PDA

Zobacz pełną wersję : Oddawanie krwi a pieniądze



seth
10-09-2010, 14:30
witajcie.
W związku z ostatnimi wydarzeniami i ogromnymi zasobami wolnego czasu postanowiłem prześledzić trochę rożne fora na temat oddawania krwi za pieniądze. interesuje mnie to o tyle bardzo że sam oddaje krew od grubo ponad 5 lat. z tego co się orientuje na zachodzie europy płacenia za oddanie krwi jest rzeczą normalną (Niemcy ok30 Euro) ale nie u nas w kraju. interesuje mnie wasza opinia na ten jakże drażliwy temat. co wy sądzicie o tym żeby u nas zamiast zapłaty w postaci 8 czekolad dostawało się tą stówkę czy dwie.
Pozdrawiam :D

ciril
10-09-2010, 15:23
ja tam lubię czekoladę. szkoda iż alergicy (obecnie bezobjawowy) nie mogą jej oddawać.
ale co kto woli.

KamyK
10-09-2010, 15:23
Honorowe krwiodawstwo, jak sam nazwa na to wskazuje, jest HONOROWE, więc raczej branie pieniędzy za ofiarowywanie, najcenniejszego leku na świecie, jest jakieś takie... hmmm... niemoralne? To jest moje zdanie, krew oddaję, co prawda nie regularnie, od 12-13 lat, kilka litrów już się zebrało, ale jakoś nie przyszło mi do głowy, ze mógłbym brać za to pieniądze. Można wziąć z punktu krwiodawstwa zaświadczenie, wydawane na podstawie książeczki Honorowego Dawcy Krwi i odliczyć sobie oddaną krew od podatku, bo oprócz wartości, jako lek, każdy litr krwi ma swoją wartość materialną.

TUTAJ (http://www.pit.pl/darowizny-krew/index.php) jest wszystko ładnie opisane.

P.S Moje myślenie wynika z tego, ze mam strasznie rzadką grupę krwi i aż się boję pomyśleć, co by było, gdybym nagle potrzebował transfuzji. Dlatego też krew zacząłem oddawać, bo grupę taką jak ja ma tylko 1-2% ludzi i wiem, że na pewno się przyda.

ciril
10-09-2010, 15:26
jaką grupę?

seth
10-09-2010, 15:28
KamyK, ja nie pisałem o honorowym krwiodawstwie tylko o oddawaniu krwi za kase

Honorowe krwiodawstwo, jak sam nazwa na to wskazuje, jest HONOROWE więc celowo nie pisałem o honorowym krwiodawstwie.
profity swoją drogą ale one są dość hmmm blachę. bo wolny dzień w pracy to trochę mało jednak bo co ma powiedzieć ktoś kto pracuje na akord??
i powiedz mi dlaczego uważasz że oddawanie krwi za kasę jest niemoralne. Bo ja uważam że to byłoby dość dobre rozwiązanie gdyż o wiele bardziej zachęciłoby to ludzi do oddawania krwi niż te 8 czekolad.

KamyK
10-09-2010, 15:33
A2B- Panie z "punktu poboru posoki" czasami do mnie same dzwoniły, czy bym wpadł i oddał krew, bo pustki mają, przez to wyrobiło mi się jakieś takie... poczucie obowiązku, choć teraz coraz rzadziej mam okazję oddawać krew, bo mi punkt w mieście zamknęli i do Olsztyna muszę cisnąć, ale jak już jestem w Ol, to oddaję.

[ Dodano: 2010-09-10, 14:36 ]
seth67, to jest tylko moja opinia, wyrażona w/g moich własnych norm moralnych. Ratowanie czyjegoś życia bo dają mi za to kasę... takie rzeczy powinno robić się bezinteresownie, a czekolady są dawane po to żeby przyspieszyć regenerację oddanej krwi.

seth
10-09-2010, 15:47
KamyK, z tego co czytałem to czekolady są traktowane jako Zapłata a nie na cele kaloryczne.
dziwi mnie fakt że nigdy nie spotkałem lekarza który oddaje krew.
a przecież za służbę zdrowia się płaci

