PDA

Zobacz pełną wersję : Tuning, a odszkodowanie



hak64
02-03-2013, 11:27
Szkoda komunikacyjna stanowi dla użytkownika nie lada problem. Powszechne jest bowiem przekonanie, że zawsze na tym się traci. Nic bardziej mylnego. Co prawda są pewne zagrożenia i problemy, ale wszystko można poukładać.
Największą przeszkodą jest sama wycena szkody.
Rzeczoznawcy, szacując wysokość szkody najczęściej korzystają z programu komputerowego opartego na systemie audatex lub eurotax. Wiadomym jest, że wcześniej należy ustalić wartość początkową samochodu. Wprowadza się dane dotyczące rocznika, marki, wyposażenia i wychodzi nam jakaś wartość wozu przed wypadkiem. Tu pojawia się pierwszy problem. Auto ma niestandardowe wyposażenie (klatka bezpieczeństwa, drogi sprzęt audio, itp). Jeśli rzeczoznawca podejdzie do tematu standardowo, to nasz wóz nie będzie przedstawiał większej wartości, niż naszego sąsiada. Konieczne jest zatem zwrócenie uwagi rzeczoznawcy na owe dodatkowe i niestandardowe wyposażenie. Jeszcze większy problem pojawi się, gdy mamy do czynienia nie tylko z tuningiem wizualnym, ale i mechanicznym. Nasze auto ma wymieniony, rozwiercony i wzmocniony silnik, turbinę, interkooler, wzmocnione zawieszenie, hamulce, nitro i Bóg wie co jeszcze. Należy więc wskazać rzeczoznawcy wszystkie te podzespoły, określając ich markę, wiek i wartość. Domagać się, by w sporządzonym protokole szkody znalazło się potwierdzenie wszystkich dokonanych zmian i usprawnień. Niezbędna też będzie szczegółowa dokumentacja fotograficzna. Tylko taka dokumentacja pozwoli bowiem wyegzekwować od ubezpieczyciela odszkodowanie w kwocie adekwatnej do poniesionej straty. Niemniej istotne będzie także przedłożenie ubezpieczycielowi potwierdzenia przynależności do klubu, uczestnictwa w zlotach, itp. Niezbędne może się także okazać potwierdzenie wartości takiego samochodu (odrębna wycena rzeczoznawcy), może to być nawet wydruk z alledrogo, dotyczący oferty takiego pojazdu lub podobnego.
Jeszcze inny problem stanowi sama dokumentacja. Ubezpieczyciel zwykle żąda faktur, bądź imiennych rachunków potwierdzających poniesione nakłady. Nie należy się tym specjalnie martwić, bowiem skoro samo auto możemy kupić na podstawie zwykłej umowy, to takie same przepisy dotyczą i podzespołów. I tak dla przykładu dokumentując wartość naszego auta możemy przedłożyć umowę kupna samochodu bazowego, umowę kupna silnika, modyfikacji silnika, kupna zawieszenia i wszelkich innych podzespołów. Do tego dorzucamy umowy, faktury, lub rachunki za montaż tychże w naszym autku... i mamy obraz całości.
Dodam, że stosując się do powyższych zasad, niejednokrotnie udaje się uzyskać odszkodowanie znacznie przekraczające wartość rynkową danego modelu samochodu.
Powyższe zasady dotyczą jednak szkody wypłacanej przez ubezpieczyciela sprawcy, a co jeśli to my jesteśmy sprawcą wypadku?
Cudów nie ma i ubezpieczyciel nie wypłaci odszkodowania z naszego OC. Jest to możliwe tylko, jeśli dysponujemy AC, a i to nie gwarantuje sukcesu. Odszkodowanie z AC będzie pokrywać szkodę do wysokości wyceny (wartości ubezpieczenia). Trzeba więc zadbać o to, by nasze auto zostało poprawnie oszacowane przed zawarciem umowy ubezpieczenia. Mamy więc sytuację odwrotną. Najpierw musimy ubezpieczycielowi przedstawić dokumentację potwierdzającą rzeczywistą wartość naszego wozu, a dopiero potem opłacamy składkę AC, adekwatną do tej wartości.
P.S.
W najbliższym czasie postaram się przybliżyć temat odszkodowań za pojazdy zabytkowe i kolekcjonerskie.
Pozdrawiam. Henryk

krzysztof2345
02-03-2013, 15:07
Nasze auto ma wymieniony, rozwiercony i wzmocniony silnik, turbinę, interkooler, wzmocnione zawieszenie, hamulce, nitro i Bóg wie co jeszcze. Należy więc wskazać rzeczoznawcy wszystkie te podzespoły, określając ich markę, wiek i wartość. Domagać się, by w sporządzonym protokole szkody znalazło się potwierdzenie wszystkich dokonanych zmian i usprawnień
A po co? Jeżeli nie będzie szkody całkowitej, to w mojej opinii nie ma sensu zwracać uwagi na to wszystko. Poza tym jeżeli by jednak wyszła szkoda całkowita, to czy nie można później wezwać rzeczoznawcę do dodatkowych oględzin?

