Zobacz pełną wersję : ile włożyliście w samochód od momentu zakupu
adorator
06-03-2013, 09:47
wszystkie koszty, nawet paliwo:smile:
ja przez rok włożyłem jakieś 3tys wliczając w to rejestracje, ubezpieczenie, przegląd, naprawy(tarcze + klocki, rozrząd, wiatrak, termostat, zbiorniczek wyrównawczy, naprawa baku i wiele innych rzeczy. ostatnia poważna awaria to upg)
na benzyne wydałem coś koło 5400zł
koszt zakupu to 4500zł z przebiegiem 62kkm.
w przyszłości wymienić będe musiał skorodowany zbiornik paliwa i prawdopodobnie miske olejową
mnie bravo kosztowało od zakupu 3,8 tyś ubezpieczenia, 1200 przegub (cała półoś), 250 druga półoś używana, około 200 sworznie i od razu tuleje wymieniłem. Czyli około 5 tyś poszło. Paliwa nie liczę bo na zawał zejdę. około 30 tyś km rocznie robię i licząc średnie spalanie na poziomie 6l/100km. I policzyłem. wychodzi na to że średnio rocznie wydaje nieco ponad 8 tyś zł na paliwo. przestaje jeździć i zaczynam chodzić na piechotę.
7377
"... I guess it's just the way I'm wired."
adorator
06-03-2013, 10:33
do pracy dojeżdżasz że tak dużo robisz?
Martenz555
06-03-2013, 10:42
możesz sprecyzować pytanie?? chcesz abyśmy podawali Ci ile włożyliśmy w samochód od momentu zakupu podając szczegółowo ile zapłaciliśmy za elementy eksploatacyjne ? czy np. w przeróbki udoskonalenia ?? (nie mówię o tuningu)
adorator
06-03-2013, 10:47
martenz napisz po prostu ile wydałeś na fure, co ile mniej więcej kosztowało i tyle;-)
(Automat) Autor dopisał treść. Post został scalony.
ale kogo pytasz? właśnie ciebie kolego pytam
Tutaj jest lista rzeczy, które ja wymieniłem a to jeszcze nie koniec. Ceny sami sobie dodajcie ... Wyjdzie prawie tyle ile zapłaciłem za to auto
http://fiatklubpolska.pl/moje-auto-462/fiat-palio-weekend-turek86-18229/
Za auto zapłaciłem 2300 zł. Za same części tak sobie ostatnio policzyłem, że wyszło ok. 3500 zł :). Nie licząc tankowań, przeglądów i ubezpieczenia. Same części. Tankowanie łatwo policzyć - 90 tankowań gazu, każde średnio za 60 zł = 5400 zł. Wszystko to w ciągu niecałych 3 lat. :)
Chyba przesiąde się na rower.. :D
właśnie ciebie kolego pytam
po prostu używam normalnie auta. jeżdżę sporo w małą trasę (170km w jedną stronę) średnio co 2 tygodnie. Do tego wakacje na których robię ze 2 tys km bo chce dużo zwiedzić a nie ukrywam że nie używam juz prawie roweru i autobusu i wszędzie jeżdżę samochodem. W tym roku przebieg będzie niższy bo mam moto które mogę bez obaw zostawić pod blokiem (ma stacyjkę i jest jak założyć blokady a do tego ma spora masę własną) więc będzie mi służył jako podstawowy środek transportu
załóż osobny temat bo to nie miejsce na takie pytania.
adorator
06-03-2013, 11:26
po prostu używam normalnie auta. jeżdżę sporo w małą trasę (170km w jedną stronę) średnio co 2 tygodnie. Do tego wakacje na których robię ze 2 tys km bo chce dużo zwiedzić a nie ukrywam że nie używam juz prawie roweru i autobusu i wszędzie jeżdżę samochodem. W tym roku przebieg będzie niższy bo mam moto które mogę bez obaw zostawić pod blokiem (ma stacyjkę i jest jak założyć blokady a do tego ma spora masę własną) więc będzie mi służył jako podstawowy środek transportu
no ładnie. do dziewczyny taką trase robisz?:tongue:tongue
do narzeczonej uściślając :D studiuje w Białymstoku więc czasem trzeba dojechać kawałek żeby się spotkać. Jak już wspomniałem w tym roku będę tam motocyklem jeździł.
auto 4700+jakieś 15k za graty nie licząc tankowań, ubezpieczeń...
