Witamy na Fiat Klub Polska
Posty od 1 do 4 z 4
  1. #1
    Master
    Dołączył
    05 styczeń 2010
    Skąd
    Nowy Sącz
    Wiek
    33
    Postów
    1,496
    Auto
    Renault Scenic 1.6
    Rocznik
    1997

    [coś fajnego] Jakiego przebiegu się bać?

    Czynnikiem, który w znaczny sposób wpływa na cenę pojazdu używanego jest przebieg. Na jego podstawie - przynajmniej teoretycznie - można określić stan techniczny, w jakim znajduje się dane auto.

    Zwłaszcza w Polsce, z tym ostatnim bywa jednak różnie. Cofanie wskazań liczników to powszechna praktyka. Na szczęście, coraz częściej ustalenie oryginalnego przebiegu nie jest trudne.

    Dysponując numerem VIN pojazdu w Autoryzowanych Stacjach Obsługi wielu marek, sprawdzić można kiedy i przy jakim przebiegu dokonano ostatniego przeglądu. W przypadku aut sprowadzonych ze Szwecji korzystając ze strony udostępnionej przez tamtejsze Ministerstwo Transportu (http://www21.vv.se/fordonsfraga/FragaPaAnnatFordon.aspx) podając tamtejszy numer rejestracyjny, bez trudu sprawdzimy pełną historię konkretnego auta. Z przebiegiem wiąże się jednak parę mitów, które w znaczny sposób wpływają na to, jak kształtuje się polski rynek pojazdów używanych. Dlatego właśnie, warto wiedzieć, przy jakim przebiegu spodziewać się można konkretnych wydatków.

    100 tys. km to jak "nówka"


    Wertując ogłoszenia nie sposób przeoczyć, że przebiegi większości oferowanych do sprzedaży aut oscylują w okolicach 120-150 tys. km. Handlarze nieprzypadkowo ukochali sobie właśnie ten przedział.

    Wielu polskich kierowców "pierwsze szlify" zdobywało na maluchach, dużych fiatach, wartburgach i innych przestarzałych konstrukcyjnie samochodach z szeroko pojętego Bloku Wschodniego. Wówczas również utarło się przekonanie, że auto z przebiegiem 100 tys. km rzadko kiedy nadaje się jeszcze do jazdy, 150 tys. km traktowano jako początek śmierci technicznej. Pamiętajmy jednak, że tamtejsze samochody miały bardzo archaiczną konstrukcję (np. wał korbowy podparty jedynie na trzech łożyskach), wiele do życzenia pozostawiały również ówczesne oleje.
    Zanim zdecydujmy się na konkretny model radzimy poświęcić chwilę na zgłębienie jak największej ilości informacji. Polecamy zwłaszcza internetowe kluby i forma użytkowników konkretnych pojazdów. Za ich pomocą, z dużą dozą prawdopodobieństwa, będziemy mogli określić górną granicę przebiegu, przy którym dany model zaczyna mieć konkretne problemy.
    Pojazdy różnych klas, w różny sposób znoszą takie same przebiegi. Auta klasy średniej i wyższej z reguły projektowane są na większy przebieg niż samochody miejskie.
    W przypadku współczesnych, zagranicznych konstrukcji przebieg rzędu 100 tys. km to dopiero "wstęp" do eksploatacji. Prawidłowo użytkowany pojazd nie powinien w tym czasie ulec żadnej poważnej awarii, wnętrze nie powinno mieć praktycznie żadnych śladów eksploatacji.

    200 tys. km? To dopiero połowa życia!


    Dopiero przy przebiegu rzędu 200 tys. km spodziewać się już można pewnych wydatków, ale również ta liczba nie powinna odstraszać kupujących. 200 tys. km traktować można jako "połowę życia" większości współczesnych pojazdów.

    Przy takim przebiegu ingerencji mechanika wymagać może chociażby sprzęgło czy układ hamulcowy, mają też prawo pojawić się pewne usterki osprzętu (np. rozrusznik, alternator). W przypadku aut poruszających się po polskich drogach większego przeglądu wymagać też może zawieszenie. Istnieje również stosunkowo duże prawdopodobieństwo pojawienia się niewielkich wycieków z silnika (uszczelka pokrywy zaworów, miski olejowej).
    W żadnym wypadku nie powinniśmy jednak skreślać z listy naszych zainteresowań pojazdów z takim przebiegiem. Dokładna inspekcja i usunięcie kilku drobnych usterek nie będzie kosztowało majątku. Po tzw. "dużym przeglądzie", jeszcze długo będziemy mogli cieszyć się naszym autem.

