Witamy na Fiat Klub Polska
  • Warsztaty - ufać, czy kontrolować?

    Wizyta w warsztacie nie zawsze kończy się zadowalającym efektem. Jak postępować, by nie dać się oszukać nieuczciwym mechanikom?
    Około 50 % polskich kierowców korzysta statystycznie z usług warsztatów samochodowych. Zazwyczaj są to dwie wizyty rocznie, bardzo nieliczna grupa użytkowników robi to trzy razy w roku. Aż 70 % klientów wybiera niezależne warsztaty prywatne, w znacznej mniejszości są zatem ci, którzy serwisują swój pojazd w autoryzowanych stacjach obsługi. Wynika to z faktu, że osoby kupujące auta na rynku wtórnym, będące w naszym kraju w ogromnej większości, omijają autoryzowane placówki szerokim łukiem. Podobnie jest z przeważającą liczbą kierowców, którzy kupili nowy samochód w salonie ale którym skończyła się już fabryczna gwarancja.


    Niechęć do odwiedzin w ASO bierze się głównie z cen, dużo wyższych właśnie w serwisach z autoryzacją. Użytkowników aut nie przekonują przy tym zapewnienia, że jakość usług w fabrycznych warsztatach jest wyższa. Bo też nie zawsze jest to prawdą, o czym wszyscy doskonale wiedzą. Prywatne serwisy też nie zawsze są kompetentne i uczciwe. Zarówno w przypadku autoryzowanych jak i prywatnych placówek mamy do czynienia z rozmaitym poziomem usług. Jeśli klient nie ma sprawdzonego miejsca, w którym obsługa i naprawy dokonywane są w sposób fachowy i uczciwy, to tak naprawdę nie wie, co go czeka w serwisie i czy wyjedzie z niego zadowolony. Kierowcę może również spotkać sytuacja, że musi skorzystać z usług warsztatu podczas weekendowego czy urlopowego wyjazdu, a wtedy również będzie miał do czynienia z „nieznajomą” placówką. Co zrobić, by każda wizyta na stanowisku serwisowym była satysfakcjonująca i kosztowała tyle, co trzeba ?


    Podstawowym warunkiem jest możliwość obserwowania tego, co jest robione przy samochodzie. Nie wszystkie serwisy dopuszczają możliwość wejścia na halę warsztatową, ale uczciwe placówki, nie mające nic do ukrycia powinny mieć przynajmniej przeszklenie, umożliwiające doglądanie swojej własności. Istnieje wówczas możliwość sprawdzenia, czy mechanicy nie pracują przy innych elementach niż obejmuje zlecenie, jakie wykorzystują części zamienne i jaki jest całkowity zakres prac, wykonywanych podczas obsługi czy naprawy.


    Obserwacja samochodu to niezwykle ważny element wizyty w serwisie. Nieuczciwi mechanicy mogą wpisywać do zlecenia prace, które wcale nie były wykonywane, a które mocno podnoszą koszt rachunku. W przypadku młodszych aut mogą też demontować jeszcze „świeże” elementy i podmieniać je na stare, mocno wyeksploatowane. Zdarza się, że z serwisowanych samochodów giną spod maskownic głośniki albo elementy wyposażenia. Jeśli mamy auto na oku takie praktyki są bardzo utrudnione.


    Druga faza kontroli to analiza rachunku z warsztatowej naprawy. Nie przyjmujmy beztrosko kwitu i nie kierujmy się od razu do kasy. Sprawdźmy najpierw, co wpisano na fakturę i czy rzeczywiście ma to uzasadnienie. O wszelkie nieścisłości i „dziwne” wpisy pytajmy i żądajmy wyjaśnień. Naszą uwagę powinny zwrócić przede wszystkim pozycje, dotyczące części i robocizny nie związane z usterką w naszym samochodzie. Kwestionujmy też podejrzanie wysokie ceny części lub usług, żądając wglądu do cennika.


    Przed decyzją o wyborze warsztatu sprawdzajmy również, co proponują wybrane placówki w kwestii konkretnej naprawy. Wiele serwisów „specjalizuje się” w wymianach całych podzespołów, by koszt naprawy był jak najwyższy. Naciągają w ten sposób klientów i zapewniają sobie większe zyski. Warto poszukać tych, którzy zrobią to w inny sposób, naprawiając tylko faktycznie uszkodzone elementy. Sporo pieniędzy pozostanie wówczas w portfelu.