Powiem Wam tak, motostatu nie prowadzę od chwili jak kupiłem auto tylko od 2011-04-10. Od tego czasu zrobiłem autem prawie 33 tyś km, wydałem na to 8tyś złotych. Auto kupiłem za 6,5tyś, ale na dzień dobry włożyłem z 1,5tyś (rozrząd, termostat, lambda, oleje filtry itp). Wiele w tym zestawieniu nie ma bo wiele zrobiłem przy kupnie auta. Teraz też szykuje się gruba naprawa bo kpl zawieszenie, pompa wspomagania, napinacz, regeneracja alternatora, przegub..
Edit.. Wróć! Przyjrzałem się kosztom.. Te 8tyś zł to były tylko inne opłaty, części itp.. Do tego trzeba doliczyć "1 665 l paliwa o wartości 9 071 PLN" oraz "1 459 l gazu o wartości 4 014 PLN" :D Od 10 kwietnia 2011 wydałem na auto 21091,03zł :roll:
Przeraziło mnie to trochę! :/
adorator
06-03-2013, 12:07
Powiem Wam tak, motostatu nie prowadzę od chwili jak kupiłem auto tylko od 2011-04-10. Od tego czasu zrobiłem autem prawie 33 tyś km, wydałem na to 8tyś złotych. Auto kupiłem za 6,5tyś, ale na dzień dobry włożyłem z 1,5tyś (rozrząd, termostat, lambda, oleje filtry itp). Wiele w tym zestawieniu nie ma bo wiele zrobiłem przy kupnie auta. Teraz też szykuje się gruba naprawa bo kpl zawieszenie, pompa wspomagania, napinacz, regeneracja alternatora, przegub..
Edit.. Wróć! Przyjrzałem się kosztom.. Te 8tyś zł to były tylko inne opłaty, części itp.. Do tego trzeba doliczyć "1 665 l paliwa o wartości 9 071 PLN" oraz "1 459 l gazu o wartości 4 014 PLN" :D Od 10 kwietnia 2011 wydałem na auto 21091,03zł :roll:
Przeraziło mnie to trochę! :/
wychodzi na to że kilometr cie kosztuje 0,65zł. mnie 0,70
wychodzi na to że kilometr cie kosztuje 0,65zł. mnie 0,70
Motostat liczy to tak:
Razem (paliwo i wydatki): 49.84 PLN/100km
Ale to cały czas maleje bo gazu to nawet roku jeszcze nie mam.. Teraz zużywam ok 0,5 litra Pb + 9l gazu a wcześniej ok 8,5l Pb czyli 27,50 kontra 48,50..
Martenz555
06-03-2013, 13:50
ja mam auto od 97 roku z salonu. 1 właściciel nie licząc taty. w silniku do tej pory był wymieniony raz rozrząd bo samochód ma niewiele przejechane. raz go rozbiłem to włożyłem 5000 na przeróbkę. komplety hamulcy ok 5-6 razy wymieniłem. płyny też koło tego. myślę że od 97 roku to włożone zostało jakieś 25 tysi. no teraz mam zamiar dorzucić kolejne 10-15 tysi. ale to po prostu dlatego że jest mała wartość rynkowa mojego samochodu i nie opłaca mi się go sprzedawać. bo tak na prawdę mogę coś kupić za te 17tysi, ale tak naprawdę żaden właściciel nie powie mi całej historii pojazdu bo nie pamięta, bo chce ukryć wadę. Dlatego puki co zostaje przy swoim aucie do którego mam wielki sentyment. (jest prawie jak kobieta) :)
Darksaience
06-03-2013, 14:39
Ja to bym najchętniej podsumował ile wydałem ja i ojciec na moje palio od nowości... nie wiem czy był by tu tyle miejsca żeby to podsumować:D Ojciec to kiedyś liczył wraz z kosztami paliwa i zatrzymał się na koszcie zakupu luksusowego wozu nowego:D cóż 15 lat z nami w rodzinie:D ja użytkując to auto na same cześć wydałem już coś koło 2,5-3 tyś zł.