Niemniej istotne będzie także przedłożenie ubezpieczycielowi potwierdzenia przynależności do klubu, uczestnictwa w zlotach, itp.
A to jaki ma wpływ na wartość samochodu i uzyskanego odszkodowania?

hak64
02-03-2013, 17:28
A to jaki ma wpływ na wartość samochodu i uzyskanego odszkodowania?
Na wartość nie ma wpływu, ma natomiast wpływ na wiarygodność.



Jeżeli nie będzie szkody całkowitej, to w mojej opinii nie ma sensu zwracać uwagi na to wszystko. Tak dotyczy to szkody całkowitej.

czy nie można później wezwać rzeczoznawcę do dodatkowych oględzin? Niestety później będzie to raczej musztarda po obiedzie. Ubezpieczyciel może podważyć wiarygodność późniejszych oględzin, stwierdzając, że przeróbek dokonano po zdarzeniu w celu wyłudzenia odszkodowania.

krzysztof2345
03-03-2013, 01:53
Ubezpieczyciel może podważyć wiarygodność późniejszych oględzin, stwierdzając, że przeróbek dokonano po zdarzeniu w celu wyłudzenia odszkodowania.
Ale przecież na fakturach jest data montażu.

hak64
03-03-2013, 19:59
Ale przecież na fakturach jest data montażu.
O ile masz fakturę... Wyjaśniałem przecież, że nie jest to wymogiem. Dlatego też piszę o potwierdzeniu wiarygodności poprzez udziały w zlotach i przynależność klubową.

krzysztof2345
04-03-2013, 01:25
O ile masz fakturę... Wyjaśniałem przecież, że nie jest to wymogiem.
Tak? A dlaczego miałbym nie mieć faktury? Jeżeli w warsztacie nie chcą jej wystawić, to oznacza że nie mają zarejestrowanej działalności gospodarczej i popełniają przestępstwo albo wykroczenie skarbowe z art. 54 k.k.s. W takim wypadku należy zawiadomić US.
Natomiast jeżeli kupiłem samochód używany, to sprzedawca powinien mi przekazać wszelkie faktury i należy się z nim skontaktować. Poza tym wszelkie przeróbki powinny być uwzględnione w umowie. Nie bardzo rozumiem, co masz na myśli.

hak64
04-03-2013, 08:51
Nie bardzo rozumiem, co masz na myśli.
A czy Twoim zdaniem zawsze i wszyscy korzystają z usług warsztatów z zarejestrowaną działalnością? Większość tuningowców - a są to raczej pasjonaci lepiej obeznani w temacie, niż niejeden mechanik - przerabia samochód samodzielnie, albo wespół z kolegami o takich samych zainteresowaniach.

nie mają zarejestrowanej działalności gospodarczej i popełniają przestępstwo albo wykroczenie skarbowe z art. 54 k.k.s. W takim wypadku należy zawiadomić US.
Dlatego też nie zachodzą takie przesłanki, o których raczyłeś wspomnieć.

jeżeli kupiłem samochód używany, to sprzedawca powinien mi przekazać wszelkie faktury
A jeśli sprzedający stwierdzi, że gdzieś zagubił faktury zakupu, to oczywiście wystąpisz do prokuratury o nakaz przeszukania?
Już Ci Krzysztofie gdzieś napisałem, o klapkach na oczach. Dostrzegasz problem wyłącznie z punktu widzenia prawa, zupełnie pomijając inne aspekty życia i co gorsza - również te legalne.

byrrt
04-03-2013, 09:09
Dostrzegasz problem wyłącznie z punktu widzenia prawa, zupełnie pomijając inne aspekty życia i co gorsza - również te legalne.
Tu się niestety dołożę i stanę po stronie Henryka.. Prawo i przepisy to jedno a życie 2gie. Trzeba wiedzieć jak sobie poradzić w życiu a nie w sądzie..

krzysztof2345
09-03-2013, 16:39
Większość tuningowców - a są to raczej pasjonaci lepiej obeznani w temacie, niż niejeden mechanik - przerabia samochód samodzielnie, albo wespół z kolegami o takich samych zainteresowaniach.
A kto tu pisał o tuningowach, którzy są w stanie sobie wszystko samodzielnie naprawić? W takim przypadku powinni mieć przynajmniej faktury zakupu części z datą.

