seth
04-12-2010, 10:54
witajcie.
oto relacja z mojego wczorajszego powrotu z białegostoku.
jadę do domku patrze a koleś jadący do Białegostoku leży w rowie po sam dach więc zwalniam bo widzę że wszyscy w nosie ich mają i pytam czy wszyscy cali oni że tak na co ja czy pomóc bo mam łopatę a oni że chętnie skorzystają. więc ja na pobocze awaryjne i z auta wychodzę (podkreślę że wczoraj było biało na trasie i widoczność góra 100m) wziąłem trójkąt i postawiłem go po ich stronie bo kręcili się po poboczu więc żeby ich nikt nie rozjechał. dałem łopatę zapytałem czy jedzie pomoc drogowa ale oni już załatwili drogówkę więc czekałem żeby im raźniej było. minęło trochę czasu nie ma pomocy drogowej więc ja mówię że już się zwijam na co oni że co z łopatą więc ja jako kierowca nie burak mówię że łopata nie majątek przyda im się a jak nie to niech kogoś nią poratują niech służy ludziom po to jest.
i już idę po trójkąt swój a jakiś dziadek omijał puntko i wymusił pierwszeństwo i czołówka z terenówka jadącą do Białegostoku a w terenówkę brava i tak 3 kolejne samochody blokują drogę. dobrze że puntka mi nie uszkodzili. koleś jakiś młody wysiada z terenówki i do dziadka "nie widzisz że na awaryjnych stoi" no masakra po prostu. mało że jechało się góra 40km/h to jeszcze zdarzały się cwaniaki wyprzedzające pomimo że nie wiedzą czy nikt z naprzeciwka nie jedzie.
oto relacja z mojego wczorajszego powrotu z białegostoku.
jadę do domku patrze a koleś jadący do Białegostoku leży w rowie po sam dach więc zwalniam bo widzę że wszyscy w nosie ich mają i pytam czy wszyscy cali oni że tak na co ja czy pomóc bo mam łopatę a oni że chętnie skorzystają. więc ja na pobocze awaryjne i z auta wychodzę (podkreślę że wczoraj było biało na trasie i widoczność góra 100m) wziąłem trójkąt i postawiłem go po ich stronie bo kręcili się po poboczu więc żeby ich nikt nie rozjechał. dałem łopatę zapytałem czy jedzie pomoc drogowa ale oni już załatwili drogówkę więc czekałem żeby im raźniej było. minęło trochę czasu nie ma pomocy drogowej więc ja mówię że już się zwijam na co oni że co z łopatą więc ja jako kierowca nie burak mówię że łopata nie majątek przyda im się a jak nie to niech kogoś nią poratują niech służy ludziom po to jest.
i już idę po trójkąt swój a jakiś dziadek omijał puntko i wymusił pierwszeństwo i czołówka z terenówka jadącą do Białegostoku a w terenówkę brava i tak 3 kolejne samochody blokują drogę. dobrze że puntka mi nie uszkodzili. koleś jakiś młody wysiada z terenówki i do dziadka "nie widzisz że na awaryjnych stoi" no masakra po prostu. mało że jechało się góra 40km/h to jeszcze zdarzały się cwaniaki wyprzedzające pomimo że nie wiedzą czy nikt z naprzeciwka nie jedzie.