Ratowanie czyjegoś życia bo dają mi za to kasę... takie rzeczy powinno robić się bezinteresownie,
więc w takim razie lekarze też nie powinni tyle zarabiać. :D
mnie ten temat zainteresował bo wielu ludzi uważa to za niemoralne a przeciez płacimy za usługi medyczne ( w tym krew) więc krwiodawstwa na nas zarabiają i to mnie lekko zaczęło irytować

[ Dodano: 2010-09-10, 14:58 ]
no dobra zwrot podatku jest jakimś rozwiązaniem tu (http://podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/24203,oddajac_krew_mozna_odliczyc_2_5_tys_zl.html) ale co ze studentami takimi jak ja?? czy nie lepiej byłoby zamiast zwrotu podatku płacić ludziom za oddaną krew??

ciril
10-09-2010, 16:44
A2B- to zupełnie jak moja mama. u mnie jest już częstsza: B+

seth
10-09-2010, 17:28
no ja niestety A+

lukq
10-09-2010, 17:34
A Rh+ ;-) też oddaję i lubie jeszcze te ciasteczka petitki czy jak one się nazywają ;-) i uważam, że warto oddawać bo nie wiadomo kiedy nam będzie ona potrzebna ...

KamyK
10-09-2010, 17:34
przeciez płacimy za usługi medyczne ( w tym krew) więc krwiodawstwa na nas zarabiają i to mnie lekko zaczęło irytować
Nie płacisz za krew. Usługi medyczne... ludzie uczą się LATA "na lekarza", pomagają innym, ratują życie i powinni dostawać za to godziwe pieniądze, to całkiem inna sprawa, niż oddanie 450ml krwi raz na jakiś czas, nic to nas, krwiodawców nie kosztuje, a naprawdę może bardzo dużo pomóc. Cóż by było po naszej, oddanej krwi, jakby nie było odpowiednich osób, które wiedzą, co z nią zrobić.

Mówiąc o lekarzach, nie mówię o "lekarzach" z Łódzkiego pogotowia ratunkowego, czy o innym "doktorze - lubię obmacywać pacjentki", czy "znieczulonym wódą na dyżurze" panu/pani po medycynie.

Czekolady są ekwiwalentem równym 4.500 kcal potrzebnym do, jak już pisałem, uzupełnienia energii... Po za tym dostaniesz zwrot kosztów dojazdu do centrum krwiodawstwa (koszty paliwa, biletu PKS, czy MPK).

Jeśli komuś nie odpowiada oddawanie krwi, bez żadnych korzyści materialnych, to nikt nikogo nie zmusza, to jest tyko gest dobrej woli... ja tam na tym nic nie tracę, a wierzę, że komuś moja krew pomogła, co więcej, jestem tego pewien.

lukq
10-09-2010, 17:37
Jeśli komuś nie odpowiada oddawanie krwi, bez żadnych korzyści materialnych, to nikt nikogo nie zmusza, to jest tyko gest dobrej woli... ja tam na tym nic nie tracę, a wierzę, że komuś moja krew pomogła, co więcej, jestem tego pewien. święte słowa ;-)

seth
10-09-2010, 19:39
celem tego tematu nie jest moralne czy nie moralne placenie za oddawanie krwi. jak pisałem sam oddaje i będę oddawał bo trzeba a właściwie należałoby pomagać ale chodzi mi o to czy jak bardziej materialne byłoby wynagrodzenie za oddanie krwi jak na zachodzie czy nie byłoby to bardziej zachęcające.
bo jednak co by nie było to centra krwiodawstwa dobrze prosperują bo NFZ im za to sporo płaci więc ktoś na tej naszej dobrej woli sporo zarabia i to mnie ostatnio właśnie zastanawia i dziwi. że gani sie krwiodawców i robi się często problemy ze zwrotem za bilet (dojazd) a sami nieźle na tym zarabiają

lukq
10-09-2010, 20:09
to także prawda ;-), żebyśmy nie wiedzieli o tym, że taką kasę z tego mają to też pewnie sprawa by inaczej wyglądała.

Kiedyś jak byłem oddawać, był przede mną straszy pan, który przyszedł oddać krew za pieniądze, gdyż jak mówił nie ma co do garka włożyć dla dzieci, trochę głupi sposób z jednej strony, a z drugiej strony chciał dobrze.

