Zobacz pełną wersję : Spalanie oleju silnikowego
Witam,
Posiadam Fiata Stilo Abarth 2.4, od pewnego czasu zauważyłem duże spalanie oleju "zapewne" około litra-dwóch na 1000km. Być może zaczęło się to po instalacji LPG ale możliwe, że nie ma to z tym co łączyć.
To że olej się spala widać, gdy przygazuje się autko i zaczyna dymić niebieskimi oparami.
Nie ma również żadnych wycieków oleju.
Byłem już u mechaników bez rozbiórki silnika nie mogą nic powiedzieć, rozumiem to... Chociaż jeden (ten najdroższy) pierwsze proponuje pomiary komputerowe (kompresji) w celu sprawdzenia usterki.
Teraz mam trzy pytania:
1) Czy mogę sprawdzić coś za pomocą FiatECUScan? Np. jakieś parametry silnika, kompresja? etc. aby domyśleć się co mogło pójść? uczelniacze, pierścienie etc...
2) Czy biorąc pod uwagę tylko tyle informacji co mam, czy jest bezpiecznie jeździć nadal na tym silniku i dolewać ewentualnie oleju (w sensie np. przez okres jednego miesiąca)
3) Hipoteza - uszczelniacze lub pierścienie - jaki szacunkowy koszt naprawy z robocizną powinien być?
Silnik ma potwierdzony przybieg ok. 100tys km.
Pozdrawiam
EDIT:
Zarzucam filmik z pracą silnika, tak tylko by go posłuchać. Na początku chodzi tak jak zawsze terkotanie jest
ale to przez 5 cylindrów, a potem jakieś dziwne odgłosy, których wcześniej nie miewałem :)
motor.3gp (http://artcoders.pl/p/motor.3gp)
I dodaje zrzuty z FiatEcuScan przy pracy na biegu jałowym.
13903
13904
Niestety nie wiem :) A pytanie zrodziło się z jakiejś przyczyny którą widzisz/słyszysz?
dla mnie po prostu to ma jakiś dziwny dźwięk nawet na tak powalony silnik jak r5... chyba,że filmik tak wyciąga ten stukot...
nieżle wali , mój też bierze olej ale takiej pracy nie ma potrzebna dogłębna diagnostyka
to moje mjtd tak nie klepie :) wydaje mi się że bez remontu głowicy się nie obejdzie i oby na tym się skończyło
Dzięki wszystkim za pomoc!!
Rzucę teraz hipotezą jaką doszedłem z paroma kolegami mechanikami i poprostu hobbystami (bez pomiarów, tylko na sucho).
Najprawdopodobniej poszła uszczelka, kiedyś wyskoczył mi błąd ( błąd czujnika fazy rozrządu - potem się nie pokazywał ).
Od tego momentu powoli uciekał olej, niestety nieświadomy tego zbyt, pozwoliłem trochę silnikowi pochodzić z minimalną ilością oleju,
przez co te trzaski (nie mówię o biciu) - więc "może" - przygrzałem panewki... (ale może nie).
Druga hipoteza: tłuką sie popychacze, a olej ucieka przez uszczelnie członków zaworów, nie trzeba by wówczas ściągać głowicy
Te stuki to znowu wina popychaczy, znajomy miał podobnie ponoć w Audi A3, i też chodził jak diesel.
Co myslicie o takiej hipotezie i jak oceniacie koszt napraw?
Oczywiście pojadę na zakład ale dopiero w przyszłym tygodniu... ale chciałbym się trochę więcej wcześniej dowiedzieć.
Kolejny news:
Mam wyciek (nie wiem jak mechanik wcześniej go nie widział.... dolane wszystko... nie widać dokładnie skąd ale gdzieś wysoko (uszczelka),
na rozrządzie suchutko. Po wyjęciu świec, 1rwszy ciut i 3ci cylinder były wilgotne.
Druga sprawa, zrobiłem kompresję i kolejno 15 ; 14.9 ; 14.1 ; 14,9 ; 15 z tym że za pierwszym razem na trzecim cylindrze wyszło nawet 13.5
niestety kompresja robiona po 20 minutach chłodzenia silnika, będzie trzeba na zimno jeszcze zrobić.
Byłem dziś u wielu mechaników hipotezy magiczne :D Paru chce odrazu pierścionki robić, szlifować etc...
Ktoś inny popychacze wymieniać wszystkie.. I koszta magiczne... ehh
Jeszcze jedna wskazówka.. jak sobie pochodzi dłużej to zaczyna chodzić równo i ciszej.
a po co sprawdzać kompresje na zimnym?
a po co sprawdzać kompresje na zimnym? zimny silnik ma większe luzy więc teoretycznie powinna być mniejsza kompresja , kpw
pewnie popekala glowica pomiędzy zaworami albo silnik był dorżniety przez poprzedniego wlasciciela. Ze w 1.8 potrafil się stopic tłok to jest wiadome ale z 2,4 nie było problemów. Ja bym po prostu zrobił tak: zrzuciłbym głowice obadał dokładnie jak wygląda wymienił przy okazji uszczelke i następnie zrzuciłbym miske i odkręcił mostki żeby obadac panewki przy okazji. To najszybsze bez wyciągania silnika
Witam ponownie :)
Jakby ktoś był zainteresowany happy endem sprawy.