Fiat Stilo ok 1500zł auto mam od wakacji 2012r;-)
franek552
06-03-2013, 19:20
Siena 1,6 5tys kupno autka wkład w części + ubezpieczenia i przeglądy to koszt 6 tys, ponad 30kkm razem z hienką przy średnim spalaniu 35 zł/ 100km (PB+ LPG) daje 10,5 tys. Podsumowując 21,5 tys w ciągu 3ch lat
samochód kupiłem w 2010 roku za 3.200zł i zrobiłem nią do tej pory około 15.000km. Nie liczyłem paliwa, ubezpieczenia, przeglądów rejestracyjnych, środków czyszczących i myjni (a na to duuużo wydaję) i innych dupereli... kosztów robocizny mechaników też niestety nigdzie nie liczyłem, ale w same części władowałem już 3.400zł + 400 opony :tongue co z tego mam prócz satysfakcji ? samochód wygląda jak nowy, jeździ jak nowy, chociaż jest z końca '99 roku to sprawia uczucie samochodu maksymalnie dwuletniego :tongue ktoś się spyta czy samochód tak mi się psuł, że tyle w nim powymieniałem - odpowiedź brzmi, nie :tongue jestem pedantem jeśli chodzi o samochód i utrzymanie go w nienagannym stanie. Wiele części wymieniałem profilaktycznie, wiele w pierwszym stadium zużycia... przynajmniej nie mam nigdy niespodzianek, samochód jest cały czas w 100% sprawny i gotowy do jazdy - jak nówka :smile: wiem, że w życiu nie odzyskam tych pieniędzy, ale nie obchodzi mnie to - stać mnie na samochód to stać mnie również na utrzymanie go w perfekcyjnym stanie (mimo, że jestem studentem). Czasami jadę z kimś samochodem o wiele droższym, lepszej klasy i a to zawieszenie puka, a to wycieraczka z tyłu nie działa, klima nie nabita, olej nie zmieniany od 1,5 roku - nie potrafię tego zrozumieć.
W październiku samochód idzie do sprzedaży, następca będzie się cieszył przeglądając zeszyt z notatkami i wszystkimi rachunkami :wink: ktoś wstępnie chętny ? :smile:
http://imageshack.us/a/img687/402/p1140137kopia.th.jpg (http://imageshack.us/photo/my-images/687/p1140137kopia.jpg/)
3.400zł części
400zł opony
7.500zł paliwo
3.200zł reszta wydatków (przeglądy, ubezpieczenia, kosmetyki, robocizny itd.
to razem będzie jakieś 14.500zł + 3.200zł sam samochód :wink: gdybym te 3 lata woził się autobusami to niezły samochód bym sobie teraz kupił :rolleyes:
adorator
07-03-2013, 15:58
mam ten sam kolor 112:redface: wiadomo kto chce jeździć bezpiecznie i bezawaryjnie to musi inwestować, tak to już jest. upg wymieniałeś?
Paweł A.
07-03-2013, 19:56
Od września 2011 ponad 4500 poszło w moje Bravo. Są to wyłącznie ceny części, materiałów eksploatacyjnych i opon zimowych. Nie liczę robocizny, wydatków na paliwo i OC/AC.
Wymienione przednie zawieszenie, naprawiona klima (konieczność dorabiania rurek, których dawcą był... Peugeot 406, wymiany osuszacza itp.), zrobione hamulce z przodu i z tyłu, wymieniona linka ręcznego, sonda lambda (Bosch), chłodnica (Valeo), nagrzewnica, wymieniony przełącznik zespolony (używka z Marei). Teraz kłania się wydech i letnie opony (15'). Gdy doliczyć planowane zakupy i zakup to wyjdzie ok. 13000, a jeszcze z 4000 na paliwo i ubezpieczenie.
W październiku samochód idzie do sprzedaży, następca będzie się cieszył przeglądając zeszyt z notatkami i wszystkimi rachunkami ktoś wstępnie chętny ?Aż boję się zapytać ile chciałbyś za to autko :)
upg wymieniałeś? Nie wymieniałem. Sprawdzano moją sienkę pod tym kontem w październiku i nie ma podobno żadnych oznak aby coś w tym temacie było nie tak :wink: możliwe, że robił to poprzednik, ale nic mi o tym nie wiadomo...
