jezollo
26-10-2015, 19:59
Witam, mam być może banalne i proste pytanie, jednak nie rozumiem zjawiska.
Standardowe oświetlenie w bagażniku jest mało wydajne. Tanim kosztem postanowiłem sobie poprawić widoczność. Kupiłem metr taśmy led, podłączam kable pod wtyczkę lampki i elegancko świeci, widać wszystko.... ale na zapłonie!:(
Kiedy zapłon jest wyłączony to led ledwo świeci i mruga. Kiedy otwieram drzwi pasażera bądź kierowcy to ledy świecą pełną mocą przez kilka sekund po czym znów wracają do migotania.
Wiem, że wielu forumowiczów doświetliła sobie już "tyłek" i chciałbym zapytać czy spotkaliście się z owym spadkiem napięcia i czy (i jak) mogę go ominąć?
Standardowe oświetlenie w bagażniku jest mało wydajne. Tanim kosztem postanowiłem sobie poprawić widoczność. Kupiłem metr taśmy led, podłączam kable pod wtyczkę lampki i elegancko świeci, widać wszystko.... ale na zapłonie!:(
Kiedy zapłon jest wyłączony to led ledwo świeci i mruga. Kiedy otwieram drzwi pasażera bądź kierowcy to ledy świecą pełną mocą przez kilka sekund po czym znów wracają do migotania.
Wiem, że wielu forumowiczów doświetliła sobie już "tyłek" i chciałbym zapytać czy spotkaliście się z owym spadkiem napięcia i czy (i jak) mogę go ominąć?