Ghost90
27-05-2018, 22:10
Witam,
Trafiłem na forum jak większość - ponieważ pojawił się problem.
Pacjent to Panda 1.1 54KM z 2005roku.
Odnotowane błędy to p0300 i p0302, wymieniony został już cały zapłon po różnych diagnozach mechaników, świece dedykowane NGK, przewody BERU, cewki NGK. Wyczyszczone wszystkie wtyczki, poza tymi na cewkach na czujniki położenia wału, i dwie poniżej od cewek, nie wiem od czego, na przepustnicy i wszystkie które były po drodze. Wyczyszczona przy okazji przepustnica. Problem powraca, chwilę jest dobrze i zaraz czuć że coś go trzyma, że nie przyspiesza tak jak powinien. Niekiedy, tak jak dziś szarpie na tyle że ciężko wogole jechać. Sytuacja ma miejsce zarówno na benzynie jak i na LPG. Dziś był dzień suchy więc o wilgoci nie ma mowy. Element wspólny to zawsze wyskakujące jednocześnie błędy p0300 i p0302. Czy ktoś ma jakiś pomysł jaka może być przyczyna. A może jest na forum jakiś spec z Lubelszczyzny który mógłby to ogarnąć?
Trafiłem na forum jak większość - ponieważ pojawił się problem.
Pacjent to Panda 1.1 54KM z 2005roku.
Odnotowane błędy to p0300 i p0302, wymieniony został już cały zapłon po różnych diagnozach mechaników, świece dedykowane NGK, przewody BERU, cewki NGK. Wyczyszczone wszystkie wtyczki, poza tymi na cewkach na czujniki położenia wału, i dwie poniżej od cewek, nie wiem od czego, na przepustnicy i wszystkie które były po drodze. Wyczyszczona przy okazji przepustnica. Problem powraca, chwilę jest dobrze i zaraz czuć że coś go trzyma, że nie przyspiesza tak jak powinien. Niekiedy, tak jak dziś szarpie na tyle że ciężko wogole jechać. Sytuacja ma miejsce zarówno na benzynie jak i na LPG. Dziś był dzień suchy więc o wilgoci nie ma mowy. Element wspólny to zawsze wyskakujące jednocześnie błędy p0300 i p0302. Czy ktoś ma jakiś pomysł jaka może być przyczyna. A może jest na forum jakiś spec z Lubelszczyzny który mógłby to ogarnąć?