Aż boję się zapytać ile chciałbyś za to autko moim zdaniem Siena w której 2/3 części jest nowe a karoseria jak i podłoga prezentuje się jak w 3 letnim Audi A4, powinna pójść za 4000zł. Realia są jednak inne... ale myślę, że nie będę miał większego problemu ze sprzedażą za 3500 :tongue
Tak dla ciekawostki dodam, że rok temu wystawiłem ją w ramach badania rynku na mobile.eu za 4200zł, kwota totalnie nie powiem skąd. Zadzwonił klient który twierdził, że jeśli samochód na żywo prezentuje się technicznie i optycznie tak samo jak w ogłoszeniu to po odpuszczeniu końcówki ceny ją bierze. Pewnie się spytacie dlaczego jej nie sprzedałem ? pieniędzy na dopłatę do innego samochodu niestety nie miałem - za 4000 to chyba jedynie polonez albo cinquecento byłby w igła stanie :wink:
adorator
07-03-2013, 22:16
ja dałem za swoja 4500 prawie rok temu z przebiegiem 62kkm. odkupiłem od wujka który nie dbał o auto. musiałem porobić zaprawki na nadkolach i podłoge zakonserwować. będę jeździł tak długo aż w końcu zgnije i oddam na złom:roll:
siena.tor
10-03-2013, 03:48
Siemanko. Jestem w lekkim szoku przeczytawszy to co tu piszecie. Chodzi mi o kase jaka wlozyliscie w swoje auta. Krotko mowiac nie dowierzam, ze te auta to takie skarbonki. A to dlatego, ze: sienke nabylem 2 lata temu za 4.5k jako drugie auto w rodzinie, konkretnie dla zony, rok 99, 1.2, bez lpg do dzisiaj. Standardowo po zakupie wym. rozrzadu, plynow ustrojowych i dla spokoju sumienia wymiana kompletnych hamulcow. Zona robi 25k-28k km. rocznie i nie wie co to "delikatna" eksploatacja w sensie - mroz minus 15 to wolne rozgrzewanie czy omijanie dziur, wlaczanie biegow bez zgrzytow czy jazda na odpowiednich obrotach - po prostu strzal w bendix i p..da gaz. I tak ponad dwa lata bez zadnej awarii i inwestycji. Nie wiem-albo nie wiem o co kaman w tym poscie albo trafil mi sie egzemplaz przeznaczony do Afganistanu... Pozdrawiam
siena.tor Weź ino teraz podlicz ile żona wydała na paliwo skoro tyle jeździ to zrozumiesz ;)
Wysyłane z mojego GT-S5830 za pomocą Tapatalk 2
około 30 tyś km rocznie czyli tak jak ja swoim dieslem. więc pewnie i rachunek sporo wyższy.
Szybko licząc 8l/100 i 5,70 za litr benki to prawie 14 tyś rocznie ;-)
Wysyłane z mojego GT-S5830 za pomocą Tapatalk 2
a kasa leci :D o ile bysmy byli bogatsi i zdrowsi jakbyśmy jeździli rowerami :D
o ile bysmy byli bogatsi i zdrowsi jakbyśmy jeździli rowerami :D
Co fakt to fakt ale np do Zakopca jakoś tego nie widzę ;-)
Wysyłane z mojego GT-S5830 za pomocą Tapatalk 2
siena.tor
10-03-2013, 17:41
Zgadzam sie - paliwo trzeba lac bez wzgledu na to czy to Pb, ON, CNG, czy LPG ale ja tego nie biore pod uwage. Wszak nie polejesz nie pojedziesz a to na czym ktos jezdzi to jego wybor. Chodzilo mi o koszty napraw w przypadkach awarii. Bo przeciez moge latac Cayene'm co pali 16 Pb i nie wkladac nic a rownie dobrze zwyklym awaryjnym kompaktem co pali 5 Pb i wkladac w h kasy w naprawy. Po prostu dziwi mnie ta "hiena" bo ja nic przy niej nie robie a ona se lata i lata (oczywiscie auto, nie moja kobieta). ;-)
Co fakt to fakt ale np do Zakopca jakoś tego nie widzę
Ot.