A czy Twoim zdaniem zawsze i wszyscy korzystają z usług warsztatów z zarejestrowaną działalnością?
Nie wszyscy. Jednak każda rozsądnie myśląca osoba powinna mieć świadomość, iż jeżeli nie otrzymuje faktury, to dokonuje naprawy "na lewo". Zatem powinna być przygotowana na negatywne konsekwencje takiego zachowania i nauczyć się, że prawa należy przestrzegać.

A jeśli sprzedający stwierdzi, że gdzieś zagubił faktury zakupu, to oczywiście wystąpisz do prokuratury o nakaz przeszukania?
To niech ją znajdzie albo wystawi duplikat. I co tu ma do rzeczy prokuratura? Poza tym w jakim celu miałoby być dokonane to przeszukanie? Bo tę kwestię reguluje art. 219 k.p.k., jeślibyś nie wiedział.

Już Ci Krzysztofie gdzieś napisałem, o klapkach na oczach. Dostrzegasz problem wyłącznie z punktu widzenia prawa, zupełnie pomijając inne aspekty życia i co gorsza - również te legalne.
Po pierwsze daruj sobie argumenty ad personam. A po drugie studiuję prawo i nie oczekuj, że będę wykazywał jakąkolwiek tolerancję do przypadków jego łamania.

vielud
09-03-2013, 18:03
Studowianie prawa to jedno, a życie to drugie. Nie ma sensu, że będziesz podawał art. k.p.k bo to często nic nie wnosi do sprawy.

hak64
09-03-2013, 19:15
A kto tu pisał o tuningowach, Zobacz temat postu, bo chyba nie dość uważnie studiujesz...

studiuję prawo i nie oczekuj, że będę wykazywał jakąkolwiek tolerancję do przypadków jego łamania. Wybacz, ale z tego co mi wiadomo, samodzielne wykonywanie napraw, tudzież zakup niezbędnych części, materiałów i narzędzi nie wymaga rejestrowania działalności gospodarczej. Ba, nie wymaga także odbioru rachunku, czy faktury, tak więc Twoja interpretacja prawa jest tu raczej nadinterpretacją, bo powyższe działania są jak najbardziej legalne i w świetle prawa dozwolone. Nie sil się proszę na odpowiedź, bo się nabawię depresji...

krzysztof2345
09-03-2013, 19:58
Zobacz temat postu, bo chyba nie dość uważnie studiujesz
Fakt moje przeoczenie.

samodzielne wykonywanie napraw, tudzież zakup niezbędnych części, materiałów i narzędzi nie wymaga rejestrowania działalności gospodarczej.
Tak, ale osobie fizycznej też chyba można wystawić fakturę. Zgadza się?

hak64
09-03-2013, 20:16
samodzielne wykonywanie napraw, tudzież zakup niezbędnych części, materiałów i narzędzi nie wymaga rejestrowania działalności gospodarczej Powyższe zdanie oznacza, że samodzielnie (lub z pomocą kolegów) wykonuję naprawę, przeróbkę swojego samochodu. Tak więc zarówno ja, jak i moi koledzy są osobami fizycznymi, a co za tym idzie niemożliwe jest wystawienie faktury samemu sobie. Basta...

krzysztof2345
09-03-2013, 20:24
tudzież zakup niezbędnych części, materiałów i narzędzi
Ależ sam tych części chyba nie wyprodukujesz? Ktoś Ci chyba musi sprzedać te części. Zgadza się? Chyba, że kupujesz części od kolegów i jest to jednorazowa transakcja. Wtedy rzeczywiście nikt z was działalności gospodarczej mieć nie musi. Tylko takie przypadki już są rzadkością. Zazwyczaj części się kupuje w sklepie.


Studowianie prawa to jedno, a życie to drugie. Nie ma sensu, że będziesz podawał art. k.p.k bo to często nic nie wnosi do sprawy.
Ale ktoś tu chyba wspominał o prokuraturze. A ograny władzy publicznej działają na podstawie i w granicach obowiązującego prawa, co wynika z konstytucji.

vielud
10-03-2013, 11:03
Oj kiedyś się "przejedziesz" na tym rzucaniu art. :)