ma wiedzę na ten temat.
Drugi to mechanik który na podstawie błędów z komputerka będzie wymieniać pół samochodu. A to przepustnica, a to czujnik ciśnienia, tak jakby wskazywały błędy u kolegi ciastek.
Wracając do tematu. Najlepszym rozwiązaniem jest jechać z pasażerem i laptopem. ściągnąć jakiś program diagnostyczny. Włączyć sobie dane i obserować:
-kąt otwarcia przepustnicy
-pozycja pedału przyspieszania
-ciśnienie w dolocie
-ciśnienie atmosferyczne
-napięcie akumulatora
dlaczego takie, bo gdy pedał gazu trzymamy w jednej pozycji to przepustnica powinna być otwarta tak samo jeśli jedziemy prosto bez górek itp. Gdy gaz w dechę ciśnienie w dolocie=ciśnienie atmosferyczne, przepustnica otwarta na full bo potrzeba powietrza, bieg jałowy przepustnica prawie zamknięta, ciśnienie w dolocie ok 320/340mbar. Gdy się pojawi problem z przepunicą czyli ten bład to z automatu silnik przestaje reagować na gaz. Odcięty jest silniczek sterownia przepustnicą. Ciśnienie w dolocie będzie ok ~400mbar może więcej. Przepustnica powinna być otwarta tak jak samochód ma włączony zapłon lecz nie jest odpalony. Nie pamiętam ale chyba ok 7stopni. On pobiera dość sporo prądu. Napięcie powinno nam ciut podskoczyć. Przewodziki do centralki są cieniutkie i na nich jest spadek napięcia. Przepustnicę można sprawdzić za pomocą ohmomierza. Dokładniejszy byłby oscyloskop bo wychwyci nam nawet najmniejsze zmiany napięcia. W tym przypadku musimy ją ręcznie otwierać.
W moim stilo miałem podobnie, tylko że mi komputer pokazywał błąd sterowania przepustnicą. Musiałem naprawić sterownik. Po przelutowaniu układu auto normalnie działało.
danioi a w jaki sposób naprawiałeś sterownik?? Czy zlecałeś komuś , czy we własnym zakresie i co stwierdziłeś ,że akurat to przelutowałśś ??? Urwana ścieżka??
A trzeba później coś wgrywać do sterownika , czy tylko założyć??
ciastek1
23-10-2018, 17:50
Mam drugą przepustnicę, sprawa wygląda w ten sposób, że błędy pojawiają się znikąd i przez kilka dni potrafi być wszystko ok. Natomiast na 2 przepustnicy, która rzekomo jest sprawna, na razie pojawił się błąd P1121 - Pozycja przepustnicy (ścieżka 1). Samochód stał się trochę mułowaty, jakby połowa mocy mu uciekła.
Poniżej wykres z nowej przepustnicy, rzekomo sprawnej, ale znowu łapie bład P1121...
Czy oznacza to, że jest uszkodzony jakiś układ w sterowniku, który zajmuje się sterowaniem przepustnicą? Jeszcze niektóry mówią, że to wina źle ustawionego rozrządu... :(
33933
Sterownik naprawiałem sam. Schemat pinów trzeba znać i wiedzieć co gdzie idzie w sterowniku. Miernik z biperkiem i trzeba szukać. Przepustnicę u siebie wykluczyłem bo ją zbadałem oscyloskopem. Sprawdziłem przewody w wiązce. A potem drążyłem temat, szukałem informacji. Wiele można znaleźć na anglojęzycznych forach. Gdy już wiedziałem co jest od czego to zamówiłem ten układ od przepustnicy i wlutowałem nowy. Na allegro widziałem kilka dni temu takie układy. W aucie nic nie trzeba było do programować ani nic. Założyłem i odpaliłem.
ciastek1
29-10-2018, 18:16
Dzisiaj znowu problem, brak reakcji na pedał gazu.
P0101 - Nieszczelność w kolektorze dolotowym
P0105 - Czujnik ciśnienia
W takim razie pozostaje mi zabawa z wiązką i sterownikiem...
Witam czy ktoś rozwiązał swoje problemy? mam bardzo podobne -_-
Powered by vBulletin™ Version 4.2.5 Copyright © 2025 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.