PDA

Zobacz pełną wersję : Diesel zimą- czyli dlugie rozgrzewanie



luca89cn
06-10-2010, 19:11
wiele razy slyszalem ze jedna z podstawowych zasad jazdy dieslem jest ''niebutowanie'' zimnego jeszcze silnika bo w jakims, mniejszym czy wiekszym, stopniu mu to szkodzi, o ile w lecie nie ma problemu kiedy temp powietrza jest wysoka silnik nagrzewa sie dosc szybko a my nie musimy wlaczac ogrzewania, to w zime daje mi to do myslenia. Zauwazylem zaleznosc, ze jak spokojnie jade pierwsze pare kilometrow silnik nagrzewa sie w dosc rownym tempie, ale kiedy np. wyprzedzam i pociagne do 3-3,5 tys na ktoryms tam biegu to za minute czy dwie wskazowka temp jest juz kilka kresek wyzej i juz jest prawie ta umowna polowa skali. I teraz moje pytanie: w zime, przy niskich temperturach kiedy silnik bedzie nagrzewal sie wolniej lepiej jest jechac spokojnie powiedzmy te 10km (marznac w srodku) i poczekac az nagrzeje sie swoim tempem czy przegonic go do powiedzmy 3tys obrotow na drugim, trzecim biegu aby zagrzal sie po 4-5km? (krotko mowiac jechac dluzej zimnym silnikiem czy pocisnac aby sie zagrzal na krotszym odcinku) Co waszym zdaniem bedzie zdrowsze dla silnika???? Czekam na opinie, pozdrawiam.

Bziku
06-10-2010, 23:57
Ja stosuję metodę starą jak świat i nie zmienię tego, choćby nie wiem co.

1. Odpalam i czekam aż silnik lekko się zagrzeje (zacznie schodzić z podwyższonych obrotów )
2. Ruszam nie kręcąc silnika ponad 2500 rpm.
3. Jak wskazówka lekko dygnie ponad pierwszą kreskę, zdarza się jeśli trzeba pokręcić do 3000rpm. Skoro zaczął płyn robić się ciepły, znaczy że silnik już jest na tyle rozgrzany że ciepło oddaje.

Grunt to dobry olej, który szybko się rozprowadzi i jest na tyle ciekły aby nie było kłopotów z silnikiem.

BS
07-10-2010, 00:11
Bziku, zgadzam się z tobą
ja nie przekraczam na zimnym silniku 2 tysięcy obrotów... w zimę tak samo :)

lukq
07-10-2010, 17:02
wszystko pięknie ładnie, ale czy pamiętać o turbinach, przecież temperatura silnika musi mieć odpowiednią temperaturę.
Odpalam i czekam aż silnik lekko się zagrzeje z tego co mi wiadomo, to najlepiej dieslem ruszyć od razu nie czekając.

luca89cn
07-10-2010, 17:28
1. Odpalam i czekam aż silnik lekko się zagrzeje (zacznie schodzić z podwyższonych obrotów)
A to ciekawe, moj diesel zaraz po odpaleniu ma obroty miedzy 800 a 900 obr/min.(ksiazkowo) i jakbym mial czekac az wskazowka temp zacznie piąć sie w gore to bym do pracy nie zdazyl. Rozgrzewam silnik odrazu ruszajac.



ja nie przekraczam na zimnym silniku 2 tysięcy obrotów
a nie uwazasz ze nie przekraczajac 2000 obr jedziesz np 10 km zanim silnik sie rozgrzeje a jakbys mocniej go przycisnal to zagrzalby sie juz po np 5 km?

lukq, a ty jedziesz pierwsze kilometry spokojnie i czekasz az silnik rozgrzeje sie swoim tempem?

lukq
07-10-2010, 17:30
no te 10km to przesada, chyba, że mróź na zewnątrz -30-40, 5 km myślę, że wskazówka powinna podskoczyć o 2 kreski i już pomału spokojnie możemy coraz szybciej się rozpędzać, rozsądnie dbając o turbinę. ;-)

luca89cn
07-10-2010, 17:34
aha, ok, te pierwsze powiedzmy 2 kreski to bedzie juz temperatura 50 stopni czy jeszcze nie?? bo w samochodach grupy vw 50 stopni jest napisane na poczatku skali i jak wskazowka sie ruszy troche to znaczy ze te 50 stopni juz jest, u nas tez tak bedzie?

lukq
07-10-2010, 17:37
to jest około 50* u także

QBA
08-10-2010, 19:34
W moim stilo książkowo pierwsza kreska jest na temp. 50stopni C.

Ja czy jeździłem benzyną czy dieslem to po odpaleniu czekałem kilka sekund wyjechałem z garażu, zanim go pozamykałem i trochę się pokręciłem minęła jakaś minuta góra 2 i jadę, pierwszy kilometr czy 2 w miarę spokojnie a jak wskazówka już się ruszy to normalnie jadę. wiadomo nie ma co kręcić silnika pod czerwone pole póki nie złapie optymalnej temp.