Ja w tym roku z 2 znajomych jadę :P rowerem
Ot.
Ja w tym roku z 2 znajomych jadę :P rowerem
Chyba się gorzej poczułeś co? ;)
Wysyłane z mojego GT-S5830 za pomocą Tapatalk 2
Chyba się gorzej poczułeś co? Nie e. ;-) poważnie jedziemy, a przynajmniej taki jest plan. Zrobić coś koło 1800 km ;-)
ja wole nie liczyc :) kiedys na spritmonitor prowadzilem sobie takie notatki, od ponad roku juz ich nie prowadze bo bym sie zalamal :D ale ze spritmonitor wychodzi ze od wrzesnia 2007 do grudnia 2011 wydalem ok 25 tys zl :)
Siemanko. Jestem w lekkim szoku przeczytawszy to co tu piszecie. Chodzi mi o kase jaka wlozyliscie w swoje auta. Krotko mowiac nie dowierzam, ze te auta to takie skarbonki. A to dlatego, ze: sienke nabylem 2 lata temu za 4.5k jako drugie auto w rodzinie, konkretnie dla zony, rok 99, 1.2, bez lpg do dzisiaj. Standardowo po zakupie wym. rozrzadu, plynow ustrojowych i dla spokoju sumienia wymiana kompletnych hamulcow. Zona robi 25k-28k km. rocznie i nie wie co to "delikatna" eksploatacja w sensie - mroz minus 15 to wolne rozgrzewanie czy omijanie dziur, wlaczanie biegow bez zgrzytow czy jazda na odpowiednich obrotach - po prostu strzal w bendix i p..da gaz. I tak ponad dwa lata bez zadnej awarii i inwestycji. Nie wiem-albo nie wiem o co kaman w tym poscie albo trafil mi sie egzemplaz przeznaczony do Afganistanu... Pozdrawiam
Weź poprawkę na to, że głupi remont zawieszania to kwota od kilkuset do kilku tysięcy złotych zależnie od użytych części. Dotyczy to niemal każdej części eksploatacyjnej.
W moje auto poszło tyle kasy ile poszło - ale to wcale nie oznacza, że musiało tyle pójść.
"... I guess it's just the way I'm wired."
Moim zdaniem ilość pieniędzy włożonych w paliwo jest sprawą indywidualną i nie ma nic do kasy włożonej w auto. Tak naprawdę w Palio/Sienę nożna włożyć dziesiątki tysięcy żeby była jak z salonu, ale czy to jest warte świeczki sami sobie odpowiedzcie. Ja wiem, że sprzedając kiedyś moje Palio kasy włożonej już nie odzyskam. Wszystko co poprawiam i naprawiam robię dla siebie i własnego spokoju duszy ...
franek552
13-03-2013, 10:17
turek86 ale nie którzy chcą jeździć autkiem do jego końca więc wtedy włożenie w niego kasy ma sens bo jeśli chodzi o sprzedaż to straty są ogromne i nigdy nie odzyskasz tego co włożyłeś :) a co do kasy na paliwo to osobiście znam gościa co ma Fiata Seicento od nowości a czesciej go pucuje niż nim jeździ i pewnie nawet 5 tys km nie ma zrobione :)
ale nie którzy chcą jeździć autkiem do jego końca więc wtedy włożenie w niego kasy ma sens
osobiście znam gościa co ma Fiata Seicento od nowości a czesciej go pucuje niż nim jeździ i pewnie nawet 5 tys km nie ma zrobione
to w tym przypadku to to nie ma sensu:smile:
franek552
13-03-2013, 10:58
hehe spoko mi opierwszą częśc postu to o mnie chodziło a ten drugi jako ciekawostka, ze można kupic kilku letnie auto z znikomym przebiegiem :)
Paliwo to paliwo nie chce nawet liczyć ile na nie wydawałem ;-)
(rocznie koło 40 kkm)
W samo zawieszenie i tym podobne elementy przed samą sprzedażą poszło koło 3,500 zł ;-)
Jakoś na swoją padlinę nie mogę/łem narzekać. Woziła mnie tak gdzie chciałem i to bez żadnych przygód.
Najważniejsze jest wymieniać wszystko na czas, nie na byle jakich podzespołach.