    Wzmożoną czujność należy jednak zachować w przypadku nowoczesnych silników diesla, w których jako element eksploatacyjny traktuje się np. dwumasowe koło zamachowe. Jego wymiana (zaleca się to zrobić wraz z wymianą sprzęgła) kosztować może około 3 tys. zł. Pamiętajmy jednak, że to cena, jaką trzeba zapłacić za niskie spalanie i wyższą kulturę pracy nowych diesli.

    300 tys., czyli koniec "bezproblemowej eksploatacji"


    Wyznacznikiem końca "bezproblemowej eksploatacji" jest przeważnie przebieg rzędu 300 tys. km. Oczywiście wiele zależy od sposobu jazdy i serwisowania, ale większość aut z przebiegiem powyżej 300 tys. km nosi już wyraźnie ślady zużycia. Wytarta kierownica i spękana skóra na siedzeniach to nie jedyne niedogodności. Przy takim dorobku musimy się już liczyć z poważniejszymi usterkami.
    O ile w wielu przypadkach np. silnik wciąż znajdować się może w niemal idealnym stanie, o tyle inne podzespoły zużywać się mogą w znacznie szybszym tempie. Problemy sprawiać już może skrzynia biegów (wyrobione synchronizatory i "wodziki"), układ chłodniczy (wycieki, rozszczelnione chłodnice) czy przekładnia kierownicza. Powinniśmy być też przygotowani na drobne acz dokuczliwe usterki elektryki (siłowniki szyb i centralnego zamka, awarie czujników itd.).
    Pamiętajmy jednak, że również auto z takim przebiegiem może znajdować się w BARDZO DOBRYM STANIE TECHNICZNYM. Kluczem do jego zachowania jest odpowiednie serwisowanie i sposób eksploatacji. Wiele sprowadzonych z zachodu samochodów klasy średniej z silnikami diesla legitymuje się podobnymi przebiegami. Jeśli auta były "do końca" serwisowane, co potwierdzają wpisy w książce serwisowej i pracownicy ASO (często można to sprawdzić po numerze VIN) jest duże prawdopodobieństwo, że samochód posłuży jeszcze przez dłuższy czas.
    Np. w Niemczech, gdzie jest dobrze rozbudowana sieć bezpłatnych autostrad, nawet czteroletnie auta mogą legitymować się takim przebiegiem. Na szczęście zapisana, oryginalna, książka serwisowa pozwala sądzić, że wszystkie usterki usuwano na bieżąco, a w aucie zamontowanych jest wiele nowych podzespołów.

    400 tys. km - śmierć techniczna


    Auta z przebiegami powyżej 400 tysięcy km, z nielicznymi wyjątkami, jak chociażby stare pojazdy z leciwymi wolnossącymi dieslami, to w większości tzw, "jeżdżące skarbonki". Silniki dochodzą już do kresu swoich możliwości, mniej więcej taki przebieg wyznacza również kres działania większości istotnych elementów, jak np. skrzynia biegów.

    Oczywiście i w takim przypadku zapisana książka serwisowa pozwala sprawdzić, czy w tzw. "międzyczasie" w aucie nie zamontowano już drugiej skrzyni czy przekładni kierowniczej, ale decydowanie się na taki samochód bez możliwości sprawdzenia historii serwisowej konkretnego egzemplarza to jawne proszenie się o kłopoty.
    Przed zakupem takiego auta bezwzględnie udajmy się na duży przegląd, w ramach którego mechanik powinien zmierzyć również ciśnienie w cylindrach (niestety, by mieć 100% pewności co do kondycji silnika wypadałoby najpierw zmienić olej!)

    Pomyśl, ile chcesz pojeździć


    Zanim zdecydujemy się na konkretne auto zastanówmy się, jak długo planujemy nim jeździć. W Polsce, przeciętny kierowca przejeżdża rocznie około 20 tys. km. Oznacza to, że decydując się na samochód z potwierdzonym(!) przebiegiem rzędu 250 tys. km, po wykonaniu "dużego" przeglądu mamy przed sobą 2-3 lata spokojnej eksploatacji!