    W razie wątpliwości, zwłaszcza gdy samochód po naprawie nie spisuje się tak, jak powinien, można odwiedzić inny warsztat dla sprawdzenia tego, co było zrobione wcześniej. Oko wprawnego mechanika szybko rozpozna fuszerkę. Nader często okazuje się, że zamiast fabrycznych elementów wpisanych na fakturze zastosowano tanie zamienniki, a zamiast fachowych napraw przy użyciu solidnych akcesoriów dokonano jedynie taniej prowizorki, która w krótkim czasie zaowocuje kolejnymi kłopotami. W takich przypadkach możemy wrócić do nieuczciwego serwisu i zażądać ponownej naprawy. W razie odmowy można poprosić o ekspertyzę rzeczoznawcę i z takim dokumentem wyjść na drogę sądową przeciwko nieuczciwej placówce.


    Jaka może być skala warsztatowego „kombinatorstwa” ? Pokazują to przykłady z codziennego życia. Typowa sytuacja to samochód przyjeżdżający do serwisu na przykład z włączoną kontrolką „check engine” i z dławiącym się co jakiś czas silnikiem. Właściciel prosi o usunięcie usterki i zleca naprawę. Auto znika za bramą serwisu, oczekujący przy kawie kierowca nie ma z nim żadnego kontaktu. Po godzinie samochód zostaje przyprowadzony po naprawie, a rachunek opiewa na 1800 zł. Użytkownik nie wie, co naprawdę było zrobione przez mechaników i co zostało wymienione. Po kilku miesiącach, w podobnej sytuacji, odwiedza warsztat polecony przez znajomego. Kontrolka „check engine” znowu sygnalizuje usterkę, ale tym razem interwencja na oczach kierowcy trwa dosłownie kilka minut a rachunek opiewa na 100 zł. Możliwe, że poprzednim razem usterka była poważniejsza, a koszty robocizny i części wyższe. Problem polega jednak na tym, że właściciel nie mógł tego sprawdzić i być może został oszukany na 1700 zł.


    Inny przykład z życia wzięty to połamany stelaż fotela kierowcy. Pierwszy z odwiedzanych warsztatów proponuje jedynie wymianę kompletnego stelaża za 3000 zł. W innym dokonano naprawy zniszczonych elementów i rachunek zamknął się kwotą 600 zł. Samochód był w pełni sprawny, kierowca zyskał zadowolenie a portfel schudł nieznacznie. I o to właśnie chodzi w warsztatowej codzienności.


    Zdaniem eksperta
    Mariusz Kanter
    rzeczoznawca samochodowy


    Nie ufajmy bezgranicznie warsztatom. Tak jak wielu oszustów opanowało rynek samochodów używanych tak i w branży warsztatowej działa mnóstwo kanciarzy i kombinatorów. Dobrą praktyką jest znalezienie warsztatu o nieposzlakowanej opinii i wpisanie się na listę jego stałych klientów. Nietrudno znaleźć takie adresy na forach internetowych, bowiem kierowcy chętnie dzielą się wiedzą o uczciwych placówkach z miłą obsługą. Szczególnie godne polecenia są kluby zrzeszające właścieli konkretnych aut, bowiem mają one wiedzę na temat warsztatów wyspecjalizowanych w naprawach określonych marek i modeli. Zawsze jednak trzymajmy się zasady, że nie opuszczamy naszego auta i mamy je pod kontrolą.

    Źródło: Motofakty
    wypowiedzi 1 wypowiedź
    1. Avatar krzysztof2345
      krzysztof2345 -
      Niektóre warsztaty/serwisy przeszklone są, ale nadzór klienta można łatwo wyeliminować. Wystarczy powiedzieć klientowi, żeby samochód dostarczył na 6 rano, a jak przyjedzie poinformować, że samochód będzie gotowy na drugi dzień na godzinę 14. Na 5 wizyt w cm toruńska na Krasnobrodzkiej 3 razy miałem taką sytuację. A pozostałe dwie to były tylko: przegląd akcja zima + wymiana akumulatora oraz eko-przegląd+wymiana prawej żarówki bez poważniejszych napraw.
http://www.iparts.pl