PDA

Zobacz pełną wersję : Wymiana silnika i bebechów w Sienie 1.4 8V



dexterr
22-02-2015, 10:11
Od dłuższego czasu zastanawiam się nad wymianą silnika. Obecnie jest to prawie wykończone 1.4 8V. Sprzęgła powinno wystarczyć na jakieś 35000km. Do zrobienia mam prawdopodobnie UPG. Zauważyłem jednak po wyliczeniach że płynu mi delikatnie ubywa. Silnik nie chodzi mi równo. Mam wrażenie że leciuteńko (ale naprawdę leciuteńko) przerywa. Przebieg kręcony - na liczniku 108000km :-) więc trzeba 200 dodać. 120/140 jeszcze leci bez problemów no ale zawiecha do roboty i to w komplecie.

Zastanawiałem się nad Golfem III w silnikiem 1.6 do 1.8. Jak już mam robić to robić tak by sobie poprawić. Koszt robocizny mój. Sprzęt jest.
Zastanawiam się nad silnikiem od VW np. Passat B3 1.8 silnik ASB

COMP252
28-02-2015, 02:14
ja bym naprawiał obecny. Chwalę sobie silnik 1.4 prosty bezawaryjny miałem w since i pakę oddałem na złom a silnik i całą resztę zostawiłem sobie obecnie mam 1.6 w Maryśce silniki praktycznie takie same tylko dodane 8 zaworów i powiększona pojemność śmiga cały czas bezproblemowo mimo przeszło 300 000 km. Natomiast bujam się z BMW 2.0 TD4 przy 200 000 km klekot z nędzą.

Darksaience
01-03-2015, 01:48
ja mam 1,4 ponad 300tys przebiegu i przez te 300 tyś nigdy nic mu nie dolegało teraz juz mocno sfatygowany. Ale jako wół roboczy wspaniała jednostka i warto remontować.

COMP252
01-03-2015, 15:20
ja mam 1,4 ponad 300tys przebiegu i przez te 300 tyś nigdy nic mu nie dolegało teraz juz mocno sfatygowany. Ale jako wół roboczy wspaniała jednostka i warto remontować.

nawet te 300 tys nie wydaje mi się żeby było to dla niego dużo zależy jaką historię ma za sobą. Mój 1.6 przy tym przebiegu ma sprężanie 14,5 we wszystkich cylindrach i ciśnienie oleju rzyma książkowe dodam że ma za sobą połowę przebiegu na gazie instalacja mieszalnikowa czyli podatna na zaburzenia prawidłowej mieszanki. Obecnie jeden z popyhaczy się odezwał ale po wymianie oleju jest cisza a tak silnik nawet nie ma zamiaru się poddawać, autostrada 140 km/h przez ponad godzinę i silnik nic sobie nie robi może przy takich większych maratonach minimalnie oleju weźmie ale jak nie jeżdże w takie trasy to na 10 tys nie ma ubytku.

pajel
01-03-2015, 17:09
a jak jest z eksploatacją? świece, cewka kable wymieniane kiedykolwiek?

COMP252
01-03-2015, 18:42
a jak jest z eksploatacją? świece, cewka kable wymieniane kiedykolwiek?
jeżeli pytanie do mnie (pasuje cytować do czego zadaje się pytanie) to odpowiadam oczywiście, że wyminiane ale o takich rzeczech chyba nie trzeba pisać takie oczywiste są chodź cewka jest od produkcji auta. Aktualnie ma drugie sprzęgło i jezcze w nienajgorszym stanie chodź to jest zasługa dłóższych tras. Usterki trapiące raczej drobiazgi typu gumy stabilizatora i końcówki. Do główniejszych problemów to można zaliczyć światła po 15 latach trzeba nowe reflektory albo stare czyścić od środka.

pajel
01-03-2015, 18:52
jeżeli pytanie do mnie (pasuje cytować do czego zadaje się pytanie)
skoro nie cytuję żadnej wypowiedzi, to chyba logiczne, że kieruje pytanie do zakładającego temat...

dexterr
03-03-2015, 13:08
Świece mają dwa tygodnie. Tyle samo kable i filtry. Ups. Sorry. Jedna świec anie wymieniona bo uwaliłem gwint w nowej i starej (4 od lewej) nie wymieniłem. Dzisiaj wykręcę bo mi dziwnie silnik chodzi jak jest zimny. Odpalam i mam wrażenie że nie chodzi na wszystkie gary. Jak by nie równo. Dodam gazu, przydławi się kilka razy tak delikatnie i wskakuje na równe obroty i chodzi cacy. Chyba ta czwarta świeca uwalona. Świece NGK, kable jakieś JANMOR do LPG (te wzmocnione). No i zaczął chlać jak głupi. 50zł 130km. Zwariować idzie. Ostatnio na PB98 za 80zł zrobił 170km. Przecież to kombajn dosłownie. Na dodatek na starych świecach (też NGK a skorodowane na maksa) odpalał na raz. Przekręcam i silnik pracuje. Świece czyste były. Normalny kolor wszystkich. Teraz nim silnik zaskoczy musze trzymać rozrusznik około2-3sekund i dopiero odpala. Paliwo się nie cofa. Jest zaworek. Pompka smiga. Wszystko ok i nie wiem co jest grane.

Darksaience
04-03-2015, 02:07
nawet te 300 tys nie wydaje mi się żeby było to dla niego dużo zależy jaką historię ma za sobą. Mój 1.6 przy tym przebiegu ma sprężanie 14,5 we wszystkich cylindrach i ciśnienie oleju rzyma książkowe dodam że ma za sobą połowę przebiegu na gazie instalacja mieszalnikowa czyli podatna na zaburzenia prawidłowej mieszanki. Obecnie jeden z popyhaczy się odezwał ale po wymianie oleju jest cisza a tak silnik nawet nie ma zamiaru się poddawać, autostrada 140 km/h przez ponad godzinę i silnik nic sobie nie robi może przy takich większych maratonach minimalnie oleju weźmie ale jak nie jeżdże w takie trasy to na 10 tys nie ma ubytku.

No mój silnik nigdy gazu nie widział a jak ma dobry dzień idzie nawet 160km/h :) Ale sfatygowany chyba jest bo nierówno chodzi i cyka bodajże popychacz.


Co do spalanie mój chlał jak głupi nawet i 10. Po wymianie kabli świec oraz odmy na szczelną i wyrzucenia katalizatora mam równe 7l na 100km benzyny.