Spalania oleju nie było, był wyciek - uszczelka pod wlewek paliwa,
silnik chodził nie równo przez świece,
suma sumarów:
- wymiana 5 świec
- uszczelka
- filtr oleju
- zmiana oleju z 15w40 na 5w40
- robocizna
450zł
15w40
mineralny do hydro popychaczy? co za idiota to lał przedtem?
no niestety... autko jeździło na tym 6tys. km.
Bartosz9004
09-04-2014, 20:29
Ja mam dość ciekawy temat , Stilo 1.6(182B6000) 3D 2005r - przyprowadziłem wóz z Niemiec z przebiegiem 127.900 w tej chwili ma 129.400 ... jeżdżę miesiąc ponad , trasa - miasto , ..
na miejscu przy zakupie sprawdzaliśmy stan wszystkich podzespołów i płynów eksploatacyjnych ..
Problemów jako takich nie było , drobne pierdoły , strzelające ustawienie nawiewu , brak oświetlenia popielniczki itp ..
jedyny problem na który mało kto umiał odpowiedzieć było szarpanie silnika na biegu jałowym (wahania 750 - 820 RPM/min)
Sprawdziłem na komputerze , sondy , przepustnice , zrobili adaptację .. nic sie nie zmieniło ..
Dziś jednak przeżyłem traumę.. podczas jazdy , zauważyłem ze przy 3 - 4 T obrotów bardzo szybko rośnie temperatura , po czym za chwilę spada..
zajrzałem pod maskę , płyn pod max ale pomyślałem o oleju...
cóż okazało się że bagnet jest całkowicie suchy...
czyli wp... Cały olej na przejechane 1500 km....
Piszę , bo zastanawiam sie czy wypruwać już silnik?
"Szarpanie" na biegu jałowym to na 90% kwestia czyszczenia przepustnicy, co przerabiałem już w kilku Stilo z tym silnikiem (o ile masz ten turecki, bo były 2 różne 1.6 montowane) ;) Roboty na 5 minut, trzeba tylko kupić taki środek specjalny ;-) Nie trzeba robić przy tym adaptacji ani nic więcej. Tylko trzeba nową opaskę zaciskową na rurę dolotową powietrza, bo oryginalnej drugi raz nie założysz ;-)
Suchy bagnet nie oznacza, że oleju jest 0 :) Wg instrukcji ten silnik może pobierać 0,4 litra oleju na 1000km. Jest to bardzo dużo, ale wg Fiata w normie.
Sprawdziłbym, czy nie cieknie spod uszczelki pod głowicą oraz na wale. Jeżeli przebieg jest autentyczny to raczej jeszcze nie pora na nic poważnego :)
Na jakim oleju jeździsz?
(o ile masz ten turecki, bo były 2 różne 1.6 montowane)
jaki turecki? chyba dywan...
w stilo 1.6 motory były:
przed fl silnik był z fiata - znany z bravo
po fl silnik był z opla... a nie z Turcji...
Wg instrukcji ten silnik może pobierać 0,4 litra oleju na 1000km. Jest to bardzo dużo, ale wg Fiata w normie.
to w cale nie jest dużo... a 1.8?, jeszcze dodam, że np GP 1.4 ma dopuszczalne zużycie oleju na poziomie 1l/10kkm...
Tak, zgadza się z tym silnikiem - taki skrót myślowy, bo chodziło mi, że z montażu w tureckich fabrykach ;-) Generalnie to ta wersja znana z Bravo, o mocy 103 KM i tę miałem na myśli, oplowski miał bodajże 105KM
zważywszy, że stilo było składane we Włoszech i w Brazylii ;)
Nie chcę się mądrzyć, bo ekspertem nie jestem, ale mój egzemplarz Stilo został wyprodukowany w tej oto fabryce: Tofaş (http://pl.wikipedia.org/wiki/Tofaş)
Z tego co mi wiadomo (choć nie jestem tego również pewien) to wersje 5D ze światłami przeciwmgielnymi na klapie obok tablicy rejestracyjnej to te produkowane właśnie w tejże fabryce.
nawet na wikipedii niema, wzmianki że stilo było produkowane w fabryce Tofasa, nawet nie wychodziło pod nazwą Tofas Stilo...
Podeślij mi vin na PW jak możesz, to dokładnie sprawdzę gdzie było wyprodukowane...
Powered by vBulletin™ Version 4.2.5 Copyright © 2025 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.