Z moich wyliczeń bez paliwa w Manie poszło dobre 8 tys :P więc za tyle ją sprzedałem bratu ;-)
ja pisalem razem z paliwem, bo jakby nie bylo to tez wydatek na auto hehe ;)
Tak, tak. Tylko ja po prostu nie chce tego liczyć (po co mam dostać zawał ;-))
adorator
13-03-2013, 22:31
w dzisiejszym świecie bez samochodu(przynajmniej dla mnie) to jak bez ręki. prosić się kogoś żeby gdzieś zawiózł czy coś albo np. dojazd do pracy na stopa, no masakra. wsiadam w auto i jade, to jest wieeelki plus. marzą mi sie czasy kiedy za 5zł w motorynce był pełen bak:lol:
ja pewnie i tak poza benzyna to najwieksza ilosc $$ jaka wlozylem w auto to tuning :) sam zawias, wydech, kola i marne car audio to prawie 5 tys :PP nie mowiac juz o rozporkach, swiatlach, liczniku i paru innych "pierdolach" :)
Niestety ale zabawy niosą za sobą koszta. Skład ja to znam.
wysłane za pomocą mojego notatnika drugiej generacji:)
ja pewnie i tak poza benzyna to najwieksza ilosc $$ jaka wlozylem w auto to tuning :) sam zawias, wydech, kola i marne car audio to prawie 5 tys :PP nie mowiac juz o rozporkach, swiatlach, liczniku i paru innych "pierdolach" :)
To i tak tanio Cię to wyszło. Chciałbym żeby graty do mojego auta tyle kosztowały ;)
"... I guess it's just the way I'm wired."
To i tak tanio Cię to wyszło. Chciałbym żeby graty do mojego auta tyle kosztowały
Ogólnie problemem przy moim aucie jest właśnie brak gotowców :P wszystko trzeba robić na zamówienie albo pasować od innych aut ;) Nawet głupie springi obniżające trzeba było zamawiać w Poznaniu bo gotowych kitów nie ma :) Teraz zbieram na kolektor wydechowy, bo co mi po przelocie 2" jak kolektor seria i wszystko blokuje ;) Ale oczywiście kolektor też trzeba robić na zamówienie, koszt ok 1500 zł, ale na razie wole ogarnąć blachy a później się bawić w "szmoc" :)
U mnie jest podobnie. O ile do silnika jest trochę rzeczy to np zawieszenie czy hamulce to już zabawa w dobieranie od innych modeli.
"... I guess it's just the way I'm wired."
krzychu82
31-03-2013, 03:44
Kupiłem sienke za przysłowiowe grosze.. przynajmniej tak mi się wydawało. na dzień dobry sprzedający oszukał mnie na oc, tzn. oc które miało być na rok było... na miesiąć!!! uważajcie na AXA DIRECT (dziwaczne ich raty)omijać z daleka, po powrocie okazało się że nie pali,,,... przekaźnik pompy paliwa i 300 zeta nie moje.. ogólnie nie polecam , odradzam , chciałbym uciec ale mnie nie stać na coś innego. pozdrawiam i wesołego alleluja .... jeśli któs wierzy jeszcze po ostatnich akcjach kościoła hehheeh . pozdro..
Maciek R4
31-03-2013, 09:00
ale w co wierzy, bo to jest pytanie? :mrgreen:
ja nie liczę ile włożyłem w auto - kupuję i jak zrobić trzeba to robię bo innej opcji nie ma skoro auto ma jeździć...co prawda teraz zacząłem przy Palio spisywać sobie co i za ile kupione - wymianę samemu robię, więc robociznę mam ujmę to "za gratis"...i zobaczę ile to wyjdzie w momencie skończenia rehabilitacji pacjenta - pewnie wyjdzie, że można byłoby kupić coś dużo młodszego, ale jednorazowo takiej kasy niestety nie byłbym w stanie zgromadzić
ogólnie nie polecam , odradzam , chciałbym uciec ale mnie nie stać na coś innego.z cyklu "jestem totalnym laikiem, kupiłem za grosze samochód z lpg który miał być igła a był zajechany - fiat jest do dupy" :lol:
z cyklu "jestem totalnym laikiem, kupiłem za grosze samochód z lpg który miał być igła a był zajechany - fiat jest do dupy"
dokladnie to samo mi sie cisnie ;) tak to jest jak sie kupuje auto za "grosze" a wymaga bezawaryjnosci starych mercedesow :) jak sie kupilo zajezdzony egzemplarz bo tanio to chyba jasne ze najpierw trzeba bedzie w niego wlozyc bo nikt w pelni sprawnych aut za pol darmo nie sprzedaje
Ja miałem okazję kupić palio 1.2 z gazem za 1900zł. i chwała Bogu, że poprosiłem o wjechanie na podnośnik. Absolutnie wszystko co było na dole było skorodowane mimo, że nadwozie całkiem ładne.