Jeśli chodzi o zwrot za dojazd, to pierwszy raz o tym słyszę u mnie się tego chyba nie praktykuje.

ubek
10-09-2010, 21:15
NIe jestem przeciwny oddawaniu krwi za kasę, sam oddaje od kilku lat, nie mam wiele..... niecałe 18 litrów...
Lecz za każdym razem jak oddaję krew mam świadomość że kiedyś mogę sam jej potrzebować ( jako motocyklista jeszcze bardziej muszę uważać ) i chcę ją dostać.
Jeżeli ktoś bierze kasę za to, proszę bardzo... ale jak będzie potrzebował krew to niech za nią płaci - jak ktoś wyżej napisał krew ma wartość materialną.

KrzychuB
10-09-2010, 21:44
oddawania krwi za pieniądze :sciana: co się tym ludziom zachciewa :roll:

seth
10-09-2010, 23:22
KrzychuB, tak jak już wielokrotnie pisałem na zachodzie to normalne jest tylko u nas jest to traktowane honorowo.. ostatnio oddając krew usłyszałem właśnie rozmowę na ten temat i zacząłem szperać w necie. i dlatego ta kwestia mnie tak ciekawi bo temat jest naprawdę dość kontrowersyjny choć wg osób które rozmawiały wygląda to tak (i chyba autentycznie tak jest):
centra krwiodawstwa dostają kasę od NFZ'tu (z naszych składek)
my jako krewniacy oddajemy ją honorowo
czyli centra krwiodawstwa na nas zarabiają.
i w jeśli autentycznie tak jest czy jednak centra nie postępują trochę nie etycznie??

ubek
11-09-2010, 00:13
zarabiają bo muszą się utrzymać, muszą mieć sprzęt żebyś mógł oddać krew ( a tani nie jest ), pielęgniarki żeby Cie pokuły :D lekarzy kasa na badania krwi, przechowywanie, transport... itd... to kosztuje i ktoś za to musi zapłacić.

seth
11-09-2010, 10:15
no to skoro centra mają tyle kasy to czemu nie mogą się podzielić z krwiodawcami??
ja osobiście jestem zwolennikiem takiego rozwiązanie. bo dlaczego ktoś ma zarabiać na innym, co nie zmienia faktu że dalej będę honorowym krwiodawcą ale jakoś takim trochę zniesmaczonym. może to przez wzgląd na to ze ostatnio mnie dość dziwnie potraktowano (w Lublinie) dało się odczuć że robią łaskę z tego że wezmą moją krew

ubek
29-09-2010, 20:41
aż tyle kasy to one nie mają - koszta utrzymania są przecież ogromne a wiadomo jak płaci NFZ..

seth
29-09-2010, 22:26
oj mają oddawałem w wielu miejscach krew i widać to po tym czym jeździ personel i jak wyglądają niektóre stacje krwiodawstwa. ja osobiście może bym nie był aż takim zwolennikiem gdyby nie to że nie lubię tych ich czekolad a na dodatek nic mi nie daje zwolnienie bo jestem studentem. ci co pracują to spoko odliczą sobie od podatku itp. ale czy nie lepiej byłoby dawać na rękę tą kasę a nie przy rozliczeniu?? przecież na jedno by wyszło a ludzie nie pracujący mieliby coś z tego.

ubek
29-09-2010, 23:59
ja wychodzę z założenia że jak ktoś chce oddawać za kasę to ok ( już dość dawno o tym słyszałem ) tylko w razie wypadku niech sobie zapłaci za krew czy też składniki - może trochę nie humanitarne ale cóż... od dawna mam takie zdanie.

seth
30-09-2010, 00:03
ale my i tak w skłądkach za ubezpieczenie płacimy i za krew. bo to jest traktowane jak lek. więc dlaczego nfz płaci z naszy pieniędzy centrom krwiodawstwa za to co ktoś da. moim zdaniem na zachodzie rozwiązali problem braku krwi bardzo dobrze bo nie mają z tym problemów ii nie robią z siebie dziadów. i tak jak pisałem wcześniej skoro można dostać kase podczas rozliczenia PIT to czemu by nie zrezygnować z tego i nie dawać tej samej kasy na ręke??

