PDA

Zobacz pełną wersję : Sonda lambda, czujniki, sprawdzanie - Palio 1.2



termi38
11-04-2011, 23:56
Witam
Moje Palio pali 11 litrów 95.
Po odpaleniu zimnego silnika obrotomierz pokazuje 1500, potem obroty powoli spadają do 850, ale trwa to dość długo.
Udałem się ostatnio do elektryka.
Komputer nie wykazał błędów.
Sonda lambda pracuje w zakresie od 0,2 do 0,8 V na wolnych obrotach.
Na wysokich obrotach od 0,2 do 1V.

Czy sonda kwalifikuje się do wymiany?
Co powinna wskazywać na wysokich obrotach?
Zna ktoś może rezystancję grzałek sondy?

Chciałbym też sprawdzić czujnik temperatury ten za termostatem i czujnik temp. zasysanego powietrza. Zna ktoś rezystancje przy danej temp?

Z góry dziękuję za odp.
Pozdrawiam

miszko
12-04-2011, 12:59
Po odpaleniu zimnego silnika obrotomierz pokazuje 1500, potem obroty powoli spadają do 850, ale trwa to dość długo.
Jak długo? 1500 rpm trochę dużo, tak około 1200-1300 powinien mieć i już przy około i wyżej 50C powinien spać w obroty te ~850 rpm.


Sonda lambda pracuje w zakresie od 0,2 do 0,8 V na wolnych obrotach.
Na wysokich obrotach od 0,2 do 1V.
Sondę lambda lepiej sprawdzić na komputerze. Wtedy możesz zobaczyć jej wykres.
Powinien on przypominać wykres sinusoidy przy pracy silnika na biegu jałowym.
Oczywiście przy przygazowaniu/odpuszczeniu wykres będzie się wahał między 0-1V.
Komputer powinien wychwycić ewentualne rozbieżności co do odczytów.

Z tego co piszesz, raczej sondę bym odrzucił z grona czujników podejrzanych.

Co do temp. cieczy, to poszukaj w Downloadzie WTS, tam jest opis. Masz na wzór podaną rezystancję. Może się różnić, ale generalnie w tych skalach powinna się mieścić.

A po rozgrzaniu silnik pracuje ok?

termi38
16-04-2011, 00:33
Pracuje dobrze, równo, nie ma problemów z odpalaniem, przyśpieszeniem itd.
Tylko te obroty za wysokie jak jest zimny, jak się rozgrzeje jest coś około 800-850.

Sprawdziłem dziś do końca sondę lambda.
Grzałka na 4 ohmy, czyli w normie. Dochodzi tam 13,xx V.

Czujnik temperatury wody ten za termostatem ma 6,5 kohm w temperaturze 5 stopni wiec jest ok. To samo z czujnikiem wciąganego powietrza. Przewody do nich są sprawne, bo jak je odłącze pali się marchewa.
Po odpaleniu znów wszedł na kosmiczne obroty, potem spadły do 850, kiedy otworzył się termostat wszedł na 950 i zjechał znów do 850.

Ma ktoś może jakieś pomysły, bo nie wiem juz co mam sprawdzać?