PDA

Zobacz pełną wersję : nierówna praca silnika na lpg i problem z opadalniem bez dodania pedału gazu



kaszatck
08-05-2014, 23:02
Witam posiadam bravo 1.8 95r z gazem normalnym nie sekwencją od kliku tygodni pojawił sie u mnie problem z opalaniem silniku problem powstaje gdy auto chce opalić po nocnym postoju ale też np jak po stoi te 2godziny wyglada to tak że odpalam normalnie przełączając przełączyć lpg na benzynę chce opalić silnik kręci kręci i albo załapię ale nie może kręcić sie na obroty kontrolki mrugają i gaśnie albo kręci kręci i nic:( pomaga mu dodanie padały gazu ale wydaję mi się że po nocnym postoju odrazu silnik dostanie te 2tyś ponieważ dotykam delikatnie pedał gazu nie służy mu dobrze :( co może być przyczyną tego świece mają z pół roku ale spalanie ma idealne delikatny kakaowy nalot na świecy może być to przepływomierz uszkodzony silniczek korkowy nie wiem już sam co może być przyczyną tego:( tak jak widać w opisie auto posiada gaz postanowiłem go wyregulować i wymienić filtry po odbiorze auta i przejechaniu kilku km zauważyłem że silnik na gazie na luzie pracuję nie równo tak jak by na 3 gary gdy przełączę na benz silnik pracuję normalnie a bym zapomniał dodać że na gazie gdy auto jest na luzie pracuję nie równo i ścisnę pedał gazu obroty spadają prawię do zera a dopiero pozniej silnik wkręca sie na obroty a na benz zaś silnik tak do 2,3 tyś wkręca się super a powyżej 3tyś jest tak że jak jade auto zaczyna szarpać a na luzie jak wciskam pedał gazu silnik dochodzi do 3tyś i buu spada na dół :( i nie wiem czy gazownik zle wyregulował gaz że silnik na lpg tak dziwnie pracuję :( czy coś się zepsuło że silnik na benz nie może się wkręcić a na lpg pracuję nie równo:( proszę i z góry dziękuję za pomoc

(Automat) Autor dopisał treść. Post został scalony.

podam że pierwszą problem był problem z opalaniem więc wyczyściłem naftą przepustnice i dolot ale zapomniałem o przepływomierzu :( zrobiłem dopływ zimnego powietrza nie pomogło a silnik na lpg chodził normalnie ale po kilku dniach podczas opalania wystrzelił mi kolektor ssący i gaz zaczął wariować to oddałem do gazownika i teraz mam nadal problemy z opalaniem i dodatkowo z pracą silnika na lpg:( nie chce też wymieniać po kolei części bez rezultatu po auto używam do przemieszczaniu się po mieście a części do tego silnika są dość drogie

waho.
09-05-2014, 03:24
http://fiatklubpolska.pl/lpg-liquified-petroleum-gas-464/problemy-z-rozruchem-po-jezdzie-na-lpg-rozwiazanie-problemu-9616/
Próbowałeś? :)

Strzały w kolektor to ewidentna cofka, wypadają zapłony, stoi któryś zawór ssaący, mieszanka jest zbyt bogata etc.
Mimo wszystko na początek zainteresował bym się parownikiem skoro na benzynie działa dobrze.

kaszatck
09-05-2014, 10:44
teraz właśnie zacząłem się bawić przy aucie co się okazało gdy odepnę przepływomierz auto na benz rakieta szok ale świeci sie marchewka na desce ale jednak na gazie nadal nie ma różnicy czy podpięta czy nie chodzi cały czas jak by na garki :(

kaszatck
09-05-2014, 17:44
przeczyściłem przepływke silniczek korkowy pełno syfu było ale efekty są fajne bo silnik nie ma takiej nie równej pracy lepiej reaguje na gaz:) problem z nierówną praca na lpg również zrobiony powodem była nie do końca dobrze wyregulowana instalacja lpg ale gi azownik zrobił to za darmo:) jednak zostały dwie bolączki :( nadal ciężko mu odpalić bez dodania tego gazu :( i świeci sie marchewa na desce oświeciła sie gdy odpiąłem przepływke przed czyszczeniej całości i bez przepływki silnik na benz wkręca sie idealnie na obroty po wymyciu wszystkiego złożeniu podpięciu przepływki silnik nadal na benz idzie super ale świeci sie ta marchewa :(

waho.
09-05-2014, 23:01
Bo pewnie zepsułeś myciem przepływomierz.

kaszatck
10-05-2014, 01:49
ale auto pracuje teraz idealnie i na benzynie i na gazie można jakoś u elektryka np .? i czy może to jakoś płynąć na uszkodzenie innego elementu silnika.? i nadal problem z opalaniem macie jakiś pomysł co może być uszkodzone bo boję się że wkońcu nie odpali wogólę :(