yoyo
20-01-2011, 22:17
Tak troszkę odświeżę temat:

Z tego co widzę to co punkt krwiodawstwa to inne zasady ( i profity ). Ja np. oddaję regularnie w Krakowie i w Kielcach i mam trochę porównania:
W Kielcach (główny punkt - niedaleko majonezów:P ) - gorzej wyposażony punkt (starsza aparatura, fotele itd), grubsze igły, podejście do człowieka jakieś takie "robocze", zwrot za dojazd.

W Krakowie (szpital dziecięcy) - zwrotu za dojazd nie ma, panie bardzo miłe i atmosfera super, wyposażenie nowsze niż w Kielcach, dodatkowi sponsorzy:
np. ostatnio za oddanie Krwi dostałem karnet na 1 przejazd (wartość 20zł) gokartem, a moja żona Bon na 50zł do salonu masażu

Oddawałem też kilkukrotnie na akcjach (np. Uniwersytet Ekonomiczny robi chyba co rok w Listopadzie) i tam też atmosfera jest fajna, zawsze trafią się jacyś sponsorzy którzy rzucą jakiś gadżecik żeby było sympatyczniej.

Nie domagam się pieniędzy, oddaje bo wiem, że tak trzeba, ale zawsze będę wybierał te punkty w których bardziej doceniają nas dar.

Nomis
20-01-2011, 23:44
Temat jest troszkę prowokujący. Bo po pierwsze nigdy nie słyszałem o sytuacji aby w Polsce podczas jakiejkolwiek operacji pacjent musiał płacić za krew !!! ( Mój teść podczas operacji "zużył" 12 litrów krwi - i NIKT nie musiał za to płacić :sciana: )
Faktem jest że w tym czasie zarówno w zapasach szpitala jak i RSK były minimalne ilości każdej grupy krwi i lekarz poprosił rodzinę żeby powiadomila znajomych etc. że potrzebna jest każda grupa krwi i byłoby miło gdyby ktoś zechciał oddać krew nawet próbując to zrobić pierwszy raz.
Po drugie , NFZ nie płaci RSK za krew;tylko za pobieranie ,przechowywanie i transportowanie krwi a to jest diametralna różnica !!!
I w końcu po trzecie , oczywiście np:w Niemczech płacą za oddaną krew , podobnie jak za nerkę itp. TYLKO że wtedy taki dawca "wskakuje do odpowiedniego rejestru" i w przypadku zagrożenia życia na terenie Niemiec oczywiście zostanie udzielona mu niezbędna pomoc tyle że potem, jemu lub rodzinie zostaje przesłany rachunek do uregulowania i nie ma że boli...
Oczywiście prym w oddawaniu krwi za kasę wiedli kiedyś Polacy , zwłaszcza z zachodniej granicy.
Faktem jest że kiedyś HDK mieli o wiele większe przywileje - przyznane nazwijmy to centralnie. Dzisiaj to się bardzo zmieniło i pozostają nikłe , ale to czy HDK ma np:prawo do ulgi przejazdem lokalnym autobusem zalezy od lokalnych władz ktore lokalnie wybierają m.in lokalni HDK :lol:

Reasumując , chcesz oddawać za darmo i czuć w sercu "to coś znane tylko Tobie i innym krwiodawcą -oddawaj" ; nie chcesz -nie oddawaj; chcesz kasę za krew to ... płacz i płać :evil:

FilipGrze
15-02-2011, 14:20
Przeciez istniejet mozliwosc oddania krwi (skladnikow) odplatnie.
Cytat ze strony RCKiK:
"Dawcom krwi rzadkich grup i dawcom, którzy przed pobraniem krwi zostali poddani zabiegowi uodpornienia lub innym zabiegom w celu uzyskania osocza lub surowic diagnostycznych, przysługuje ponadto ekwiwalent pieniężny za pobraną krew i związane z tym zabiegi."
Pozdrawiam

