Witamy na Fiat Klub Polska
Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 12
Posty od 16 do 17 z 17
  1. #16
    Moderator
    Dołączył
    03 wrzesień 2010
    Skąd
    .
    Postów
    4,506
    Auto
    Stilo MJTD 1.9 8V 120 KM
    Rocznik
    2006
    Cytat Napisał RafalWawa Zobacz post
    Nie spotkalem się z przypadkiem wytartych krzywek w JTD / MJET niezaleznie od DPF, a co do wyjacego turbo - o wiele łatwiej go uszkodzić w inny sposób niż akurat przez opory stawiane dpf-em.
    Za to spotkalem masę ludzi (niedouczonych albo cynicznych - bo żyjących z wycinania dpf-ów) wmawiających niekumatym klientom że cokolwiek w aucie się nie dzieje ( a zwłaszcza przy silniku) to paaaaanie, DPF trza wywalić. Sam miałem przynajmniej z 10 takich diagnoz, wliczając ASO. Zawsze było coś innego - coś po czym DPF wracał do normalnej pracy.
    Nie mniejszy cynizm przyświecał również twórcom instrukcji samochodów wyposażonych w filtr DPF, którzy przewidzieli interwały wymiany oleju po 30 tys. km. Czy stosujesz się do tych zaleceń Rafale? Wracając jednak do tezy postawionej w temacie, że DPF jest wyznacznikiem kondycji pojazdu. Przypominam, że temat nie dotyczy aut nowych, tylko przykładowo takich jak Twoje czyli 10 letnie. Nie powiesz mi chyba, że sprawność DPF'a w aucie 10 letnim, często z przebiegiem do "negocjacji" jest taka sama jak w aucie salonowym? Nie będzie się nad tym zastanawiał mechanik/tuner, który wie, że większość aut sprowadzają handlarze, którzy obowiązkowo korygują przebieg i na szybko łatają większe problemy. Pewnie dlatego często na początek usłyszysz - "wyciąć DPF". Czytałem artykuł nt DPF'ów i wynika z niego, że ich żywotność to średnio 150-200 tys. km. Oczywiście są auta, w których DPF wytrzymuje więcej, ale pewnie są one użytkowane w trybie 90% poza miejskim. Zatem kolejna kwestia - odpowiednie warunki dla dopaleń DPF. W mieście na pewno ich nie znajdziesz, chyba że mieszkamy we Wrocławiu, Krakowie czy Bydgoszczy, które mają fajne obwodnice. W pipidówkach jest już nieco gorzej. Moje 3 ostatnie dopalania to dopalania w korkach - np. we Władysławowie. Po powrocie z urlopu sprawdziłem olej - stan PODWYŻSZONY, konsystencja TRAGICZNA. W tym momencie po raz kolejny objawia się cynizm producentów aut. W moim Stilo z 2006 roku zrezygnowano z czujnika poziomu oleju dostępnego z poziomu wyświetlacza na desce rozdzielczej. We wcześniejszych rocznikach Stilo (JTD 115KM) taki czujnik i taka funkcja były. Czym zatem kierował się producent? Przebiegłość? Oszczędności? A może jedno i drugie. Mało tego, ja jako posiadacza auta z DPF nie mam praktycznie żadnej możliwości kontroli nad dopalaniem filtra. Jego dopalanie równie dobrze może się zainicjować za 10 jak i za 100 km. Sytuacje kiedy ktoś wracając z długiej trasy wjeżdża do garażu i nagle po pracy silnika, zapachu i chwilowych spalaniu orientuje się, że właśnie rozpoczęło się dopalanie nie są odosobnione. Na YT znajdziesz filmik posiadacza nowej Skody, który właśnie wrócił z trasy, wjechał do ogólnodostępnego, podziemnego garażu (prawdopodobnie w centrum miasta) i nagle rozpoczęło się dopalanie. Facet mając na uwadze, że i tak nie dojedzie do ekspresówki aby DPF wypalić w warunkach optymalnych pozostał w garażu zadymiając go niemiłosiernie spalinami. Gdzie tu ekologia się pytam?
    Ostatnio edytowane przez boch ; 28-08-2016 o 16:56
    Nie pomagam na PW. Masz problem, załóż temat albo dopisz się do istniejącego.



