Teoretycznie jest to trudne. A praktycznie?
Otwieramy ofertę auta, które nas interesuje, np.
Seat Cordoba 11900.00 PLN. Pilzno k/ Dębicy - otoMoto.pl (http://otomoto.pl/seat-cordoba-klima-1-4-16v-C32018425.html)
Widzimy tzw. "przebieg": 164 000 km.
Następnie otwieramy (tutaj przedostatnie) zdjęcie, na którym widać licznik i ... ups!
:)
Pozdrawiam
Można! Z takim samym prawdopodobieństwem, jak określanie wieku dorosłej kobiety na podstawie jej zdjęcia z komunii...
hehe... no tutaj akurat handlarz się nie popisał :) wrzucił fote blatu sprzed przewałki. oczywiście może się teraz tłumaczyć, że zdjęcia pomylił, że licznik wstawiony od innego egzemplarza, no ale przednie reflektory potwierdzają spory przebieg. miałem podobny numer szukajać na otomoto Fiata Stilo. przepiękny JTD w kolorze szary metalik. na zdjęciach bajka, środek czysty, zadbany, lakierniczo bez zarzutu. przebieg typowy dla ofert handlarzy - 168 tys. moją czujność wzbudziły przednie reflektory. były podobnie jak w tej ofercie mocno zmęczone. poprostiłem o VIN, który zweryfikowałem przez ASO w Warszawie. okazało się, że 3 lata wstecz auto miało 220 tys. km. już nawet nie chciało mi się dzwonić i truć dupę handlarzowi, bo po co??? i tak auto sprzeda.
akurat w tych dwóch przypadkach było dość łatwo odkryć oszustwo. niestety, handlarze są coraz bardziej przebiegli. polerka lakieru, polerka kloszy, kręcenie liczników, mycie silników, plakowanie tapicerki, kół i plastikowych elementów nadwozia to podstawa. najważniejsze to nie napalać się. kupować ze spokojem, najlepiej w towarzystwie osób, które coś tam kumają w temacie aut. przydaje się wizyta w serwisie, a wcześniej zanim pojedziemy auto oglądać sprawdzenie auta po nr VIN.
Powered by vBulletin™ Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.