Nomis
17-02-2011, 20:32
Oddawanie składników krwi to nie to samo co oddawanie krwi. Pozdrawiam :)

seth
16-10-2012, 14:42
Odświeżę temat po dzisiejszym oddaniu krwi po prostu muszę się podzielić garścią ciekawych informacji. Otóż będąc dziś oddać krew zauważyłem że ankiety są z lekka inne. Jak sie okazało ta inność polegała na zmianie ostatniej strony z polami odnośnie wyrażania zgody na różne rzeczy. Oczywiście chodziło głównie o pozwolenie na sprzedaż krwi oraz jej składników do produkcji leków. Ja oczywiście z góry wiedziałem że takiego czegoś nie podpisze ale poczekałem co na to lekarz i czy ma argumenty żeby mnie przekonał. Niestety po tych argumentach chyba sam lekarz zwątpił w słuszność sprawy. A cały proces oddawania i płacenia wygląda tak:
* Ministerstwo Zdrowia płaci za utrzymanie RCKiK
* Jak szpitalowi jest potrzebna krew to płaci dla RCKiK za ta krew PARANOJA
* Jak zamrożonym składnikom krwi kończy się ważność sprzedawane sa za granice żeby mogły zostać zrobione z nich leki ( Kolejna PARANOJA bo potem te leki kupujemy)
A więc powiedziałem lekarzowi że skoro ja oddaje za darmo krew ( RCKiK utrzymywane jest z podatków więc i za moje pieniądze) to chce żeby ona służyła ludziom za darmo ale skoro jest sprzedawana nawet do szpitali to już jest niedobrze ale nich tam będzie ratuje życie ludziom płacącym składki. Natomiast jak ma iść na leki za granice i kasa z tego idzie na RCKiK to ja tak nie chce. Ja ją mogę oddać na leki za darmo ale nie za kasę, A jak za kasę to ja tez chce mieć coś z tego. Lekarz odpuścił bo chyba zauważył że centra dostają 2 razy kasę na to samo. Dziwny jest ten nasz system bo wychodzi na to płacimy na utrzymanie pewnej firmy nie mając z niech żadnych dochodów a jak chcemy jej produkt to musimy płacić za niego. Chyba ten system idzie w złą stronę

byrrt
16-10-2012, 15:45
Paranoja - kolejna z resztą.. Żyjemy w nieciekawych czasach, prędzej czy później to wszystko szlak trafi ale do tego jeszcze tak szybko nie dojdzie. My będziemy musieli sprostać temu stanowi przejściowemu i to jest najgorsze. Ani nic zrobić się nie da ani końca tego nie widać - patowa sytuacja.. heh Mogę spytać co zrobiłeś? Oddałeś krew?

seth
16-10-2012, 15:50
Zapomniałem napisać. Krew oczywiście oddałem bo było kilka zgód do podpisania w tym ta o sprzedaży i dwie o przetwarzaniu danych osobowych. Nie wyraziłem tylko zgody na sprzedaż krwi. Jeśli by powiedzieli mi że w takim razie nie będę mógł oddać poprosiłbym o to na piśmie i oddal krew w Białymstoku bo jadę tam na weekend. I dlatego ja byłem od początku za tym żeby krwiodawcy dostawali jakąś kasę za oddaną krew. Bo skoro centra krwiodawstwa dostają kase 2 razy to powinni się podzielić. A nie łaskę robią że krew się odda i jeszcze czasem potrafi sie unieść że się nie dosłyszy jak wyczytuje na badanie.

mlodyzero
28-12-2012, 01:32
Nie wiem czy wiecie, może nie zauważyłem tego w temacie. Ale krew która nie zostanie użyta do transfuzji jest sprzedawana firmom farmacętycznym dobadań i produkowania leków. I w tedy centrum tak mało za to nie dostaje bo tam jest coś 150 - 250zł / jednostke

byrrt
28-12-2012, 03:07
Dawno o tym było (kotlet już ostygł) ale było..

Wysyłane z mojego GT-S5830 za pomocą Tapatalk 2

seth
28-12-2012, 11:50
od niedawna jest nawet taka klauzula w ankiecie. Ja nie wyraziłem na takie coś zgody. Po niemiłych namowach i żądaniach żebym to podpisał, panie wymiękły bo widzialy że mnie nie naciągnął.


