pajel
04-12-2014, 09:09
A więc jak już jestem na etapie spełniania marzeń, to można i założyć temat o oglądniętych autach, oczywiście o tych "igiełkach"....
Pierwszego już opisywałem, ale przekopiuję opis...
Grafitowy SL r129 z Pińczowa
Mercedes 300 SL 24 rok hard top oryginał Pińczów (http://olx.pl/oferta/mercedes-300-sl-24-rok-hard-top-oryginal-CID5-ID7sp8L.html#3ed7ee06e6)
Pierwsze co się nie zgadza, to rok produkcji, te silniki szły do 1993 roku...
To opisze parę jego mankamentów które zobaczyłem podczas oglądania...
-2 warstwy lakieru
-maska i prawy błotnik mają wgniotki
-Ranty tylnych błotników szpachlowane(max wskazanie grubościomierza 17XXum) więc albo zaczął gnić, albo przytarte ranty były, na lewym rancie pęknięcie powłoki lakierniczej na długości 1,5cm...
-przy prawym fotelu odchodzi obicie skórzane(to przy zwijaczu pasów)
-softtop lewa szybka pęknięta, w 2 może 3 miejscach przetarte płótno. Prawa tylna część dachu nie dolega do karoserii. Ogólnie dach wygląda jak rzemiosło.
-silnik... auto WOGÓLE nie jedzie(odczuciowo GP 1.4 77km lepiej jedzie), w210 3.2 o podobnej mocy, w 4-ro bucie jeździło dużo żwawiej.... w silniku raczej do wymiany łańcuch rozrządu z napinaczem, strasznie rzęzi.
-dźwięk auta jest odpychający... jak by jakieś nieszczelności, po schyleniu się pod auto - dało się stwierdzić: nasi tu byli! nie ma katalizatorów...
Silnikowo patrząc na przebieg, dodał bym coś koło 150kkm
Generalnie auto ładnie wygląda, ale nie za te pieniądze...
Następne auto, to srebrny SL r129 również 300 24V z Krakowa, auto stoi nieopodal huty... właściwie to właściciel tam powinien go oddać...
Mercedes-Benz SL Klasa ( wszystkie ) SL 300 R129 (1989-2000) 25000 PLN. Krakow - otoMoto.pl (http://otomoto.pl/mercedes-benz-sl-300-C35194709.html)
No to tak:
-przez telefon, lakier poza maską w 100% oryginale, po przyjechaniu na miejsce, wyciągam czujnik, a gość z tekstem: "do tak starego auta to nie ma sensu podchodzić z czujnikiem"... - jak to!? do auta w prawie 100% oryginalnym lakierze!!!???
Po pomiarach, owszem był ori lakier, na klapce od wlewu paliwa... Na masce szpachlex, przedni lewy błotnik, szpachlex, tylny lewy błotnik albo wstawiany, albo spadło coś na niego od góry - może dla tego brak hardtopa, od góry, czujnik wychodził poza skalę, po otwarciu bagażnika, ukazały się piękne spawo-zgrzewy... obtarcia na zderzakach, obtarcia na rancie ztyłu, obtarcia na klapie dachu, z resztą skóra na klapie dachu ma brązowy kolor...
Grill, lampy tył, kierunki przód, po liftingowe...
Wnęka dachu jak i bagażnik wysmarowane bitexem.... w bagaju dziury - ale o tym później...
-Dach.. dach składa się do pewnego momentu automatycznie... do momentu gdy ma zamknąć sie klapa dachu... wtedy trzeba zgasić auto i zamknąć go manualnie... gość twierdzi, że czujnik do wymiany... jak na moje, to albo auto dostało w dupe, albo coś na nie spadło, o czym może świadczyć niedziałający dach, inny kolor skóry na klapie dachu, oraz nieszczęsny błotnik...
-Środek... środek wygląda tak samo albo i gorzej niż buda... fotel pasażera popruty, fotel kierowcy ma całe siedzisko poprute i wyrwaną dziurę w boku... Brak "słoneczników"
Generalnie środek wygląda jak by ktoś przepuścił przez niego stado świń... ubrudzony, ukurzony... do kpl pasowało by tam nas*ać!...
-Zawias, ok nic nie stuka nic nie puka... wywalone amory utwardzane magnetycznie... ale zostawione 2 dziury po przewodach do owych amortyzatorów... układ kierowniczy - generalnie ok poza tym że po skręceniu na maxa w lewo kierownica nie odbija...
-Silnik i skrzynia... chociaż dwie dobre rzeczy w tym aucie - w porównaniu do grafitowego z Pińczowa - rakieta.