  2. Chcesz dołączyć do nas? Zarejestruj się!
  3. #17
    Klubowicz
    Dołączył
    24 luty 2015
    Skąd
    Warszawa
    Postów
    244
    Auto
    Toyota C-HR HSD / Mondeo 2.2 TDCI 175KM / była Croma 1.9 150KM
    Rocznik
    2016 / 2008 / 2005
    Cytat Napisał boch Zobacz post
    Nie mniejszy cynizm przyświecał również twórcom instrukcji samochodów wyposażonych w filtr DPF, którzy przewidzieli interwały wymiany oleju po 30 tys. km. Czy stosujesz się do tych zaleceń Rafale? Wracając jednak do tezy postawionej w temacie, że DPF jest wyznacznikiem kondycji pojazdu. Przypominam, że temat nie dotyczy aut nowych, tylko przykładowo takich jak Twoje czyli 10 letnie. Nie powiesz mi chyba, że sprawność DPF'a w aucie 10 letnim, często z przebiegiem do "negocjacji" jest taka sama jak w aucie salonowym? Nie będzie się nad tym zastanawiał mechanik/tuner, który wie, że większość aut sprowadzają handlarze, którzy obowiązkowo korygują przebieg i na szybko łatają większe problemy. Pewnie dlatego często na początek usłyszysz - "wyciąć DPF". Czytałem artykuł nt DPF'ów i wynika z niego, że ich żywotność to średnio 150-200 tys. km. Oczywiście są auta, w których DPF wytrzymuje więcej, ale pewnie są one użytkowane w trybie 90% poza miejskim. Zatem kolejna kwestia - odpowiednie warunki dla dopaleń DPF. W mieście na pewno ich nie znajdziesz, chyba że mieszkamy we Wrocławiu, Krakowie czy Bydgoszczy, które mają fajne obwodnice. W pipidówkach jest już nieco gorzej. Moje 3 ostatnie dopalania to dopalania w korkach - np. we Władysławowie. Po powrocie z urlopu sprawdziłem olej - stan PODWYŻSZONY, konsystencja TRAGICZNA. W tym momencie po raz kolejny objawia się cynizm producentów aut. W moim Stilo z 2006 roku zrezygnowano z czujnika poziomu oleju dostępnego z poziomu wyświetlacza na desce rozdzielczej. We wcześniejszych rocznikach Stilo (JTD 115KM) taki czujnik i taka funkcja były. Czym zatem kierował się producent? Przebiegłość? Oszczędności? A może jedno i drugie. Mało tego, ja jako posiadacza auta z DPF nie mam praktycznie żadnej możliwości kontroli nad dopalaniem filtra. Jego dopalanie równie dobrze może się zainicjować za 10 jak i za 100 km. Sytuacje kiedy ktoś wracając z długiej trasy wjeżdża do garażu i nagle po pracy silnika, zapachu i chwilowych spalaniu orientuje się, że właśnie rozpoczęło się dopalanie nie są odosobnione. Na YT znajdziesz filmik posiadacza nowej Skody, który właśnie wrócił z trasy, wjechał do ogólnodostępnego, podziemnego garażu (prawdopodobnie w centrum miasta) i nagle rozpoczęło się dopalanie. Facet mając na uwadze, że i tak nie dojedzie do ekspresówki aby DPF wypalić w warunkach optymalnych pozostał w garażu zadymiając go niemiłosiernie spalinami. Gdzie tu ekologia się pytam?
    Możemy się spierać czy to cynizm polityków, producentów aut, czy złego świata.. Ja na ten świat nie mam wplwu więc muszę żyć z tym co jest
    Natomiast - od mechanika któremu oddaję auto, tak jak od lekarza: oczekuję skutecznej i rzetelnej diagnozy przyczyn awarii i jej usunięcia - w takim zakresie w jakim to jest niezbędne do wyeliminowania przyczyny źródłowej i przywrócenia pełnej sprawności - wiec propozycja amputacji gdy można wyleczyć antybiotykiem mnie nie bawi - a tak właśnie działają ci "wycinacze". I to "ze na pewno kręcony" (mój na pewno nie jest kręcony) to żadne usprawiedliwienie - ma zdiagnozować faktyczne przyczyny i je usunąć. Koniec i kropka
    Capsel lubi to.


 
Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 12

Podobne tematy

  1. 1.3 multijet brak mocy
    Napisany przez andrews29 na forum Grande Punto
    Odpowiedzi: 13
    Ostatni post: 11-05-2016, 10:38
  2. Brak mocy w silniku 1.9 Multijet
    Napisany przez mililitr na forum Rozmowy o technice
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post: 06-02-2016, 13:13
  3. Odpowiedzi: 18
    Ostatni post: 25-09-2015, 22:00
  4. 1.3 multijet brak mocy
    Napisany przez b8tz na forum Doblo
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post: 16-04-2014, 22:00
  5. 1,3 MultiJet i brak mocy
    Napisany przez a.chudzicki na forum Idea
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post: 01-02-2012, 17:19

Odwiedzający znaleźli nas szukając w sieci

p0238 blad fiat sedici 1.9

Tagi dla tego tematu

http://www.iparts.pl