    Zjawisko cofania liczników przez handlarzy to jawne oszustwo, ale wynika ono w dużej mierze z chęci zaspokojenia popytu. Jeśli wszyscy chcą kupić dziesięcioletniego diesla z przebiegiem 150 tys. km, nie powinno nikogo dziwić, że właśnie takich aut będzie w ogłoszeniach najwięcej... Często zdecydowanie lepszym wyjściem okazuje się zakup auta z większym, lecz potwierdzonym przebiegiem, niż mniejszym, którego nikt nie będzie w stanie zweryfikować...

    [size=1]źródło http://motoryzacja.interia.pl/wydarz...ie-bac,1530231[/size]
    https://www.facebook.com/RenaultScenicKrzychuB/



  2. Chcesz dołączyć do nas? Zarejestruj się!
  3. #2
    Administrator
    Dołączył
    28 sierpień 2009
    Skąd
    Gdynia/Lębrok
    Postów
    11,077
    Auto
    FF 1.8 TDCi
    Rocznik
    2001
    Cytat Napisał KrzychuB
    Zjawisko cofania liczników przez handlarzy to jawne oszustwo, ale wynika ono w dużej mierze z chęci zaspokojenia popytu. Jeśli wszyscy chcą kupić dziesięcioletniego diesla z przebiegiem 150 tys. km, nie powinno nikogo dziwić, że właśnie takich aut będzie w ogłoszeniach najwięcej... Często zdecydowanie lepszym wyjściem okazuje się zakup auta z większym, lecz potwierdzonym przebiegiem, niż mniejszym, którego nikt nie będzie w stanie zweryfikować...
    święta racja, którą można powtarzać w koło a nie którzy i tak będą szukać kręconego 10 latka z przebiegiem 130kkm

    Przed założeniem nowego tematu zapoznaj się z :
    Regulamin | Szukaj | Skargi |
    Kontakt| Zanim stworzysz nowy temat

    Jest:
    -rower
    -FF 1.8 TDCi
    Było:
    -Brava 1.4 S 75 KM
    -Marea 1.9 JTD na FKP

  4. #3
    Nowy klubowicz
    Dołączył
    20 wrzesień 2010
    Skąd
    Toruń
    Postów
    2
    Auto
    Siena 1.2 HL
    Witam po raz pierwszy na forum!
    Z uwagi na to, że niedawno kupiłem auto z przebiegiem 250 000 km i nie zamierzam jeździć dłużej niż rok czasu słowa które przed chwilą przeczytałem wyjątkowo poprawiły mi humor

  5. #4
    Klubowicz
    Dołączył
    28 grudzień 2008
    Skąd
    kocialin
    Postów
    363
    Auto
    Uno 1,0 86r, Seicento 1,2 00r
    nie bronię cofających liczniki ale w PL ludzie są sami sobie winni...
    kierowcy mająć w pamięci że ich maluch czy trabant 20 lat temu po 100kkm nadawał się do remontu boją się aut z dużymi przebiegami i szukają aut które nie istnieją...
    jest popyt to i podaż.
    co do przebiegów powiem tylko tyle iż odpowiednio serwisowany pojazd mający nawet 500kkm może być ciągle bezawaryjny a nieliczne wyjątki potwierdzają regułę...
    to tylko kwetia tego jak właściciel podchodzi do auta i czy stać go poprostu na dobry serwis


 

Podobne tematy

  1. Podswietlanie licznikia przebiegu. Jak naprawic??
    Napisany przez Witek15145 na forum Bravo, Brava, Marea
    Odpowiedzi: 14
    Ostatni post: 25-02-2017, 19:42
  2. [coś fajnego] 15-lecie Fiat Barchetta - Turyn2010
    Napisany przez Turyn2010 na forum Na luzie, po pracy
    Odpowiedzi: 22
    Ostatni post: 22-02-2010, 20:46
  3. [coś fajnego] EasyMusicFind
    Napisany przez ggta na forum Na luzie, po pracy
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post: 24-08-2009, 12:59
  4. [coś fajnego] Super gra wyścigowo-internetowa Xracer
    Napisany przez benykulka na forum Kącik rozrywek
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post: 14-08-2009, 12:16
  5. [coś fajnego] Samochód na wode?-wodór?
    Napisany przez artur 2310 na forum Na luzie, po pracy
    Odpowiedzi: 14
    Ostatni post: 13-02-2009, 19:32

Odwiedzający znaleźli nas szukając w sieci

fiaty do jakiefo przeebiegu

http://www.iparts.pl