PDA

Zobacz pełną wersję : Efekty pomyłki w sprzedaży części



KrzychuB
26-10-2010, 10:14
W sobotę po pracy chciałem jechac do mechanika przez to że auto tak, dławiło , nie miało mocy, gasło itp. Jechałem jako drugi ( na awaryjnych) a przede mną ojciec jechał swoim autem. W połowie drogi zaczęło strasznie strzelac do tłumika, normalnie jakby miało silnik rozwalic. Chwilę później awaryjne światła zaczęły zdrowo napierniczac oraz zaczął mi leciec dym na wysokości ręcznego hamulca :( Pieronem na pobocze, uchyliłem lekko maskę a tam nic, patrzę a dym leci spod auta. Okazało się że zapalił się katalizator :sciana: Na szczęści po ok 15 minutach sam zgasł, na tyle że bez gaśnicy się obeszło. Wtedy na auto hol i dalej do mechanika. Po przyjeździe na miejsce, mechanik stwierdził, że katalizator niestety na złom bo go zatkało (stopiło). Potem odpaliliśmy samochód a tu dalej strzela i brak mocy. Mechanik wziął i podmienił palec, oraz kopułkę rozdzielacza od resztek innej skody co miał (on jest wychowany na skodzie) i problem ZNIKNĄŁ :D Okazało się, że sprzedawca w sklepie motoryzacyjnym popierniczył części, a ja że laik to się nie skapłem, bo na początku autko normalnie chodziło. Dziś auto odebrałem, ma założoną strumienicę i już normalnie jeździ i jakby mocniejsza trochę była :D

egon
26-10-2010, 13:43
Jechałem jako drugi ( na awaryjnych)
A od kiedy to sie na awaryjkach jezdzi :?: :roll:

KrzychuB
26-10-2010, 13:47
egon, powtórzył co napisali na TTT :P

Moje odpowiedzi :)

Guzik, jakoś musiałem dojechac, a ludzie wariowali za mną bo tak mną szarpało naprzemian z z małą prędkością

Frodo89, wiem, i głupi nie jestem, jak miałem skręcac to wyłączałem awaryjne i dawałem kierunki :P

egon
26-10-2010, 13:50
powtórzył co napisali na TTT :P
I tu sie mylisz, jesli bym przeczytał tam, to bym odpowiedział :lalala:

KrzychuB
26-10-2010, 13:52
egon, niech ci świeci wojtek :P

egon
26-10-2010, 13:56
KrzychuB, ech... w niektórych sprawach naprawde z Tobą nie idzie gadac, pisze jak jest, a ty mi jakimis tekstami wylatujesz :roll: ale spoko, nie wierz, nie musisz :lalala:

KrzychuB
26-10-2010, 13:57
egon, chodziło mi o to w tym tekście że ci wierze, u nas się tak mówi :P