I w tedy centrum tak mało za to nie dostaje bo tam jest coś 150 - 250zł / jednostke
ojro kolego a nie zl. Krew i jej składniki sa wysyłane do europy zachodniej bo w Polsce żadna firma tego nie przerabia.
Reasumując centra dostają kase na funkcjonowanie z Ministerstwa Zdrowia, szpitale kupują krew od Centr Krwiodawstwa za pieniądze NFZ, i jeszcze to trzecie źródło utrzymania. Czy to nie przegięcie?

MoniX
21-03-2013, 01:02
Ja chetnie oddawalabym krew poniewaz mam rzadką grupe BRh-
Niestety cierpie na hemofobie i mam lekką anemie.
Wiadomo, ze pieniazki za krew bylyby lepszym wabikiem ale to jednak ma byc gest dobroci, ktory wynagradzany jest symbolicznie. Mnie zadowolilaby nawet jedna czekolada ; )

seth
21-03-2013, 08:00
gest dobroci ale nowe ankiety mają klauzulę że twoja krew może być sprzedana na leki (a wiadomo że żadna wytwórnia leków z krwi nie znajduje sie w PL) ja tej klauzuli nie podpisuje i co??? i zawsze muszę się kłócić bo mnie chcą na siłę przekonać. Nie oszukujmy sie na naszej krwi nieźle zarabiają czyli my dajemy dar serca a oni mają kupe kasy.

byrrt
21-03-2013, 08:40
Wszędzie już chodzi tylko o kasę - nie ma się co oszukiwać. W medycynie widać to szczególnie..

franek552
22-03-2013, 18:10
Za krew zawsze brali kase lecz nikt o tym nie wiedział. Zmieniły się przepisy i teraz muszą informować dlatego wielkie bum sie zrobiło w temacie. Jak wiadomo nie każda krew pobrana nadaje się do przetoczenia (oczywiście po wielu procesach itd bo nikt nie dostanie 100% naszej krwi, bo "worek" do którego oddaliśmy krew to nie jest ten, który potem podpinają potrzebującemu -za wiele by pisać dlaczego część wie, a część sobie poczyta :) ) A ta krew a dokładnie jej część która nie nadaje się do przetoczenia idzie albo w "kosz" albo do firm farmaceutycznych produkujących leki.

monikazima123
05-04-2013, 01:00
Już chyba wszystko zostało tu powiedziane..
To trochę nie fair, że RCKiK robią nas tak w bambuko i są momenty, że wręcz żebrzą o tą krew, podczas gdy same na tym często zarabiają..
W obecnej sytuacji jak dla mnie powinna istnieć zapłata dla krwiodawcy. Równowartość 30 euro wydaje się bardzo rozsądną kwotą. Sama nie mogę oddawać krwi z różnych powodów, jednak jeśli ktoś to robi to czemu by go za to nie nagrodzić czymś więcej niż uśmiechem i tabliczką czekolady?

lukq
05-04-2013, 16:56
jednak jeśli ktoś to robi to czemu by go za to nie nagrodzić czymś więcej niż uśmiechem i tabliczką czekolady? Odpisaniem od podatku.

Tak na poważnie, to oddaje krew od dłuższego czasu, niestety ostatnio usłyszałem, że będą limity gdyż Szpitale nie mają kasy na zakup krwi od RCKiK.
My oddajemy krew za darmo a oni ją odsprzedają, za to utrzymują cały personel, kupują sprzęt i przyrządy, dla mnie jest to fer-play.
Istnieje przecież też możliwość oddania krwi dla osoby wskazanej przez Nas.

Nie che prowokować do żadnej kłótni, dzielić, czy uczyć. Jest to moje zdanie. Krew będę oddawał dalej, czy będą płacić, czy nie.

seth
06-04-2013, 00:11
Odpisaniem od podatku.

dużo nie na odpisujesz. na samym początku tego wątku pisałem że to jest no fair ale spotkałem się ze srogą krytyką. teraz widzę że coraz więcej ludzi zauważa że to jest nie w porządku że jesteśmy dojeni a cierpi an tym pacjent