PDA

Zobacz pełną wersję : Problemy z rozruchem silnia po nocy.



duchy11
16-11-2010, 19:28
mam problem, moja brava stojąc pare godzin zapala normalnie ale już po całej nocy ma z tym duży problem. akumulator mam nowy, klemy czyste. czyżby kradło mi coś prąd???

[kom:e3e06ef7ca]Zmieniona nazwa tematu, na przyszłość proszę szerzej opisywać tematykę.[/kom:e3e06ef7ca]

jaski82
16-11-2010, 22:33
odkręć jedną kleme powiedzmy ze plusową bierzesz miernik ustawiony na "ampery"jeden kabel miernika przykładasz do plusa na akumulatorze a drugi kabel miernika do odkręconej plusowej klemy odczytajwynik i napisz na forum ile wyszło

duchy11
19-11-2010, 21:40
w tygodniu nie miałem czsu, jutro sprawdze i napisze.

[ Dodano: 2010-11-20, 13:06 ]
ładowanie akumaltora jest dobre, na włączonym silniku 14,5V. Na zimnym po nocy 12,8V.
to chyba wporządku.
Może rozrusznik ma problem z rozpedzeniem zimnego silnika, chociaż wymieniałem go na początku roku.

seba_999
21-11-2010, 03:16
Panowie, ja mam podobny problem. 2 stopnie pokazał dzisiaj termometr, a już są cyrki. Próbuję go odpalić o 2:30. Kręci rozrusznikiem, jak załapał puszczam kluczyk, a on momentalnie zdycha. Po 3 próbach kończących się zdechnięciem, dałem mu trochę gazu - odpalił. Wycofałem, wrzucam luz - zdechł. No to powtórka... Jak już się trochę rozgrzał, to przestał zdychać, ale obroty mu za nisko spadały, po zdjęciu nogi z gazu (na luzie). Objaw podobny jak miałem zawaloną przepustnicę... A była czyszczona niedawno (wtedy to zdychał nawet w ciepłe dni, ale po wyczyszczeniu problem ustąpił). Aku w zeszłym roku kupiony (Varta), ładowanie prawidłowe. Silnik 1.2 SX 16V z LPG. Działo się tak na benzynie i na gazie... Jakieś pomysły? Bo nie wyobrażam se zimy, jak już teraz fochy stroi...
Aaa i jeszcze jedno, w ostatni piątek (deszczowy) zauważyłem delikatne falowanie obrotów...

wojtek918
21-11-2010, 11:37
U mnie panowie również podobny problem. Akumulator nie jest stary bo z 2007 roku czyli 3 letni ładowanie ma na poziomie 13,8 - 13,9 V jezdze nim codzienie dość długie odcinki a co najważniejsze samochód jest garażowany( nie jest to cieply garaż ale zawsze to garaż). I jak temperatura spada do 0 a nawet tak jak dzisiaj +3 stopnie a ja mam problem z rozruchem. Wyglada to w ten sposób przekręcam kluczyk czekam chwile i zapalam, niby coś tam rusza i w pewnym momencie się zatrzymuję jakby coś blokowało. Od czego zacząć nadmienie że wskaźnik na akumulatorze po nocy nie świeci na zielony lecz na czarno. Czyżby coś mi "kradło" prąd???

jaski82
21-11-2010, 12:02
duchy11 miałeś sprawdzić pobór prądu czyli miernik ustawiony na pozycje 'A' a ty sprawdziłeś a ładowanie przeprowadź pomiar jeszcze raz według wskazówek na wyłączonym zapłonie zgaszonych światłach wyłączonym światełku wewnętrznym odłącz klemę np. plusową do odłączonej klemy przyłóż jedną końcówkę miernika a do wolnego słupka na aku drugą końcówką miernika pamiętaj miernik musi być ustawiony na pomiar natężenia czyli na pozycją"A"

[ Dodano: 2010-11-21, 12:17 ]
seba_999 wyczyść na początek silniczek krokowy

[ Dodano: 2010-11-21, 12:23 ]
wojtek918 moim zdanie ładowanie trochę za niskie być morze szczotki się kończą lub regulator napięcia nie domaga ale jeśli masz drugie auto z akumulatorem o podobnej pojemności to zamień aku i będziesz widział czy problem leży po stronie akumulatora czy po stronie auta

wojtek918
21-11-2010, 16:39
To spróbuje dostać się do alternatora ( bo rozumiem że tu może tkwić problem) i go wykręcić i dać go elektrykowi niech go poprawi bo faktycznie to ładowanie to ma liche. A tu zima niedaleko:(

[ Dodano: 2010-11-21, 16:42 ]
a tak wogóle to wykręcał ktoś alternator z bravy 1.2 z klimą bo jak tam patrze to nie ma za dużo miejsca. Jak się za to zabrać ???