Darksaience
12-09-2012, 02:07
Witam opisywałem już wcześniej pewien problem w moim aucie dotyczącym zawieszenia przedniego jednak go zbagatelizowałem. Otóż auto ma objawy jak by wybicia tulei metalowo gumowych lecz nie do końca pomimo klekotaniu towarzyszącemu pokonywaniu dziur to do wnętrza przedostają się przeogromne wstrząsy na które najbardziej reaguje deska rozdzielcza którą ostro targają uderzenia. Na równej drodze nie dzieje sie nic jednak teraz nawet na byle studzience auto przeszywa ogromny łomot. Co ciekawe dotychczas lekkie chrupanie przy mocnym skręcie przy hamowaniu czy tez na pochyłym nasiliło się.
Oraz podczas jazdy autostrada auto zachowuje się bardzo dziwnie. Przy prędkości około 130km/h pojawia się wyczuwalne i o dużej częstotliwości bicie które nie jest regularne czasem ustaje czasem znów wraca. Najpierw winiłem źle wyważone koła jednak wszystko w normie. I bywa różnie raz jest to przy skręcie w lewo raz w prawo a czasem w ogóle niema. Mam nadzieje ze nie są to amortyzatory bo na ostatnim badaniu wykazały wysoką sprawność pomimo 14 lat i 260tys km. Nie zauważyłem nadmiernego myszkowania auta po jedni przy hamowaniu oraz auto nie nurkuje przesadnie do przodu przy hamowaniu.
może ktoś z was ma pomysł?? co to może być?? na pewno tuleja bo słyszę jak łomocze chyba w obu osiach ale co jeszcze?? Bo nie wydaje mi się aby to były objawy tylko wybitej tulei.
Dla ukazania powagi sprawy dodam że w moim mieście jest pełno bruków i jazda po nich jest prawie niemożliwa z prędkością powyżej 10 km/h gdyż wstrząsy są tak ogromne ze potrafi mi nawet telefon wypaść z solidnego uchwytu.
Oraz podczas jazdy autostrada auto zachowuje się bardzo dziwnie. Przy prędkości około 130km/h pojawia się wyczuwalne i o dużej częstotliwości bicie które nie jest regularne czasem ustaje czasem znów wraca. Najpierw winiłem źle wyważone koła jednak wszystko w normie. I bywa różnie raz jest to przy skręcie w lewo raz w prawo a czasem w ogóle niema. Mam nadzieje ze nie są to amortyzatory bo na ostatnim badaniu wykazały wysoką sprawność pomimo 14 lat i 260tys km. Nie zauważyłem nadmiernego myszkowania auta po jedni przy hamowaniu oraz auto nie nurkuje przesadnie do przodu przy hamowaniu.
może ktoś z was ma pomysł?? co to może być?? na pewno tuleja bo słyszę jak łomocze chyba w obu osiach ale co jeszcze?? Bo nie wydaje mi się aby to były objawy tylko wybitej tulei.
Dla ukazania powagi sprawy dodam że w moim mieście jest pełno bruków i jazda po nich jest prawie niemożliwa z prędkością powyżej 10 km/h gdyż wstrząsy są tak ogromne ze potrafi mi nawet telefon wypaść z solidnego uchwytu.