PDA

Zobacz pełną wersję : [ukł. hamulcowy] bicie przy hamowaniu



mikolaj
19-10-2010, 19:51
Witam,
Długo w mojej marysi nic sie nie działo ale znów odezwały się hamulce.
Otóż zaraz po kupnie samochodu wymieniłem tarcze i klocki z przodu auta, wszystko było ok, autko śmigało i hamowało jak trzeba. Po przejechaniu około 10 tys km pojawiło sie bicie przy hamowaniu. Oddałem autko do znajomego mechanika, ten zmierzył bicie tarcz okazało sie że proste nie są :(
Ponieważ poprzednie były jakieś Duńskie tym razem postanowiłem zakupić lepsze, padło na tarcze Boscha i klocki textara. Znajomy mechanik wszystko wyczyścił nasmarował, złożył do kupy sprawdził bicie jest ok ( widziałem na własne oczy :)). Przejechałem od tamtego czasu jakies 12 tys km, i znów pojawiło się bicie zaczyna się od mniej więcej 80km/h, przy mniejszych prędkościach objaw nie występuje.
I teraz pojawia się pytanie co znowu się stało, byłem u niego i już mu pomysłów brak co może być przyczyną bicia kierownicy. Podnosiliśmy auto do góry, kręciliśmy kołami i gdzie nie gdzie przy obrocie koła tarcza ociera o klocek, on mówi że tak może być i to normalne.
Ale ja nie mam ochoty znów wymieniać tarcz i klocków, może ktoś już miał podobny problem co ja i wie co to może być????
Proszę o pomoc pozdrawiam.

PS Dodam że autko to Marea Weekend 1,8

LaPlagne
19-10-2010, 21:03
U mnie było identycznie, pomysłów w ogóle nikt nie miał co to mogło być (wszystko w nienagannym stanie), wkurzyłem się i przejeździłem tak od początku objawów z kolejne 5 tysięcy i samo przeszło :)

luca89cn
19-10-2010, 21:06
obstawial bym luzny trzpien na wahaczu i caly wahacz do wymiany bo mialem to samo. bilo przy mocniejszym hamowaniu. mialem wybite silentbloki na wahaczu i umowilem sie na ich wymiane z tym ze mechanik odrazu mi powiedzial ze byc moze caly wachacz bedzie do wymiany ale to da sie stwierdzic tylko po zdemontowaniu i mial racje, trzpien przypominal joystick, nawet sie chwile pobawilem przy odbiorze samochodu

dudu$
19-10-2010, 21:59
skoro z mechanikiem kolega stwierdził że w niektórych miejscach klocek trze o tarcze to znaczy że znowu ma je pokrzywione. Może jeździłeś dynamicznie , rozgrzałeś tarcze i wjechałeś w jakąś kałuże i już masz tarcze do wymiany.

mikolaj
19-10-2010, 22:56
właśnie nie jeździłem jak z jajkiem, uważałem aby nie przegrzać, omijać kałuże itp, klocek trze o tarcze bardzo delikatnie, a w tedy jak były skrzywione to ciężko było kołem obrócić.
Pojadę na trzepaki może faktycznie coś w zawieszeniu :(

luca89cn
19-10-2010, 23:21
Pojadę na trzepaki może faktycznie coś w zawieszeniu :(

Bedzie ciezko bo mi na trzepakach przy przegladzie nic nie wyszlo, tez bylem po wymianie tarcz i klockow a bilo dalej tylko tak jak mowie przy okazji wymiany silentblokow, przy wyjeciu wahacza okazlo sie ze trzpien jest wyrobiony, wymienilem wahacz i jak reka odjal.

ubek
20-10-2010, 20:07
sprawdź ile masz błota w wewnętrznej stronie koła - kiedy wyważałeś koła ostatnio?

jaco
20-10-2010, 20:12
wymień tarcze i klocki i będze dobrze. Gdyby koło było do wyważenia to na kierownicy byś czuł bicie i bez znaczenia czy przy hamowaniu czy normalnej jeździe

ubek
20-10-2010, 20:14
jaco, kwestia na ile jest źle wyważone - piszę z autopsji ;)

BTW: wymiana co 10 - 12 tyś tarcz i klocków nie jest dobrym pomysłem - toż to co 4 miesiące musiałbym wymieniać w swoim aucie :D