-z tego co zauważyłem jeszcze, to wariujący centralny zamek - pneumatyka...
Pierwszego już opisywałem, ale przekopiuję opis...
Grafitowy SL r129 z Pińczowa
Mercedes 300 SL 24 rok hard top oryginał Pińczów (http://olx.pl/oferta/mercedes-300-sl-24-rok-hard-top-oryginal-CID5-ID7sp8L.html#3ed7ee06e6)
Pierwsze co się nie zgadza, to rok produkcji, te silniki szły do 1993 roku...
To opisze parę jego mankamentów które zobaczyłem podczas oglądania...
-2 warstwy lakieru
-maska i prawy błotnik mają wgniotki
-Ranty tylnych błotników szpachlowane(max wskazanie grubościomierza 17XXum) więc albo zaczął gnić, albo przytarte ranty były, na lewym rancie pęknięcie powłoki lakierniczej na długości 1,5cm...
-przy prawym fotelu odchodzi obicie skórzane(to przy zwijaczu pasów)
-softtop lewa szybka pęknięta, w 2 może 3 miejscach przetarte płótno. Prawa tylna część dachu nie dolega do karoserii. Ogólnie dach wygląda jak rzemiosło.
-silnik... auto WOGÓLE nie jedzie(odczuciowo GP 1.4 77km lepiej jedzie), w210 3.2 o podobnej mocy, w 4-ro bucie jeździło dużo żwawiej.... w silniku raczej do wymiany łańcuch rozrządu z napinaczem, strasznie rzęzi.
-dźwięk auta jest odpychający... jak by jakieś nieszczelności, po schyleniu się pod auto - dało się stwierdzić: nasi tu byli! nie ma katalizatorów...
Silnikowo patrząc na przebieg, dodał bym coś koło 150kkm
Generalnie auto ładnie wygląda, ale nie za te pieniądze...
Następne auto, to srebrny SL r129 również 300 24V z Krakowa, auto stoi nieopodal huty... właściwie to właściciel tam powinien go oddać...
Mercedes-Benz SL Klasa ( wszystkie ) SL 300 R129 (1989-2000) 25000 PLN. Krakow - otoMoto.pl (http://otomoto.pl/mercedes-benz-sl-300-C35194709.html)
No to tak:
-przez telefon, lakier poza maską w 100% oryginale, po przyjechaniu na miejsce, wyciągam czujnik, a gość z tekstem: "do tak starego auta to nie ma sensu podchodzić z czujnikiem"... - jak to!? do auta w prawie 100% oryginalnym lakierze!!!???
Po pomiarach, owszem był ori lakier, na klapce od wlewu paliwa... Na masce szpachlex, przedni lewy błotnik, szpachlex, tylny lewy błotnik albo wstawiany, albo spadło coś na niego od góry - może dla tego brak hardtopa, od góry, czujnik wychodził poza skalę, po otwarciu bagażnika, ukazały się piękne spawo-zgrzewy... obtarcia na zderzakach, obtarcia na rancie ztyłu, obtarcia na klapie dachu, z resztą skóra na klapie dachu ma brązowy kolor...
Grill, lampy tył, kierunki przód, po liftingowe...
Wnęka dachu jak i bagażnik wysmarowane bitexem.... w bagaju dziury - ale o tym później...
-Dach.. dach składa się do pewnego momentu automatycznie... do momentu gdy ma zamknąć sie klapa dachu... wtedy trzeba zgasić auto i zamknąć go manualnie... gość twierdzi, że czujnik do wymiany... jak na moje, to albo auto dostało w dupe, albo coś na nie spadło, o czym może świadczyć niedziałający dach, inny kolor skóry na klapie dachu, oraz nieszczęsny błotnik...
-Środek... środek wygląda tak samo albo i gorzej niż buda... fotel pasażera popruty, fotel kierowcy ma całe siedzisko poprute i wyrwaną dziurę w boku... Brak "słoneczników"
Generalnie środek wygląda jak by ktoś przepuścił przez niego stado świń... ubrudzony, ukurzony... do kpl pasowało by tam nas*ać!...
-Zawias, ok nic nie stuka nic nie puka... wywalone amory utwardzane magnetycznie... ale zostawione 2 dziury po przewodach do owych amortyzatorów... układ kierowniczy - generalnie ok poza tym że po skręceniu na maxa w lewo kierownica nie odbija...
-Silnik i skrzynia... chociaż dwie dobre rzeczy w tym aucie - w porównaniu do grafitowego z Pińczowa - rakieta.
-z tego co zauważyłem jeszcze, to wariujący centralny zamek - pneumatyka...