krzychu82
02-04-2013, 21:53
Kowal i Sznuro odbiegliście od tematu no ale cóż... Proponuje powrót do początku wątku autora - tam jest napisane (tu drukowanymi bo widze że coś nie potraficie czytać) ILE WŁOŻYLIŚCIE W SAMOCHÓD OD MOMENTU ZAKUPU. Pozatym jednych stać na coś droższego innych na coś tańszego, jeśli w naszej nędznej polsce z wypłaty mogę odłożyć przez 5 lat na siene za 2000 zł to kupuje siene i oczekuje igły bo pieniążki na nią przyszły mi bardzo ciężko. Jeśli stać mnie by było na coś droższego to uwierzcie napewno nie kupił bym fiata...
adorator
03-04-2013, 10:22
Kowal i Sznuro odbiegliście od tematu no ale cóż... Proponuje powrót do początku wątku autora - tam jest napisane (tu drukowanymi bo widze że coś nie potraficie czytać) ILE WŁOŻYLIŚCIE W SAMOCHÓD OD MOMENTU ZAKUPU. Pozatym jednych stać na coś droższego innych na coś tańszego, jeśli w naszej nędznej polsce z wypłaty mogę odłożyć przez 5 lat na siene za 2000 zł to kupuje siene i oczekuje igły bo pieniążki na nią przyszły mi bardzo ciężko. Jeśli stać mnie by było na coś droższego to uwierzcie napewno nie kupił bym fiata...
sąsiad kupił astre sedan 93r za 2tys i jeździ... do pracy i z powrotem(5km)
w naszej nędznej polsce z wypłaty mogę odłożyć przez 5 lat na siene za 2000 zł to kupuje sienepięć lat zbierania na samochód za 2000zł to już raczej nie wina nędznej polski :P najlepiej wszystko zwalać na kraj i rząd :rolleyes:
Proponuje powrót do początku wątku autora - tam jest napisane (tu drukowanymi bo widze że coś nie potraficie czytać)to na cholerę pieprzysz w tym temacie o tym jak cię zrobił w balona poprzedni właściciel, axa direct i wybrykach kościoła ? :lol: poza tym kolega nazywa się Szuro a nie Sznuro - chyba jednak nie my mamy problemy z czytaniem :tongue
a tak na koniec... za 2000zł to trzeba było cinquecento albo tico kupić - możliwe, że by było lepiej utrzymane a przez to mniej awaryjne :wink:
EOT
a tak na koniec... za 2000zł to trzeba było cinquecento albo tico kupić - możliwe, że by było lepiej utrzymane a przez to mniej awaryjne
Dobrze utrzymane egzemplarze tych aut chodzą nawet za 4000zł ...
to już przeginanie z ceną :P
to już przeginanie z ceną
Dlaczego? Jeżeli autko jest mechanicznie dopieszczone a blacha zdrowa i do tego jakieś gadżety poprawiające wygląd typu fajne alufelgi to czmu nie ma tyle kosztować?
Heh jeżdże swoim palusiem 6 rok i nie narzekam w marcu wymieniłem poduchy pod amorami na Rouville koszt 300 zł, linka ręcznego grosze, termostat groszę, uszzczelka pod klawiaturą plus silikon (dośc wycieków) grosze, reperaturka tylnego wachacza 50 dych
Rok 2012 tarcze bębny brembo plus okładziny klocki, kompletne zawieszenie przód, wszystkie tłumiki bez kata bo sprawny 900 zł, sonda lambda, chłodnice i chłodnice od klimy (tafiło po stłuczce opisaną niżej)
wcześniejszych lat nie pamietam bo dawno, napewno się troche uzbierało
Generalny remont silnik w 2009 koszt zero zwrócone po batalli sądowej, sprzęgło kompletne
W związku iż moje autko jest poobijane warte może 2500 z gazem bo wygląda mało ciekawie i tak go nie sprzedam
(pozdrawiam rudzielca za kierownicą któa mnie nie widziałą na krzyżówce)
NIGDY nie zawiodło w KAŻDĄ zimę odpala (pozdrawiam sasiada z jego pięknym renault stojącym całą zimę) tylko trzeba zadbać a nie narzekać.
I ma co trzeba klima , elektryka centralka jak na ten typ smaochodu to wystarczające udogodnienia.
adorator ja za swojego Palio 6 lat temu dalem prawie 10 tysięcy i powiem ci warto było.
100 tysiaków przejechane ile to BP i LPG niewyobrażalne :)
Tym autkiem byłem na wakacjach w Chorwacji i Francji i było ok
Dlaczego? Jeżeli autko jest mechanicznie dopieszczone a blacha zdrowa i do tego jakieś gadżety poprawiające wygląd typu fajne alufelgi to czmu nie ma tyle kosztować? pomijając sportinga i wyswapowanych egzemplarzy to żaden stan i żadne bajery nie usprawiedliwią 4000zł... już tym bardziej w tico. Poza tym o czym my rozmawiamy ?
Dlaczego? Jeżeli autko jest mechanicznie dopieszczone a blacha zdrowa i do tego jakieś gadżety poprawiające wygląd typu fajne alufelgi to czmu nie ma tyle kosztować?
Przeciętny kupujący nie doceni czy ty dopieszczałeś samochód, im bardziej go dopieściłeś tym bardziej go zajedzie,
miałem wcześniej fiata pande starą kanciastą i różową z napędem na 4,
do dziś załuje sprzedaży rok później stała na szrocie rozbita przez małolate
Ja miałem fiestę mk3. Zadbaną, dopieszczoną, do dziś łezka się kręci jak patrzę na jej zdjęcia. Oddałem ją za grosze, bo kogo obchodzi co jest zrobione skoro to był rocznik 90' a wartość rynkowa wg "cesarza" to 900zł. Fakt, niektórzy przesadzają z ceną. Trzeba być po prostu realistą. Ja osobiście nie dałbym za cieńkiego lub tico 4tys. bo takie auto nie poprawiłoby mojego komfortu życia, ale są maniacy, których rajcuje, że da 4tysie za puszkę i myśli, że ma coś lepszego niż sąsiad.
Ja kupiłem swoje autko za 5.000 tys i jestem bardzo zadowolony :)
Panowie ogólnie ton rozmowy chyba trochę dziwnie się zmienia i prosiłbym o spokój..
Trzeba być czasem realistą i wiedzieć że za 2tyś fajnego auta się nie kupi ale też za 4tyś fajnego tico się nie kupi (fajnych tico nie ma :P ).
To każdego indywidualna sprawa co kupi i za ile. Ja dałem za swoje auto więcej jak by mogła wskazywać wartość rynkowa. Wcale nie igła ale nie kombinowany, nie bity, 99% wszystko oryginalne.. I śmigam już prawie 40tyś km bezawaryjnie choć wiadomo serwisować trzeba..
lemoniada
12-04-2013, 21:13
Witam ja swojego Stilonka nabyłem w lipcu zeszłego roku 8-latka,od tego czasu włożyłem w niego już parę setek; wahacz 190,świece żarowe 108 bo dwie,aku 360,felgi stalowe z oponami 500 ,tarcze+klocki przód 360,spszęgiełko alternatora 130,kompletny rozrząd z wymianą 680,olej+filtry 260.To daje 2858 zł.nie liczę kosztów napraw bo większość robię sam.Czeka mnie jeszcze wymiana linek zmiany biegów,wymiana zawieszenia przód,myślę że na nie cały rok po zakupie to dosyć duży rachunek,jak na razie to auto jest moim najdroższym fiatem z pośród tych które miałem,myślę o Cromie ale to jeszcze duży znak zapytania.Pozdrawiam.
Powered by vBulletin™ Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.